Rimmel Scandaleyes Retro Glam Mascara. Mój ulubiony tusz!

Przyszedł czas na recenzję jednego z moich ulubionych tuszy do rzęs (o ile nie ulubionego). Mowa o maskarze Rimmel Scandaleyes Retro Glam. Wprowadzono go do oferty około rok temu, wtedy go właśnie kupiłam. Kosztował w Rossmannie na promocji około 20 zł, co jest, moim zdaniem, odpowiednią ceną za tusz. Cena regularna 30,99 zł jest dla mnie za wysoka.

It’s high time I reviewed one of my favourite mascaras, Rimmel Scandaleyes Retro Glam. I bought it almost a year ago, right after it had been introduced. It cost 20 zł (= 4,5€) on sale, which is fine for me. The regular price of 30,99 zł (= 7€) is too high, in my opinion.

Rimmel Scandaleyes Retro Glam Mascara

Szczoteczka jest wykonana ze sztucznego włosia, bardzo gęsta, wyprofilowana w kształcie pękatej klepsydry i po prostu ogromna. Najpierw pomyślałam, że nie będę potrafiła jej użyć, zwłaszcza że mam dość małe oczy. Okazało się jednak, że nie jest tak źle. Muszę przyznać, że do tej pory nie znalazłam innej szczoteczki, która podkreślałaby moje rzęsy w tak wyraźny sposób i to za jednym pociągnięciem. Używałam wiele maskar z różnymi szczoteczkami i efekt nigdy nie był aż taki widoczny. Bardzo lubię też Maybelline Colossal Volum’ Express 100% Black ze standardową szczoteczką z włosia i Max Factor Masterpiece Max ze szczoteczką silikonową, ale one podkreślają moje rzęsy bardzo delikatnie. Wiele użytkowniczek Retro Glam narzeka na wizaz.pl, że nie widzi żadnego pogrubienia albo uzyskuje efekt ‘owadzich nóżek’. Naprawdę nie mogę się podpisać pod tymi negatywnymi opiniami.

The applicator is a fibre bristle brush, which is very thick. It has a shape of an hourglass and is simply enormous! First I thought I wouldn’t be able to use it properly, because I have rather small eyes. Luckily, it turned out to be not so bad. I have to admit that I haven’t found a brush that would give me so much volume as this one does. And I usually apply only one coat. I have tried a lot of different mascaras, but the effect was never so visible. On the other hand, it provides very natural look. I really like Maybelline Colossal Volum’ Express 100% Black with a standard fibre brush and Max Factor Masterpiece Max with a small and precise silicone brush, but they define my lashes in a very delicate way. A lot of Retro Glam's users claim that they don’t notice any volume and the mascara looks bad. I can’t agree with those negative opinions.

Rimmel Scandaleyes Retro Glam Mascara

Tusz czasem sklejał rzęsy, ale nie znam niestety takiego, który by tego nie robił. Na szczęście z pomocą zawsze przychodzi mi grzebyczek Inglota. Kiedy tusz był świeży, to nie zostawiał żadnych grudek, ale jak zaczął podsychać, to niestety pojawiły się takowe. W tym przypadku nie pomogło nawet kilka kropel Duraline. Postanowiłam więc rozstać się z tą maskarą. Kupiłam jednak kolejną, ale w wersji Extreme Black, i czeka ona teraz w zapasach, bo na razie mam jeszcze kilka innych tuszy do zużycia.

I have to say that the mascara sometimes cause my lashes to stick to each other, but for me it’s the case with all other mascaras, too. Luckily, I have a special comb from Inglot which helps me deal with the problem easily. When my Rimmel Scandaleyes Retro Glam was new, it didn’t leave any clumps on my lashes, but as soon as it started to dry it also begin to get lumpy. Even a couple of drops of Inglot’s Duraline did not deal with it. So I decided to throw it away, but I bought a new one, in Extreme Black. However, it has to wait, because I have quite many mascaras right now.

Nie mam zastrzeżeń co do trwałości, bo maskara wytrzymywała zawsze do demakijażu, i nie rozmazywała się za bardzo. Czasem tylko lekko się kruszyła, ale nie trafiłam jeszcze na taką, która by się w ogóle nie osypywała. Często łzawią mi oczy, więc niekiedy kolor się trochę rozmywał na powieki, ale nie było tragedii. W zasadzie jedynym poważniejszym problemem, jaki miałam z tym tuszem, było to, że efektem ubocznym rozmiaru szczoteczki było ciągłe brudzenie sobie nią powiek. Ale tak jak wspominałam, mam małe oczy i krótkie rzęsy, więc można się było tego spodziewać. Jednak dla efektu można było pocierpieć.

I can’t say anything negative about the lasting properties, as the mascara was fine until I removed it. It didn’t smudge too much, however, it did crumble a bit. Actually, I notice that with other products, too. I have a small problem with lacrimation, so the mascara sometimes went a little smudgy, but it wasn’t very bad. The only big issue I had with this product was the difficulty to apply it without getting dirty all over my eyelids. Unfortunately, it was inevitable, because as I said, I have small eyes and short lashes. Nevertheless, I can stand it if the final effect is satisfying.

Rimmel Scandaleyes Retro Glam Mascara

Bardzo lubię Rimmel Scandaleyes Retro Glam i chociaż może nie jest to tusz idealny, to sięgam po niego często, zwłaszcza ze względu na mocne pogrubienie, jakie daje moim rzęsom. Nie jest to efekt sztucznych rzęs, ale mi odpowiada. Osobiście uważam, że nie warto wydawać fortuny na tusz, bo nie zauważyłam jakichś znaczących różnic między tymi, jakich używałam do tej pory, w zasadzie poza szczoteczką.

I really like Rimmel Scandaleyes Retro Glam and even though it is not a perfect mascara, I reach for it quite often. Especially because of the volume it gives to my lashes and the natural look it provides. I personally think we don’t need to buy an expensive mascara, as they all give almost the same effect. Only brushes are different. 

Share this:

, , , , , ,

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...