Marks & Spencer, Natural Foundation Moisturiser, Limited Collection, Ivory

Przybywam dziś z szybką recenzją podkładu Marks & Spencer Natural Foundation Moisturiser w odcieniu Ivory, pochodzącego z limitowanej kolekcji. Koleżanka przywiozła mi go w zeszłym roku z Anglii, ale i tak uważam, że warto coś o nim powiedzieć, bo w M&S w Wielkiej Brytanii jest wciąż dostępny. Może tym z Was, które mieszkają w UK, wybierają się w najbliższym czasie albo mają tam rodzinę czy znajomych, recenzja się przyda.

Here I am with a quick review of Marks & Spencer’s Natural Foundation Moisturiser in Ivory, from the limited collection. My friend brought it for me from England last year, but I think that the product is worth mentioning, anyway. Especially that it’s still available in M&S stores in the UK.

Marks & Spencer,  Natural Foundation Moisturiser, Limited Collection, Ivory

Zaczniemy od opakowania, którym jest bardzo prosta tubka z zakrętką. Nie da się ukryć, że jest mega tandetna i kiepskiej jakości. Myślę, że wynika to z po części z niskiej ceny, która wynosiła 6£ za 30 ml, więc naprawdę niewiele. Niby nie kupujemy kosmetyków dla opakowania, ale jednak ładne tubki i buteleczki zwracają uwagę. Zwłaszcza że ta okazała się być nie tylko kiczowata, ale też nietrwała. Po jakimś czasie rozkleiła się na zgrzewie i spowodowała wiele problemów. Podkład wylewał się, a w zasadzie w niekontrolowany sposób wypryskiwał drugą stroną tubki, przy każdej próbie wyciśnięcia produktu. Zmarnowało się go mnóstwo, a poza tym ucierpiało kilka moich ubrań. Później już zatykałam dziurę chusteczką. Niestety tubki nie udało się w żaden sposób skleić. W pewnym momencie postanowiłam wyrzucić resztę podkładu, bo nie miałam siły się z nim użerać.

Let’s start with the packaging, which is a plain tube with a cover. Well, it looks cheap and tacky. I think it’s partially a matter of price, which is fairly low - 6£ for 30 ml. Theoretically, we don’t buy cosmetics for their packaging, but a tasteful, elegant one might really convince us to take the product, in my opinion. It's the packaging that catches our attention first. But this tube appeared to be not only cheap-looking, but also not at all durable. After some time, it just fell apart and split at the end, which caused many problems for me. The foundation poured out, or rather gushed, everytime I squeezed the the tube to get some product. A lot of foundation got wasted and also some of my clothes got dirty. And it’s really hard to remove such stains. Later, I started to cover the hole with a tissue, but someday I decided to throw the product away. I just didn’t want to get annoyed all the time.

Marks & Spencer,  Natural Foundation Moisturiser, Limited Collection, Ivory

Muszę przyznać, że konsystencja i jakość samego produktu była naprawdę zaskakująca. Był on bardzo gęsty, a dla mnie to bardzo dobrze. Im gęstszy podkład, tym mniej mi się warzy i mniej rozwarstwia. Rozprowadzał się świetnie przy pomocy pędzla typu flat top czy round top. Według zapewnień producenta miał dawać satynowe wykończenie i naturalny wygląd, a przy tym nawilżać i długo się utrzymywać. Z większością obietnic się zgodzę. Efekt był naprawdę naturalny i podkład nie był widoczny na twarzy. Ja oczywiście musiałam go przypudrować, żeby się za chwilę nie świecić, ale osoby z suchą i normalną skórą mogłyby go spokojnie używać bez dodatkowych zabiegów. Poza tym nie wysuszał, zapewne dzięki całkiem sporej ilości emolientów w składzie (w tym gliceryny), choć też jakoś specjalnie nie nawilżał. Ponadto nie zapychał i dobrze się trzymał w porównaniu do innych, bardziej płynnych. Chociaż po jakimś czasie rozwarstwiał się i warzył, jak każdy inny w moim przypadku. Same plusy. Czy coś było w nim w ogóle negatywnego, poza kiepskim opakowaniem?

I really have to admit that the quality of the product itself was surprisingly high. The texture was thick and for me it is very good. The thicker the foundation, the less cakey it gets on my skin. It was easy and comfortable to apply with a flat top or round top type brush. According to the producer’s claims it was supposed to give a satin finish and natural look and moisturize the skin, as well. I actually agree with that. The effect was really natural and the foundation was hardly visible right after the application. I had to use a bit of fixing powder, that’s true, but my skin is very oily. For those with normal and dry skin it should be perfect. It also didn’t clogged my pores and did not dry out my skin, however, I wouldn’t say it is particularly moisturizing, even  though it contains some moisturising substances, such as glycerine and urea. It lasts relatively long, definitely longer than other, more liquid, foundations. Was there anything bad about the product, apart from the tacky packaging?


Niestety, kolor mi nie pasował. Jak przystało na produkty w odcieniu określanym jako IVORY, był naprawdę jasny. Jednakże wybijały się w nim bardzo mocno różowe tony, które podkreślały moje zaczerwienienia na twarzy. Po jakimś czasie, jak się jeszcze trochę utlenił, wyglądałam gorzej niż z wypiekami bez podkładu. Próbowałam dawać mu szansę, ale ja jednak muszę szukać kosmetyków w odcieniu jak najbardziej neutralnym, beżowym. Może moja skóra dąży lekko w kierunku chłodnego typu, ale te wypieki... To nawet nie jest tak, że mam czerwone policzki. Po prostu cała twarz robi się czerwona i odcina się strasznie od szyi, robi się też bardzo bardzo ciepła, co powoduje rozwarstwianie podkładu. Korektor więc nie jest tu za bardzo pomocny, muszę celować w podkłady, które zatuszują trochę problem i nie zwarzą się. Wydaje mi się, że mój wynika on po części z problemów z naczynkami (mam nadzieję, że nie z trądzikiem różowatym)  i wrażliwością na czynniki zewnętrzne, ale też z moim wysokim ciśnieniem. No ale dopóki nie uporam się z tym i nie uzyskam odpowiedniej diagnozy, muszę jakoś sobie radzić ;)

Unfortunately, the shade didn’t appeal to me. It was light, as the name IVORY indicates, but the pink tones were too much visible for me. They just made my redness more visible and after a couple of hours my cheeks seemed to be very red. I looked much worse than without the foundation. I tried to give it a chance a couple of times but finally, I gave up. I just have to pick more neutral beige shades, which will cover the redness. It’s not that I have subtly blushed cheeks. My whole face gets red and much warmer than other places. That’s why a concealer is not the solution for me and I have to choose good foundations that will do the job. I think that my problem is connected with the sensitiveness of my skin and problems with capillar vessels, as well as with my high blood pressure. I only hope it’s not Rosacea, which really hard to treat. However, until I get a proper diagnosis, I need to deal with it somehow ;)

Marks & Spencer,  Natural Foundation Moisturiser, Limited Collection, Ivory

Jak więc widzicie, podkład z M&S wypada całkiem dobrze, zwłaszcza jeśli chodzi o jakość i cenę produktu. Naprawdę jest to jeden z lepszych kosmetyków, jakich do tej pory używałam. Na naganę zasługuje natomiast opakowanie. Szkoda też, że nie zawiera filtrów przeciwsłonecznych. A kolor? No cóż, ten konkretny odcień osobom z różowawą cerą na pewno będzie pasował. Nie wiem, jak inne. W sumie w palecie jest ich sześć.

As you can see, the M&S’s foundation appears to be really good one, especially regarding its quality and price. It is really one of the best products I have used so far. However, the packaging should be changed, as it falls apart easily. I also wish it contained some sunscreen. And the shade? This particular one will be suitable for those with light, yet pinky, skintone. I have no idea how it is with the other colours. There are six of them in the range.

Marks & Spencer,  Natural Foundation Moisturiser, Limited Collection, Ivory

Miałyście okazję próbować kiedykolwiek kosmetyki z linii własnej Marks & SpencerA może macie ochotę wypróbować? Ja ten podkład zdecydowanie polecam.

Did you have the opportunity to try any of Marks & Spencer’s makeup products? Or maybe you’d like to test them? I can really recommend the Natural Foundation Moisturiser.

Share this:

, , ,

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...