Iwostin Rosacin Krem na noc zmniejszający rumień w trądziku różowatym

Dawno nie recenzowałam kremu do twarzy, a nigdy na noc, poza tym zrobiło się chłodniej, więc nasza skóra bardziej jest narażona na podrażnienia i przesuszenie wywołane zimnem. Dlatego postanowiłam przybliżyć Wam Iwostin Rosacin Krem na noc zmniejszający rumień w trądziku różowatym. Choroba ta dotyka osoby dorosłe i objawia się w różnoraki sposób. Zazwyczaj jest to rumień, swędzące krostki i grudki oraz tzw. pajączki, umiejscowione najczęściej w środkowej części twarzy. Przyczyny pojawienia się schorzenia nie są do końca znane, ale specjaliści wskazują na zaburzenia hormonalne i naczyniowo-ruchowe, łojotok oraz czynniki genetyczne. Poza tym bardziej narażone są osoby o jasnej karnacji i posiadające cerę naczynkową. Jest wiele różnych postaci trądziku różowatego, dlatego więc jeśli coś nas niepokoi i podejrzewamy u siebie to schorzenie, to najlepiej skonsultować się z dermatologiem. Leczenie ustala się indywidualnie i zależy ono od wielu czynników.

I haven’t reviewed any face cream for a long time and never a night cream. Besides, the weather in Poland turned cold and windy, so our skin is now more exposed to the drying effect of the cold air. That’s why I decided to talk about Iwostin Rosacin, which is dedicated to those who suffer from Rosacea at different stages. The first symptoms of the disease include redness and itchy spots, usually in the central part of the face. If we notice such problems, the best solution is to consult it with our dermatologist. The cream might be also used when you just want to strengthen your blood vessels and help your skin deal with the bad weather conditions. I said more about the Polish brand Iwostin in one of my previous entries where I reviewed my favourite day cream Hydratia. You can read it here.


Żaden lekarz nie zdiagnozował u mnie trądziku różowatego, chociaż w sumie tylko parę lat temu wspomniałam o moim problemie dermatologowi, ale nie drążyłam tematu, bo lekarka nie zauważyła nic niepokojącego. Zasugerowała kosmetyki z wyciągiem z kasztanowca, okresowo preparaty zawierające rutynę, żeby wzmocnić naczynia krwionośne i pełny makijaż w celu ochrony przed zimnym powietrzem. Nie da się jednak ukryć, że mój problem z zaczerwienioną skórą na twarzy jest spory. Dostaję wypieków pod wpływem zmiany temperatury, emocji, wiatru, drażnienia mechanicznego (chociażby ręcznikiem) itd. W zasadzie mam je zawsze. Wcześniej używałam kremu Pharmaceris N, Nutri-Capilaril, który był za tłusty i zapychał, a następnie Kremu na noc uszczelniającego naczynka krwionośne z serii Ziaja Med. Ten z kolei nieźle nawilżał, ale nic specjalnego nie zdziałał. Postanowiłam spróbować Iwostin Capillin Krem na naczynka na noc, zawierający pozyskane z nasion i kory kasztanowca escynę i eskulinę. Podobnie jak Ziaja nie dał żadnego efektu, poza nie najgorszym nawilżeniem. Właśnie dlatego zdecydowałam się na krem przeznaczony do skóry z trądzikiem różowatym (i to według zapewnień producenta w różnych, nawet zaawansowanych fazach choroby) z nadzieją, że efekt będzie widoczny. Na dzień potrzebuję dobrego nawilżenia, w związku z tym wybrałam ten na noc. Jesteście ciekawi, jak się sprawdził i czy spełnił moje oczekiwania? Czytajcie dalej.

Actually, I haven’t been diagnosed with Rosacea, although I talked to a dermatologist about my problem. The doctor advised me to use cosmetics with horse-chestnut extract, take some pills containing rutin – it strengthens blood vessels – and wear full makeup when it’s cold, as it protects the skin. Nevertheless, my problem with redness is quite harsh, since it lasts almost all the time and might be caused by a temperature change, emotions, wind or mechanical irritation. I used to try different products with chestnut extracts for redness-prone skin, e.g. Pharmaceric N, Nutri-CapilarilZiaja Med and Iwostin Capillin. They moisturized my skin quite well, but they did nothing when it comes to the redness. This is the reason why I decided to try something stronger with the hope it’ll work better. After reading numerous reviews in the Internet, I chose Iwostin Rosacin. If you’re interested how it worked and whether it helped me or not, keep reading.

Opakowanie jest standardowe, identyczne jak w przypadku opisywanego już przeze mnie kremu Hydratia, o którym możecie przeczytać tu. Mamy więc białą plastikową tubkę z zakrętką na zatrzask. Wolałabym pompkę, bo jest wygodniejsza oraz bardziej higieniczna, ale tubkę można przynajmniej rozciąć i wybrać produkt do końca.

The packaging is a standard one, the same as Hydratia had. It’s a white plastic tube with a cover. I prefer pumps because they’re more comfortable to use and more hygienic, however, the good thing is that you can cut the tube and get every small bit of the product.


Przyjrzyjmy się też składowi, który przedstawia się bardzo ciekawie. Krem zawiera wyciąg z algi złotej oraz Neutrazen™, który łagodzi zaczerwienia i zmniejsza wrażliwość skóry na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych. W różnych źródłach przeczytałam, że substancja ta jest najskuteczniejszym dostępnym na rynku składnikiem przeciwdziałającym rumieniowi i obkurczającym naczynia krwionośne. W produkcie znajdziemy również Pronalen Aesculus™, czyli escynę pozyskiwaną z nasion kasztanowca oraz witaminę C, które wzmacniają naczynia krwionośne i ograniczają ich kruchość. Dodatkowo preparat wyposażono w Biolin (inulinę), czyli prebiotyk sprzyjający rozwojowi korzystnej flory bakteryjnej, a także Physiogenyl® oraz Lipex® Omega 3/6, które z kolei wpływają pozytywnie na równowagę hydrolipidową naskórka. Jak zagłębimy się w dokładny spis składników, to odnajdziemy jeszcze wodę termalną z Iwonicza Zdroju, różnego rodzaju olejki oraz standardowe emolienty (substancje nawilżające), takie jak gliceryna, Caprylic/Capric Triglyceride, Butylene Glycol, Cyclomethicone, Myristyl Myristate, Isohexadecane czy Cetearyl Alcohol. Większość tych substancji znajduje się na początku składu, wygląda to więc naprawdę obiecująco.

Let’s have a look at ingredients, since they’re really interesting and innovative. The product contains some algae extract and Neutrazen™ which are supposed to reduce redness and sensitivity to difficult weather conditions. I have done some research and read that Neutrazen is said to be the most effective redness-reducing substance on the market. We will also find Pronalen Aesculus™ in the cream. It is just Aescin extracted from the chestnut seeds, which along with Vitamin C helps strengthen blood vessels. The cosmetic contains also Biolin (inulin), a prebiotic that is helpful in developing the good microbiome as well as Physiogenyl® and Lipex® Omega 3/6 which help keep the hydrolipidic balance of the skin. If we study the ingredients carefully, we will also find thermal water from Iwonicz Zdrój, various plant oils and standard emolients (moisturizing substances), such as glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Butylene Glycol, Cyclomethicone, Myristyl Myristate, Isohexadecane and Cetearyl Alcohol. Most of these active contents are placed high in the ingredient list, so it looks very promising.

Rosacin, podobnie jak inne produkty marki Iwostin, można dostać w aptekach oraz SuperPharm, gdzie w pełnej cenie kosztuje około 45 zł. Warto jednak polować na promocje. Ja swój kupiłam za ok. 30 zł, podczas promocji -40% na kosmetyki do twarzy. Cena jest moim zdaniem do zaakceptowania, jak na produkt apteczny :) Warto odnotować, że tubka zwiera 40 ml produktu, czyli nieco mniej niż kremy na dzień Iwostin. Nie wiem w sumie, dlaczego, ale wszystkie kremy na noc tej firmy są o 10 ml mniejsze niż te na dzień. W każdym razie produkt jest bardzo wydajny i wystarczył mi na około 4 miesiące codziennego stosowania.

Rosacin, just like other Iwostin products, are available in Polish pharmacies and some drugstores and it costs 45 zł (= 10€), however, there numerous sales and you can get the product for 30 zł (= 7€) or so. I think the price is ok, not too high for a medical product. It is worth noting that the tube contains 40 ml of the product, which is 10 ml less than a standard Iwostin day cream. I have no idea why night creams are smaller than the day ones. Anyway, Rosacin is fairly efficient and one packaging was enough for 4 months of daily use.


Krem jest dość lekki, dobrze się wchłania i ma bardzo przyjemny, delikatny zapach. Ale szczerze mówiąc, na noc wolałabym coś bardziej treściwego i odżywczego, a Rosacin nawilżał nawet słabiej niż Ziaja czy Capillin. Miał jednak głównie pomagać na rumień i wzmacniać naczynka, więc nie jest to tragedia, zwłaszcza że skóra jest po nim przyjemna w dotyku i gładka. Dobrze nawilżający krem na dzień rekompensuje słabsze działanie preparatu na noc. Co ważne, Rosacin nie podrażnił mojej skóry, nie zapchał porów i nie spowodował powstawania nowych pryszczy. Jeśli zaś chodzi o jego przeciwrumieniowe działanie, to niestety nie zauważyłam większej poprawy. Nie pojawiło się u mnie więcej naczynek, ale nie to było moim największym problemem. Rumień jak był tak jest. Nie spostrzegłam nawet, żeby skóra na mojej twarzy była jakoś specjalnie bardziej odporna na działanie czynników zewnętrznych. Może minimalnie mniejsze zaczerwienienie obserwowałam rano, zaraz po obudzeniu się. Nie wiem, może stosownie tych wszystkich kremów na naczynka jakoś wzmocniło moje naczynia krwionośne, ale widocznego efektu nie było. Dlatego teraz przerzuciłam się na pielęgnację przeciwtrądzikową i przeciwłojotokową i tutaj już zauważam różnicę.

The cream has a rather light formula, soaks in very well and has a nice delicate scent. Actually, I would prefer something richer and more nourishing for the night, especially that I find Rosacin even less moisturizing than Ziaja and Iwostin Capillin. Well, it was supposed to cure redness and didn’t promise to be particularly moisturizing, so I can handle that somehow. A good day cream will do the job. What’s important, Rosacin didn’t cause any irritation to my skin, did not clogged my pores, nor did it result in more severe acne. No new vessels appeared on my face, but it was not my biggest problem. The redness remained as it was. I didn’t even notice any improvement in the tolerance of bad weather conditions. It is possible that my redness was slightly less intense in the morning, but I’m not quite sure. Maybe the cream did strengthen my blood vessels, but there was no visible effect. That’s why I decided to change my evening skincare routine and use products that are supposed to help against acne and seborrhoea. And I see the results.

Wydaje mi się, że ogólnodostępne, nawet apteczne kremy, które obiecują działanie przeciwrumieniowe, nie poradzą sobie z rozwiniętym problemem. Tutaj jest potrzebne konkretne leczenie. Może jeśli ktoś ma delikatną tendencję do zaczerwienień, to krem lepiej się sprawdzi. Wiem bowiem, że są zwolennicy tego produktu. Wystarczy zresztą spojrzeć na oceny na wizaz.pl – są naprawdę wysokie. Ja jednak mam mieszane uczucia i nie mogę kremu polecić Wam z czystym sumieniem. Lekkie nawilżenie bez widocznych efektów to trochę za mało. Może jeszcze kiedyś przetestuję słynny Ruboril od Isispharma, bo jednak chciałabym zadbać o pielęgnację moich naczynek, żeby problem nie rozwinął się do takiego stopnia, żebym nie mogła sobie z nim poradzić.

I think that all those cosmetics that promise to be redness-reducing are too weak for people who have serious problems. It just needs medical treatment and cosmetic products might be just helpful. I know that there are users who are satisfied with the effect that Rosacin provides. It has very good reviews in the Internet. But such things as the effectiveness of a product is a highly skintype dependant and individual matter. Personally, I can’t recommend Rosacin without a shadow of a doubt. Mediocre moisturizing properties without any visible result is just too little. Nevertheless, I would like to test the famous Isispharma’s Ruboril one day. I would like to take care of my blood vessels and prevent the problem from developing to the state when I won’t be able to do anything with it.

A Wy znacie ten produkt? Co o nim sądzicie? Bardzo lubię firmę Iwostin, ale ten krem nie do końca się u mnie sprawdził.

Do you know the product? What is your opinion? I really like Iwostin, but this cream didn’t work for me.

Share this:

, , , ,

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...