Balea Tiefenreinigung Shampoo

Dziś recenzja głęboko oczyszczającego szamponu Balea, produktu, na który zdecydowałam się podczas pobytu w Niemczech (relacja tutaj), ponieważ naprawdę wiele osób polecało go na blogach i youtube. Mam problem z przetłuszczającą się skórą głowy, cierpię na ŁZS i dla mnie podstawą pielęgnacji jest dobre oczyszczenie. Szczerze mówiąc, daje to o wiele lepsze efekty niż objawowe leczenie preparatami sterydowymi, bo z nimi jest tak, że automatycznie po odstawieniu wszystko wraca. Dlatego wszystkie pozytywne opinie na temat szamponu Balei tak mnie zachęciły.

Today I’m coming with a review of Balea’s deep cleansing shampoo. I bought it when I was in Germany (you can read about it here). So many bloggers and youtubers recommended this that I decided to give it a try. My scalp is very problematic and my hair is very oily, so a thorough cleaning is essential for me. It works much better than steroid medicines that help only for a moment. That’s why I really got interested in Balea’s product.


Szampon cenę ma wręcz śmieszną, bo zapłacimy za niego w dm 1,45€ za 250 ml. Produkt zamknięty jest w dość miękkiej tubce. Ma to swoje plusy i minusy. Łatwo wydobyć resztki, nic się nie zmarnuje, ale z kolei szampon może się wylewać, stojąc na zakrętce. Chyba jednak wolę butelki, choć tak naprawdę to tylko szczegół. Opakowanie nie jest złe, zwłaszcza jak na taką cenę produktu.

The shampoo is ridiculously cheap. It costs 1,45€ for 250 ml, however, it’s available solely in dm. It comes in a plastic tube, which is quite ok. It’s easy to get every bit of the product from it and nothing gets wasted. On the other hand, the shampoo is liquid and tends to spill out of the tube into the cover. I think I prefer bottles, but anyway, that’s just a detail. The packaging isn’t bad, especially for the price.


Szampon jest przeźroczysty, niezbyt rzadki, ale też nie za gęsty i ma bardzo ładny świeży zapach. Świetnie się pieni, przez co nie musimy za dużo zużywać do jednego mycia, przez co z kolei jest dość wydajny. Używanie go, z punktu widzenia komfortu, to sama przyjemność. Z działaniem też nie jest źle, bowiem dobrze oczyszcza skórę głowy. Co do tego nie mam zastrzeżeń. Włosy są po nim miłe w dotyku, nie sianowate, co często dzieje się po mocno oczyszczających produktach.

The product itself is transparent, neither too liquid nor too thick and it smells really nice. The scent is so fresh! It foams very well, which also means you don’t have to use too much for one washing. When it comes to the comfort of using, the shampoo does great. Its properties and the effect it gives are also fine. It cleans my scalp very well and also leaves my hair soft, not tangled, as it may happen with most of deep cleansing hair products.


Ma całkiem niezły skład, ale nadwrażliwym na SLS zapewne nie będzie odpowiadał, bo produkt bazuje właśnie na tym detergencie. Ja z tym nie mam problemu, moje włosy wręcz lubią takie substancje ;) Po prostu zapewniają one dobre oczyszczenie. Na liście składników znajdziemy też Cocamidopropyl Hydroxysultaine (łagodniejszy niż SLS środek myjący), glicerynę i substancje łagodzące, jak pantenol czy mentol. Moim zdaniem nie ma tragedii. Brak co prawda olejków i ekstraktów roślinnych, ale nikt ich też nie obiecywał :)

The ingredients are acceptable, but for those who are sensitive or allergic to SLS it may be too strong, as the product is primarily based on SLS. I don’t have any problem with that. My oily hair even ‘like’ such detergents, as they provide a thorough cleansing. Further in the list we’ll find Cocamidopropyl Hydroxysultaine (a milder surfactant), glycerine and some soothing substances, such as panthenol or menthol. In my opinion, the INCI is nothing special. The product doesn’t contain any oils or extracts, but come on... it’s just a cheap shampoo and no one promised that it’s going to be particularly conditioning :)

Mimo tych wszystkich zalet uważam, że szampon ten jest średniakiem. Nie przedłużał świeżości moich włosów. I tak musiałam je myć codziennie. Poza tym nie pomógł mi w walce z łupieżem i zapaleniem skóry. No może odrobinę zniwelował objawy, ale mój poprzedni szampon je po prostu bardzo zaostrzył, stąd też pewnie zauważalna różnica po odstawieniu.

Despite all those advantages, I’d say the product is just fine and nothing more. It didn’t make my hair look fresh longer and I had to wash it every day. It didn’t help me fight my dandruff, either. And my skin stayed a bit red, itchy and sore all the time. I’ve noticed a little difference but my previous shampoo caused horrible irritation, so it could get better just because I stopped using that one.


Polecam Wam ten szampon, jeśli nie macie poważnych problemów ze skórą głowy, a szukacie czegoś dobrze oczyszczającego. Powinien się sprawdzić. Jak będziecie mieć okazję zrobić zakupy w dm, to naprawdę warto po niego sięgnąć. Zwłaszcza że jest bardzo tani, więc nawet jeśli Wam nie przypasuje, to nie będzie szkoda ;)

I do recommend the Balea’s Tiefenreinigung Shampoo if you do not have any serious skin problems and you’re looking for something that provides good cleaning. If you happen to be in dm, check it out. Even if it turns out to be average or not suitable for you, you won’t regret, as it costs so little ;)

Znacie ten szampon? Jaka jest Wasza opinia? A może polecicie jakiś dobry szampon oczyszczający do skóry z problemami? Aktualnie szukam czegoś dobrego ;)

Do you know the product? What’s your opinion? Can you recommend any good shampoo for problematic hair and skin problems? I’m now searching for something good ;)

Share this:

, , ,

CONVERSATION

12 komentarze:

  1. Pomimo tego, ze średniak mam ochotę spróbować kosmetyków tej firmy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto przy okazji wypróbować :) Nie powalił na kolana, ale mimo wszystko sprawdził się lepiej niż niejeden droższy.

      Usuń
  2. Bardzo ciekawią mnie kosmetyki Balea, o tym szamponie słyszałam nawet dobre recenzje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezły jest w sumie :) Też się na niego skusiłam po pozytywnych recenzjach w Internecie :)

      Usuń
  3. Widzę, że masz podobne jazdy z włosami :) Ja też muszę myć codziennie, inaczej bym zwariowała i zadrapała się na śmierć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) Naprawdę próbowałam myć co drugi dzień... Ale w moim przypadku przyniosło to znacznie więcej szkody niż pożytku ;)

      Usuń
  4. niestety kosmetyki Balea sa dla mnie w tym momencie niedostepne :)
    ale moze kiedys uda mi sie cos wyprobowac, bardzo bym chciala :)

    nie mam skory glowy z problemami i u mnie sprawdzaja sie najlepiej szampony i odzywki z silikonami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre ich produkty są naprawdę fajne :) Warto więc przy okazji coś sobie sprawić :)

      Usuń
  5. Miałam żele pod prysznic i maseczki do twarzy Balea. Ciekawa jestem tego produktu. ;-)
    Pozdrawiam i obserwuję. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele pod prysznic i maseczki też lubię :) Raz tylko maseczka peel-off z bursztynem strasznie mnie uczuliła...

      Usuń
  6. Nie miałam nigdy i właśnie dlatego wyprobowalabym je z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, nawet jeśli się nie sprawdzi, to nie jest to wysoka cena ;)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...