Nivea Visage Krem przeciwzmarszczkowy pod oczy / Nivea Visage Anti-Wrinkle Eye Cream

Już dość długo poszukuję dobrego kremu pod oczy, który skutecznie nawilży moją wrażliwą i przesuszoną skórę, a także lekko wygładzi delikatne zmarszczki mimiczne. Dlatego też na blogu pojawi się w najbliższym czasie kilka recenzji produktów z tej kategorii, które do tej pory wypróbowałam. Mój pierwszy krem pod oczy Siquens miał już swoje pięć minut – jego recenzję możecie przeczytać tu.

I’ve been looking for a perfect eye cream which will effectively moisturize my sensitive and dry skin as well as reduce my delicate fine lines. I’ve tested a couple of different products so far. That’s why you’ll be able to read a bunch of eye cream reviews in the next few months. My first eye cream from Siquens has been already featured on my blog – you can read the review here.


Niektóre z przetestowanych przeze mnie kremów zasłużyły na dłuższe recenzje, o innych wspomnę tylko w kolejnych odsłonach Szybkiej Piątki. Niestety w wyniku poszukiwań w mojej kosmetyczce znalazło się kilka nietrafionych produktów oraz zakupów pod wpływem impulsu. Jednym z takich nieprzemyślanych nabytków jest krem przeciwzmarszczkowy pod oczy Nivea Visage. Czy okazał się bublem? A może Świętym Graalem, którego tak usilnie poszukiwałam? Jeśli chcecie się dowiedzieć, to zachęcam do lektury.

Some of the tested creams deserve a full review, some will only be mentioned in the next Quick Five posts. Unfortunately, as a result of trying different products, I came across some really poor quality cosmetics. What’s more, I admit I sometimes bought eye creams without thinking my purchase over. Nivea Visage Anti-Wrinkle Eye Cream was one of such impulsive decisions. If you're curious whether it turned out to be a complete miss or my Holy Grail, just keep reading :)

Opakowanie jest typowe dla kremu pod oczy. Elegancka biała tubka cieszy oko, a wygodny aplikator ułatwia nakładanie kosmetyku. Pojemność również jest standardowa i wynosi 15 ml. Niestety nie pamiętam, ile ten krem kosztował. Wydaje mi się, że koło 15 zł, ale głowy nie dam.

The packaging is typical for an eye cream. Elegant white tube looks nice and the comfortable applicator makes the application easier. The size of the cream is also rather standard, since we get 15 ml of the product. I can’t remember how much it was, however, I am sure it wasn’t expensive. I think I paid around 15 zł (= 3,5€), but I’m not 100% sure.


Produkt ma postać białego kremu oraz lekką, aczkolwiek jednocześnie dość treściwą konsystencję. Poza tym szybko się wchłania. Nie obciążył mojej skóry pod oczami i dobrze się rozprowadzał, nieźle spisywał się pod makijażem. Nie zanotowałam, żeby miał jakiś charakterystyczny mocny zapach.  Uznałabym go raczej za bezzapachowy, co zresztą deklaruje producent. Na tubce nie ma pełnego składu, znajdował się zapewne na zewnętrznym kartoniku, którego jednak nie zostawiłam, nie przeprowadzę więc dokładnej analizy składu ;) Niemniej producent zapewnia, że kosmetyk zawiera olej z pestek winogron i witaminę E, które mają za zadanie natłuszczać, nawilżać i odżywiać.

The product comes as white cream which has light yet a little thick texture. It wasn’t too rich for my skin, soaked in quickly and worked well under my makeup. I haven’t noticed any specific scent, which is generally accordant with the producer’s claims. Unfortunately, the ingredient list is not featured on the tube. I guess it was on the cardboard outer packaging but I didn’t keep it. That’s why I won’t analyse the INCI ;) Anyway, the producer says that the cream contains grape seed oil and vitamin E which are supposed to moisturize and nourish the skin.

Cóż, moim zdaniem działanie kremu jest minimalne. Lekko nawilża i tyle. Nie zrobił mi krzywdy, nie podrażnił i nie uczulił, ale nie zdziałał też nic dobrego. Niestety :( Dla mnie to zdecydowanie za mało, zwłaszcza że miał to być krem przeciwzmarszczkowy. Moich delikatnych załamań skóry nie zniwelował w żaden sposób, z prawdziwymi zmarszczkami więc na pewno sobie nie poradzi. Niestety – w tym wypadku, produkt jest bardzo wydajny, długo nie mogłam go wykończyć.

Well, I think that the cream does barely anything. It moisturizes just a little. It didn’t do any harm to my skin. I mean it didn’t cause any allergies or irritation, but it didn’t do anything good, either. Too bad :( For me it’s definitely not enough, especially that it was supposed to reduce wrinkles. It didn’t work for my delicate fine lines, so I’m sure it won’t help you if you have more serious problems. And – this time unfortunately – the product is very efficient, I couldn’t use it up.


Nie przepadam za żelami i lekkimi kremami. Zależy mi na dobrym nawilżeniu, bo używam korektora pod oczy i właściwie każdy powoduje przesuszenie skóry i podkreślenie zmarszczek. I to na pewno nie wina korektorów. Nie ukrywam, że chciałabym tego jednak uniknąć :) Krem Nivea niestety się nie sprawdził, choć zapowiadał się obiecująco. Szukam dalej.

I’m not a fan of gels and light eye creams. I’m looking for good moisturizing properties, as I use an under-eye concealers which tend to dry out my sensitive skin and therefore accentuate fine lines. I would like to avoid that effect :) Generally, Nivea Visage didn’t meet my expectations, even though it seemed really promising. I’m going to keep testing.

Miałyście do czynienia z tym produktem? Może polecicie jakieś dobre kremy pod oczy?

Have you tried this product? Or maybe you can recommend a good moisturizing eye cream?

Share this:

, , , ,

CONVERSATION

18 komentarze:

  1. Nie przepadam za kremami Nivea, stawiam na bardziej naturalne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za Niveą też jakoś specjalnie nie przepadam. Ten wpadł mi w ręce przypadkowo, no i nie dał rady.

      Usuń
  2. ciezko jest znalezc dobry krem pod oczy w tej cenie, ja mam swoich kremowych ulubiencow w tej dziedzinie, ale z zupelnie innej polki cenowej (Soap & Glory i Organics). Ale przywiozlam sobie znowu zapas drogeryjnych kremow pod oczy z Polski, i zobaczymy co w nich piszczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że trudno znaleźć dobry produkt w tak niskiej cenie, próbuję więc kremy z różnych półek cenowych :) Koniecznie daj znać, jeśli któryś z Twoich okaże się godny uwagi ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Słusznie, nie ma co sobie nim zawracać głowy ;)

      Usuń
  4. Szkoda że Cię zawiódł, jeszcze chyba nie miałam kremu który poradziłby sobie nawet z lekkimi zmarszczkami ale oczywiście bardzo bym chciała taki znaleść, krem lub serum. Ale np taki mój ulubiony (nawet pisałam o nim dziś) to kremik z Lambre olive oil cream, jednak ma wadę którą jest dostępność, a do tego sklep Lambre ma dosyć drogą wysyłkę więc czekam na jakieś obniżki lub promocje. Z takich drogeryjnych pamiętam że nieźle sprawował się Soraya z różą chyba... ale nie to że jakoś wybitnie, ale tak po prostu w porządku i utrzymywał skórę na dobrym poziomie. Eve tak się spytam, ile Ci zawsze schodzi z tłumaczeniem na angielski? Chce Ci się? Podziwiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się chyba pogodziłam z myślą, że zmarszczek nic nie zredukuje ;) Ale byłabym bardzo zadowolona, gdybym znalazła chociaż krem porządnie nawilżający :) Jeśli chodzi o tłumaczenie, to zajmuje mniej więcej tyle co pisanie po polsku, ale to tak jakby napisać dwa posty... W efekcie dodaję wpisy rzadziej niż jakbym pisała tylko po polsku. Fakt, czasem mi się nie chce, ale mam dość dobrą motywację i mam nadzieję, że wytrwam w postanowieniu ;)

      Usuń
  5. ja znalazłam: Bioliq +25 nawilżający krem pod oczy :) jest genialny :) a co do Nivei (to się tyczy wszystkich produktów) to u mnie już dawno poszła w odstawkę - podrażnia i uczula :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że czytałam u Ciebie o tym Bioliq :) Chyba go wypróbuję, jak wykorzystam zapasy, jeszcze 3 tubki różnych kremów mam do zużycia ;)

      Usuń
  6. nie przepadam za kremami nivea. Z tańszych kremów mogę ci polecić regenerujący Rival de loop - naprawdę dobrze nawilża, ale niestety nie nadaje się pod makijaż:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ten Nivea zupełnie przypadkiem u mnie się znalazł, nie używam z reguły ich kremów do twarzy ;)

      Usuń
  7. Pielęgnacja twarzy Nivea niestety do mnie nie przemawia i po ich kosmetyki praktycznie nigdy nie sięgam. Przykro mi, że działanie kremu okazało się być aż tak znikome.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie też nie, a po tym kremie tym bardziej ;) Raczej stawiam na kremy apteczne i tak zostanie ;)

      Usuń
  8. Zupełnie nie mam przekonania do tej marki, dlatego raczej jej unikam. Ogólnie coraz rzadziej sięgam po drogeryjne produkty do pielęgnacji twarzy i wychodzi mi to na dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że większość osób nie ma przekonania do tych kosmetyków ;) Nie dziwię się, sądząc po działaniu tego kremu. Ja też już raczej po nic innego nie sięgnę.

      Usuń
  9. Widzę, że możemy założyć "antyfanklub" Nivea ;) Jedyne co z tej marki czasem używam to szampon Volume, choć znalazłam polski odpowiednik o identycznym działaniu i tańszy (żurawinowy Barwy). Z kremów pod oczy najbardziej chyba lubię FlosLeku żele i kremy. Najlepiej wspominam krem do oczu wrażliwych w biało-błekitnym opakowaniu. Jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sporo antyfanek się znajdzie :) Ja używam szamponu 2w1 do mycia pędzli, lubię odżywki i dezodoranty niektóre, ale poza tym to jestem na nie. Ostatnio miałam żel z Flos Leku z rumiankiem i świetlikiem i był całkiem fajny, świetnie łagodził, choć zbyt lekko nawilżał. Może spróbuję błękitną wersję następnym razem :)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...