Usta od A do Z / Lips from A to Z: Bourjois, Aqua Laque Rouge Edition #03 Brun’croyable. Kolejne cudeńko na miarę Rouge Edition Velvet? / Can it compete with the famous Rouge Edition Velvet?

Myślę, że przyszedł czas, żeby przedstawić Wam bliżej naustną nowość od Bourjois, którą otrzymałam w marcowej paczce z Programu Nowości Rossmanna (przegląd paczki znajdziecie tu). Chodzi o Bourjois Aqua Laque, które mają być dostępne w Rossmannie już niedługo, bo od czerwca. Do wyboru będą trzy odcienie, a cena wyniesie 50,99 zł. Myślę, że jest ona zdecydowanie za wysoka, lepiej polować na promocje. Przyznam szczerze, że właśnie ta pomadka zadecydowała o moim wyborze zestawu :) Bardzo byłam ciekawa nowości od Bourjois, zwłaszcza że w niektórych krajach seria ta jest już dostępna i zbiera bardzo pozytywne opinie. Moja opinia, którą przedstawiłam w przeglądzie znacząco się nie zmieniła, dlatego w sporej części ją powtórzę, natomiast pokażę Wam znacznie więcej zdjęć :)

Bourjois, Aqua Laque Rouge Edition #03 Brun’croyable

It’s high time I showed you a new lip product from Bourjois – Aqua Laque. I got this in March in the Rossmann Testing Programme package (you can check the whole overview here). These products are going to be introduced in Poland in June. There’ll be three shades to choose from and they will be really expensive. In my opinion 50,99 zł (= 12€) is too much for such quality. I must admit that this lipstick was the main reason why I chose this particular package :) I was really curious about the Bourjois novelties, especially that they are already available in other countries and have very good ratings. My opinion hasn’t really changed over time, so it’ll be almost the same, but I’m going to show you definitely more pictures and swatches :)

Bourjois, Aqua Laque Rouge Edition #03 Brun’croyable

Uważam, że to bardzo przyjemna pomadka, a raczej stosunkowo mocno napigmentowany błyszczyk. Już na pierwszy rzut oka widać konsekwentność marki w projektowaniu opakowań. Elegancką kwadratową w przekroju buteleczkę znamy już z kultowych Rouge Edition Velvet. Aplikator to również ta sama błyszczykowa gąbeczka. Kolor #03 Brun’croyable, jest bardzo naturalny, nieco ciemniejszy niż moje usta. Jak nazwa wskazuje, to połączenie brązu, czerwieni i ciemnego różu. Piękny odcień, jakiego u siebie nie miałam.

Bourjois, Aqua Laque Rouge Edition #03 Brun’croyable

I think this is more a highly pigmented lipgloss rather than a lipstick. The packaging and the doe foot applicator reminds of the cult Rouge Edition Velvet. I chose the shade #03 Brun’croyable, which is a combination of red, brown and dark pink. It looks very natural, as it’s just a bit darker than my lips. I really like it. It’s a unique shade and I didn’t have anything similar in my collection.

Bourjois, Aqua Laque Rouge Edition #03 Brun’croyable

Na największą pochwałę zasługują pielęgnacyjne właściwości produktu. Szminka naprawdę świetnie nawilża usta, wygładza je i zmiękcza. Nie klei się, ale zastyga na wargach. Jest naprawdę lekka, w ogóle jej nie czuć na ustach. Ponadto ma bardzo ładny owocowy zapach, który chociaż wydaje się początkowo dość mocny, nie powinien przeszkadzać. Produktu nie charakteryzuje intensywność szminki, kolor na ustach jest bowiem transparentny, a wykończenie błyszczące bez drobinek. Trochę kojarzy się z lakierem, który widnieje w nazwie. Ze względu na formułę trwałość ma średnią, choć całkiem niezłą jak na błyszczyk.

Bourjois, Aqua Laque Rouge Edition #03 Brun’croyable

The product’s biggest advantage are its moisturizing properties. It works great, making my lips soft and smooth. It’s not sticky and has very nice yet intensive fruity scent. At first it’s more liquid but it sets after a couple of minutes. However, it’s really lightweight and barely noticeable on the lips. The colour is not very pigmented and gives glossy finish. The longevity is average because of the formula, however, it’s still good for a lipgloss.

Zauważyłam też kilka poważniejszych minusów. Kolor może zbierać się wokół konturu ust oraz po wewnętrznej stronie, tworzyć plamy i nierównomiernie się ścierać. Możecie to doskonale zobaczyć na zdjęciach. Ponadto z czasem odcień blaknie i traci połysk. W ogóle jeśli chodzi o właściwości, to Aqua Laque przypomina mi L’Oréal Shine Caresse, które bardzo lubię. Wykończenie jest naprawdę podobne, choć formuła Bourjois jest nieco gęstsza, a pigmentacja trochę lepsza. Zapach też wydaje się zbliżony. Chyba nie skuszę się na więcej odcieni, ale produkt ten jest bardzo przyjemnym urozmaiceniem mojej kolekcji. Sprawdzi się też na pewno, kiedy moje usta będą mocniej wysuszone i nie będę mogła nałożyć mojej ulubionej matowej czerwieni ;)

Bourjois, Aqua Laque Rouge Edition #03 Brun’croyable

I’ve also noticed a couple of disadvantages. The colour tends to accumulate around the lip contour as well as in the inner part of the lip and wears off unevenly. Additionally, the intensity of the shade fades with time and the glossy finish disappears. In terms of properties, Aqua Laque reminds me of L’Oréal Shine Caresse. The finish is almost identical, only the formula of Bourjois is a bit thicker and more pigmented. The scent seems similar, too. I guess I won’t buy other shades, but I regard it as a nice addition to my collection. It’ll be perfect on days when my lips are dry and I can’t use my favourite matte lipstick ;)

Bourjois, Aqua Laque Rouge Edition #03 Brun’croyable

Słyszeliście już o tych nowościach? Zainteresowały Was? Planujecie zaopatrzyć się w jakiś odcień?

Have you already heard of them? Do they seem interesting to you? Are you planning to get any of the shades?

Share this:

, , , , , ,

CONVERSATION

30 komentarze:

  1. Słyszałam ale o matowych pomadkach do ust z serii Rouge Edition Velvet o tej edycji nic nie wiedziałam. Przyznam szczerzę gdy popatrzyłam na zdjęcie nie dowierzałam, że marz na ustach cokolwiek tak jakby podkreślała Twój naturalny kolor. Ja lubię pomadki pachnące i nawilżające ten produkt spełnia te funkcje więc może się skuszę pomimo tego, że jednak wokół konturu ust może się zbierać bo właśnie znalazłam na internecie transparentną konturówkę do ust, która ma skutecznie przedłużać trwałość koloru pomadki lub błyszczyka więc w takim duecie chętnie bym sprawdziła ją. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawilżanie jest całkiem w porządku, tutaj nie mam nic do zarzucenia. Zapach jest miły, chociaż po kilku tygodniach trochę się zmienił, niestety na gorsze. A co do koloru, to nie dziwię się, że nie dowierzałaś, że mam coś na ustach, bo sama mam takie wrażenie. Na ręku wygląda na ciemną, a na ustach znika. Po jakimś czasie praktycznie w ogóle jej nie widać...

      Usuń
  2. kurczę, nadal nie jestem przekonana czy zainwestować w choć jedną....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym jej nie dostała, to bym raczej nie zdecydowała się tyle wydać na tak przeciętny produkt :( Chyba że masz ochotę na coś błyszczykopodobne, co całkiem dobrze nawilża :) Ale sama nie wiem, czy pod tym względem przywołany przeze mnie L'Oreal nie jest lepszy...

      Usuń
  3. Ja słyszałam o niej same niepochlebne opinie, m.in. że wg nie jest trwała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma trwałość niezłego błyszczyka, czyli do zjedzenia/wypicia czegokolwiek, a bez tego może ze 2-3 godziny. Ja jednak nie mam tendencji do "zjadania" produktów do ust, u mojej siostry to pół godziny nie wytrzymują takie błyszczyki ;)

      Usuń
  4. Zanim zobaczyłam zdjęcia na ustach, spodziewałam się mocnego efektu, takiego jak daje np. Rimmel Apocalips ;) Takie pomadki - czy też błyszczyki - jak ta nowość niestety szybko się u mnie ścierają, więc raczej nie byłabym zadowolona, gdybym w ciemno wydała na nią 50 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się spodziewałam czegoś bardziej intensywnego... A to taki przyjemny błyszczyk ;) Ale jak za błyszczyk, to 50 zł to zdecydowanie za dużo :(

      Usuń
  5. Produkt ciekawy :) ale 50 zł to troche dużo jak za pomadkę, która może się zbierać z załamaniach ust .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma swoje dobre i złe strony, ale nie jest tak wybitny, żeby ponad 50 zł za niego płacić :(

      Usuń
  6. Ja mam inny kolor tego lakieru i zupełnie nie ma problemy nierównego ścierania się z ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, to pewnie jest tak, jak z tymi matowymi, że kolor kolorowi nierówny ;)

      Usuń
  7. kolorek jest ladny, ale moim zdaniem nie jest warta 50 zl. w tej cenie to juz wole oddac na matowa pomadke z tej samej serii Bourjois!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zdecydowanie za 50 zł wolę coś innego kupić... A jeśli coś podobnego bym chciała, to chyba wybrałabym te produkty z L'Oreala ;)

      Usuń
  8. Ładny odcień ale chyba wolę matowe wykończenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo tego, że kolor jest ładny, sama nie zdecydowałabym się na kupno. Zapewne można znaleźć coś podobnego i lepszego. Miłego Dnia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kupno też bym się nie zdecydowała. Choćby L'Oreal Shine Caresse są podobne, a może nawet lepsze, no i przede wszystkim tańsze. Dziękuję :)

      Usuń
  10. Jak nie lubię pomadek itp tak na ten produkt z chęcią bym się skusiła! Lubię takie nieoczywiste kosmetyki, które niby są a niby ich nie ma :) I czy ja dobrze "paczę" - masz niebieskie pazurki? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dla akurat dla anty-fanek mocnych pomadek ten produkt będzie świetnym rozwiązaniem :) Tak! Mam pierwszy raz w życiu niebieskie paznokcie :D A to za sprawą Rossmanna, który przysłał mi do testowania świetny lakier Maybelline. Powoli kończę przegląd ostatniej Rossmannowej paczki, to troszkę więcej o nim opowiem :) Jak się pojawił u mnie, to większość moich koleżanek zareagowała "Ty masz niebieskie paznokcie?!", bo to takie do mnie nie podobne :D

      Usuń
    2. Też się właśnie zdziwiłam, bo pamiętam, że jesteś fanką czerwieni i czerni, ewentualnie fioletu o ile pamięć mnie nie zawodzi :)

      Usuń
    3. Dokładnie tak - czerwień, czerń, ewentualnie fiolet ;) Chociaż ostatnio kupiłam kilka mocnych róży (jednak część przypomina tak naprawdę bardziej malinowe czerwienie niż róże) :)

      Usuń
  11. Podobają mi się takie intensywne kolory, ale... na kimś. :-) Sama nie noszę takich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie ten kolor nie jest intensywny ;) Jest jednym z najdelikatniejszych, jakie mam ;)

      Usuń
  12. Za taką kaskę to chociaż mógłby być intensywniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się, jak się tyle płaci, to oczekiwałoby się czegoś bardziej spektakularnego ;)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...