W jesiennym klimacie z Essie #50 Bordeaux / Autumn Mood for Essie #50 Bordeaux

Essie Bordeaux

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jesień na dobre się u nas rozgościła. Na szczęście jest to taka jesień, jaką najbardziej lubię, czyli w większości ciepła i słoneczna, przynajmniej u mnie we Wrocławiu. To zdecydowanie moja ulubiona pora roku. Uwielbiam jesienny klimat, spacery i kolory. „Jesienne” barwy goszczą u mnie w sumie cały rok, bardzo lubię ciemne paznokcie i usta na co dzień, ale pomyślałam, że właśnie teraz jest dobry moment, aby pokazać Wam jeden z moich winnych lakierów. Dzisiaj zatem w roli głównej Essie Bordeaux :)

Essie Bordeaux

It seems that the autumn has finally come and is going to stay with us. Luckily, it’s the autumn I like – mostly sunny and warm, at least here in Wrocław. It’s definitely my favourite season. I love the atmosphere and the colours. Dark “autumnal” shades are my favourite ones and I wear them all year round, whenever I want, but I thought it would be a perfect moment to show you one of my wine-coloured nail polishes that is absolutely appropriate for fall. We’ll take a closer look at Essie nail varnish in Bordeaux :)

Do tego lakieru robiłam podchody dość długo, czekałam na okazję i w końcu doczekałam się. Kupiłam go w promocji 1+1 w Superpharm. Jak już wspominałam, według mnie, Essie w swojej pełnej cenie (np. 34,99 zł w SuperPharm i 31,99 zł w Hebe) są zbyt drogie. Wiecie też z mojego posta o odcieniu Aperitif (recenzja tu), że lubię kwadratowe opakowania tych lakierów. Łatwo się je przechowuje, poza tym są naprawdę ładne. Jedyne, co bym zmieniła, to pojemność 13,5 ml. Osobiście preferuję mniejsze buteleczki. Wolałabym mieć więcej lakierów w mniejszych pojemnościach i za niższą cenę, a tak mam ogrom lakierów w dużych pojemnościach i nie mogę ich zużyć do końca :) Pędzelek jest standardowy dla drogeryjnej linii Essie, a więc dość szeroki, jak dla mnie całkiem wygodny.

Essie Bordeaux

I had this shade on my wishlist for a really long time. I was waiting for an occasion and finally it came. I got my bottle on 1+1 sale in SuperPharm. I have already mentioned somewhere that the regular price of Essie’s polishes is, in my opinion, too high. You also know from my post on Essie Aperitif (review here) that I like these square bottles, as they’re easy to store and look really nice. I would only prefer smaller packagings. These ones contain 13,5 ml of the product and can never use them up. I would like to have more shades in smaller amounts for a lower price. Instead, I have tons of polishes in big bottles that never finish :) The brush is typical of the drugstore Essie line, which means it's wide and quite comfortable.

Essie Bordeaux

Jak nazwa wskazuje, Bordeaux to typowy jesienny odcień czerwonego wina. Zawiera lekko różowawe tony, co szczególnie widać przy pierwszej warstwie. Jest naprawdę piękny. Mogłabym go porównać do odcienia #30 z gamy Rich Color od Golden Rose (możecie obejrzeć go tu). Niestety jednak lakier ma mocno wodnistą konsystencję, a przez to słabe krycie. Nawet po dwóch warstwach widoczne są prześwity i nierównomierne rozłożenie lakieru na płytce. Widać to na zdjęciu...

As the name suggests, Bordeaux is a typical autumnal red wine shade. It has slight pink undertones that are particularly visible when one coat is applied. The colour is truly beautiful. I would compare it to Golden Rose Rich Color #30 (you can check it here). Unfortunately, the formula of the polish is rather liquid and the shade is not very pigmented. It’s not fully opaque even after two coats. Smudges and uneven pigmentation are clearly visible, even in the picture...

Essie Bordeaux

Bordeaux, jak moje pozostałe Essie, dobrze współpracuje z Seche Vitem i nie ściąga się. Bez odpryskiwania wytrzymuje na moich paznokciach kilka dni, czyli mniej więcej tyle samo co większość lakierów z top coatem. W Essie lubię to, że nie przebarwiają paznokci i łatwo się zmywają bez rozmazywania po całych rękach ;)

Bordeaux, just like other Essies in my collection, works well with Seche Vite top coat, it doesn’t contract. The colour stays on my nails for a couple of days without chipping, which is rather normal for me. Most nail polishes reach similar result, providing a top coat is applied. I need to say I like Essie nail varnishes because they don’t cause discolouration of my nails and they’re easy to remove without getting smudged all over my hands ;)

Essie Bordeaux

Kolor lakieru bez wątpienia jest piękny, ale odczuwam pewien niedosyt, jeśli chodzi o właściwości. Takie ciemne emalie często wymagają więcej warstw, ale znam takie, które spisują się lepiej niż Essie Bordeaux. I są do tego znacznie tańsze. Lubię go i używam, ale chyba nie kupię kolejnej buteleczki, jeśli kiedykolwiek uda mi się zużyć tę, w co szczerze wątpię :D  Opisywany przeze mnie jakiś czas temu Aperitif sprawdził się znacznie lepiej.

The shade of the nail polish is amazing, but I feel a little disappointed with its properties. Such dark colour are usually less pigmented and require more coats, but I definitely know ones that perform better than Essie Bordeaux. And they’re much cheaper. I do like the shade, but I think I won’t repurchase it, if I ever manage to use it up :D The one I reviewed earlier, Aperitif, was much better, I must say.

Essie Bordeaux

Jakie są Wasze ulubione lakiery na jesień? Lubicie Essie? Które są Waszymi ulubieńcami?

What are your favourite nail polishes for fall? Do you like Essie? What shades are your favourites?

Share this:

, , , ,

CONVERSATION

34 komentarze:

  1. ale cudny kolor! :) lubię nosić właśnie takie jesienią albo ciemne zielenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię takie winne odcienie :)

      Usuń
  2. świetny kolorek, mam właśnie na paznokciach bordo z najnowszej kolekcji Essie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubie takie kolorki :) jesiennie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, dziękuję, że go pokazałaś :)) To taki piękny, jesienny kolor ♥ Muszę się za nim rozejrzeć... Brakuje mi lakierów w takich odcieniach! :)

    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor polecam, jest piękny :) W razie czego można też znaleźć coś podobnego w gamie Golden Rose Rich Color :) Również pozdrawiam!

      Usuń
  5. Piękny kolor :) mam ostatnio fazę na szminki w tym kolorze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to samo, zaczyna się wrzesień i ja już się przestawiam na wino na paznokciach i ustach ;)

      Usuń
  6. Uwielbiam lakiery tej marki, niebawem zapraszam na post z jednym z kolorów Essie. Pozdrawiam cieplutko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie z nimi różnie, niektóre są świetne, ale zdarzają się też słabe...

      Usuń
  7. Lubię takie kolory na jesień, a lakierów Essie jeszcze nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to w sumie cały rok takie noszę ;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. O proszę, nie jestem jedyną fanką :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Ten jest ładny, ale teraz to bym chyba kupiła tańszy z Golden Rose ;)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie :) Bardzo lubię paznokcie w takim kolorze :)

      Usuń
  11. Kolor jest piękny i choć lubię lakiery essie - w swojej kolekcji mam dwa - to wydają mi się niestety zdecydowanie za drogie, a szkoda, bo kolory są cudowne ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się zgadzamy ;) Nie kupiłabym Essie w pełnej cenie, na pewno ;)

      Usuń
  12. śliczny! u mnie też już jesień na paznokciach ale głównie lakiery Barry M :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nastrój się udziela :) Akurat lakierów Barry M nigdy nie miałam, może będzie jeszcze okazja spróbować :)

      Usuń
  13. Odcień faktycznie jest świetny, ale szkoda, że nie kryje lepiej. Ze swojej strony polecam Bahama Mama, świetny odcień na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bahama Mama jest na mojej Wishliście ;)

      Usuń
  14. Mnie Essie też często zaskakuje negatywnie... W normalnej cenie nie kupiłabym nigdy, bo zazwyczaj jest w nich coś, co mnie denerwuje. A to min. trzy warstwy, a to wąski pędzelek, a to właśnie takie prześwity :) Kładąc na szalę dużo tańsze lakiery GR lub moje ulubione Lemaxy po 2 zł.... przechyla się ona na niekorzyść Essie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się zgadzam :) Od kiedy się tak zawiodłam kilka razy, to już nawet w promocji 1+1 nie kupię, ewentualnie w jakiejś mega okazji. Tyle tańszych lakierów można mieć. Mam nawet jednego Lemaxa u siebie, ale go jeszcze nie wypróbowałam :D

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...