Rossmann Program Nowości #5 / Rossmann Testing Programme #5: Rimmel, Wibo, Maybelline, L’Oréal, Nivea, Colgate, Kneipp, AA, Eveline, Bielenda

Z wielką przyjemnością przedstawię Wam dziś piątą z kolei paczkę Programu Nowości Rossmanna, którą otrzymałam w lipcu. Od razu zaznaczę, że jest to chyba najlepszy zestaw, jaki do tej pory miałam okazję testować. Wszystkie były fajne, ale jakoś z tego cieszyłam się najbardziej. I najbardziej niecierpliwie na niego czekałam. Udało mi się zalogować kilka minut po pojawieniu się zestawów, więc tym razem miałam duży wybór, nie jak ostatnio ;) Jeśli chcecie dowiedzieć się, czego tak wyczekiwałam i co trafi na Rossmannowe półki w najbliższych miesiącach (lub nawet już trafiło), to zapraszam dalej! :)


It is a great pleasure for me to show you my fifth Rossmann Testing Programme’s package that I got in July. I think it’s the best set I got so far. I mean, all of them were fine, but I was waiting for this one most impatiently. I logged in a few minutes after the packages appeared on the website and there were many sets to choose from, not two of them like the last time ;) If you want to know what I was waiting for so anxiously, keep reading! :)


Rimmel SuperCurler, tusz do rzęs, 12ml
Rimmel SuperCurler, mascara, 12ml

Naprawdę dobry tusz, dający bardzo delikatny, naturalny efekt, dokładnie taki, jaki lubię na co dzień. Lekko podkręca i wydłuża rzęsy, nie sklejając ich przy tym. Pod tym względem sprawdza się u mnie lepiej niż ogórkowa maskara Rimmel Wonder’full Wake Me Up (recenzja tu). Nie daje jednak spektakularnej objętości, więc jeśli lubicie mocne podkreślenie, to raczej nie będziecie zadowolone. Co ważne, maskara nie osypuje się i nie zostawia grudek. Ponadto łukowato wygięta i zwężająca się ku końcowi szczoteczka z włosia dokładnie rozczesuje rzęsy i jest bardzo wygodna w użyciu, pozwala bowiem pokryć tuszem nawet najkrótsze rzęsy w kącikach. Dla mnie to fajna codzienna maskara!

It’s a really good mascara that provides a very natural look, just as I like it. It curls my lashes a bit and gives them length without gluing them together. In this respect it works better for me than cucumber Rimmel Wonder’full Wake Me Up (review heremascara. However, it won’t give you much volume, so if you prefer more dramatic look, you won’t be satisfied. What’s important, the mascara doesn’t crumble, nor does it get lumpy. The curved brush separates the lashes and defines them in a very decent way. For me it’s very comfortable and it makes it easy to reach even the shortest lashes in the corners of my eyes. It’s my everyday choice now!



Wibo Royal Shimmer, rozświetlacz do cery, 3,5 g
Wibo Royal Shimmer, highlighter, 3,5 g

Świetny rozświetlacz, pozwalający uzyskać jednolitą taflę odbijającą światło. Zawarte w nim drobinki są odpowiednio zmielone, niezbyt duże. Produkt długo się utrzymuje, łatwo aplikuje i wygodnie nabiera na pędzel. Ma bardzo uniwersalny szampański kolor, który będzie pasował większości typów urody, a także aksamitną konsystencję. Nie pyli się i jest świetnie napigmentowany, do jednej aplikacji wystarczy odrobina produktu. Myślę, że jest to ten sam rozświetlacz co Wibo Diamond Illuminator, tylko w formie limitowanej, ale nie mam pewności, bo tamtego nie mam.
* Jak widać na zdjęciu, z rozświetlaczem miałam małą „przygodę”, dotarł do mnie bowiem całkowicie rozkruszony, rozsypał się po całej paczce i wszystko ubrudził. Rossmann przesłał mi drugie opakowanie, ale ten zniszczony postanowiłam uratować i dać siostrze. Za jakiś czas pokażę Wam, jak go „reanimowałam” i zdradzę, czy próba się udała :)


It's a great highlighter that looks amazing on the skin and reflects the light beautifully. It contains very small shimmering particles, but they’re not really visible. The product lasts really long on my face, is easy to apply and comfortable to work with. The texture is velvety, I’d say. The product is very pigmented, so a little tiny bit will be enough for one application. It has a totally universal champagne-like shade that will be flattering for most beauty types. It’s truly a very good product.
* As you can see in the picture, I had a problem with this highlighter, because it got completely destroyed in the transport and everything was covered in shimmer. I got a new one from Rossmann, but decided to fix the faulty one and give it to my sister. I’ll show you how I tried to reanimate it and tell you if succeeded :)



Maybelline Color Tattoo, cień do powiek, #98 Creamy Beige
Maybelline Color Tattoo, creamy eyeshadow, #98 Creamy Beige

Bardzo trwały kremowy cień, który zastyga na powiece i jest prawie nie do ruszenia. Na moich tłustych powiekach utrzymał się cały dzień bez rolowania. Poza swoim pierwotnym przeznaczeniem, produkt świetnie nadaje się jako baza pod ciemne cienie lub jako eyeliner. Ma dość ciepły brązowy kolor i matowe wykończenie. Nie jest mocno kryjący. Łatwo się rozciera i dobrze łączy się z innymi cieniami, ale trzeba pracować nim dość szybko, gdyż zastyga po kilku sekundach. Najlepiej aplikuje się go palcami. Tak dobrze się u mnie sprawdził, że postanowiłam dokupić sobie jeszcze jeden kolor, Creme de Nude, który będzie dobrą bazą pod jasne cienie :) Myślę, że tę linię można traktować jako tańsze odpowiedniki Pro Longwear Paint Pot z MAC, który u mnie utrzymał cienie w podobnym stanie co produkt Maybelline. Kiedyś kupiłam też czarny Color Tattoo, Timeless Black, ale przyznam szczerze, że jeszcze go nie użyłam, więc nie mam z nim porównania ;)

This is a very longlasting creamy eyeshadow that stayed on my oily eyelids almost intact for the whole day. It can be also used as a base for darker eyeshadows or as an eyeliner. The colour is warm brown and the finish is matte, however, it is not very pigmented. It blends easily, but you need to do it quickly, as it sets very fast. I applied it with my fingertips and I think it’s the best way. Actually, I liked it so much that I decided to get another shade, Creme de Nude, which will be a good base for lighter shades, I think :) I suppose this collection will be good dupes for MAC Pro Longwear Paint Pot that kept my eye makeup in place just as the Maybelline product. Well, I also bought Timeless Black some time ago, but I haven’t used it yet, so I can’t compare those two ;)



L'Oreal Paris True Match, podkład, 1N Ivory, 30 ml
L'Oreal Paris True Match, foundation, 1N Ivory, 30 ml

Podkład ma neutralny, jasnobeżowy odcień, idealny dla bardzo bladych osób. Jest on największą zaletą produktu, gdyż na rynku bardzo trudno znaleźć taki naturalny kolor, większość jest zbyt różowa lub zbyt pomarańczowa. Opakowanie jest atrakcyjne, wygodne i higieniczne. Kosmetyk charakteryzuje się bardzo lejącą, wręcz wodnistą, ale niezwykle aksamitną konsystencją. Świetnie się aplikuje, nakładany pędzlem nie zostawia żadnych smug. Na twarzy dość szybko zastyga, dzięki czemu długo się utrzymuje. Jest jednak przy tym bardzo lekki, praktycznie nie czuć go na skórze, nie tworzy maski i daje naturalne, delikatnie matowe wykończenie. Jak na tak lekki podkład zapewnia dość dobre, średnie krycie. Dodatkowym plusem jest filtr przeciwsłoneczny SPF 17. Niestety nowy True Match podkreśla suche skórki, wchodzi w załamania, osadza się na włoskach i ma tendencję do przesuszania skóry – w przypadku mojej tłustej, problematycznej cery spowodował pojawienie się suchej skorupy na czole. Poza tym po kilku godzinach warzył się, głównie w strefie „T”. Nie mam porównania ze starą wersją tego podkładu, bo nie miałam okazji go używać. Mogę jedynie powiedzieć, że nowe opakowanie bardziej mi się podoba. Nie jest to zły podkład, znam znacznie gorsze i myślę, że gdybym nie miała kilku pewniaków, które sprawują się dużo lepiej, to zostawiłabym go i używała, a tak powędrował do mojej siostry. Teraz jest dla niej za jasny, ale myślę, że będzie mogła go przetestować, jak zejdzie jej opalenizna :) Niedługo postaram się napisać pełną recenzję tego podkładu ze swatchami :)

The foundation’s biggest advantage is its neutral, light shade which will be perfect for pale girls, like me. It’s very hard to find such natural colours, as most foundations are too pink or too orange. The packaging is attractive, comfortable and hygienic. The product has a very liquid, almost watery yet at the same time velvety texture. It’s easy to apply it with a brush, as it doesn’t smudge and blends well. It sets rather quickly and last very long. However, it feels so lightweight that it’s barely noticeable on the face. The finish is natural and matte, but not too matte. For such a light product it gives fairly good coverage. Sunscreen of SPF 17 is its another quality. Unfortunately, new version of True Match accentuates dryness and wrinkles and has tendency to dry out the skin. My skin is rather oily and the foundation turned my forehead into a big dry patch. After a couple of hours, it also went cakey in my oily T-zone. Well, I can’t compare it to the old version, as I didn’t have the chance to try it, but I can tell you that I like the new packaging better than the old one. I want to say it is not a bad foundation, I tried much worse ones, but I have a few favourites right now that work better for me. I guess, if I hadn’t had them, I would have kept True Match and used it. I actually gave it to my sister, she’ll be able to test it when her suntan disappears, now it is way too light for her :) I’ll post a full review of the product soon and show you swatches :)



Nivea, peeling oczyszczający, 75 ml
Nivea, cleansing facial scrub, 75 ml

Peeling jest gęsty i zawiera pojedyncze drobinki, które działają bardzo delikatnie. Dzięki temu może być stosowany przez osoby z wrażliwą cerą, nawet do codziennego oczyszczania twarzy w roli żelu do mycia. Ja go stosuję codziennie rano. Bardzo istotną zaletą produktu jest fakt, że nie powoduje przesuszenia i uczucia ściągnięcia. Kosmetyk nie działa jednak zbyt mocno, więc osoby lubiące mocniejsze zdzieranie powinny poszukać czegoś innego.

The product has thick texture and contains very little delicate particles. Because it cleanses gently, it can be used by those who have sensitive skin as well. I use it every morning instead of a cleaning gel. What’s important, it doesn’t cause any irritation or dryness. But if you like strong scrubs, you should look for something else.



Colgate Max Fresh, pasta do zębów Cool Mint, 100ml
Colgate Max Fresh, toothpaste Cool Mint, 100ml

Skuteczna pasta o mocno miętowym smaku, który na długo odświeża oddech. Ma przyjemną żelową konsystencję. Innowacyjne opakowanie świetnie sprawdza się w łazience – tuba jest stabilna, a pompka pozwala na precyzyjne dozowanie produktu. Co prawda, odrobinę się brudzi i trzeba ją wycierać, aby nie doprowadzić do zaschnięcia pasty, ale nie jest to znacząca wada. Bardzo spodobało mi się takie rozwiązanie :)

The toothpaste works well and has a very fresh mint taste that helps you keep your breath fresh for a very long time. It has a nice gel-like texture. The packaging is very handy – the tube is stable and the pump doses the product precisely. It gets a little dirty and I need to clean it to prevent the toothpaste from drying on it, but it’s not a big problem. I really like the product :)



Kneipp Egzotyczna Pokusa, żel pod prysznic Ylang-Ylang, 200 ml
Kneipp Exotic Temptation, shower gel Ylang-Ylang, 200 ml

Żel ma gęstą, kremową konsystencję i świetnie się pieni, dając gęstą, aksamitną pianę. Skutecznie myje, intensywnie pachnie i łatwo się spłukuje. Pozostawia skórę pachnącą i miękką w dotyku. Nie przesusza, nie powoduje alergii ani podrażnień, chociaż na drugim miejscu zawiera SLS. Szczerze mówiąc, spodziewałam się jednak lepszego składu, zawierającego jakieś olejki roślinne i mniej chemii. Zapach też nie do końca mi odpowiada, wydaje się trochę mdły. Mimo wszystko produkt jest przyjemny w użyciu :)

The gel has a thick, creamy consistency and foams very well. The foam is also thick and feels velvety. The product washes my body well, smells strong and is easy to rinse. It leaves my skin soft and fragrant without any irritation. It isn't drying, even though it contains SLS, but I must say I expected the INCI to be better. I thought it would contain more oils and less chemicals. The scent isn’t my favourite, either. But all in all, it’s quite pleasant to use :)



AA Hydro Algi Różowe, płyn dwufazowy do demakijażu, 200 ml
AA Hydro Algae Pink, oil-based eye and lip makeup remover, 200 ml

Świetny płyn dwufazowy, jeden z lepszych, jakie miałam okazję używać, choć przyznam, że nie miałam ich zbyt wiele. Skutecznie i szybko usuwa codzienny makijaż w postaci niewodoodpornego tuszu, cieni do powiek i eyelinera. Nie używałam go jednak do zmywania produktów wodoodpornych, więc nie wiem, jak by sobie z takimi poradził. Płyn nie podrażnia, nie szczypie w oczy, nie pozostawia tłustej warstwy i nie powoduje zamglonego widzenia. Zmieszane fazy dość długo się nie rozwarstwiają. Jest wydajny i wygodny w użyciu. Będzie odpowiedni nawet dla wrażliwych oczu. Jestem pozytywnie zaskoczona, bo firma AA nie kojarzyła mi się do tej pory najlepiej ;)

It’s a great oil-based makeup remover, one of the best I’ve used so far. It wipes my eye makeup (mascara, eye shadows and eyeliner) effectively and quickly, however, I use non-waterproof products. I have no idea how it would work with waterproof ones. The product doesn’t cause any irriitation to my sensitive eyes, which is great. It also doesn’t leave an oily layer, nor does it cause blurry vision. It’s efficient and comfortable to use. I was surprised, as AA cosmetics weren’t good for me so far ;)



Eveline Cosmetics Lovers Rouge, pomadka w kredce, #01 Nude Beige, 3g
Eveline Cosmetics Lovers Rouge, lip crayon, #01 Nude Beige, 3g

Pomadka ma bardzo wygodną w użyciu formę kredki, która pozwala na precyzyjną aplikację. Bardzo lubię tego typu produkty. Kolor jest jasny, lekko beżowy i transparentny, o błyszczykowym wykończeniu. Niestety dla mnie okazał się zbyt jasny i wygląda strasznie trupio i korektorowo. Szminka jednak skutecznie i długotrwale nawilża usta, choć ze względu na formułę nie utrzymuje się jednak zbyt długo. Pokusiłabym się nawet określić ją jako barwiący balsam, chociaż nie wiem, czy inne kolory nie są bardziej kryjące. W każdym razie swoją oddałam siostrze, u mnie pożytku z niej nie będzie ;)

The lipstick in the form of a crayon is very comfortable and precise. I really like this type of products. The shade is light, beige and transparent. It has a glossy finish. Unfortunately, it turned out to be much too light for me. It looks like a concealer on my lips. However, the product effectively moisturizes the lips, but the colour doesn’t last long. For me, it’s more like a tinted lip balm, but I don’t know if the other shades are more pigmented or not. Anyway, I gave mine to my sister, I can’t use it ;)



Bielenda Graffiti 3D, spray do włosów dodający objętości, 150 ml
Bielenda Graffiti 3D, volumizing hair spray, 150 ml

Wiązałam z tym produktem spore nadzieje i muszę przyznać, że faktycznie zwiększa objętość fryzury, unosi ją u nasady i sprawia, że wyglądamy, jakbyśmy miały gęstsze włosy. Efekt, podobnie jak przyjemny owocowy zapach, utrzymuje się w zasadzie cały dzień. Spray łatwo się rozprowadza, opakowanie jest poręczne i dozuje odpowiednią ilość produktu. Niestety po użyciu włosy są lekko sklejone i lepkie w dotyku, jakby spryskane mocno lakierem. Mogą też wyglądać nieświeżo i szybciej się przetłuszczać. To mnie niestety zawiodło. Spray będzie zatem odpowiedni raczej na specjalne okazje niż na co dzień, warto poza tym uważać, aby nie zaaplikować zbyt dużej ilości, bo uzyskamy efekt odwrotny do zamierzonego.

I expected quite much of this product and I must say it does its job. I mean, it gives volume to the hair, lifts it especially near the scalp and makes our hair look denser. The effect, and the pleasant fruity scent, last all day. The spray is easy to apply, since the packaging is handy and dispenses the right amount of the product. Unfortunately, my hair is sticky and stiff after the application. It may even look unfresh and get oily more quickly. This disappointed me a lot. I think the product will be appropriate for special occasions and it’s important not to use too much of it, as it will look bad.


Z produktów, jakie przyszło mi testować tym razem, jestem bardzo zadowolona. Większość oceniam bardzo wysoko i z chęcią używam ich na co dzień. Chociaż dwa kosmetyki powędrowały dalej (chociaż nie za daleko, bo do mojej siostry), to cieszę się, że mogłam zapoznać się z nimi, zwłaszcza ze słynnym podkładem L’Oréal True Match. Byłam go bardzo ciekawa. W ogóle chyba bardziej lubię testować nowości makijażowe niż te pielęgnacyjne ;)

I am very happy I could test these products. Most of them turned out to be very good and I use them almost everyday. I gave two of them to my sister, but I’m glad I could get to know them, especially L’Oréal True Match foundation. I wanted to try it for a long time. I actually like testing makeup items more than skincare products ;)


Myślę, że to wyjątkowo udany zestaw :) A Wam coś wpadło w oko? Coś Was szczególnie zainteresowało?

I think this package turned out to be especially nice :) Did anything catch your eye? What seems to be the most interesting product for you?

Share this:

, , , , , , , , , , , , , , , , , ,

CONVERSATION

48 komentarze:

  1. Super rzeczy, zwłaszcza cień do powiek z Maybelline jest kuszący :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna jakość, na pewno zdecyduję się jeszcze na ten jaśniejszy :)

      Usuń
  2. rzeczywiście niezwykle udany box :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tym razem się udało, przede wszystkim dlatego, że szybko się zalogowałam i był duży wybór ;)

      Usuń
  3. Spray dodający objętości mnie kusi :) Color Tattoo jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Color Tattoo jest super, a spray wzbudza we mnie mieszane uczucia, ale działa :)

      Usuń
    2. jeśli działa to najważniejsze :)

      Usuń
    3. Rzadko takie obietnice są spełniane, więc trzeba to docenić :D

      Usuń
  4. Dla mnie za dużo kolorówki, ale to kwestia kto co lubi, ja akurat bardziej produkty do pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odwrotnie :) Kolorówka bardzo mnie cieszy, a w pielęgnacji mojej problematycznej cery mam ulubieńców i nie za często sięgam po coś nowego :)

      Usuń
  5. kolorówka pierwsza klasa! jeśli chodzi natomiast o pielęgnację, to jedynie Nivei nie lubię - bardzo mnie podrażnia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie przepadam za Niveą, ale tym razem nic się nie dzieje. Z AA miałam też tak, że mnie podrażniało wszystko, a ten płyn dobrze się sprawdza :)

      Usuń
  6. Nawet nie wiedzialam, ze Rossmann posiada taki klub :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, zawsze można się czegoś nowego dowiedzieć :) Fajna sprawa ten Klub ;)

      Usuń
  7. Same wspaniałości. Ciekawa jestem podkładu L'Oreal.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo chciałam go wypróbować, więc bardzo się ucieszyłam, że był w najjaśniejszym kolorze :)

      Usuń
  8. Ale fajna zawartość :) Sama chętnie bym ją przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi bardzo przypadła do gustu :)

      Usuń
  9. Jak dużo produktów :)

    Kochana mam ten podkład L'Oreal i stwierdzam, że jest boski!

    Fajnie, że przesłano Ci nowy rozświetlacz :)

    Miłego dnia ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo i fajne :) Tak, fajnie, że przysłali nowy rozświetlacz, ciężko by było recenzować zniszczony... Fajnie, że u Ciebie podkład się sprawdził :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Tym razem świetnie mi się trafiło :D

      Usuń
  11. Ale świetne nowości :) Podkład mnie baaaaaardzo kusi, ale na razie się powstrzymuję ;) color tattoo mam w odcieniu Creme de Rose i jest super :) hehe i przyznaję, że pasta z pompką mnie mocno zaintrygowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie zdecydowałabym się kupić podkładu, zawsze jestem podejrzliwa w stosunku do takich lejących konsystencji, dlatego cieszę się, że mogłam go przetestować :) Pastę z pompką polecam, do domowego użytku super wygodna :) A Color Tattoo dokupiłam ten beżowy, mimo że rzadko maluję oczy ;) Zastanawiałam się nad Creme de Rose, ale wzięłam ten bardziej żółty.

      Usuń
  12. CHyba najbardziej zafascynował mnie Maybelline Color Tattoo, muszę wypróbować! Natomiast past Colgate unikam jak ognia, bo powodują u mnie pekanie kącików, bolesne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne są te kremowe cienie, nawet u mnie dobrze się trzymają :) A co do pasty, to ja nie mam problemu, ale jak powoduje coś takiego, to pewnie, trzymaj się z daleka!

      Usuń
    2. No właśnie ta trwałość mnie przekonuje :)
      Sporo osób ma problemy z tymi pastami, nie wiem czego oni tam dodają :)

      Usuń
    3. Już dokupiłam sobie drugi kolor Color Tattoo, świetne są jako baza :)

      Usuń
  13. Bardzo fajny zestaw, najbardziej podoba mi się podkład Loreal oraz Nivea, AA, Kneipp i BIelenda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie każdy z tych produktów mogę polecić, mają swoje wady, ale posiadają też dużo zalet :)

      Usuń
  14. swietne produkty do testowania! naprade fajna zawartosc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym miesiącu jestem bardzo zadowolona, naprawdę :)

      Usuń
  15. Rozświetlacz mnie zaciekawił najbardziej :) W sumie jak zobaczyłam go to też taki podobny do wibo z aktualnej oferty mi się wydawał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie miałam okazji ich porównać z bliska, ale tak mi się zdaje, że to ten sam ;)

      Usuń
  16. Szczerze mówiąc wszystko z tego pudełka mnie zaciekawiło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tak samo :) Dlatego bardzo się ucieszyłam, że jeszcze było dostępne :D

      Usuń
  17. Świetne nowości!!
    Kolor tatoo genialne również do brwi! Świetny odcień bedzie ;)
    Skąd mozna zamówić takie cudo nowości?

    Buziaki!
    Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem ten odcień Color Tattoo kompletnie nie nada się do brwi, w każdym razie na pewno nie moich ;) Paczki jako takiej nie można zamówić, ale chyba cały czas można się rekrutować do Klubu, chociaż nie wiem. Szczegóły podawałam w pierwszym poście z tej serii :)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...