Szybka Piątka / Quick Five #2: Dove, Yves Rocher, Alverde, Avon, Oriflame

Dzisiaj zapraszam Was na drugą odsłonę Szybkiej Piątki. Pierwszy post, otwierający serię możecie przeczytać tu. Mam nadzieję, że macie ochotę na kolejną porcję mini recenzji :) Nie ma co przedłużać, zaczynamy! :)

Today I’ll present another Quick Five. If you haven’t done it yet, you can check the opening post of the series here. I hope you’ll enjoy reading a bunch of new quick reviews :) Let’s start off! :)



1. Dove Invisible Dry 150 ml
1. Dove Invisible Dry 150 ml

Lubię dezodoranty w aerozolu, bo jako jedyne nie zapychają mojej skóry pod pachami, a Dove są chyba moimi ulubieńcami. Co prawda, pod względem zapachu chyba wolę wersję podstawową, ale ta też jest przyjemna. Dobrze odświeża, długo pachnie, choć z moją ekstremalną potliwością nie radzi sobie najlepiej. Przyzwyczaiłam się już jednak do myśli, że pozostał mi tylko botoks pod pachy, bo nic innego nie pomoże :P Próbowałam blokerów, ale to nie dla mnie, są zbyt silne i drażniące, więc zostanę przy zwykłych antyperspirantach. Cóż, jestem zadowolona z tego produktu, pewnie kupię kolejną butelkę :)

I really like spray deodorants, as they don’t clog my pores, and the Dove ones are my favourites, I guess. I actually prefer the basic version but this one is nice, too. It provides the feeling of freshness and the scent lasts quite a long time. Unfortunately, it doesn’t reduce sweating, but I got used to it, since nothing really works for me. I guess the only way to get rid off the problem are botox injections in my case ;) I tried a lot of different blockers and they’re just too strong for me. I’ll keep using regular drugstore anti-perspirant deodorants. In general, I’m satisfied with the product and will get another bottle soon :)





2. Yves Rocher Verveine żel pod prysznic 200 ml
2. Yves Rocher Verveine shower gel 200 ml

Obok Palmolive i Balea, żele pod prysznic Yves Rocher są moimi ulubieńcami. Najbardziej lubię te kremowe, ale przezroczyste też przypadły mi do gustu. Ten akurat miał zapach werbeny i spełniał większość moich oczekiwań. Oznacza to, że dobrze się pienił, nie wysuszał skóry i odświeżająco pachniał. Ta seria ma dość niewielką pojemność, co może być zarówno minusem, jak i plusem. Ja osobiście wolę mieć kilka mniejszych żeli do wyboru niż jeden ogromny. Poza tym produkty te są raczej wydajne, więc bez obaw, że starczy na tydzień czy dwa. Według zapewnień producenta możemy używać kosmetyku także w roli szamponu, a zatem idealnie sprawdzi się w podróży. Zdecydowanie polecam :)

Along with Palmolive and Balea Yves Rocher shower gels are my favourite shower products. I like the creamy ones the most, however, this one is also very nice. It smells like verbena blossoms and does what it’s supposed to, which means it foamed well, didn’t dry out my skin and had a very refreshing scent. The bottle is rather small but it might be a positive thing. I like having a few versions to choose from, according to my current mood ;) And it’s fairly efficient, so you don’t have to be afraid that it’ll finish after a week or two. According to what the producer says, it might be also used as a shampoo, which makes it a perfect travel cosmetic. I totally recommend the product :)





3. Alverde Repair-Haarbutter Avocado Sheabutter 200 ml
3. Alverde Repair-Haarbutter Avocado Sheabutter 200 ml

Ten produkt niestety mnie zawiódł. Ma postać gęstego masła, które  wcieramy w końcówki. Co ciekawe, należy stosować go na suche włosy. Muszę przyznać, że ma bardzo zachęcający naturalny skład, zawierający sporo olejków roślinnych. U mnie jednak stosowanie tego masła nie dawało żadnego rezultatu. Ani na sucho, ani na mokro. Jakby całkowicie się wchłaniało i zostawiało tylko obciążone, a nie odżywione włosy. Więcej się nie skuszę, zdecydowanie wolę tradycyjne odżywki czy olejki wcierane w końcówki.

I’m totally disappointed by this product. It’s a sort of thick buttery mask that we apply to the ends of our hair. What’s interesting, it should be rubbed into dry hair. I must admit that the INCI is very tempting, as it contains different oils. But in my case, the product did literally nothing. And I tried to use it on both dry and wet hair. It got fully absorbed immediately and weighed down my hair instead of nourishing it. I’m not going to buy it anymore, I prefer regular conditioners and oils.




4. Avon Romantic Rose Bubble Bath 500 ml
4. Avon Romantic Rose Bubble Bath 500 ml

Najbardziej urzekł mnie delikatny kwiatowy zapach, uwielbiam takie. Płyn spełniał swoje zadanie, tworzył przyjemną pianę, ładnie relaksująco pachniał i mimo niezbyt imponującego składu opartego na SLS-ach, nie powodował przesuszenia mojej skóry. Nie wykluczam, że zakupię ten lub inny wariant zapachowy na promocji, ale wolałabym przerzucić się na bardziej nawilżające produkty do kąpieli. Niemniej polecam, bo jest to całkiem fajny kosmetyk.

It was the scent that mostly convinced me, I just love subtle flowery fragrances. The product did what it should – foamed nicely, had a relaxing scent and didn’t dry out the skin, even though its ingredients are not impressive. I think it’s quite possible that I’ll buy this one or other versions in the future when it’s on sale, however, I would like to switch to more moisturizing bath products. Anyway, I can recommend it, it’s pretty fine.




5. Oriflame Essentials Eye Contour Gel 15ml
5. Oriflame Essentials Eye Contour Gel 15 ml

Kolejny produkt pod oczy, który u mnie się nie sprawdził. Był tak nijaki, że nie zasłużył nawet na osobną recenzję. Nie ma co się rozwodzić, był zbyt wodnisty, nie nawilżał za bardzo i miał okropne opakowanie. Żel wylewał się z tubki przez zbyt dużą dziurę w niekontrolowany sposób. Przez to sporo kosmetyku się zmarnowało. Poza tym nigdy nie mogłam dobrze założyć zakrętki, bo wciąż spadała mi na podłogę ;) Gdyby jednak produkt dobrze sprawował swoją funkcję, to niedociągnięcia techniczne bym mu wybaczyła ;) Niestety, było kiepsko. Jedyny plus, jaki zauważyłam, to lekkie chłodzenie okolicy pod oczami, co może redukować opuchliznę i po prostu zapewnia przyjemne uczucie. Można nawet spróbować przechowywać taki żel w lodówce, wtedy efekt będzie jeszcze lepszy. Cieszę się też, że mnie nie uczulił i nie podrażnił moich oczu, bo krem, który teraz otworzyłam musiałam odstawić, właśnie z powodu podrażnienia :( Wracając jednak do żelu Oriflame, to myślę, że jeśli szukacie takiego lekkiego kosmetyku pod oczy, to lepiej sprawić sobie żel Flos-Lek, o którym niedługo napiszę. Uważam, że ten można sobie darować.

Another under-eye product that didn’t work for me. It was so average it didn’t even deserve a full review. Its texture was too liquid, it didn’t moisturize enough and had a horrible packaging. The hole in the tube was big and too much product went out and therefore much of it got wasted. What’s more, I couldn’t screw the cover properly and it was falling down all the time ;) Actually, I wouldn’t mind the packaging, if it worked well. It simply wasn’t a good product. The only positive thing I can say is that it gave a nice cooling feeling which could soothe your skin and reduce swelling. It’s a good idea to store such gels in the fridge. It can give even better effects. I am happy that it didn’t cause any allergies, because I had to give up using my current eye cream due to a horrible irritation :( Generally, I think you can forget this product. If you’re looking for a nice eye gel, Flos-Lek is much better.

Tak prezentuje się moja kolejna Szybka Piątka. Używaliście któreś z przedstawionych produktów? Co o nich sądzicie? A może chcielibyście coś wypróbować?

That was my next Quick Five. What do you think? Have you ever used these products? Or you would like to try something?

Share this:

, , , , , , , , , , , , , , , ,

CONVERSATION

30 komentarze:

  1. A stosowałaś coś jeszcze z alverde? Niedługo jadę do Niemiec i planuję się trochę obkupić w DM, ale jeszcze nie wiem, co dokładnie kupię. Trochę ciężko będzie przebierać w asortymencie, którego w ogóle się nie zna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, miałam okazję używać trochę produktów tej firmy. Na pewno warto zwrócić uwagę na szampony, są chyba najlepszym ich kosmetykiem. Ale polecam zainteresować się też odżywkami do włosów, żelami pod prysznic, masłami i olejkami do ciała oraz kolorówką, która ma dość naturalne składy. Kamuflaż mi się nie sprawdził, ale podobno mają dobre tusze, róże i pomadki :)

      Usuń
  2. Miałam kiedyś masło z Alverde z limitowanej edycji, ale w zielonej wersji i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy go niestety nie polubiły :(

      Usuń
  3. Żele YR też bardzo lubię, ale nie przepadam za ich opakowaniami, które moim zdaniem nie ułatwiają "oszczędnego" dozowania. Tak czy siak ich zapachy są nieziemskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi akurat nie miałam problemów, nie wylewało się za dużo, ale te duże butelki są faktycznie paskudne pod tym względem ;) Mogliby jakiś dozownik zamontować :)

      Usuń
  4. uwielbiam żele pod prysznic z YR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja :) Ładnie pachną, przyjemne są :)

      Usuń
  5. Znam tylko żele YR, które też bardzo lubię i najczęściej zabieram ze sobą na różne wyjazdy. W życiu się same nie otworzą, tak mocno są zamknięte na te swoje "kliki", że często sama mam problem z otworzeniem :) Jak widać każdy minus może stać się plusem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, zapomniałam napisać o tym opakowaniu ;) Masz rację, zamknięcie jest mega mocne i faktycznie, podczas podróży to spora zaleta :)

      Usuń
    2. Tak, testuję od lat i nigdy się nie wylały ;)

      Usuń
    3. Sprawdzę na sobie podczas najbliższego wyjazdu :D

      Usuń
  6. Zapach werbenowego żelu jest bardzo ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Teraz miałam z tej serii zielobą herbatę i też jest całkiem przyjemny :)

      Usuń
  7. nie znam zadnego z pokazanych kosmetykow :)
    nie wiem, jak to mozliwe? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie ciekawe ;) Może kiedyś któryś jeszcze wpadnie Ci w ręce :)

      Usuń
  8. Również jestem zadowolona z dezodorantu Dove :) na ogół lubię produkty tej firmy, cudownie pachną moim zdaniem <3
    Co do kosmetyków z Oriflame to już nie raz się zawiodłam i teraz staram się ich raczej unikać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię Dove za zapach :) Na Oriflame też się zawiodłam i to kilka razy, w tej chwili jeśli używam, to jak dostanę albo z jakichś zapasów jeszcze.

      Usuń
  9. używam antyperspirantów dove, ale w kulce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat kulki nigdy od nich nie miałam ;)

      Usuń
  10. Płyny do kąpieli z Avonu są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się, to był mój pierwszy Avonowy płyn do kąpieli, ale nie mam mu nic do zarzucenia ;)

      Usuń
  11. To już kolejna negatywna recenzja produktów Alverde jaką czytam a jakiś czas temu wszyscy je chwalili. Cieszę się że nie uległam i nic nie kupiłam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Część rzeczy, z którymi miałam do czynienia, była naprawdę dobra :) To masło do włosów się najsłabiej sprawdziło.

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Fajne są, ładnie pachną i nie robią mojej skórze krzywdy :)

      Usuń
  13. Szkoda, że masło do włosów się nie sprawdziło. Przyznam szczerze, że z taką formą kosmetyku do włosów spotykam się po raz pierwszy! Gdyby nie to, że to bubel, pewnie sama bym się zaopatrzyła. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja też zdecydowałam się na to masło z ciekawości, bo nigdy nie używałam czegoś podobnego. U mnie się nie sprawdziło, ale słyszałam też pozytywne opinie. Z tego, co pamiętam, było dość tanie, można więc spróbować na sobie ;)

      Usuń
  14. Na ten produkt z Oriflame pod oczy na pewno się nie skuszę wolę kosmetyki pod oczy o bogatszej konsystencji. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, muszę czuć nawilżenie. A ten nic nie robił :(

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...