Lirene My Color Code fluid kryjąco-matujący / Lirene My Color Code concealing & mattifying fluid

Dzisiaj opowiem o podkładach, po które sama raczej bym nie sięgnęła. Mowa o nowości Lirene, mianowicie serii My Color Code. Skoro ich nie kupiłam, to jak się u mnie znalazły? Dlaczego wszystkie cztery odcienie trafiły w moje ręce? Jesteście ciekawi? Zapraszam do lektury :)

Today I’m going to tell you about foundations that I wouldn’t pick up myself. I’m talking about Lirene My Color Code line. If I hadn’t purchased them, how did I get them? And why do I own all four shades? Are you curious? Keep reading!

Lirene My Color Code Wiosna Lato Jesień Zima

Jak zapewnie większość z Was wie, marka Lirene jest częścią koncernu kosmetycznego Dr Irena Eris. Linia ta oferuje kosmetyki niezbyt drogie, zapewniające podstawową pielęgnację. W sprzedaży mają kilka rodzajów podkładów. Jakoś nigdy nie byłam do nich przekonana, bo kojarzyły mi się ze średnią jakością i ciemnymi odcieniami, które nie sprawdzą się u takiego bladziocha jak ja. Jakiś czas temu Lirene wprowadziła jednak wspomnianą nową serię podkładów, My Color Code, której założeniem było skorelowanie odcienia z typem urody, odpowiadającym danej porze roku. Chyba większość z nas wie mniej więcej, na czym polega ten podział, zresztą nie analiza kolorystyczna jest tematem posta. Przypomnę więc tylko, że zima i lato to typy chłodne, a wiosna i jesień – ciepłe. Faktycznie, jeśli chodzi o dobór odcieni podkładów, jest to dość innowacyjne podejście.

Lirene is a Polish brand which is a part of famous cosmetic laboratory Dr Irena Eris, however, it is also available in other countries. I’m not sure which ones exactly, though. The line is supposed to be affordable and provide basic skincare. They offer a couple of different sorts of foundations, but I was never interested to check them. They just seemed average and too dark for my pale complexion. Some time ago Lirene introduced a new product, the already mentioned My Color Code line which is supposed to associate the shade with the particular beauty type compared to one of the seasons. I guess this classification is quite well-known, so I’ll just remind you that winter and summer are cool types, spring and autumn – warm ones. In fact, such a shade range seems interesting and innovative.

Lirene My Color Code Wiosna Lato Jesień Zima

Firmie należy się pochwała za bardzo ciekawy pomysł marketingowy, polegający na zaproszeniu do współpracy znanych polskich blogerek. Każda z nich reprezentowała inną porę roku: 
siouxie.pl jako LATO
patrycjatyszka.com jako JESIEŃ
Każda zorganizowała też u siebie konkurs, w którym można było wygrać zestaw wszystkich czterech podkładów z nowej serii, dla siebie i koleżanek. Właśnie w rozdaniu na blogu AgataMaNosa zgarnęłam swoje zdobycze :) Dodam, że był to pierwszy (i jak na razie ostatni :P) konkurs blogowy, który udało mi się wygrać, więc bardzo się ucieszyłam! Postanowiłam wziąć udział, mimo pewnych uprzedzeń do marki, jak tylko przeczytałam, że odcień oznaczony jako ZIMA jest naprawdę jasny. Wspominałam już wiele razy, że ciężko mi znaleźć odpowiednio jasny podkład, więc byłam bardzo ciekawa. Jeśli chciałybyście zrobić sobie test i sprawdzić, jakim typem urody Wy jesteście, to zapraszam do specjalnej aplikacji, która może Wam w tym pomóc, znajdziecie ją na mycolorcode.pl :) Podkłady można kupić za około 25 zł wszędzie, gdzie są kosmetyki Lirene, a więc na pewno w Rossmannie. Nie wiem, czy są dostępne w SuperPharm, Hebe czy Naturze, ale podejrzewam, że tak. A teraz przejdźmy do rzeczy :)

I really appreciate that the brand decided to invite four Polish beauty bloggers to take part in their promoting campaign. In my opinion it’s a really good marketing strategy. Every girl represented different beauty type and therefore different foundation shade: pracowniaporannychprzyjemnosci.blogspot.com as SPRING, siouxie.pl as SUMMER, patrycjatyszka.com as AUTUMN oraz agatamanosa.blogspot.com as WINTER. What’s more, each of them organised a giveaway on the blog.  The prize was the whole set of My Color Code foundations, for the winner and her friends. I won my set in such a contest at AgataMaNosa :) I was very happy, because it was the first blog giveaway that I won, and the last so far :P I decided to participate, even though I was a bit prejudiced against the brand, because I’ve read that the shade WINTER is very light. I was very curious, since it’s hard for me to find a suitable foundation shade. If you want to check your beauty type, a special application at mycolorcode.pl  can help you :) My Color Code foundations cost around 25 zł (= 6€), so they’re rather cheap. But let’s have a look at the products :)


Tubki, w których znajdziemy podkłady, zamknięte są w dość przyjemnych dla oka kartonikach z tłoczonym złotym wzorem. Każdemu typowi urody przypisano inny kolor detali i napisów, co na pewno ułatwia zidentyfikowanie odcieni, zwłaszcza że wybrano po jednym kolorze z palety barw pasujących dla danego typu urody. I tak do WIOSNY przypisano zieleń, do LATA – błękit, do JESIENI – pomarańcz, a do ZIMY – nasycony róż. Oprócz najważniejszych informacji o samym kosmetyku, takich jak skład czy opis działania, na kartonikach znajdziemy też wskazówki pomagające ustalić, jakim typem urody jesteśmy oraz przykładowy zestaw kolorów, jakie nam będą pasować. Same tubki, zawierające 30 ml kosmetyku i utrzymane w tej samej kolorystyce co kartoniki, są smukłe i dość wygodne w użyciu. Posiadają precyzyjny wydłużony aplikator, który ułatwia wydobycie podkładu i zabezpiecza produkt przed wylewaniem się. Ja osobiście wolę buteleczki z pompką, ale opakowania My Color Code są mimo wszystko niezłe.

The tubes, in which the foundations come, are closed in nicely designed cardboard packagings. Each beauty type and therefore the colour scheme of the packaging was associated with a different colour, chosen from the range of the particular beauty type’s matching colours: SPRING is green, SUMMER – blue, AUTUMN – orange and WINTER – dark pink. Thanks to this, it’s rather easy to identify the shade we’re looking for. On the packaging we’ll find all the important information, such as the INCI or description of properties, as well as some instructions that can help you determine what your beauty type is and what colours suit you the most. The tubes contain 30 ml of the product and have the same design as the outer packaging. They’re rather comfortable to use. The thin and precise applicator helps to protect the foundation from coming out in an uncontrolled way. I personally prefer bottles with pumps, but these tubes are fine, too.

Lirene My Color Code Wiosna Lato Jesień Zima

Lirene My Color Code Wiosna Lato Jesień Zima

Porównanie odcieni możecie zobaczyć na zdjęciu. Uważam, że cztery kolory to zdecydowanie za mało, aby każda z nas mogła znaleźć coś dla siebie. Tak jak podejrzewałam, cała ta akcja z typami urody to bardziej chwyt reklamowy, choć pomysł uważam za ogólnie dobry. Faktycznie, ZIMA (pink porcelain) jest bardzo jasna. Na dłoni wygląda bardziej beżowo, ale na twarzy mocno wybijają się różowe tony. Dlatego też, mimo odpowiedniej jasności, nie byłam do końca zadowolona z koloru, bo podkreślał nieco mój rumień. Niestety, rozczarowałam się :( Zwłaszcza że pozostałe odcienie były znacznie za ciemne dla mnie, mieszanie też nie przyniosło zadowalającego efektu. WIOSNA (cream vanilla) jest dość ciemna i mocno pomarańczowa, LATO (cool sand) rzeczywiście zawiera chłodne, nieco szarawe tony, ale również jest bardzo ciemne, podobnie jak JESIEŃ (warm gold), która na dodatek wygląda pomarańczowo-różowo. Uważam, że paleta odcieni jest kiepska i na pewno nie uniwersalna. Brakuje w niej, moim zdaniem, neutralnych beżowych kolorów.

You can compare all the shades in the picture. I think that four colours are not enough, so that everyone could find something suitable. I expected it was all about advertising, but I really believe it was a good idea to do something different and name the shades after seasons. Actually, the foundations have their regular names, too, but the seasons just make it easier to imagine what is good for us. In fact, WINTER (pink porcelain) is really fair. On the hand it looks more neutral and beige but on my face it becomes more pink and accentuates my redness. I was very disappointed :( Especially that the rest of the shades are way too dark for me and even mixing them did not work. SPRING (cream vanilla) is fairly dark and very orange, SUMMER (cool sand) is cool, indeed, but it is also dark and a little grey, I think. AUTUMN (warm gold) is dark again and looks orange-pink. In my opinion the shade range is poor and not universal at all. It definitely lacks neutral, more beige tones.

Lirene My Color Code Wiosna Lato Jesień Zima

Z tego, co zauważyłam, podkłady mają zasadniczo ten sam skład, w którym znajdziemy silikony (Dimethicone, Cyclopentasiloxane), glicerynę i kilka innych emolientów oraz niestety alkohol dość wysoko na liście. Jak zobaczyłam tę informację na pudełku, entuzjazm opadł, bo moja skóra bardzo źle reaguje na zawartość alkoholu w kosmetykach i momentalnie się przesusza, mimo że na co dzień lubi się naprawdę mocno przetłuszczać.

I have noticed that all foundations have the same INCI which consists of silicones (Dimethicone, Cyclopentasiloxane), glycerine and some other emolients. Unfortunately, there’s also alcohol high in the list. My enthusiasm was gone when I’ve seen this, since my skin doesn’t like alcohol and dry patches tend to appear immediately, even though it’s normally rather oily.

Lirene My Color Code Wiosna Lato Jesień Zima

Niestety, zapach całkowicie nie przypadł mi do gustu. Nie jest bardzo intensywny, ale przypomina mi woń zepsutych kosmetyków... Nie wiem, jak to dokładnie opisać, ale ja nie jestem zbyt wrażliwa na zapachy produktów, a ten jednak nieco mi przeszkadzał. Dla odmiany, moja siostra nie miała z nim żadnego problemu ;) Cóż, kwestia gustu i nosa.

The product’s scent is totally not my cup of tea. It’s not very intensive but for me it smells like some expired old cosmetic, which is not nice... I can’t describe it precisely, but I’m not very sensitive to scents and this one was a little disturbing. However, my sister didn’t have any problem with the smell ;) Well, it’s just a matter of preferences. And your nose :)

Lirene My Color Code Wiosna

Lirene My Color Code Wiosna

Lirene My Color Code Wiosna

Podkłady są dość gęste i wydają się mieć niezłe krycie, gdy sprawdzamy je np. na dłoni. Jednak w praktyce okazuje się, że poradzą sobie tylko z wyrównaniem kolorytu. Na wypryski czy zaczerwienienia musimy użyć korektora. Cóż, nie tego się spodziewałam po kryjącym podkładzie. Nie za bardzo spodobała mi się także konsystencja, mimo że lubię gęste produkty. Podkład jakoś dziwnie maże się po skórze i trzeba się napracować, żeby nie zostały smugi czy prześwity. Nakładałam go palcami i pędzlem i za każdym razem problem był ten sam. W ogóle przed użyciem musiałam dobrze wstrząsnąć tubkę, w przeciwnym razie podkład wylewał się z tubki lekko rozwarstwiony.

The foundations are quite thick and seem to give good coverage when we check it on our hand. But on the face it turns out that they only even out the complexion. If you have blemishes or redness, you'll need to use a concealer. Well, I expected something more of a concealing foundation. I didn’t like the texture, either, even though I prefer thicker products. The foundation tends to smudge strangely. I applied it with a brush as well as with my fingers, but the problem was the same. I also had to shake the tube well before using the cosmetic, otherwise some watery liquid came out of the tube before the foundation appeared.

Lirene My Color Code Lato

Lirene My Color Code Lato

Lirene My Color Code Lato

Na sobie używałam tylko odcień ZIMA, ale podejrzewam, że wszystkie mają podobne właściwości, z uwagi na identyczny skład i porównywalną formułę. Podkład daje wykończenie matowe, ale nie pudrowe. Muszę przyznać, że nawet mi się podobał w tej kwestii. Mógłby mniej podkreślać pory i suche skórki, wtedy byłoby jeszcze lepiej. Zaraz po nałożeniu prezentował się przeciętnie, ale bez szału. Po prostu przyzwoicie. Niestety w ciągu dnia zwarzył się i dość szybko przetłuszczał, ale nie to było najgorsze. Strasznie wysuszył mi skórę, na czole miałam wręcz suchą łuskę. Po paru godzinach wyglądało to naprawdę źle.

I used only WINTER on me, but I believe they all have similar properties, as the ingredients and the formula are the same. The foundation gives a matte yet not cakey finish. I rather liked it in this respect, even though it did settle in pores a bit and accentuated dryness. Right after the application it looked just fine, nothing special. But during the day it turned cakey and greasy. What’s more, it heavily dried out my skin. There was a huge dry patch on my forehead at the end of the day. It looked really bad.

Lirene My Color Code Jesień

Lirene My Color Code Jesień

Lirene My Color Code Jesień

Podkład nie sprawdził się u mnie, mimo że mnie nie uczulił i nie zapchał, co nie wątpliwie należy uznać za plus. Szkoda, bo wiązałam z nim spore nadzieje. Oddałam go siostrze, ale u niej też spowodował silne przesuszenie. Pójdzie więc wraz z pozostałymi odcieniami dalej w świat, może u którejś z moich znajomych się sprawdzą, bo czytałam również przychylne recenzje. Wydaje mi się, że dla niezbyt wymagającej skóry kosmetyki te mogą być odpowiednie.

I was really excited about the new product, but it didn’t work for me. The good thing is that it didn’t cause allergy and didn’t make my acne worse. I gave the foundation to my sister, but it caused terrible dryness on her face, too. That’s why all the shades go to our friends, maybe they’ll be more satisfied. I’ve actually read some positive opinions on these products. I think they might be fine for those who don’t have any serious skin problems.

Lirene My Color Code Zima

Lirene My Color Code Zima

Lirene My Color Code Zima

Trochę mi szkoda, że Lirene My Color Code nie okazał się moim ulubieńcem. Niemniej bardzo się cieszę, że dzięki Agacie i jej konkursowi mogłam przetestować te produkty :) Wiadomo, że dla osoby interesującej się kosmetykami to świetna sprawa móc zapoznać się z nowinkami :) I plus dla firmy za pomysł i ciekawą strategię marketingową.

I wish Lirene My Color Code had become my perfect match, but it just didn’t. Anyway, I’m happy I could test the foundations thanks to Agata and her contest :) It was a nice opportunity for a person who’s interested in cosmetic innovations. And thumbs up for the company and their creative marketing :)

Miałyście może okazję zapoznać się z tymi podkładami? Ciekawa jestem Waszych opinii, bo w Internecie zdania są mocno podzielone :) A może planujecie zaopatrzyć się w produkty z tej serii lub już je kupiłyście? Wydaje mi się, że promocja Rossmannowa -49% też je obejmowała, była więc dobra okazja na wypróbowanie ich za niewielkie pieniądze. Odcień ZIMA widziałam u kilku blogerek na Wishlistach :)

Have you already tested these foundations? What do you think? I’m very curious how you liked them, because there are totally different opinions in the Internet :) Maybe you’re planning to check these products or you’ve just purchased them? I’ve seen that some Polish bloggers put WINTER on their Wishlists :)

Share this:

, , ,

CONVERSATION

26 komentarze:

  1. Sam pomysł podziału na 4 pory roku jest ciekawy, ale jak zwykle kolory robiące z twarzy pomarańczę, choć wiosna nie prezentuje się najgorzej na dłoni. Zima wygląda zachęcająco, ale skoro jest w składzie alkohol i to tak wysoko, to nawet nie będę próbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, ta wiosna jest spoko pod względem odcienia, ale ciemna jest :/ Nie polecam Ci tych podkładów ze względu na alkohol przede wszystkim.

      Usuń
  2. Od jakiegoś czasu interesuję się tymi podkładami, ale chyba dam sobie spokój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej cenie można znaleźć lepsze ;)

      Usuń
  3. W końcu go nie wzięłam, bo mi się skład nie podoba i teraz szukam idealnego podkładu mineralnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, że skład Ci się nie podoba ;) To czekam na wieści, jak już znajdziesz fajne minerały :) Może też się kiedyś za nie wezmę :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Jak już znalazłam te odpowiednie, to jestem zadowolona. Może kiedyś spróbuję minerały, ale póki co fluidy dobrze się sprawdzają :)

      Usuń
  5. fajnie ze napisalas post o tych produktach, mialam go sobie sprawic, ale widze ze tylka nie urywa, wiec sobie go daruje :) a skusilabym sie na lato lub jesien :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie urywa ;) Myślę, że nawet w tak niskiej cenie można znaleźć coś ciekawszego, np. z Bell, Pierre Rene czy czegoś podobnego.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. O widzisz :) A ja ciągle gdzieś na nie trafiam na blogach i yt ;)

      Usuń
  7. Fajnie, że o nich napisałaś. Dla mnie od razu to był chwyt reklamowy, bo nie da się do jednego worka wrzucić tak różnych typów urody, np. dwie różne dziewczyny niby lato, a jednak zupełnie inne. Ja mam problem z dopasowaniem się, jestem gdzieś na pograniczu dwóch różnych pór roku ;) I dobrze mi z tym!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wiosna wiośnie nie równa, zima zimie itd. ;) Ja też nie do końca potrafię siebie sklasyfikować, sporo dziewczyn ma mieszane cechy.

      Usuń
  8. pomysł dobry, ale jakoś te kolory nie do końca mi pasują ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie paleta kolorów nie jest mocną stroną tej serii...

      Usuń
  9. fajnie, coś nowego, ale 4 odcienie to zdecydowanie za mało, tym bardziej jak ktoś ma dość niejednoznaczą urodę:) mi z Lirene podpasował ich krem-fluid :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, wśród kilkunastu trudno jest niekiedy coś dobrać, a co dopiero 4...

      Usuń
  10. zima ma na zdjęciach śliczny odcień, wydaje mi się, że podobny do mojej karnacji :)
    poza tym (a propos typów urody), kiedyś na zajęciach z wizażu dziewczyny stwierdziły, że jestem jesienią, aczkolwiek mi się jednak wydaje, że bliżej mi do zimy, niż jesieni i chyba tego będę się trzymać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często jednak to określenie jest niejednoznaczne :) Zima ma naprawdę jasny odcień, nadaje się dla osób o chłodnej tonacji, bo jest różowawa (bardziej na twarzy niż na zdjęciu) - ja teoretycznie jestem chłodna, ale chcę ukrywać silny rumień i jednak te różowawe tony podbijają go zamiast chować.

      Usuń
  11. Myślałam, że Zima będzie dla mnie odpowiednia, ale skoro mocno wybijają się różowe tony, to odpada. Faktycznie 4 kolory to mimo wszystko za mało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli unikasz różowych tonów w podkładach, to nie polecam. Ja najbardziej lubię neutralne beże i ten taki się wydawał na dłoni... Ale po aplikacji wyglądałam zbyt różowo :(

      Usuń
  12. Sam pomysł jest ciekawy, ale 4 odcienie, to zdecydowanie za mało, żeby każdy mógł sobie wybrać odcień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, czasem z 10 trudno wybrać, a tym bardziej z 4 ;)

      Usuń
  13. Nie zgodzę się z autorka powyższego artykułu, fluid bardzo ładnie się rozprowadza idealnie pokrywa niedoskonałości, kolory powiedziałabym, iż są ciut za jasne (użyłam LATO) a nie ciemne jak sugeruje autorka. Smród zepsutego kosmetyku? Nic takiego nie czuć, nie jak fluidy, które zabijają perfumem. Użyłam tylko koloru LATO ale ogólnie duzy plus dla tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, masz prawo mieć inne odczucia, czytałam wiele pozytywnych opinii na temat tych podkładów, ale spotkałam się również z takimi jak moja. Pamiętaj, że każdy z nas ma specyficzną cerę, różne preferencje, oczekiwania i potrzeby, stąd różne opinie. Dla mnie kolory były niedobre, w większości zdecydowanie za ciemne, a właściwości też okazały się mojej skórze nie pasować. Dobrze, że Ty jesteś zadowolona.

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...