WISHLIST #1

Udzieliła mi się świąteczna atmosfera i postanowiłam porozmyślać trochę nad kosmetykami, które chciałabym wypróbować i takim sposobem stworzyłam swoją pierwszą makijażową WISHLISTĘ, na której znalazły się kosmetyki do ust, twarzy i oczu. Nie uwzględniłam lakierów do paznokci, ponieważ chyba nie ma takiego, który mi się szczególnie marzy. No może ewentualnie jakieś ciekawe odcienie czerwieni od Essie, np. Bordeaux czy Red Nouveau, ale bardzo podobne mam w swojej kolekcji, więc na razie tę kategorię opuszczę. Na mojej ‘chciejliście’ umieściłam głównie takie kosmetyki, na które nie mogę sobie za bardzo pozwolić ze względu na wysoką cenę lub też takie, które są niedostępne w Polsce lub u mnie w mieście i nie opłaca mi się zamawiać ich przez Internet.

We can sense the spirit of Christmas almost everywhere now. It made me think of buying and receiving Christmas gifts and that’s how I’ve come up with the idea of creating my very first make up WISHLIST. I divided the items into three categories: lips, face and eyes. I didn’t include any nail polishes, since I’m not dreaming of having any specific shade right now. I would be glad if I could test Essie’s Bordeaux or Red Nouveau, but I have similar colours in my collection, so I decided to skip this category. On my Wishlist I put mostly products that I can’t afford at the moment and those that are not available to me and I just don’t want to order them online.



Zaczniemy od moich ukochanych produktów do ust, wśród których przeważają czerwone matowe szminki w różnej postaci :) Mam u siebie trochę kosmetyków, które są uważane za zamienniki niektórych z nich, ale wiadomo, fajnie byłoby  móc wypróbować oryginały! Może nie wszystkie na raz, bo to przesada, ale kiedyś w przyszłości chętnie bym się z nimi zapoznała :)

Let’s start with my beloved lip products. Obviously, I chose lipsticks in various shades of red, mainly with a matte finish. I have dupes for some of them in my collection but I think it would be really nice to be able to test the original ones! Maybe not all of them at once, but I would be happy if I could check them one day :)

Źródło: RimmelRevlonAmazonKryolanCatriceMACLime Crime

1. Rimmel Apocalips Matte Lip Velvet, Meteoric Mate & Burning Lava – matowa wersja lakierów Apocalips, niedosętpna w Polsce. Standardowe Apocalips bardzo lubię. Mam u siebie dwa odcienie, których nota bene też nie można dostać w naszym kraju. Mnie udało się zamówić je w jakiejś drogerii internetowej. Są to Across the Universe, ciemna chłodna czerwień oraz Eclipse, piękny burgund. Kupiłam też lakier do ust firmy Manhattan w kolorze Berry Bloom, który jest po prostu niemiecką wersją rimmelowskiego Big Bang, czyli klasycznej dość neutralnej czerwieni. Fajnie, że internetowe sklepy umożliwiają zaopatrzenie się w takie rarytasy, bo polskie palety odcieni są często mocno okrojone. Z matowych Apocalips ciekawią mnie natomiast dwa kolory, mianowicie Burning Lava, która sądząc po swatchach, jest klasyczną czerwienią oraz Meteoric Matte, czyli kolor wina. Chętnie porównałabym je z innymi matowymi pomadkami w płynie, które miałam okazję przetestować, jak np. Cream Lip Stain marki Sephora, Salvation Velvet Lip Laquer od Make Up Revolution, Bourjois Rouge Edition Velvet, Stay Matte od Essence, Extra Lasting od Lovely czy Soft Mat Lip Cream od Manhattan. Cena 6,49 £.*

*Ceny podane w polskojęzycznej części odnoszą się, o ile to możliwe, do polskich cen. Zagraniczne ceny podaję, jeśli produkty są całkowicie niedostępne w Polsce.

1. Rimmel Apocalips Matte Lip Velvet, Meteoric Mate & Burning Lava – matte version of the regular Apocalips Lip Laquers, not available in Poland. I really like those basic Apocalips. I own two shades which are not in the Polish colour range, but I ordered them in an online drugstore. My picks are Across the Universe, a beautiful dark red, and Eclipse – a wonderful burgundy red. Actually, I also have Manhattan’s Lip Laquer in Berry Bloom, which is exactly the same as Rimmel’s Big Bang. Rimmel is not available in Germany, that’s why those lipsticks are sold under a different brand. Big Bang, or Berry Bloom, is a classic bright neutral red. From the matte Apocalips range, I’d like to check out Burning Lava, a classic red, and Meteoric Matte, which seems to be a perfect autumnal wine shade. It would be interesting to compare them to other matte liquid lipstick from my collection, such as Sephora’s Cream Lip Stain, Salvation Velvet Lip Laquer from Make Up Revolution, Bourjois Rouge Edition Velvet, Essence’s Stay Matte, Extra Lasting from Lovely or Manhattan’s Soft Mat Lip CreamPrice 6,49 £.*

*Prices given in the English section are mostly quoted after official producers’ websites.


2. Revlon ColorBurst Matte Balm w kolorze Standout – matowa odsłona pomadek w kredce Just Bitten Kissable Balm Stain. Ja posiadam odcień Romantic/Romantique, czyli ciepłą czerwień, którą średnio lubię. Mimo wszystko, ciekawa jestem tej matowej, zwłaszcza że mam słabość do szminek w kredce, bo łatwo się ich używa, są bardziej precyzyjne niż standardowe sztyfty. Interesujący mnie odcień Standout to oczywiście klasyczna lekko chłodna czerwień, której nie ma w polskiej palecie... Cena ok. 50 zł.

2. Revlon ColorBurst Matte Balm in Standout – matte version of the famous Just Bitten Kissable Balm Stain. I’ve got the shade Romantic/Romantique, a warm red, but I’m not the biggest fan of it. Anyway, I’d like to try the matte one, especially that I’m really fond of pencil-shaped lipstick, as they are more precise and therefore easier to use. Standout is a classic red with slight blue undertones, of course. It cannot be found in Polish drugstores... Price 9,49$.


3. NYX, Soft Matte Lip Cream, odcień Copenhagenkolejny mat w płynie i kolejna winna czerwień. Wszyscy wychwalają te produkty i podkreślają ich trwałość. Jestem ich niezmiernie ciekawa, ale z kolorów dostępnych stacjonarnie w Douglasie nic nie wybrałam. Niedawno NYX uruchomił sklep internetowy, ale przesyłka kosztuje 16 zł, więc na razie się wstrzymuję z zamówieniem. Może jak będę w Warszawie, to wybiorę się do salonu firmowego i sprawię sobie tę pomadkę, bo wiem, że tam jest dostępna. Zastanawiam się, na ile te szminki podobne są do Soft Mat Lip Cream od Manhattan, uważanych za zamienniki NYX. Mam z tej serii czerwień o numerze 45H i nie przepadam za nią aż tak jak niektóre dziewczyny, będące wręcz zachwycone tymi produktami. Cena 31,90 zł.

3. NYX, Soft Matte Lip Cream in Copenhagenanother matte liquid lipstick and another wine red. All youtubers and bloggers have raved about it since they appeared on the market. They are siad to be very longlasting, that’s why I’m eager to check it. Unfortunately, I didn’t choose any suitable shade in Douglas. I’m interested in the shade Copenhagen, but it's available only online. I would rather see the colour live and the shipping costs are relatively high. It is sold in the NYX store in Warsaw, so if I happen to be there, I’ll definitely drop by to do some shopping. I am curious if these matte lipsticks are really that close to the Manhattan’s Soft Mat Lip Creams, which are said to be NYX’s dupes. I have Manhattan’s shade 45H, but it didn’t impress me that much. Price 6$.


4. Kryolan Lip Stain w odcieniu Rocki znów czerwony mat w płynie. I to czerwień z tych chłodnych, o niebieskich tonach, a przynajmniej tak wskazują swatche. Jest to drogi produkt, w zasadzie prawie dwa razy droższy niż Cream Lip Stain z Sephory, który uwielbiam. Interesuje mnie porównanie jakości tych dwóch produktów. Bo odcień wydaje mi się być mocno zbliżony. Chciałabym się przekonać na własnej skórze, czy warto wydawać prawie 100 zł na Kryolan. Cena 79 zł.

4. Kryolan Lip Stain in Rock – again, a matte red liquid lipstick. I do really like the formula, as you can see. This red is a bluish one, or at least it seems to be. It is really expensive, twice as expensive as Sephora’s Cream Lip Stain, which is amazing. I’d like to compare these two in terms of quality, just to see if Kryolan is worth its price. I guess both shades are pretty similar. Price 22$.


5. Catrice, Ultimate Stay, Red Red Shine & Passion Red – nowości od Catrice, niestety dostępne tylko w szafach w drogerii Müller. Dwie czerwienie, bardziej klasyczna Red Red Shine i ciemniejsza Passion Red to moje faworytki. Może jak pojadę do Niemiec, to uda mi się je dorwać :) Cena 4,99€.

5. Catrice, Ultimate Stay in Red Red Shine & PassionRed – new Catrice’s lipsticks, unfortunately, available only in Müller. Two reds, more classic Red Red Shine and darker Passion Red are my favourites. If I go to Germany, I’ll try to visit Müller and get these lippies. Price 4,99€.


6. MAC Lipstick – klasyczna kultowa szminka. W swojej kolekcji posiadam jedynie matową zimną czerwień o nazwie Russian Red, którą bardzo lubię. Wydaje mi się jednak, że jakością nie odstaje ona na tyle od innych moich długotrwałych ulubieńców, kilkakrotnie tańszych, żeby musiała kosztować prawie 100 zł. Mimo wszystko, nie ulega wątpliwości, że to świetne produkty i chciałabym swoją kolekcję rozszerzyć o inne odcienie. Wybrałabym M.A.C. Red – chłodną czerwień o satynowym wykończeniu, Rebel – satynowy różowawy fiolet, Diva – matowy burgund, Flat Out Fabulous – zimną fuksję o ultra matowym wykończeniu oraz Ruby Woo – klasyczną zimną czerwień, bardzo matową. Cena 86 zł.

6. MAC Lipstick – classic, cult, world-famous lipstick. I have one in my collection. It is Russian Red, a matte blue-toned red, an absolutely gorgeous shade. I like it very very much, but I think its quality isn’t that much different from my other, much cheaper favourites, that it should be so expensive. I have to emphasize that in the US it costs 16$, which is a good price, but in Poland you need to pay much more and hardly anyone can afford it. Anyway, I would love to expand my collection of MAC lippies and my picks are: M.A.C. Red – a blue-toned red with a satin finish, Rebel – a satin vivid purple, Diva – a matte burgundy red, Flat Out Fabulous – a cool-toned fuchsia with a matte finish and Ruby Woo – a classic, very matte bluish red.


7. Lime Crime Velvetines, kolory Red Velvet & Wicked – kultowe matowe pomadki w płynie. Podobnie jak Lip Stain Kryolan, chętnie porównałabym je z Aksamitną Pomadką z Sephory, która jest dokładnie dwa razy tańsza i często można ją dostać w promocji, nawet do -40%. Marzą mi się dwie czerwienie – klasyczna Red Velvet i winna Wicked. Cena ok. 90 zł.

7. Lime Crime Velvetines in Red Velvet & Wicked – cult matte liquid lipsticks. Like Kryolan’s Lip Stain, I’d compare it with the Sephora’s Cream Lip Stain, which is exactly twice as cheap as Velvetines. And there are numerous discounts and sales in Sephora, so you might get it even cheaper. I’m talking about Polish prices, but Lime Crime, just like MAC, is cheaper in other countries. If I could I’d pick two shades of Velvetinesclassic Red Velvet and wine-coloured Wicked. Price 20$.



Wybrałam też kilka produktów do twarzy, kilka podkładów, pudrów, korektorów i jeden róż. Pewnie skuszę się na któreś z nich, jak wykończę moje zapasy :)

I also chose a couple of face products – a few foundations, powders, concealers and one blusher. I think I’ll get some of them when I run out of my reserves :)

Źródło: TheBalmNYXBourjoisRimmelPaeseKryolanMACRevlon

1. The Balm, Cabana Boy shadow/blush – słynny róż do policzków kultowej firmy The Balm. Ma świetne opinie, jest matowy, a odcień to ciemny chłodny róż. Taki jak najbardziej lubię. Mam sporo róży, ale żadnego w podobnym kolorze. Cena ok. 55-60 zł.

1. The Balm, Cabana Boy shadow/blush – a world-famous blusher. It has great reviews in the Internet. And the shade is a matte, cool-toned deep berry pink. I have a couple of blushers in my make up bag, but I don’t own any similar shade. Price 21$.


2. NYX High Definition HD Photogenic Concealer Wand, w odcieniu #01 Porcelain – korektor pod oczy, który ma bardzo dobre opinie. I podobno najjaśniejszy odcień jest naprawdę jasny. Mam nadzieję, że nie wysusza skóry pod oczami i nie zbiera się w zmarszczkach. Chętnie go spróbuję, jak skończą mi się moje korektory, chociaż nie nastąpi to najpewniej zbyt szybko ;) Cena 29,90 zł.

2. NYX High Definition HD Photogenic Concealer Wand in #01 Porcelain – an under-eye concealer, which is said to be very good. And the lightest shade is seemingly really light. I hope it doesn’t dry out the delicate skin and doesn’t accentuate wrinkles. I’d like to check it out when I use up all concealers I have. I guess it won’t happen soon ;) Price 5$.


3. Bourjois, Healthy Mix w kolorze #51 Light Vanilla – kultowy podkład rozświetlający. Mam na razie sporo podkładów, ale na pewno kiedyś skuszę się na ten, mimo że z nazwy jest rozświetlający. Nie ma jednak w nim jednak ewidentnych drobinek, więc nie powinien mi zrobić krzywdy. Mam spory problem z doborem podkładu i kiedy byłam w Hebe, a wizażystka pomagała mi coś dobrać, to ten jedyny nie zwarzył się zaraz po nałożeniu. To dobrze rokuje ;) Na plus również dość jasny żółty odcień, który dobrze zneutralizował moje zaczerwienienia. Słabo kryje, ale cóż, nie można mieć wszystkiego... Cena ok. 60 zł.

3. Bourjois, Healthy Mix in #51 Light Vanilla – the best-selling Bourjois foundation. I own a couple of different foundations at the moment, so I am not planning on buying another one, but I would like to test it some time. It is said to be illuminating but I hope it won’t make my oily skin shine ;) Actually, it was the only foundation that didn’t get cakey immediately after the application when a make up specialist in one of the drugstores tried to help me choose a good shade and formula for my skintype. I also really appreciate the yellowish shade which camouflages the redness on my face very well. It doesn’t give full coverage but it’s fine, anyway. Price 10£.


4. Rimmel Lasting Finish 25H Comfort Serum, odcień #100 Ivory – nowość od Rimmel. Podkład ma mieszane opinie, ale dominują te pozytywne. Dlatego chętnie bym go wypróbowała, zwłaszcza że wydaje się dość gęsty, a właśnie taka konsystencja lepiej się u mnie sprawdza. Poza tym beżowy neutralny kolor będzie pasował do mojej karnacji. Cena ok. 40 zł.

4. Rimmel Lasting Finish 25H Comfort Serum in #100 Ivory – a new addition to the Rimmel’s range. The foundation has mostly very good ratings. That’s why I’d test it, especially that it seems to have a rather thick texture, which tends to perform better on my skin. The neutral beige colour is also a big advantage for me. Price 8£.


5. Paese, puder bambusowy albo ryżowy – sypki transparentny puder, z dużą ilością krzemionki w składzie. Ciekawa jestem jego właściwości matujących. W tej chwili mam sypki puder z Manhattanu i jestem z niego zadowolona, ale ma kiepski skład. Jak mi się skończy, to może zdecyduję się właśnie na Paese. Cena 39 zł.

5. Paese, rice/bamboo powder – a loose transparent powder with a high silica content from a Polish brand Paese. I am curious about its mattifying properties. I have Manhattan’s loose powder right now and it’s quite okay, but the ingredients are not that friendly. As soon as I finish it, I’ll think I’ll get Paese’s one. Price 9€.


6. Kryolan, Anti-Shine Powder – kultowy puder wśród posiadaczek tłustej skóry. Sypki i transparentny, podobno najlepiej matujący ze wszystkich pudrów. Jest drogi, ale ma dużą pojemność. Nie wykluczam, że kiedyś sie skuszę. Cena ok. 70 zł.

6. Kryolan, Anti-Shine Powder – an absolute hit for all oily skin holders. It’s a loose transparent powder which is supposed to be the best mattifying product in the world. It is expensive but you get a huge amount of the product for the price. Maybe I’ll try it someday. Price 23$.


7. MAC, Pro Longwear Concealer, odcień NC15 – słynny korektor pod oczy i do niedoskonałości. Podobno nie przesusza, nie wchodzi w zmarszczki, dobrze kryje i długo się utrzymuje. No po prostu ideał. Ciekawa jestem, czy tak faktycznie jest, więc chciałabym sprawdzić na sobie. Może kiedyś się uda. Wybrałabym najjaśniejszy odcień, który jest lekko żółtawy, co powinno dobrze współgrać z moją karnacją. Cena 77 zł.

7. MAC, Pro Longwear Concealer in NC15 – a famous under-eye concealer. It is said not to be drying or sticking to wrinkles. On the other hand, it’s supposed to give full coverage and be longlasting. Absolutely perfect. I am wondering if it’s true and I’d like to check it myself. I would choose the lightest shade, which is a light beige and should be suitable for my skintone. Price 20$.


8. Revlon ColorStay, Whipped Creme Makeup, #150 Buff – nowość od Revlon. Podobny podkład o konsystencji bitej śmietany od Max Factor sprawdza się u mnie świetnie, chyba najlepiej ze wszystkich, chociaż mógłby lepiej kryć. Ale nie warzy się, długo się utrzymuje i ładnie stapia się z cerą. Dlatego chętnie bym przetestowała wersję Revlonu, zwłaszcza że wiem, iż odcień #150 Buff z ich gamy bardzo do mnie pasuje. Niestety jest niedostępny w Polsce, ale może uda się go upolować gdzieś w Internecie. Ale to i tak dopiero jak zużyję któryś podkład z moich zapasów. Cena ok. 50 zł.

8. Revlon ColorStay, Whipped Creme Makeup in #150 Buff – a novelty from Revlon. I’m using a similar foundation from Max Factor and I love it. It’s the best foundation I have used so far, however, it could provide more coverage. But it doesn’t get cakey and lasts really long. That’s why I would like to test the Revlon’s one, especially that I know that their shade #150 Buff suits me very well. It’s not available in Poland but maybe it’ll show up in some online drugstore. I’ll try to get it when I need a new foundation :) Price 15$.



I kolej na oczy. Dominują tutaj produkty do brwi, bo szukam idealnego dla mnie sposobu ich podkreślania. Jeśli chodzi o cienie do powiek, to bardzo rzadko ich używam, więc szkoda by mi było wydawać dużo pieniędzy na paletkę typu NAKED od Urban Decay, poza tym mam trochę do przetestowania. Może ewentualnie skusiłabym się na wypróbowanie jakiegoś cienia w płynie, które są podobno dużo trwalsze. Ale nie kojarzę żadnego w dobrej cenie. Nie upatrzyłam też sobie żadnego eyelinera. Mam kilka do wykończenia, zarówno w pisaku, jak i w płynie, ale żaden nie powalił mnie na kolana. Na test czeka też żelowy eyeliner Maybelline Eye Studio Lasting Drama. Jeśli zaś chodzi o maskary, to mam kilka w zapasie, ale szczerze mówiąc, nie widzę dużych różnic między nimi. Chyba nie chcę wydawać znacznej sumy pieniędzy na ten rodzaj kosmetyku. Zwłaszcza że po 3-4 miesiącach powinno się tusz do rzęs wyrzucić. Wolę więc zainwestować w inne produkty, a maskarę wybrać jak najtańszą.

And finally eye make up. I chose mainly eyebrow products, because I’m looking for the best way to define my eyebrows. I hardly ever use eyeshadows, and I have some in my collection, so I don't want to waste my money on palettes such as Urban Decay's NAKED. I would only test some liquid eyeshadows which are supposed to be more longlasting than regular pressed ones. But I don’t know any recommended affordable ones. I didn’t pick any eyeliner, either. I have a couple of them to use up, both liquid and felt tip ones. A gel eyeliner, Maybelline Eye Studio Lasting Drama is also waiting to be tested. When it comes to mascaras, I actually have some spare ones, so I don’t need any. Apart from that, I don’t want to spend much money on such items, as I don’t notice big differences between them. And after all, we should throw it away after 3-4 months. That’s why I usually choose cheaper ones or wait for a sale :)

Źródło: CatriceAnastasia Beverly HillsNYXMake Up ForeverRimmel

1. Catrice Longlasting Brow Definer – pisak do brwi. Nie miałam jeszcze nigdy takiego produktu, więc chętnie przekonałabym się, jaki efekt daje namalowanie nim pojedynczych włosków i jak długo trzyma się na skórze. Podobnie jak wcześniej wspomniane szminki jest od dostępny tylko w Müllerze. Nie wiem też, jak prezentują się odcienie, bo nie znalazłam nigdzie dobrych swatchy. Cena 3,29€.

1. Catrice Longlasting Brow Definer – an eyebrow pen, more like a marker. I didn’t have an opportunity to use such product, so I’d willingly try it and see what the effect looks like. And how long it lasts. This comes from the above mentioned exclusive Müller line, so I’m going to grab it when I visit Germany. Price 3,29€.


2. Catrice Fixing Brow Wax – kolejny kosmetyk do brwi od Catrice, również z Müllera, czyli wosk do układania brwi w wykręcanym sztyfcie. Wosk dość dobrze utrzymuje moje niesforne włoski na miejscu, a niestety kończy się mój z kredki Brow Artist Shaper od L'Oréal. Na pewno go kupię, jak tylko będzie okazja wybrać sie do Niemiec. Cena 2,99€.

2. Catrice Fixing Brow Wax – another Catrice’s product, again from Müller. It’s just brow wax which helps fix our brows. It comes as a retractable stick. I like using wax to keep my eyebrows in place and I’m running out of mine from L'Oréal’s Brow Artist Shaper. I’ll definitely try to get it somehow. Price 2,99€.


3. Anastasia Beverly Hills Dipbrow Pomade – produkt do wypełniania brwi, o którym aż huczy w blogosferze i na youtube. Rodzaj gęstej pomady, czy też kremu. Gdyby była okazja, to bym nie pogardziła, zwłaszcza że wszyscy się nią zachwycają. Na plus też gama kolorystyczna, w której na pewno bym coś dla siebie znalazła. Niestety, Anastasia Beverly Hills nie jest dostępna w Polsce, trzeba zamawiać przez Internet, co jest ryzykowne, jeśli nie znamy odcieni... Cena 18$.

3. Anastasia Beverly Hills Dipbrow Pomade – Another brow filler, the one that most bloggers have raved about for the past months. It’s a kind of thick pomade or cream. If I had the chance, I would definitely try it. And check if it’s worth the splurge. The shade range is very friendly and everyone should find something suitable. Unfortunately, Anastasia Beverly Hills isn’t available in Poland and ordering it online without checking the colours would be too risky. Price 18$.


4. NYX Eyebrow Shaper – wosk do brwi w tradycyjnej kredce. Jak już wspomniałam, kończy mi się mój, więc chętnie zaopatrzyłabym się w inny, a do Catrice nie mam na razie dostępu. Niestety do NYX też nie, bo tej kredki nie ma w Douglasie. A już mówiłam wcześniej, że koszt wysyłki na poziomie 16 zł skutecznie mnie odstrasza. Mam nadzieję, że inne firmy zaczną wprowadzać zwykły bezbarwny wosk w kredce, bo to bardzo użyteczny produkt. Cena 37,90 zł.

4. NYX Eyebrow Shaper – another brow wax, this time in the form of a traditional pencil. As I said, I’m about to finish mine and I can’t get Catrice’s one right now. Unfortunately, it turned out that I can’t buy this one, either, as it’s not available in Douglas where NYX is sold. I can get it online but these high shipping costs totally put me off. I really hope other brands will introduce transparent wax brow pencils, as it’s a really useful tool. Price 8,75$.


5. Make Up Forever, Aqua Brow – klasyk do brwi. Gęsta farbka, kultowa wśród wizażystek, youtuberek i blogerek. Podobno nie do zdarcia, można nią malować pojedyncze kreseczki, jak i wypełniać większe partie. Wiele osób podkreśla też niezwykłą wydajność produktu. Na razie jest to trochę za drogi kosmetyk, żebym się na niego skusiła. Zwłaszcza że od siostry pożyczałam zamiennik z Vipery – mineralny eyeliner i dawał mocny efekt, jak dla mnie trochę za mocny, więc trochę bym się obawiała przerysowania. Ale paleta odcieni jest szeroka, pewnie coś bym wybrała. Podobne farbki ma NYX i Make Up Revolution. Może jak wykorzystam swoje produkty do brwi, to zdecyduję się spróbować, bo jestem bardzo ciekawa, czy Aqua Brow jest wart swojej ceny. Można go kupić w Sephorze. Cena 99 zł.

5. Make Up Forever, Aqua Brow – a classic brow filler. It comes as a thick kind of paint, an absolutely cult product. It is said to be very longlasting, easy to use and it’s supposed to give a very natural look at the same time. A lot of people emphasize its incredible efficiency, too. The wide selection of shades is also very important. Unfortunately, I can’t afford it now. Maybe I’ll save up some money and get it when I run out of my brow products and become in need of a new one. I’m really curious if it’s worth its price. There are, in fact, some dupes for it, such as these from NYX, Make Up Revolution and Vipera. If I don’t save enough for the original Aqua Brow, I can always try a dupe ;) Price 38$.


6. Rimmel Wonder’full Mascara z olejkiem arganowym – nowy tusz od Rimmel. Jak wspomniałam, mam kilka tuszy w zapasie, ale o tym będę pamiętać. Szczoteczka wydaje się fajna, taka jak lubię, czyli silikonowa. Ciekawi mnie też formuła, zawierająca olejek arganowy. Lubię tusze Rimmel, więc chętnie kiedyś go wypróbuję. Cena ok. 30-33 zł.

6. Rimmel Wonder’full Mascara with argan oil – a new Rimmel’s mascara. As I mentioned before, I have a couple of mascaras waiting to be used, but I am going to remember about this one. The brush seems to be nice, since I prefer silicone bristles. I would also like to check the formula and see myself if the argan oil does anything. What’s more, I really like Rimmel’s mascaras, so I’d try it with pleasure. Price 8£.



Tak prezentują się moje kosmetyczne życzenia na przyszłość. W tej chwili moja kolekcja jest rozbudowana i w zasadzie nic nie jest mi niezbędne (no może prócz wosku do brwi), ale fajnie sobie pomarzyć trochę ;) No i mieć plany na przyszłość :)

That’s how my make up wishlist look like. At the moment my collection is complete and I don’t need anything that badly. But it’s really nice to dream a little :) And have plans and aims for the future :)

Znacie te produkty? Lubicie? Które z nich są na Waszych ‘chciejlistach’? Które znalazłybyście chętnie pod choinką? :)


Do you know any of those products? What do you think of them? Do you have any of them on your wishlists? What would you like to find under the Christmas tree?

Share this:

, , , , , , , , , , , , , , , , , ,

CONVERSATION

10 komentarze:

  1. Wobec podkładu Rimmel Lasting Finish mam mieszane uczucia. Mam nieco zbyt ciemny odcień, więc nie używam go zbyt często. Podkład na pewno jest bardzo trwały, nie ściera się i utrzymuje się bardzo długo na skórze. Dla mnie wydaje się trochę zbyt treściwy a przy tym krycie mnie nie zadowala. Podkład taki na 3+, jest w porządku, bez rewelacji, ale też nie jest zły. Z Rimmela wolę Match Perfection.
    Puder PAESE - kiepsko matuje ( do 2 godzin max ), skóra jest po nim bardzo niemiła i szorstka dotyku, jakbym miała na skórze warstwę wapna. Jest natomiast bardzo wydajny.
    Tusz Rimmel Wonder"Full - brać w ciemno. Rewelacyjny tusz. Nie kruszy się, łatwo aplikuje, nie zlepia rzęs, nie podrażnia oczu ( co u mnie zdarza się często ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wobec tego, co piszesz, chyba wezmę sobie próbkę tego podkładu Rimmela, jeśli gdzieś zgodzą się mi trochę odlać. Ja akurat lubię treściwe, Match Perfection jest dla mnie zbyt płynny i warzy się. Puder chyba sobie w takim razie odpuszczę, a tuszem mnie mega zainteresowałaś! Szkoda, że mam aż 3 w kolejce do wykorzystania :(

      Usuń
  2. Chętnie bym znalazła pod choinką (z Twojej chceijlisty): The Balm, Cabana Boy shadow/blush; Paese, puder bambusowy albo ryżowy; a najbardziej chyba Kryolan, Anti-Shine Powder oraz Rimmel Wonder’full Mascara z olejkiem arganowym. Nie miałam ich nigdy i bynajmniej nie wygoniłabym "Mikołaja", który by mi je przyniósł :)

    Miło mi Cię poinformować, że Twój blog został nominowany do Liebster Blog Award 2014. Więcej informacji tu: http://cosmeticosmos.blogspot.com/2014/12/nominacja-liebster-blog-award-2014.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja 'chciejlista' szybko się spełnia! Wczoraj udało mi się kupić tusz Rimmela w zestawie z eyelinerem Glam Eyes za 14 zł (-40% na Rimmel w Hebe i dodatkowo bon za założenie karty) :D Poczeka troszkę na użycie, ale nie mogłam się oprzeć!

      Dziękuję serdecznie za nominację! Postaram się ogarnąć tę kwestię jak najszybciej! Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Lime Crime Velvetines, kolory Red Velvet & Wicked też mi się marzy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że kiedyś uda się chociaż jeden z kolorów przetestować ;) Tobie też tego życzę ;) Już tyle dobrego się o nich nasłuchałam!

      Usuń
  4. Pomarzyć sobie mogę o takich kosmetykach :)
    Super blog :) bardzo fajne się one prezentują ;)
    http://karolcia20026.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw można sobie pomarzyć, a może kiedyś uda się przynajmniej część spełnić :D

      Usuń
  5. Co do pomadek z NYX i Manhattanu to są bardzo podobne, ale to nie jest ten sam produkt. NYX mniej wysusza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi się udało zrealizować ten punkt listy i zakupiłam pomadkę Nyx :) Fakt, mniej wysusza, ale ja bym znalazła znacznie więcej różnic. O ile Manhattany jakoś mi nie przypadły do gustu, to Nyx bardzo :) No, może mógłby być lepiej kryjący ;)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...