Essie #59 Aperitif – Idealna czerwień? / Essie #59 Aperitif – A perfect red?

Rzadko przedstawiam Wam lakiery do paznokci, ale postanowiłam to zmienić. Tym razem opowiem o jednym z moich czerwonych ulubieńców, lakierze Essie w kolorze Aperitif. W swojej kolekcji mam około dziesięciu przedstawicieli Essie i muszę przyznać, że są wśród nich perełki, ale niektóre spisują się gorzej. Jak możecie się domyślić, Aperitif należy do tej pierwszej grupy ;)

I don’t talk too much about nail polishes, but I’d like to change it and present one of my favourite reds, Essie in the shade Aperitif. I have about ten Essie nail lacquers in my collection and I must say that there are true gems among them, however, some perform worse than the others. As you may guess, Aperitif belongs to the first group ;) 

Essie #59 Aperitif

Chyba żadnego ze swoich Essie nie kupiłam w regularnej cenie, która wynosi 34,99 zł w SuperPharm oraz 31,99 zł w Hebe. Większość zamówiłam w drogeriach internetowych, a część nabyłam na promocjach typu 1+1. Uważam, że cena tych produktów jest nieco wygórowana, gdyż ich jakość nie jest porażająco wysoka w porównaniu do np. Golden Rose. Przynajmniej u mnie tak to wygląda, a mam mocno kapryśne paznokcie, których nic nie chce się trzymać. Bez top coatu lakier wytrzymywał niekiedy tylko kilka godzin, Seche Vite jednak znacznie poprawił sytuację i teraz robię manicure raz lub dwa razy w tygodniu :) Fakt, buteleczki są duże, mieszczą bowiem 13,5 ml produktu. Osobiście wolałabym jednak mniejsze pojemności w niższej cenie. Praktycznie nigdy nie jestem w stanie zużyć lakieru do końca, nawet z pomocą rozcieńczacza.

Essie is quite expensive in Poland and one bottle costs 32-35 zł (8€). I actually bought almost all my polishes either in online stores where they’re much cheaper or on sale in a regular drugstore. I think that they’re a bit overpriced here, as their quality is not that amazingly better than, for instance, Golden Rose. At least on my problematic nails they perform similarly. It’s true that the bottle is a big one and contains 13,5 ml of the product. But to be honest, I’d rather buy a smaller packaging at a lower price. Especially that I can’t use up my nail polishes, as I have many of them. Even though I use a thinner when it's needed.

Essie #59 Aperitif

Wspomnę jeszcze, że w przypadku Essie możemy trafić na dwa rodzaje pędzelków – cienkie z tzw. profesjonalnej serii, które możemy kupić w salonach kosmetycznych oraz grubsze, dostępne w drogeriach. Więcej przeczytacie tu. U siebie mam jedne i drugie i szczerze mówiąc, nie wiem, które bardziej wolę. Cienki pędzelek jest precyzyjniejszy, ale trzeba się więcej namachać. Jeśli chodzi zaś o jakość lakierów, to według mnie zależy od konkretnego odcienia. Przejdźmy jednak do Aperitif :)

It is worth noting that you can buy two types of Essie nail polishes. There are ones with a narrow brush and they’re supposed to be designed for the professional use and can be purchased in beauty salons. Those available in drugstores are equipped with a wider brush. I own both versions and I can’t say which one is better. The narrow brush is just more precise but you need to put more effort into applying an even coat. In terms of quality, every lacquer from my Essie collection is different, I just think it depends on the shade. Let’s now have a look at Aperitif :)

Essie #59 Aperitif

Essie #59 Aperitif

Lubię kwadratowe buteleczki Essie, bo są estetyczne, eleganckie i łatwo się je przechowuje, stawiając jedną obok drugiej. Zdecydowanym plusem jest również naklejka z nazwą odcienia na górze, bardzo ułatwia mi to odszukanie koloru w lakierowym gąszczu. Akurat Aperitif kupiłam w SuperPharm, wyposażony jest więc w szeroki płaski pędzelek, dość wygodny w użyciu. Wystarczą dwa lub trzy pociągnięcia, żeby pokryć całą płytkę. Lakier nie jest za gęsty ani za rzadki, dobrze się go rozprowadza. Dość łatwo też się zmywa zmywaczem Isana Mandelduft i nie rozmazuje się po palcach. Na pewno trudniej go usunąć niż odcienie nude, ale nie jest źle. Nie zauważyłam też, żeby powodował przebarwienia płytki. Nie wiem, na ile ma tu znaczenie używana baza, niemniej faktem jest, że paznokcie mi nie żółkną.

I like the square Essie bottles because they look neat, elegant and are easy to store. A sticker with the shade name, which is placed at the top of the cover, is very helpful if you have more colours to choose from. My Aperitif was purchased in a regular drugstore, so it has the wider brush. It’s flat and rather easy to use. I need 2-3 swipes to cover the whole nail. The polish is neither too liquid nor too thick and the application is not a problem. It’s also quite easy to remove it with Isana Mandelduft nail polish remover. Maybe not that easy as nude shades, but it’s not a big problem. It just doesn’t smudge all over my hands and doesn’t make my nails yellow. It might be partly due to the fact that I always use a base coat.

Essie #59 Aperitif

Aperitif to piękna, klasyczna czerwień. W mojej ocenie najbardziej klasyczna, jaka może być, bardzo elegancka, ale nie za ciemna. Odcień nie jest ani wybitnie ciepły, ani bardzo zimny, chociaż chyba lekko skłania się ku chłodnym odsłonom czerwieni (niestety na zdjęciu wyszedł trochę zbyt ciepło). Takie kolory lubię nosić wiosną i latem, bo jest wystarczająco wesoły, ale dalej odpowiadający mojemu nieco gotycko-rockowemu stylowi. Co prawda moimi ulubionymi są chłodne czerwienie, ale tę naprawdę bardzo lubię. Sądzę, że będzie pasowała każdemu. Porównałabym Aperitif do Golden Rose Rich Color #11, który już Wam pokazywałam (recenzja tu). Lakier daje kremowe wykończenie i jest mocno napigmentowany, chociaż trzeba, moim zdaniem, nałożyć dwie warstwy, aby uzyskać pełne krycie. Po dwóch warstwach nie zauważyłam jednak żadnych prześwitów ani nierówno rozłożonego koloru. W tej kwestii spisuje się naprawdę w porządku, lepiej niż większość moich lakierów.

Aperitif is a beautiful classic red, I would say the most classic one you can imagine, very elegant yet not too dark. The shade is neither really warm nor cool, however, some blue undertones are very slightly visible (it looks a bit too orange in the picture). I like such colours on my nails during spring and summer, as they’re a bit brighter and more optimistic, but still suit my rock-and-gothic-inspired style. In fact, I generally prefer more cool-toned reds but this one appeals to me, too. I think it’ll suit everyone. In my opinion, it can be compared to Golden Rose Rich Color in #11 which has been already reviewed on the blog (review here). The polish gives creamy finish and is nicely pigmented, however, two coats are needed for full opacity. In this matter it works better than most of my nail lacquers.

Essie #59 Aperitif

Wspomniałam, że lakiery łatwo u mnie odpryskują, nawet z top coatem. Ten radzi sobie bardzo dobrze, jest jednym z najtrwalszych, jakie posiadam. Wytrzymuje nawet półtora tygodnia, oczywiście z Seche Vitem. Zazwyczaj lekko ściera się na końcach, ale to jest normalne, wszak dłońmi wykonujemy wiele codziennych czynności. Nie potrafię ocenić czasu wysychania, bo zawsze używam jakiegoś top coatu, dzięki któremu lakier jest całkowicie suchy po kilku minutach. Dobrze współgra z lakierami nawierzchniowymi Seche Vite i Poshé, nie ściąga się ani nie powstają na nim bąble. Mam go niecałe pół roku i na razie niewiele ubyło, mimo że sięgam po niego stosunkowo często. Zdaje się więc, że będzie wydajny. Po takim czasie produkt nie miał prawa zgęstnieć i na szczęście nic takiego się nie wydarzyło. Mam nadzieję, że  tak zostanie, dopóki go nie skończę ;)

I have mentioned that I have problematic nails, which means a nail polish usually starts flaking after a couple of hours without a top coat and after three days when I put Seche Vite on it. But this one is really longlasting and stays up to week and a half on my nails. It does wear off at the ends but it’s normal when you work with your hands. I can’t say much about its drying time, just because I always use a fast drying top coat and my nails are dry after a couple of minutes. What I can tell you is that it works well with Seche Vite and Poshé. I’ve owned it for almost half a year now and the bottle is nearly full, which means the lacquer is going to be very efficient. It hasn’t thickened, which is good and I hope it’ll stay like this until I use the whole bottle ;)

Essie #59 Aperitif

Jeśli miałabym polecić Wam jakiś lakier Essie, to Aperitif na pewno na to zasługuje. Jest wyjątkowo trwały i uniwersalny. Jeśli szukacie idealnej klasycznej czerwieni, to radzę Wam się nim zainteresować, zwłaszcza jak jest promocja :)

I think that Aperitif deserves to be recommended, it one of the best Essie nail polishes in my collection. It’s beautiful, longlasting and elegant. If you’re looking for a perfect classic red, I suggest you check this one, especially when it’s on sale :)

Jak Wam się podoba? Lubicie lakiery Essie? Jakie są Wasze ulubione kolory?

How do you like it? Are you a fan of Essie nail polishes? What are your favourite shades?

Share this:

, , ,

CONVERSATION

36 komentarze:

  1. lakiery z Essie są świetne :) a ta czerwień jest obłędna <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość moich Essie bardzo lubię, ale dwa są wyraźnie słabsze. Niemniej i tak je uwielbiam za kolor ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam lakiery Essie. a ten kolor... klasyczny, ponadczasowy, piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie :) Taka uniwersalna czerwień sprawdzi sie u kaźdego :)

      Usuń
  3. Piękna czerwień, uwielbiam takie kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja też kocham czerwień na paznokciach :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, cieszę się, że Ci się podoba :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Super, że Ci się podoba ;) Bardzo lubię czerwienie.

      Usuń
  6. bardzo ladna czerwien :) musze sie blizej przyjrzec w sklepie, bo jeszcze swojej idealnej czerwieni na paznokcie nie znalazlam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam szczerze, jeśli szukasz klasycznego neutralnego odcienia :)

      Usuń
  7. Z tymi lakierami tej marki to jest tak że każdy jaki miałam był na swój sposób inny, niektóre smużyły inne wylewały się na skórki jeszcze inne dosyć szybko odpryskiwały a kolejne były idealne. W każdym razie jakby nie patrzeć również uważam że ich cena jest za wysoka. Powinny kosztować co najmniej połowę tego bo niczym nie odbiegają według mnie od marek z niżej półki cenowej :) A co do koloru racja, że to piękna klasyczna czerwień, jak dla mnie kolor ponadczasowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor jest bez wątpienia uniwersalny, pewnie większość dziewczyn ma w swoich zasobach coś podobnego, nawet jeśli rzadko decydują się na czerwień :)

      Dokładnie to samo zaobserwowałam, mam dziesięć Essie i każdy jest inny. Akurat Aperitif należy do tych lepszych i nie smuży :) Co do ceny również się zgadzam, połowę jeszcze zaakceptuję i dlatego korzystam z tych promocji 1+1 :)

      Usuń
  8. Uwielbiam czerwień na paznokciach, ale jak dla mnie ceny Essie są zbyt wygórowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam, rzadko sięgam po inne odcienie :) Też uważam, że ceny Essie są za wysokie, decyduję się na zakup, tylko jak mogę je kupić za 50% lub taniej.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, też uważam, że jest naprawdę bardzo ładna :)

      Usuń
  10. Mam kilka Essiaków, ale jakoś mnie nie powalają. Wolę OPI :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje Essie są bardzo nierówne jakościowo, jedne super, jedne średnie ;) Właśnie nigdy nie miałam OPI, a chciałabym spróbować. Tylko cena mnie poraża, nawet promocyjna :(

      Usuń
  11. Taki kolor na pazurkach nie ważne czy essie czy eveline zawsze wygląda pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, zgadzam się w 100% :D Dlatego mam przynajmniej kilka podobnych w kolekcji :P

      Usuń
  12. Piękny kolor :-) Essiaki to moje ulubione lakiery, a w połączeniu z SV to już cud, miód i orzeszki ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje ulubione to chyba jednak Golden Rose, ze względu na stosunek jakości do ceny, ale Essie też bardzo lubię, przynajmniej niektóre :)

      Usuń
  13. Piękny, klasyczny odcień. Taką czerwień to ja lubię :) Trwałość porażająca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpryski po póltora tygodnia były jeszcze na tyle małe, że można było jeszcze parę dni pewnie ponosić ;)

      Usuń
  14. Kocham czerwię na paznokciach, nie miałam jeszcze Essiaka żadnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaka jest Twoja ulubiona? :) Essie można wypróbować, jak na jakiejś promocji jest :)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. A dziękuję, takie najbardziej lubię :D

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...