Usta od A do Z / Lips from A to Z: Pierre René, Natural, #15 Deep Burgund

Dziś trochę o ciekawej polskiej marce makijażowej, Pierre René, która ma swoją siedzibę w Ustce i działa od 1993 roku. Co ciekawe, firma produkuje również znane kosmetyki My Secret dla drogerii Natura oraz dostępne w małych drogeriach Miyo. Chyba najbardziej znanym produktem Pierre René jest kryjący podkład Skin Balance Cover, który sama posiadam i lubię, bo jest według mnie lepszą wersją Colorstay od Revlon. Ale tym razem nie o podkładzie, a o szmince z serii Natural.

Today, I’ll say something about a nice and cheap Polish brand, Pierre René. I have no idea if it’s available outside Poland. To be honest, I don’t think it is, as it’s not very popular even in my country. They also produce cosmetics for a well-known Polish drugstore, Natura, under two names – My Secret and Sensique. Actually, I like the brand, their Skin Balance Cover is one of my favourite foundations. For me, it's a bit better version of Revlon Colorstay. But this time we’re going to talk about a lipstick from the Natural line :)

Pierre René, Natural, #15 Deep Burgund

Pomadkę kupiłam w drogerii Natura. W pełnej cenie kosztowała około 16-17 zł, ja natomiast nabyłam ją podczas promocji -40% i zapłaciłam ok. 10 zł. Sztyft jest sporych rozmiarów, bo zawiera aż 4,8 g produktu. Nie jestem pewna, czy ta linia jest dalej dostępna, bo dawno nie byłam w Naturze, a na stronie producenta nie ma jej w spisie. Ogólnie, produkty Pierre René można dostać też w różnych niewielkich drogeriach oraz w firmowym sklepie internetowym. Dostępność jest więc całkiem w porządku, choć sama marka nie jest zbyt znana, chyba ze względu na nieobecność w dużych sieciowych drogeriach typu Rossmann czy SuperPharm.

I bought the lipstick in the aforementioned Natura drugstore. Its full price is something around 16-17 zł (= 4€), however, I got it on 40% sale and paid 10 zł (= 2,5€). The stick is quite big, as it contains as much as 4,8 g of the product. I’m not sure if this line is still available. Well, it isn’t included on the producer’s website.

Przyjrzyjmy się samej szmince. Opakowanie jest całkiem fajne. Może nie powaliło mnie na kolana, ale jest porządnie wykonane, dość duże i ciężkie, aczkolwiek wygodne, nie otwiera się samo i wygląda w sumie elegancko. Sztyft jest okrągły, srebrny, a osłonka przezroczysta, natomiast na spodzie znajduje się coś na kształt próbki koloru, która całkiem nieźle oddaje faktyczny odcień produktu.

Let’s have a look at the lipstick. The packaging is nice. Maybe it’s not the most elegant tube in the world, but it’s rather big and heavy yet user-friendly, it doesn’t open accidentally and look fine. The stick is round and silver and the cover is transparent. There's a sort of a colour sample at the bottom which reflects the actual shade of the lipstick quite well.

Pierre René, Natural, #15 Deep Burgund

Mój kolor to #15 Deep Burgund, najciemniejszy w palecie, który jednak, moim zdaniem, nie ma zbyt wiele wspólnego z burgundem. Jest to dość ciemny, zgaszony róż w chłodnej tonacji. Dopatrzyłabym się w nim lekkiej jagodowej domieszki. Pasuje mi jako neutralny odcień, nieco ciemniejszy niż naturalny kolor moich ust. Używam jej często, gdy nie mam ochoty na wyraziste usta, jakie zazwyczaj noszę. Wiem, że dla innych, zwłaszcza dla fanek odcieni nude, kolor wyda się stosunkowo ciemny. Cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;)

The shade I chose is #15 Deep Burgund, the ‘darkest’ one in the range, however, for me it doesn’t have much in common with burgundy. In fact, it is more of a dark, muted pink with a cool undertone and a touch of berry. It suits me as a perfect day shade when I’m tired of wearing bold lipsticks, which doesn’t happen too often, though ;) I am aware that for most nude shades fans this one will be obviously dark. I’m so used to reds and burgundies that it appears as one of the lightest shades in my collection :)

Pierre René, Natural, #15 Deep Burgund

Pigmentacja jest średnia, ale spokojnie można uzyskać dobre krycie. Na zdjęciach swatchy na dłoni widać po prawej stronie jedno pociągnięcie, a po lewej dwa. Wykończenie określiłabym jako satynowe, nie jest to typowy błysk, chociaż na ręce mocno się mieni. Na ustach jednak traci ten blask. W żadnym wypadku nie znajdziemy w niej drobinek. Konsystencja powoduje, że pomadka nie należy do najtrwalszych, ale i tak jest pod tym względem całkiem przyzwoita i nie schodzi przez kilka godzin, jeśli nie spożywamy lub nie pijemy czegoś, co ją usunie.

The pigmentation is average, but it’s possible to get it almost fully opaque. In the picture of the hand-swatch there’s one swipe on the right and two swipes on the left. The finish, I would say, is rather satin. This is not a typical shiny lipstick, even though it may look like this in one of the swatches. It loses the glossiness once it’s applied on the lips. There are absolutely no glittery particles in it. Due to the creamy texture the lipstick is not very longlasting, however, its staying power is fine – it stays intact for a couple of hours provided you don’t eat or drink anything greasy.

Szminka nie wysusza ust, a wręcz przeciwnie, dość dobrze je nawilża. Może lekko rozmazywać się wzdłuż konturu ust, ze względu na swą mocno kremową konsystencję, ale nie jest to jakoś specjalnie wyraźne i uciążliwe. Na plus również zapach, który jest słodki, lekko orzechowo-waniliowy. Nic chemicznego. W ogóle producent określił te pomadki jako hipoalergiczne i faktycznie, nie zauważyłam nic niepokojącego na moich ustach.

The product doesn’t dry out my lips. I feel it even moisturizes them a bit. It may smugde in the area of the lip contour, as it’s pretty creamy, but it’s not a big problem. The scent is quite pleasant and sweet, sort of vanilla-and-nut, I’d say. It’s definitely not a chemical one. The producer claims that the lipsticks are hypoallergenic and I must admit that anything bad has happened to my lips so far.

Pierre René, Natural, #15 Deep Burgund

Podsumowując, uważam, że pomadka ta jest bardzo przyzwoita, zwłaszcza zważywszy na cenę (a tę w promocji to już w ogóle!). Spisze się dobrze jako codzienna szminka, alternatywa dla błyszczyka lub balsamu ochronnego, zwłaszcza że paleta odcieni jest raczej jasna i delikatna. Na pewno warto się jej przyjrzeć i wypróbować, jeśli jest jeszcze w ogóle dostępna.

I can say that the Pierre René’s Natural lipstick is really fine, especially for the price. For me, it’s a nice day shade and a good alternative to a lipgloss or a lip balm. And the shade range consists mainly of light pinks. It’s worth trying and I hope it’s still available.

Znacie Pierre René? Jakie produkty tej firmy są Waszymi ulubieńcami? A może używacie szminki z tej serii? Jakie są Wasze opinie?

Do you know Pierre René? What products are your favourites? Have you tried the Natural lipstick? What’s your opinion?

Share this:

, , , , ,

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. Chyba się przejdę do Natury :D
    Nie używałam tych szminek, ale widać, że jesteś bardzo z niej zadowolona.

    pozdrawiam
    http://edzia-photoamator.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na swoją cenę jest bardzo w porządku, zwłaszcza jeśli szukasz czegoś delikatnego i balsamowego na co dzień :)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...