Yves Rocher kokosowy balsam do ust Noix de Coco / Yves Rocher Coconut scented lip balm Noix de Coco

Do tej pory pisałam raczej o produktach dobrych i bardzo dobrych, właściwie to chyba nawet nie wspominałam o tych, które totalnie się u mnie nie sprawdziły. Dziś nastał ten dzień i opowiem Wam o kokosowym balsamie do ust Yves Rocher Noix de Coco, który okazał się dla mnie bublem. Ciekawi dlaczego? Zachęcam do dalszej lektury :)

I’ve been writing almost only about good and very good products. I guess I have never really complaint about anything. But this special day finally came and I’m going to tell you about Yves Rocher’s lip balm Noix de Coco which turned out to be thrash. Are you curious why? Keep reading :)


Zaczniemy może jednak od pozytywnych cech produktu, a jest ich wbrew pozorom całkiem sporo. Małe standardowe opakowanie w formie sztyftu jest całkiem ładne i poręczne, idealne do torebki. Poza tym pomadka pięknie, choć odrobinę chemicznie, pachnie kokosem, dobrze się rozprowadza i nie pozostawia na ustach nieprzyjemnej tłustej lepkiej warstwy. Jest ponadto dość wydajna, wystarczyła mi na jakieś 4 miesiące, a jak jestem w domu, to smaruję usta bardzo często. W dzień, gdy wychodzę, używam szminek kolorowych. Do plusów można zaliczyć również cenę 8,90 zł za 4 g i dostępność w licznych sklepach Yves Rocher, a także w sklepie internetowym oraz w sprzedaży wysyłkowej (zamówienia można składać telefonicznie i drogą pocztową). I chyba tyle w kwestii pozytywów.

Nonetheless, I’ll start with the positive things about the product. Surprisingly, there are plenty of them. A slim plastic tube is really nice and handy, just perfect to be kept in a purse. The balm has a very pleasant yet a bit chemical coconut scent. It is also very comfortable to use and doesn’t leave a greasy coat on the lips. The product appears to be rather efficient, since it was gone after around 4 months and I used it very often, especially when I was at home. I just prefer wearing a coloured lipstick when I go out. The price is also Noix de Coco’s advantage. You can get it for 8,90 zł (= 2€) for 4 g, e.g. in numerous Yves Rocher stores or in the online store. And that’s all when it comes to positive sides of the described lip balm.


Niestety wady, mimo że jest ich niewiele, całkowicie dyskwalifikują produkt w moich oczach. Chwilę po zaaplikowaniu balsamu miałam uczucie miękkiej skóry, jednak po jakimś czasie produkt wchłaniał się całkowicie, przysychał i powodował jeszcze większe wysuszenie niż bez żadnego balsamu... Nie wiem, jak to możliwe, że pomadka pielęgnująca zamiast nawilżać, przesusza. To znaczy wiem, że odpowiedzialne są za to składniki, które akurat u mnie się nie sprawdzają, ale po prostu nie trafiłam wcześniej na tak kiepski balsam do ust. W kwestii składu za dużo nie powiem, bo go nigdzie nie mogłam znaleźć. Producent zapewnia, że pomadka zawiera 82% składników naturalnych. Nie wiem, chyba mi nie służą ;)

Unfortunately, disadvantages are so big that they totally disqualify the product for me. A few minutes after the application I felt my skin was soft but later the balm dried on the lips and made it even drier than it would be without any lip balm.  I have no idea how it is possible that a lip care product causes my lips to be in much worse condition... Well, I actually do know that it’s a matter of ingredients which seem to be not good for me. I’ve never had such a bad lip balm. In terms of ingredients, I can’t say much, as I couldn’t find any detailed information. Anyway, the producer claims it contains 82% of natural ingredients. It seems that they don’t work for me ;)


Moim zdaniem, nie warto zawracać sobie nim głowy, bo za tę lub niewiele wyższą cenę możemy kupić coś znacznie lepszego, zarówno pod kątem składu, jak i działania, np. Tisane, Sylveco czy Carmex. W każdym razie Yves Rocher na pewno więcej nie znajdzie się w mojej kosmetyczce. Już wielokrotnie pisałam, że jestem zakręcona na punkcie ust, więc do ich pielęgnacji przywiązuję szczególną wagę :)

In my opinion, the Yves Rocher Noix de Coco lip balm is totally not worth the money. I won’t repurchase it, for sure. For the similar price you can get much better products, such as Tisane, Sylveco or Carmex.  As I mentioned a couple of times, I am crazy about lip products of all sorts and proper lip care is very important for me :)

Znacie balsamy do ust Yves Rocher? Co o nich sądzicie? Jakie są Wasze ulubione balsamy do ust?

Do you know Yves Rocher’s lip balms? What do you think of them? What are your favourite lip balms?

Share this:

, , , ,

CONVERSATION

38 komentarze:

  1. Ja z tego typu balsamów miałam kiedyś sztyft z Oriflame (aloesowy), który bardzo dobrze się sprawdził. Teraz króluje u mnie Alterra (używam jej też do wzmocnienia brwi i rzęs) oraz neutrogena. Bardzo dobrze spisywało się też jajeczko z Oriflame (tzw. miodek). Niedługo będę próbowała wychwalany przez wszystkich EOS. Bardzo dziwne, że balsam z dość naturalnym składem jak ten Yves Rocher wysusza usta, możliwe że to właśnie olejek kokosowy, który czasami tak działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sądzę, że to właśnie wina olejku kokosowego ;) U mnie najlepiej teraz sprawdza się Tisane i pomadka z peelingiem z Sylveco, ale planuję spróbować Alterrę :)

      Usuń
  2. u mnie najlepiej sprawdzaja sie maselka z nivea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Używam na noc zamiennie z pomadką Sylveco :)

      Usuń
  3. Mialam kiedys ich pomadke,ale jakas inna wersje. Mnie krzywdy nie zrobila :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama i siostra też lubią balsamy do ust tej firmy ;)

      Usuń
  4. Nie miałam tego balsamu. Uwielbia masełka z Bielendy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię masełka Nivea :) Chociaż może kiedyś skuszę się na jakieś z Bielendy :)

      Usuń
  5. Blistex tylko i wyłącznie! Potrafi sobie poradzić z najwieksza masakra na ustach. Suche skorki znikają po dwoch aplikacjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś mi nigdy nie wpadł w ręce Blistex, ale w takim razie na pewno go wypróbuję, skoro tak polecasz :D A któryś konkretny byś szczególnie zarekomendowała? Bo sporo rodzajów widziałam w drogeriach.

      Usuń
    2. Podobno każdy działa swietnie, ja miałam ten w tubce ze ścięta końcówka.

      Usuń
    3. Dzięki, pytałam, bo np. wśród Carmexòw są świetne, ale też bardzo kiepskie ;)

      Usuń
  6. U mnie działo się tak po pomadce rumiankowej Alterra :( Ale moje usta są ogólnie bardzo wymagające - tylko Sylveco, Blistex i Tisane (wersja słoiczkowa!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam właśnie bardzo wymagające usta :) Widzę, że podobne produkty nam służą. W związku z rekomendacjami spróbuję Blistex, natomiast Tisane miałam do tej pory w sztyfcie, ale może następnym razem kupię w słoiczku :)

      Usuń
  7. Tej wersji nie miałam, ale karite i wanilia bardzo mi odpowiadały :) Czasem tak jest, że sam dobry skład nie wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, moja siostra robi balsamy i kremy z całkowicie naturalnych składników i ja ich nie mogę używać, bo mnie wysuszają ;) A co do Yves Rocher, to może inne wersje lepiej by się sprawdziły, ale nie planuję sprawdzać, bo w sumie znalazłam swoich ulubieńców :) Tylko Blistex zachwalany bym jeszcze chciała spróbować.

      Usuń
  8. Szkoda, że się u Ciebie nie sprawdził :/ Ostatnio czytałam sporo pozytywnych opinii o tych balsamach, ale sama jeszcze ich nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, jeden z gorszych, jakie miałam :( Może inne wersje są lepsze... No i trzeba wziąć poprawkę, że mam mocno wysychające usta. Zostaję przy Tisane i Sylveco :)

      Usuń
  9. Nie pamiętam, żebym kiedyś miała balsam do ust z YR i chyba się to nie zmieni ;)
    U mnie fantastycznie sprawdzał się sztyft z WISE, na pewno do niego wrócę, jak zużyję to, co mam. Bardzo lubię też pomadkę z Burt's Bees i słoiczkowy Nuxe. Obecnie używam Eosa, ale nie nawilża tak dobrze, jak tego oczekiwałam i jest raczej gadżetem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz częściej słyszę, że Eos to bardziej ciekawy gadżet, a nawilża przeciętnie. Chyba się na niego nie zdecyduję ;)

      Usuń
  10. jestem akurat w Polsce i dzisiaj bylam w salonie YR na ogledzinach, co maja ciekawego. Ogladalam tez ta pomadke, zwrocilam na nia uwage, bo bardzo lubie kokosowe produkty,ale ostatecznie nie zdecydowalam sie na jej kupno. Przynajmniej na razie :)

    ja obecnie uzywam 3 produkow do ust. O Eos i olejku The BOdy Shop juz u siebie pisalam, a o trzecim balsamie jeszcze nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz :D Ja też uwielbiam wszystko kokosowe, dlatego się skusiłam ;)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Ja niektóre lubię, ale sporo uważam za kiepskie ;)

      Usuń
  12. A myślałam, że będzie to dobry balsam do ust a tu taka nie miła niespodzianka. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem lepiej sobie sprawić jakiś inny ;)

      Usuń
  13. Lubię Yves Rocher ale pomadki do ust jeszcze nie miałam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kilka pewniaków wśród ich kosmetyków, a za resztą nie przepadam :)

      Usuń
  14. Ogólnie nie przepadam za firmą YR, bo co prawda ich opakowania czy zapachy kuszą niezmiernie, ale nie pamiętam już kiedy z ich marki coś u mnie się sprawdziło, raczej zawsze towarzyszył mi lekki zawód. Ale oczywiście nie każdy musi tak mieć :)
    Szkoda, że i u Ciebie tym razem wyszedł z tej znajomości bubel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, tym razem nie wyszło :( Ja też za większością ich produktów nie przepadam. Lubię za to np. szampon pokrzywowy, niektóre żele pod prysznic, wodę "Comme une Evidence" i róż do policzków :)

      Usuń
  15. Aż szkoda bo firma kojarzy się z dobrymi produktami przy czym niekoniecznie najtańszymi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ceny mają dość wysokie. Kilka razy trafiłam na dobre produkty, ten akurat niestety się nie sprawdził :(

      Usuń
  16. Zupełnie nie znam produktów YR, do tej pory nic nie kusiło mnie na tyle, by w końcu skompletować jakieś zamówienie. Jeśli w przyszłości w końcu się zdecyduję, będę pamiętała, żeby omijać te balsamiki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno mają w swojej ofercie lepsze produkty niż balsamy do ust :)

      Usuń
  17. Muszę w końcu dorwać tę pomadkę Sylveco. ;-)

    ^BTW. Ciekawy komentarz do wpisu o pomadce YR, prawda? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam osoby niezadowolonej z Sylveco :)

      Usuń
  18. Skoro kokosowy, to skusiłabym się na niego. Ciekawie się zapowiada. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach na plus :) Gorzej z właściwościami.

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...