Usta od A do Z / Lips from A to Z: MAC Viva Glam I

MAC Viva Glam I

Dziś znów szminka. Będzie dużo tekstu i sporo zdjęć. Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem kupienia sobie drugiej szminki MAC i dogłębnie rozważałam wszystkie warianty. Na początku zeszłego roku dostałam od Taty w prezencie Russian Red i bardzo ją polubiłam za piękny kolor, matowe wykończenie bez przesuszenia warg, świetną trwałość i pigmentację. Mam dużą kolekcję szminek, ale kilka kultowych pomadek MAC można mieć na specjalne okazje ;) Tym razem chciałam coś ciemniejszego niż Russian Red, najlepiej matowego, bo formuła ta bardzo mi przypadła do gustu. Rozważałam jednak dwa odcienie o satynowym wykończeniu – Rebel oraz MAC Red, a także jedną matową – Diva. Wszyskie były na mojej Wishlist, którą możecie przejrzeć tu. Tymczasem na żywo stwierdziłam, że satynowe pomadki mają ładne odcienie, ale to wykończenie nie do końca mnie przekonuje – może kiedyś się jeszcze skuszę, ale na razie odpuściłam – natomiast Diva jest mocno ciemnym winem, bardzo podobnym do jednego z kolorów, jakie już posiadam. Takich bordowych szminek mam sporo, a nie noszę ich tak często jak czerwonych. W ten sposób padło na Viva Glam I, która z początku nie wydała mi się atrakcyjna, jednak po nałożeniu na usta okazała się bardzo ładna.

I'll be talking about a lipstick again. The post will be long and there’ll be quite many pictures. I had been considering buying another MAC lipstick for a couple of months before I decided to finally get one. At the beginning of the year I got Russian Red as a gift from my father and I liked it very much for its beautiful colour, matte finish without the drying effect, superb lasting power and rich pigmentation. I have a big collection of lipsticks, but I think it’s nice to have a couple of cult MAC lippies for special occasions ;)This time, I wanted something darker than Russian Red, preferably with a matte finish, since the formula really appeals to me. I was thinking, however, of two satin shades – Rebel and MAC Red as well as one matte lipstick – Diva. They were on my Wishlist, which you can check here. I swatched them all in the store and decided that the shades are very nice, but the satin finish appears as too glossy. Diva, in turn, appears as an intense burgundy, very beautiful yet also very similar to one of the lipsticks that I’ve already had. Besides, I own a couple of wine shades and I don’t use them as often as the red ones. This is how I chose Viva Glam I, which didn’t seem very attractive to me at first, but after the application it turned out to be very pretty.

MAC Viva Glam I

Swoją pomadkę kupiłam w Douglasie, licząc cicho na promocję, która ostatecznie okazała się nie obejmować produktów MAC. Więcej o tej historii możecie przeczytać tu. Cena jest niemała, ale myślę, że warto zainwestować w chociaż jedną szminkę świetnej jakości, zwłaszcza jeśli nie ma się dużej kolekcji, ale dysponuje się funduszami. Kosmetyki MAC możemy kupić w wybranych Douglasach oraz w salonach własnych marki. Poza tym firma prowadzi również sklep Internetowy, do którego link znajdziecie tu. We Wrocławiu sklep MAC znajduje się w Magnolii, ja jednak wolałam zrobić zakupy w Douglasie w Galerii Dominikańskiej, bo po prostu dostałam punkty na kartę ;) W salonie jest na pewno większy wybór i rzadko czegoś brakuje, co z kolei w Douglasie jest nagminne i np. nie dostaniemy żadnych popularnych odcieni szminek. Niemniej pomadka kosztuje 86 zł i tu, i tu. Są też droższe, ale seria podstawowa i Viva Glam są najtańsze. Trzeba jeszcze podkreślić, że cały dochód ze sprzedaży linii Viva Glam trafia do fundacji MAC AIDS Fund, która zajmuje się pomocą ludziom dotkniętym HIV/AIDS. Chwali się ;)

I got my lipstick in Douglas, hoping that the sale includes MAC. Unfortunately, it turned out that it didn’t, but I bought the lipstick, anyway. The price isn’t low but I think it’s nice to have at least one high quality lip product, especially if you don’t own a big collection and of course if you can afford one. MAC is a Canadian brand and their products are available all around the world. In Poland they’re sold in the brand’s official stores, in Douglas and in the online MAC store. I guess it’s similar in other countries, too. I paid 86 zł (= 20€) for my lipstick, however, I know that the prices differ a lot and e.g. in the US it’s 16$, in the UK 15,5£ and in Germany 20€. I’m talking about the basic lipstick and Viva Glam lines, are they are the cheapest ones. What’s really nice and should be emphasised is that the whole income from the Viva Glam series goes for MAC AIDS Fund which helps people with HIV/AIDS.

MAC Viva Glam I

Opakowanie jest prawie identyczne jak w przypadku standardowych szminek MAC, z tym wyjątkiem, że elementy srebrne zastąpione zostały czerwonymi. Reszta została czarna. Tubka jest elegancka i niewielka, a jej kształt kojarzy mi się z nabojem. Wykonano ją z metalu lub jakiegoś metalopodobnego tworzywa, przez co jest dość ciężka, ale też trwała. Choć nie uważam się za największą fankę tego opakowania, to sądzę, że koresponduje z dobrą jakością samego produktu, jaki w nim otrzymujemy. I jest bardzo charakterystyczne, a to ważne dla rozpoznawalności marki. Małe rozmiary wiążą się zapewne z faktem, iż otrzymujemy nie najwięcej produktu, bo tylko 3 g, co sprawia, że szminki MAC są jednymi z mniejszych. Zazwyczaj jest to około 3,5 – 4,5 g.

The packaging is almost identical as the standard one. The difference is that the silver elements are replaced by red ones. The rest stays black. The tube is elegant, sophisticated and quite slim and its shape reminds of a bullet. It’s made of metal or some metal-like material and therefore it’s a bit heavy, yet also durable. I’m not the biggest fan of the design, however, I think that it corresponds with the quality of the product very well. And it’s very characteristic, which is really important for the brand's identity. The small size is partially caused by the fact that the stick in itself is not big. We get only 3 g of the product, which makes MAC lippies some of the smallest lipsticks on the market. An average lipstick contains 3,5 – 4,5 g.

MAC Viva Glam I

MAC Viva Glam I

Jak wcześniej wspomniałam, chciałam coś ciemniejszego od Russian Red, ale wciąż matowego. I Viva Glam I właśnie taka jest. Odcień określiłabym jako ciemna czerwień z nutą brązu. Nie jest to odcień jaskrawy, a raczej lekko zgaszony i dość neutralny. Dla porównania na zdjęciu zestawiłam ze sobą Viva Glam I i Russian Red. Obawiałam się, że może podkreślać żółty kolor zębów. Na szczęście nie ma tragedii, chociaż brak wyraźnych chłodnych tonów powoduje, że szminka nie daje spektakularnego wrażenia bielszego uśmiechu, jak to potrafią czynić niektóre odcienie. Bez wątpienia jest to kolor nietuzinkowy, jakiego nie miałam w swojej pokaźnej kolekcji, bo lubuję się w stricte zimnych czerwieniach. Miałam co do niego spore wątpliwości, ale już prawie się przekonałam. MAC znany jest z dużej palety odcieni, ale wśród matowych brakuje mi czegoś między Russian Red a Divą, z zimnymi tonami. Będę sprawdzać limitowane kolekcje, które pojawiają się stosunkowo często. Może coś ciekawego się pojawi :)

As I mentioned before, I wanted to buy something darker than Russian Red with a matte finish. And that’s how Viva Glam I looks like. I would say it’s a dark muted red with a hint of brown. It’s not really bold and seems rather neutral. In the picture you can see a comparison of Russian Red and Viva Glam I swatches. I was a bit afraid that it would make my already yellow teeth look even more yellow, but it’s not that bad, however, the lack of strong cooler tones causes that it doesn’t give the spectacular effect of a whiter smile, either. For sure, it’s an extraordinary shade. I haven’t had anything like this in my collection so far, as I’m a true enthusiast of cool-toned reds. I had some doubts about it, but I’m becoming more and more convinced that it was a good choice. MAC is famous for their wide shade selection, however, I feel that it lacks something cool-toned between Russian Red and Diva. Luckily, they’re releasing limited collections once in a while, so I’ll keep my eye on them to find something interesting.

MAC Viva Glam I

Bardzo lubię formułę matowych szminek MAC. Mają konsystencję na tyle kremową, że nie mam problemu z nakładaniem ich prosto ze sztyftu. Faktycznie, są lekko suche i mogą na powierzchni pojawiać się grudki, dlatego trzeba dbać o to, żeby oczyścić pomadkę przed użyciem oraz dobrze wypilingować i nawilżyć usta. Mat bowiem ma to do siebie, że lubi podkreślać suche skórki. Nie jest to jednak taki rodzaj ultramatowego wykończenia jak Retro Matte z MAC czy takie, które charakteryzuje np. Ruby Woo lub choćby formuła matowych szminek z Inglota, których równomierne nałożenie graniczy z cudem. Matowe pomadki MAC leciutko odbijają światło i nie wysuszają mocno ust. Po paru godzinach kolor lekko przysycha, ale kompletnie go nie czuć, daje bardzo przyjemne uczucie. Po zmyciu nie mam skorupy na ustach, skóra jest ładnie wygładzona i odżywiona. Produkt zawiera bowiem sporo różnych wosków (w tym Carnauba) i olejków (jak olejek rycynowy), a także parafinę, które są odpowiedzialne za poprawę kondycji naszych warg.

I really like the matte formula of the MAC lipsticks. Their texture is creamy enough not to cause any problems with application straight from the bullet. They’re a bit dry and might get lumpy, so it’s important to clean the lipstick as well as moisturize and exfoliate the lips before applying the colour. Matte products tend to accentuate dry patches on the lips. Anyway, the matte finish is not that ultramatte as MAC’s Retro Matte, like in e.g. Ruby Woo, or as Inglot’s matte lipsticks which make it almost impossible to apply them evenly. MAC’s mattes slightly reflect the light and do not dry out the lips. After a couple of hours they settle and become more dry but they’re barely noticeable and give very nice feeling of nourished lips. The product contains various types of wax (such as Carnauba) and oils (like Ricinus Seed Oil) as well as paraffin, which are responsible for improving the condition of our lips.

MAC Viva Glam I

Pomadki MAC znane są też ze swojego charakterystycznego, dość intensywnego waniliowego zapachu. Odpowiedzialna jest za to wanilina (aromat spożywczy), którą również znajdziemy w składzie. Faktycznie, kosmetyk pachnie wręcz smakowicie, choć osobiście wolę delikatniej perfumowane produkty. Przy tym wszystkim pigmentacja jest nieziemska. Nie znam lepiej napigmentowanych szminek. Swatche pokazują jedno pociągnięcie, sami więc oceńcie.

MAC lipsticks are known for their characteristic, intense vanilla scent. It’s due to vanillin that is also included in the ingredient list. As a matter of fact, the product smells yummy but I prefer less scented lipsticks, though. What’s more, the pigmentation is incredible. I don’t know better pigmented lipsticks. The swatches show just one swipe. You can judge yourself.

MAC Viva Glam I

Trwałość pomadki jest bardzo dobra, choć nieco gorsza niż Russian Red, która mocniej zasycha. Miałam ją na ustach trzy razy i pozostawała na swoim miejscu do momentu aż nie zjadłam lub nie wypiłam czegoś tłustszego. Na szklankach zostawia ślady minimalne lub żadne, chociaż też wypada w tej kwestii trochę gorzej niż Russian Red. Na zdjęciu możecie zobaczyć, jak szminka wyglądała zaraz po nałożeniu, a jak po trzech godzinach i obiedzie. „Zjadła” się tylko od środka i lekko straciła intensywność koloru. Moim zdaniem nie jest źle, zwłaszcza że część posiłku była dość tłusta. Większość moich szminek schodzi bardziej lub całkowicie w takiej sytuacji, choć niektóre radzą sobie trochę lepiej. Wystarczyło lekko rozetrzeć pomadkę wargami i wyglądała fajnie. Można też nanieść niewielkie poprawki i po wszystkim :) Bardzo ważne jest jednak, że do demakijażu tworzyła równomierną warstwę na ustach, nie zebrała się w załamaniach ani nie zwarzyła. Bez wątpienia szminki MAC są jednymi z najbardziej trwałych w mojej kolekcji. Odrobinę lepiej sprawdzają się chyba tylko matowe pomadki w płynie, jak Bourjois Rouge Edition Velvet oraz Sephora Cream Lip Stain.

The lasting power is very good, however, I would say it performs slightly worse than a bit drier Russian Red in that matter. I wore it three times and it stayed intact until I ate something more greasy. It leaves minimal imprints on glasses but Russian Red leaves almost nothing or nothing at all. In the picture you can see the lipstick right after the application and after three hours and a dinner. It disappeared in the inner part of my lips and lost some of the colour intensity but most of my lipsticks would be gone in such case. It looked quite well and needed only minor corrections. What’s very important to me, there was an even coat of colour for the whole time I had it on my lips. It didn’t get cakey, neither did it settle in the creases. Without a shadow of a doubt MAC’s lipsticks are some of the most longlasting lip products in my collection. I think that only liquid matte lipsticks , such as Bourjois Rouge Edition Velvet or Sephora Cream Lip Stain perform a bit better.

Nie wypowiem się tylko co do wydajności, bo jeszcze nigdy nie udało mi się zużyć do końca żadnej szminki ;) Biorąc pod uwagę, że pomadka jest bardzo kryjąca i wystarczy jedno pociągnięcie, żeby uzyskać pełne krycie oraz fakt, że nie potrzebujemy wykonywać zbyt wiele poprawek, to może starczyć na bardzo bardzo długo, nawet przy częstej eksploatacji ;)

I can’t say anything about the efficiency, as I never used up any lipstick ;) Regarding the fact that the product is very pigmented and gives full opacity with one swipe and doesn’t need many corrections during the day, it might be used for a very long time, even if applied really often ;)

MAC Viva Glam I

Mój nowy nabytek oceniam bardzo dobrze! Mimo że jest również matowa, to jednak zachowuje się trochę inaczej niż Russian Red. Jest bardziej kremowa i wygodna w noszeniu, ale za to odrobinę mniej trwała. Szminki MAC są naprawdę świetne, więc z czystym sumieniem polecam, jeśli tylko możecie wygospodarować na nią 86 zł. Szkoda, że są takie drogie, w innych krajach tak nie jest. W USA, skąd przyjechała moja Russian Red, za pomadkę zapłacimy 16$, czyli około 50 zł. Taka cena, biorąc pod uwagę tamtejsze zarobki, jest niewysoka. W Polsce kosmetyki MAC są jeszcze luksusem z wyższej półki. Ale warto sobie pozwolić na wymarzony kolor i mieć go w zanadrzu na wyjątkowe okazje :)

I rate my new lippie very high! Even though it has also a matte finish, it performs a bit different than Russian Red. It’s more creamy and comfortable to wear, but at the same time a bit less longlasting. MAC lipsticks are great and I can definitely recommend them if you only can afford it. I wish they were cheaper, like e.g. in the US where they aren’t really a high-end product. In Poland they’re often regarded as something luxurious and not many average girls can buy such an expensive lipstick.

Szminki MAC na pewno znacie, przynajmniej ze słyszenia. Macie jakieś w swojej kolekcji? Jakie kolory i wykończenia są Waszymi ulubionymi? Jak Wam się podoba Viva Glam I?

I’m sure you have heard of MAC lipsticks at least. Do you have any in your collection? What shades are your favourites? How do you like Viva Glam I?

Share this:

, , , ,

CONVERSATION

12 komentarze:

  1. jest piękna i wygląda na mega trwałą - mi jednak zawsze szkoda pieniędzy na produkt tej firmy :/ może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć, że kosmetyki najtańsze nie są... To pierwszy produkt MAC, który kupiłam i jeśli jeszcze na coś się zdecyduję, to raczej poproszę kogoś z rodziny w USA, żeby przywiózł, jak będzie jechał do Polski. Ceny są znacznie niższe.

      Usuń
  2. Marzy mi się jakaś pomadka MAC :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz upatrzony jakiś odcień? Ja w następnej kolejności celuję w Rebel, MAC Red, Divę i czekam na jakąś matową zimną czerwień :)

      Usuń
  3. mam 3 pomadki z MAC-a , kilka błyszczyków i podkład którego stosuje na zmaine juz od ponad 1,5 roku :) to naprawdę fantastyczna firma !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie uległam tylko pomadkom :) Podkłady testowałam i niestety bardzo się u mnie warzyły.

      Usuń
  4. Z tego co widziałam to jest promocja w Douglasie na szminki MAC. Kosztują chyba trochę ponad 60 PLN.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ta promocja obowiązuje na MAC tylko w sklepie internetowym, gdzie już praktycznie nic nie zostało. W drogeriach stacjonarnych MAC jest z niej wyłączony.

      Usuń
  5. Kolor nie mój, ale ślicznie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiedz, w jakim programie zrobiłaś ten napis w kółku na pierwszym zdjęciu? :) A w szminkach Maca się zakochałam. Teraz poluję na Flat Out Fabulous :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Flat Out Fabulous też mi się podoba, ale trochę boję się tego wykończenia retro matte ;) Napis zrobiłam w programie Inkscape, to moim zdaniem najlepszy darmowy program do grafiki wektorowej.

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...