Rimmel Scandaleyes Thick & Thin Eyeliner + Precision Micro Eyeliner

Rimmel Scandaleyes Thick & Thin Eyeliner + Precision Micro Eyeliner

Postanowiłam opowiedzieć dzisiaj o moich przygodach z eyelinerami :) Kiedyś dawno temu malowałam sobie kreski pierwszą lepszą kredką, jaka wpadła mi w ręce, ale były one koślawe, grube i momentalnie się rozmazywały. Dałam więc sobie spokój. Do tematu wróciłam stosunkowo niedawno. Zaczęłam szukać informacji, jaki rodzaj linera będzie najlepszy dla osoby początkującej i wiele dziewczyn polecało w takim wypadku pisak, który miał być najłatwiejszy w obsłudze. W ten sposób w moje ręce trafiły dwa eyelinery Rimmel z serii Scandaleyes. Czy okazały się strzałem w dziesiątkę? Zapraszam na dalszą część posta, jeśli chcecie się dowiedzieć.

I decided to tell you about my adventures with eyeliners today :) A long time ago I used to draw thick and crooked lines with an eye pencil, but they immediately got smudged. So I gave up. I got back to the subject of eyeliners some time ago. I started searching for the information, which type should be the best for a beginner. A lot of girls recommended felt tip liners, so I thought I would give them a try and chose two Rimmel Scandaleyes versions. Check out the rest of the post if you want to know whether it was a good choice or not.

Rimmel Scandaleyes Thick & Thin Eyeliner

Najpierw kupiłam w drogerii wersję Thick&Thin. Wyposażona jest w ściętą końcówkę, która ma umożliwiać tworzenie zarówno cieniutkich, jak i grubszych kresek. Niestety, okazała się dla mnie nietrafiona. Sztywny aplikator był nieporęczny, ciągnął skórę, tworzył poszarpaną linię i uniemożliwiał namalowanie cienkiej jaskółki. Dlatego przy okazji zaopatrzyłam się w drugą wersję, Precision Micro, która była znacznie wygodniejsza. Cienka końcówka, znacznie precyzyjniejsza, pozwalała narysować całkiem przyzwoitą linię. Jednak i ona nie spełniła moich oczekiwań. Wciąż była za sztywna i dalej ciągnęła skórę, co powodowało konieczność nanoszenia mnóstwa poprawek. Poza tym sam czubek nie był odpowiednio nasączony produktem trzeba było malować tak naprawdę bokiem. Odbijało się to na precyzji. Dlatego obydwie kreski namalowane obok siebie są w zasadzie tej samej grubości, choć wydawało by się, że Precision Micro powinien być cieńszy... Niewygodne końcówki, którymi nie potrafiłam namalować prostej kreski, były głównym powodem, dla którego eyelinery powędrowały po jakimś czasie do mojej koleżanki. Warto jednak omówić jeszcze inne ich właściwości :)

The first version I bought was called Thick&Thin. It has an angled ending and it is supposed to allow drawing both thin and thick lines. Unfortunately, this one turned out to be a miss. The stiff applicator was problematic, it pulled my skin and made a jagged, uneven and thick line. That’s why I decided to try another version, Micro Precision, which was more comfortable. The ending was pointed and precise enough to draw a thin line. But it didn’t live up to my expectations, either. It was still too stiff and pulled my skin, which resulted in numerous corrections that had to be done before I could go. What’s more, the tip wasn’t soaked well and I had to actually use the side of the applicator. This made the ending much less precise than it could be. That’s why both lines on my hand seem almost identical, even though the Precision Micro should be thinner... These uncomfortable applicators were the main reason why I gave the liners to my friend. But let’s talk about their other properties :)

Rimmel Scandaleyes Precision Micro Eyeliner

Nie mam zastrzeżeń co do intensywności czerni obydwu produktów. Nie trzeba było kresek poprawiać, kolor był bowiem odpowiednio nasycony, ale pod jednym warunkiem – należało odpowiednio mocno przycisnąć, a to, jak już wspomniałam, osłabiało precyzję końcówki. Pierwsze zdjęcie pokazuje właśnie kreski wykonane bez przyciskania, a drugie przy większym nacisku. Widać różnicę. To słabe nasączenie czubka nie mogło wynikać ze złego przechowywania, bo specjalnie trzymałam pisaki aplikatorami do dołu. Zresztą, tak się z nimi działo od samego początku. Trwałość eyelinerów była niezła, choć na moich tłustych powiekach po jakimś czasie się odbijały i rozmazywały. Co więcej, producent obiecuje wodoodporność, której ja potwierdzić nie mogę. O ile kreska sama w sobie nie ściera się od razu przy potarciu, co potwierdza trzecie zdjęcie kresek, to woda pozwoli się jej pozbyć, a tym bardziej jakikolwiek płyn micelarny.

Both eyeliners are intensively black, but you need to press hard enough, which, in turn, reduces the precision of the liner. The first picture shows the intensity of the product when I touch my hand without too much effort and the second one when I press it to the skin. The difference is clearly visible. The tips aren’t poorly soaked because the liners were stored in a wrong way, as I keep them upside down. Besides, they work like this from the very beginning. The lasting power of the products was quite good, however, on my  oily eyelids they both smudged after a couple of hours. The producer claims these waterproof liners, but I cannot agree. It isn’t easy to remove the line by simply rubbing it, but water, and epecially micellar water, easily remove it.

Rimmel Scandaleyes Thick & Thin Eyeliner + Precision Micro Eyeliner

Dużą zaletą produktów jest natomiast fakt, że eyelinery bardzo długo nie zaschły. Używałam ich sporadycznie, ale po roku spokojnie można było jeszcze z nich korzystać. Koleżanka, która dostała je ode mnie, wciąż ich używa, a przynajmniej mam taką nadzieję, bo nie wspominała, że nie da się z nich korzystać ;) Bardzo spodobał mi się też design eyelinerów, graficzne czarno-białe motywy wpadły mi w oko :)

The products’ biggest advanage is that they don’t dry fast. I did use them from time to time, but after a year or so they were still fine. My friend who got them from me is using them, or at least she didn’t mentioned there’s something wrong with them. I also really like the deisgn of the packagings, graphic black and white motifs definitely caught my eye :)

Rimmel Scandaleyes Thick & Thin Eyeliner

Moja przygoda z eyelinerami zaczęła się od tych dwóch, ale na nich się nie skończyła. Od tego czasu przetestowałam całkiem sporo produktów w płynie, pisaku, kałamarzu, żelu. Próbowałam aplikować je pędzelkiem, zarówno prostym, jak i skośnym oraz gąbeczkowym aplikatorem. I teraz już wiem, że sztywne końcówki nie są dla mnie. Potrzebuję cieniutki, ale elastyczny pędzelek, który dopasuje się do kształtu mojej powieki i nie ciągnie nadmiaru skóry. Nie jestem tylko pewna, czy wolę eyeliner żelowy, czy w płynie ;) Ale wciąż sprawdzam i testuję, choć rzadko mam czas na kreski. Poza tym, jak wychodzę na cały dzień, to nie robię makijażu oczu, bo wiem, że na moich tłustych powiekach makeup aż tyle nie wytrzyma ;)

My adventure with eyeliners has begun with those two, but it’s not over. Since then, I have tried quite many different products, both liquid and gel ones, as well as other felt tip liners. I applied them with a traditional brush and an angled one, but also using a sponge applicator. And now I know that stiff applicators are not for me. I need a very thin brush that will adjust to the shape of my eyelid and will not pull my skin. I am just not convinced whether I prefer liquid or gel ones. But I’m still testing, even though I rarely wear eyeliner. When I go out for the whole day I know that it won’t last on my oily eyelids so long ;)

Rimmel Scandaleyes Precision Micro Eyeliner

Uważam, że te eyelinery Rimmel to przeciętniaki. Kosztują około 25 zł za 10 ml. Myślę, że w tej cenie albo niższej, można znaleźć coś znacznie lepszego, nawet w pisaku, jeśli taka forma Wam najbardziej odpowiada.

In my opinion Rimmel eyeliners are very mediocre. They cost 26 zł each (= 6€) for 10 ml if I remember well. I think that it is possible to find something much better and cheaper, even if you’re looking for a good felt tip liner.

Rimmel Scandaleyes Thick & Thin Eyeliner + Precision Micro Eyeliner

Znacie te eyelinery? Co o nich sądzicie? Lubicie kreski? Jakie są Wasze ulubione eyelinery?

Do you know this eyeliners? What do you think about them? Do you often wear eyeliner? Which ones are your favourite?

Share this:

, , ,

CONVERSATION

38 komentarze:

  1. ja najchętniej robię kreski cieniami lub kredkami Sephory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieniem też mi się zdarza :) A kredek z Sephory nie miałam okazji poznać ;)

      Usuń
  2. Często robię sobie kreski, jednak nigdy nie miałam okazji stosować eyelinera w pisaku - mój pierwszy kosmetyk tego typu to eyeliner Lovely i już przy nim zostałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam z Lovely kolorowe i są bardzo fajne! :)

      Usuń
  3. Widzę je pierwszy raz, ale w sumie eyelinerów używam raz na rok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo rzadko robię kreski, bo jakoś koślawo mi to idzie ;)

      Usuń
  4. Widziłam je, ale nie miałam. Zdecydowanie wolę miękkie końcówki jeśli już robię kreski. Ostatnio jednak pokochałam miękkie kredki i w dodatku kolorowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ostatnio przekonałam się do kolorowych kresek :) Na linię wodną używam kredek, a na górną powiekę eyelinerów w płynie :)

      Usuń
    2. O proszę :) Kolorowe kredki przepięknie podkreślają tęczówkę!

      Usuń
    3. O tak! Parę dni temu kupiłam kolejną :) Spodobał mi się taki makijaż z akcentem na linii wodnej :)

      Usuń
  5. Po kilku próbach zrobienia kreski - krzywej jak nie wiem co, zrezygnowałam z tej formy upiększania oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie dałam za wygraną, ale wiem, że pisaki nie zagoszczą u mnie na dłużej ;)

      Usuń
  6. nie lubie tego typu produktów, bo zwyczajnie nie umiem się nimi malować :) wolę tradycyjne eyelinery :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam kilka eyelinerów, ale strasznie jaskółki mi się rozmazują.. nie wiem czemu tak jest, ale odłożyłam je przez to w kąt :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten problem :( Mam mocno opadającą powiekę i u mnie też jaskółka się rozmazuje :(

      Usuń
  8. Podoba mi się, że szybko nie zasychają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest potężna zaleta, niektóre po miesiącu są suche, a te już z 1,5 roku nieregularnego użytku wytrzymały :)

      Usuń
  9. Nie przepadam za eyelinerami w pisakach, wolę tradycyjne, z pędzelkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo :) Ewentualnie żelowy i dobry pędzelek :)

      Usuń
  10. Ja zdecydowanie wolę eyelinery w pędzelku. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z jakiej firmy używasz? Ja polecam Paese i Eveline. :-)

      Usuń
    2. Ten z Eveline głównie :) Przyznaję, świetny jest :) Mam też kolorowe z Lovely, bardzo fajne i dostałam w gratisie z Rimmel, ale go jeszcze nie otworzyłam :)

      Usuń
  11. Ja ogólnie wolę kredki od eyelinerów, niemniej jak już po jakiś sięgam to wybieram Wibo - taniocha, a całkiem łatwy w obsłudze i dający ładny efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kredki za bardzo się rozmazują :( O tym z Wibo dużo słyszałam, gdybym nie miała kilku innych eyelinerów, to bym pewnie go przygarnęła :)

      Usuń
  12. Ja niestety nie lubię takich pisaków, zwyczajnie nie potrafię się nimi obsługiwać :(

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    http://www.hushaaabye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jakoś nie potrafię nimi pracować :(

      Usuń
  13. Podobają mi się eyelinery w pisakach, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz pisaki, to te mogą Ci się spodobać :)

      Usuń
  14. Bardzo lubię eyelinery w pisaku, ale denerwuje mnie, jeśli końcówka jest nienasączona, więc te będę omijać. Teraz używam eyelinera z L'Oreal i fajnie się sprawdza. Nie zaschnął, jest dobrze nasączony i precyzyjny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam wypróbować ten z L'Oreala, ale trafił do mnie z Maybelline i z Max Factora do testów i teraz te będę meczyć :)

      Usuń
  15. Nie znam, ale do tej pory eyelinery w pisaku mi się nie sprawdzały właśnie ze względu na to że żeby uzyskać głębię trzeba było mocniej dociskać, bo te końcówki jakby wysychały. Teraz używam głównie płynnych ale najchętniej sprawdziłabym jeszcze takie żelowe, no ale najpierw musiałabym do nich kupić sobie odpowiedni pędzelek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też teraz stawiam głównie na płynne, ale kupiłam też żelowy z Maybelline, bo wiele osób go chwali :) A do niego dokupiłam pędzelek malarski w Empiku za 4 złote ;)

      Usuń
  16. Szkoda że tak słabo się spisały . Ja lubię linery w pisaku z Eveline :) Są dość miękkie i wygodnie mi się nimi maluje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, może miękkie by się lepiej u mnie spisaly? Ta sztywność mi najbardziej przeszkadzała...

      Usuń
  17. Nigdy nie miałam formy takiego pisaka :) Myślałam, że te eyelinery spiszą się lepiej :(
    http://loveecosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wiązałam z nimi większe nadzieje :(

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...