Rossmann Program Nowości #6 / Rossmann Testing Programme #6: Kolastyna, Pantene, Manhattan, Air Wick, Under Twenty, Body Club, Lirene

To już szósty raz, kiedy otrzymuję od Rossmanna paczkę nowości do testów. Bardzo się cieszę, że mogę brać udział w tej akcji. Czekanie co miesiąc na zestawy do wyboru, oczekiwanie na odbiór paczki i same testy są dla mnie bardzo ekscytujące ;) Ostatnio było sporo makijażu, to tym razem dla odmiany głównie pielęgnacja (pozostałe przeglądy możecie obejrzeć tu: #1, #2, #3, #4, #5). Jeśli jesteście ciekawi, co pojawi się lub już pojawiło na Rossmannowych półkach i jak testowane produkty się u mnie sprawdziły, to zapraszam do lektury :)



It was the sixth time I got a package from Rossmann. I’m very happy I can be a part of this programme. Waiting for the sets to choose, then for the package to be delivered and finally testing in itself are absolutely exciting ;) Last time there were a lot of makeup items, but in August I received mostly skincare products (you can check my earlier packages here: #1, #2, #3, #4, #5). If you want to know what will appear in Polish Rossmann drugstores soon, keep reading!



Kolastyna Cera Wrażliwa, nawilżający krem kojąco-ochronny na dzień
Kolastyna Sensitive Skin, moisturizing soothing and protecting day cream

Bardzo przyjemny krem na dzień. Dobrze nawilża, szybko się wchłania i nie zapycha. Skóra jest po nim miękka, gładka i aksamitna. Faktycznie, nie podrażnia wrażliwej cery i nie powoduje alergii, a wręcz przeciwnie – koi i łagodzi.

This is a very pleasant day cream. It moisturizes very well, soaks into the skin quickly and is not comedogenic. When I use it, my skin is soft and smooth. And in fact, the product doesn’t irritate sensitive skin and doesn’t cause any allergies, quite the opposite – it soothes and brings relief.

Moim zdaniem, warto zwrócić uwagę na przyjazny skład – krem zawiera sporo substancji łagodzących i emolientów, w tym bardzo skutecznie nawilżający mocznik. Poza tym ładnie pachnie, jakby ogórkiem i aloesem. Zapach ten jest intensywny i długo utrzymuje się na skórze, może więc przeszkadzać wrażliwcom.

In my opinion, the INCI looks quite friendly, as the cream contains some soothing substances and emolients, including very effectively moisturizing Urea. It also smells nice, like a mixture of aloe vera with cucumber, however, the scent is rather intense and longlasting and some of you might find it annoying.


Na mojej mieszanej cerze kosmetyk sprawdził się dobrze zarówno samodzielnie, jak i pod filtr lub podkład, nic się nie rolowało i nie spływało. Myślę jednak, że może być trochę za tłusty dla mocno przetłuszczającej się cery, gdyż u mnie świecenie pojawia się szybciej niż po innych kremach. Mimo wszystko polubiłam go i z przyjemnością używam.

I use it both alone and under a sunscreen or foundation and it works very well. Nevertheless, I think the formula may be a bit too rich for very oily skin. My skin starts shining earlier than with other creams. Anyway, I really like and use it with pleasure.

Nie jest to może produkt wybitny, ale na pewno bardzo przyzwoity. Według rossnet.pl zarówno wersja dzienna, jak i nocna ma kosztować 13,49 zł, więc tym bardziej warto spróbować. Mam tylko wątpliwości w kwestii ochrony przeciwsłonecznej. W składzie znajdziemy filtry, ale nigdzie nie ma informacji o wartości SPF. Oznacza to, że ochrona jest bardzo niska, może być więc samodzielnie niewystarczająca dla wrażliwej cery, którą należy przed promieniami słonecznymi odpowiednio chronić.

Maybe it’s not the best cream I’ve tried, but it’s very good. I only have doubts about the sun protection. We’ll find sunscreens in the INCI, but there’s no information on the SPF on the packaging. It means the protection is very low and might be not enough for sensitive skin that should use high UV protection products.



Kolastyna Cera Wrażliwa, nawilżający krem kojąco-ochronny na noc
Kolastyna Sensitive Skin, moisturizing soothing and protecting night cream

Krem bardzo dobrze sprawdza się na noc, gdyż nawilża, odżywia i natłuszcza skórę. Dobrze się wchłania, choć zostawia delikatnie tłusty film, jednak w nocy nikomu nie powinno to przeszkadzać. Bardzo go polubiłam jako równowagę dla złuszczania kwasami. Nie zauważyłam żadnego zapychania ani podrażnienia.

The cream is very nice. It moisturizes and nourishes the skin. It soaks in quickly, however, it leaves a slightly oily layer, but it shouldn’t be a problem at night. I like to use it as a complementary skincare product to my exfoliating serum. I haven’t noticed any irritation on dryness.

Swoimi właściwościami, zapachem i konsystencją bardzo przypomina krem na dzień z tej samej serii i bardzo dobrze uzupełnia jego działanie. W zasadzie trudno dostrzec między nimi znaczące różnice, nawet skład jest prawie identyczny. Wersja na noc nie zawiera jednak filtrów i jest nieco cięższa. Myślę, że sprawdzi się przy każdym typie cery.

I’d say it’s almost the same as the day version regarding its properties, scent and consistency. I can’t see much difference, even the ingredients are almost identical. Both cosmetics complement each other well. The night version just doesn’t contain sunscreens and is a bit richer. It will be appropriate for all skin types, in my opinion.



Kolastyna Cera Wrażliwa, płyn micelarny do demakijażu 
twarzy, oczu i ust
Kolastyna Sensitive Skin, micellar water, makeup remover for face, eyes and lips

Płyn jest dość przeciętny – ani bardzo zły, ani specjalnie wyjątkowy. Ma dość krótki i przyjazny skład, zawiera sporo dobroczynnych, łagodzących substancji. Kosmetyk spełnia swoje zadanie, bo dość skutecznie usuwa makijaż, nie zostawiając tłustego filmu. Co prawda, nie podrażnia skóry twarzy, jednak z oczami i cienką skórą warg już tak kolorowo nie jest. Niestety powoduje u mnie ich silne szczypanie i pieczenie, a przecież przeznaczony jest do cery wrażliwej. Do tego średnio sobie radzi ze zmywaniem tuszu i eyelinera. Oczy i usta zostawiam zatem produktom dwufazowym. Według mnie ten płyn micelarny to najsłabsze ogniwo serii Kolastyny dla skóry wrażliwej.

It’s nothing special, not very good, not very bad. The ingredients list is quite short and seems to be friendly, as it contains some soothing substances. The cosmetic does its job, since it removes makeup effectively without leaving an oily layer. It doesn’t cause irritation to my face, but I can’t use it neither for my eyes, nor for my lips. And it supposed to be good for sensitive skin... It has also some problems with removing eye makeup, including mascara and eyeliner. I’ll better leave my eyes and lips to oil-based products. I actually think that this micellar water is the worst element in the Kolastyna’s Sensitive Skin line.



Manhattan Last&Shine, lakier do paznokci nr 850
Manhattan Last&Shine, nail polish no. 850

Manhattan zafundował nam nowość naprawdę dobrej jakości. Lakier ma piękny nasycony niebieski kolor i nie za rzadką konsystencję, taką w sam raz. Pełne krycie uzyskamy już przy jednej warstwie, co jest wśród lakierów rzadkością, a co bardzo sobie cenię. Na moich opornych paznokciach wytrzymał z preparatem nawierzchniowym prawie tydzień – to bardzo dobry wynik. Opakowanie jest estetyczne i poręczne, a pędzelek szeroki i wygodny. Trudno mi powiedzieć, czy emalia długo schnie, gdyż zawsze używam wysuszacza i po kilku minutach już mogę wrócić do wykonywania codziennych czynności. Jedyne, co mi przeszkadza, to przebarwianie płytki, mimo stosowania bazy, a także trudne zmywanie. Lakier lubi rozmazywać się po palcach i ciężko go usunąć. Niemniej zachęcił mnie na tyle, że przyjrzę się pozostałym kolorom i być może kolejne buteleczki trafią do mojej kolekcji. Zwłaszcza że jednak niebieski jakoś do mnie nie pasuje i powędrował do mojej siostry ;)

Manhattan treated us to a very nice novelty. The nail polish has beautiful intense blue colour and it’s neither too thick, nor too liquid. It’s actually fully opaque with one coat, which is not very common and that’s why I appreciate it even more. It stays on my nails with a top coat almost a week, which is really long. The packaging is attractive and practical and the brush is wide and comfortable. I can’t say if it dries quickly or not, because I always use a top coat and after a couple of minutes I can do everything. The only thing I don’t like about it is that it stains the nails, even though I apply a base coat. It also tends to smudge all over my fingers when I try to remove it. Anyway, I like it and I’m going to check other shades, especially that blue is not my colour, it doesn’t somehow suit me and I gave it to my sister.



Pantene Expert, odżywka do włosów intensywnie nawilżająca
Pantene Expert, intensively moisturizing conditioner

Po prostu bardzo dobra odżywka, choć bez fajerwerków. Nie jest zbyt gęsta, ma kremową, dość lekką konsystencję. Nakładana na końcówki nie obciąża moich przetłuszczających się włosów. Wygładza je, nabłyszcza i nawilża, dzięki czemu kosmyki stają się przyjemne w dotyku i łatwiej je rozczesać. Radzi sobie z większością zadań, jakie stawiam przed odżywką, chociaż diametralnie nie poprawiła stanu moich włosów. Na uwagę zasługuje bardzo przyjemny, typowo fryzjerski zapach, który długo się utrzymuje. Polubiłam ten produkt.

It’s just a good conditioner. It’s not too thick, its consistency is creamy and light. It doesn’t weigh down my oily hair, however, I apply it only on endings. The product makes my hair smooth, shiny and moisturized. And easier to brush. Actually, the cosmetic does what it should, but it didn’t visibly improve the condition of my hair. Nevertheless, its nice creamy scent is worth noting, too. I must say I do like this conditioner.



Pantene Expert, szampon do włosów intensywnie nawilżający
Pantene Expert, intensively moisturizing shampoo

Mam mieszane odczucia w stosunku do tego produktu. Z jednej strony, dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy, świetnie się pieni, ma kremową konsystencję i pięknie pachnie. Po jego użyciu moje włosy są czyste, pachnące i dobrze nawilżone. Mimo, że producent tego nie obiecuje, to u mnie szampon nadaje objętości i lekkości fryzurze. Nie zauważyłam też, aby włosy szybciej się po nim przetłuszczały. Do zalet zaliczam też poręczne i estetyczne opakowanie z zamknięciem typu press. Niestety jednak produkt Pantene przesuszył moją skórę głowy, spowodował lekki łupież i swędzenie. Przyczyną są zapewne zawarte w nim silne detergenty. Alergicy i posiadacze wrażliwego skalpu powinni być zatem ostrożni. W tej chwili stosuję go na zmianę z delikatniejszym szamponem i w takim duecie lepiej się sprawdza. Bez wątpienia, jest to dobry produkt, ale nie zachwycił mnie swoim działaniem.

I have mixed feeling about the product. On one hand, it cleanses my hair and skin very well, foams well, has a nice creamy consistency and beautiful scent. After using it, my hair is clean and moisturized and smell very nice. Even though the producer doesn’t promise that, the shampoo gives volume to my hair. And it doesn’t cause excessive oiliness. Its attractive and practical packaging is another advantage. But on the other hand, Pantene dried out my scalp, caused slight dandruff and itching. I think strong detergents contained in the product are responsible for the problem and that’s why allergy sufferers and sensitive skin holders should be careful. At the moment, I use it with a more delicate shampoo interchangeably, which helps a lot. Actually, it’s a good product, but it didn’t amaze me.



Air Wick Pure, odświeżacz powietrza Kwiat Bawełny
Air Wick Pure, air freshener Cotton Blossom

Bardzo przydatny produkt. Ma bardzo atrakcyjne, nowoczesne i wygodne opakowanie, które dozuje odpowiednią ilość odświeżacza. Zapach jest bardzo intensywny, nieco męski, ale jednocześnie świeży i bardzo długo się utrzymuje. Wystarczy odrobina, aby odświeżyć łazienkę, więc na pewno będzie bardzo wydajny. Co ważne, Air Wick nie miesza się z przykrym zapachem, ale całkowicie go usuwa. Nie pozostawia też wilgotnej mgiełki, która zawsze irytowała mnie w tego typu produktach. Na pewno będę do niego wracać, chociaż chętnie sprawdzę inne wersje zapachowe.

It’s a very useful product. It has a nice, modern and comfortable packaging that dispenses the freshener in the right amounts. The scent is very intensive but really fresh and longlasting at the same time. Just a little is enough for refreshing a bathroom, which means it’ll be surely efficient. What’s most important, Air Wick doesn’t mix with the bad smell, but just entirely removes it. And it doesn’t leave any wet mist which is typical of other fresheners. I’m sure I’ll repurchase it, but I’m going to check other versions.



Under Twenty Intense ANTI ACNE, peeeling+maska+emulsja, kuracja intensywnie złuszczająca redukująca zmiany trądzikowe
Under Twenty Intense ANTI ACNE, peeeling+mask+lotion, intensively exfoliating anti-acne treatment

Kuracja Under Twenty to innowacyjna propozycja, która sprawdzi się, moim zdaniem, nie tylko u osób zmagających się z trądzikiem. Złuszczanie i nawilżanie oraz równowaga między nimi to podstawa dobrej pielęgnacji każdego typu cery. Peeling świetnie oczyszcza, jest jednak bardzo ostry, radzę więc uważać przy wrażliwej skórze. Maska koi i odżywia, a emulsja zwężająca pory spełnia swoje zadanie, choć jest to tylko działanie pozorne i krótkotrwałe. Preparat ten zawiera silikony, które zalepiają pory, sprawiając, że są one mniej widoczne. Niestety uczucie lepkości i obciążenia sprawia, że trzeci krok kuracji jest moim najmniej ulubionym, z peelingu i maski jestem znacznie bardziej zadowolona. Niemniej warto raz w tygodniu przeprowadzić takie dogłębne złuszczanie. Twarz po zabiegu jest gładka, miękka i promienna. Trochę bałam się reakcji mojej wrażliwej cery, ale nie pojawiło się podrażnienie ani uczulenie. Uważam tylko, że saszetki zawierają za dużo produktu, mogłyby być o połowę mniejsze lub mogłoby być ich więcej w opakowaniu. W obecnej wersji znajdziemy po trzy z każdego kroku kuracji. Zdecydowanie warto spróbować tę nowość!

Under Twenty treatment is an innovative product and I think it’ll be appropriate not only for those who fight with acne. Exfoliating is an important step in skincare, whatever the skin type. Keeping the balance between exfoliating and moisturizing is also crucial. The peeling cleanses the skin deeply, however, it is quite strong, so you should be careful if you have sensitive skin. The mask soothes and nourishes, and the lotion reduces pores, but it does it only seemingly and for a moment. It contains silicones that actually glue the pores, so that they become less visible. Unfortunately, the feeling of unclean skin makes the lotion my least favourite element of the treatment. I like the peeling and the mask much better. I think it’s a good idea to do such treatment once a week or so, as my face after the application is smooth, soft and radiant. I was a bit afraid that my sensitive skin will react with allergy or irritation, but it didn’t happen. I only think the packets are too big. I’d say even twice as big as they should be. There are three packets for each step now, but there could be more smaller ones. Anyway, in my opinion, this treatment is worth your attention!



Body Club, truskawkowy balsam do ust
Body Club, strawberry moisturizing lip balm

Opakowanie w kształcie sowy jest absolutnie urocze, gorzej z jego praktyczną stroną. Spodziewałam się sztyftu, tymczasem po odkręceniu głowy ukazuje się nam zagłębiony słoiczek. Taka forma aplikacji jest niehigieniczna i mało wygodna, gdyż twardy produkt wchodzi pod paznokcie i trudno go wydobyć. Trzeba też pamiętać o umyciu rąk przed użyciem. Niestety balsam słabo nawilża, a nawet lubi przysychać na moich wrażliwych ustach. Co więcej, dość tępo się rozprowadza, a do tego chemiczny zapach truskawek może zniechęcać, chociaż mnie osobiście przypadł do gustu. Miło mieć taki gadżet, ale właściwości pielęgnacyjne balsamu są raczej przeciętne.

The packaging in the shape of an owl is absolutely cute, but definitely not practical. I was expecting to see a stick inside, but it turned out that there’s a kind of jar in the owl. This form of application is neither hygienic and nor comfortable. The product gets under my nails and it’s hard to take it out. And you always need to wash your hands before using it. Unfortunately, the balm doesn’t moisturize my lips well, it even tends to dry them. What’s more, it’s hard to apply and has chemical strawberry scent that not everyone will like. The owl lip balm is a nice gadget but the content disappointed me.



FitSnack, baton musli z ziarnami
FitSnack, muesli bar with grains

Pełen ziaren baton jest bardzo smaczny i sycący, choć dla mnie nieco za słodki. Dość sceptycznie podchodzę do fit słodyczy i w tym przypadku się nie pomyliłam. Produkt zawiera bogate w błonnik składniki, ale jest jednocześnie pełen konserwantów i innych substancji, których należy unikać, jak syrop glukozowo-fruktozowy, cukier czy utwardzany tłuszcz palmowy. Zwolennicy zdrowego odżywiania nie będą zachwyceni. Niemniej uważam, że to poręczna przekąska, która idealnie nadaje się do zabrania ze sobą do pracy lub szkoły. Od czasu do czasu nie zaszkodzi, ale ja do niej nie wrócę.

The bar is full of grains, very tasty and filling, but for me a bit too sweet. I’m very sceptical about all this trend for fit sweets and I was right this time, too. The product is rich in fiber, but it’s also full of substances that we should avoid, such as preservatives, sugar, hydrogenated palm oil or high fructose corn syrup. Healthy food fans won’t be ecstatic. However, I think it’s a nice snack that you can put into your bag and take it too school or work. It can be eaten from time to time, but I'm not going to get it again.



Lirene Creamy Shower, żel kremowy że pod prysznic, 
otulająca słodycz borówki
Lirene Creamy Shower, creamy shower gel, cosy wild blueberry

Produkt Lirene ma wszystko, czego oczekuję od żelu pod prysznic – świetnie się pieni, tworząc aksamitną pianę, dobrze myje i nie wysusza skóry, choć bazuje na SLS. Do tego ma kremową konsystencję i pięknie pachnie jagodowym jogurtem. Zapach wyjątkowo długo utrzymuje się na skórze. Co prawda, nie dopatrzyłam się wyjątkowych pielęgnacyjnych właściwości, ale i tak jestem zadowolona z tego żelu.

Lirene’s product has everything that I’m looking for in a shower gel – it foams very well and washes my skin without drying it, even though it contains SLS. It also has creamy consistency and smells so nice, just like a blueberry yoghurt. The scent is really longlasting. Even though, it doesn’t have any special conditioning properties, I totally like it.



Uważam, że sierpniowa paczka od Rossmanna wypadła bardzo ciekawie. Większość produktów sprawdziła się u mnie i okazała się bardzo przydatna. Seria Kolastyny bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, podobnie jak kuracja złuszczająca Under Twenty. Podsumowując, jestem bardzo zadowolona.

For me, August’s set turned out to be very interesting. Most products worked very well. Kolastyna’s line surprised me, just as the Under Twenty’s exfoliating treatment. I’m really satisfied with the cosmetics I received.

Coś Was zainteresowało? Chcielibyście wypróbować któryś z produktów?

Did anything caught your attention? Would you like to try any of these products?

Share this:

, , , , , , , , , , , , , , , ,

CONVERSATION

74 komentarze:

  1. zaciekawiły mnie produkty z Kolastyny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są naprawdę bardzo fajne, zwłaszcza kremy :) Sceptycznie do nich podeszłam, niesłusznie, jak się okazało ;D

      Usuń
    2. Mnie też ciekawią te produkty, miałam kilka kosmetyków z tej firmy i byłam zadowolona.

      Usuń
    3. A ja jakoś tak nie miałam do nich zaufania, ale przekonałam się :)

      Usuń
  2. Świetne te kosmetyki, szczególnie Kolastyna, którą lubię! Powiedz, czy można się zgłosić jeszcze do tej akcji Rossmannowskiej? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo zadowolona z zawartości :) Nie jestem całkowicie pewna, ale wydaje mi się, że cały czas można się zgłaszać na stronie Rossmanna, ale dziewczyny pisały, że dostawały od razu odpowiedź, że nie ma miejsc. Ale zawsze warto spróbować :)

      Usuń
    2. Szukam i szukam, nie wiem gdzie można znaleźć to na ich stronie. Czy po porostu pisać maila? ;)

      Usuń
    3. Hmm, to może jednak już nie przyjmują zgłoszeń... Bo to była ankieta na stronie do wypełnienia. Raczej mail tu nic nie pomoże, bo rekrutacja była oficjalna przez portal rossnet.pl

      Usuń
  3. Hmm, o dziwo jakoś nic mnie nie zainteresowało. Może to i dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, tak, to bezpieczna dla portfela opcja :D

      Usuń
  4. Ten żel z Lirene wygląda kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem ci, że sama bym chciała dostać taką paczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że wszystko mi się przydało, tylko lakier poszedł dalej ;)

      Usuń
  6. Lakier ma fajny kolorek, a sówkę mam - kupiłam w Biedronce ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie lakier nie bardzo mi pasuje, wolałabym jakiś inny kolor, a sówki faktycznie, widziałam w Biedronce już jakiś czas temu :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Hehe :) W Biedronce je też widziałam :) Na ozdobę się nadaje ;)

      Usuń
  8. Ciekawią mnie produkty z Kolastyny. Sówkę miałam, też truskawkową i wylądowała w koszu. W składzie mnóstwo parabenów, chemiczny zapach, słabe nawilżanie - niestety to nie kosmetyk dla mnie :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremy z Kolastyny polecam! A sówka, zgadzam się, nie ma co sobie nią głowy zawracać, można ewentualnie do ozdoby sobie sprawić ;)

      Usuń
  9. Świetne produkty :) miłego używania ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ooo! bardzo ciekawa opcja z tym testowaniem Rossmanowych nowości - w którym miejscu na ich stronie należy wypełnić formularz zgłoszeniowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba poszukać, ja się zgłaszałam prawie rok temu i ankieta do wypełnienia była po prostu na stronie rossnet.pl, gdzie dokładnie, to już nie pamiętam :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Bardzo przyjemny, muszę przyznać :)

      Usuń
  12. Pewnie się nie zdziwisz, że zainteresował mnie lakier, choć martwi mnie odbarwianie płytki oraz kuracja Under 20 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie o Tobie pomyślałam, jak zobaczyłam kolor tego lakieru :D Mojej siostrze też się bardzo spodobał :) A kuracja Under Twenty bardzo fajna, coś nowego dla mnie :)

      Usuń
    2. Potwierdzam, kolor jest śliczny ;) Tylko mocno odbarwia płytkę - miałam akurat zmyty jeden paznokieć i sprawdzałam kolor, bez żadnego podkładu. Następnego dnia zmywałam wszystkie pazury i miałam niebieściuteńki paznokieć... ale po 2 zmianach lakieru już nie widać ;)

      Usuń
    3. No na szczęście u mnie tak źle nie było, bo miałam odżywkę jako bazę, ale i tak paznokieć był zabarwiony, a sam lakier rozmazywał się po palcach...

      Usuń
    4. Dobrze wiedzieć, ja też zazwyczaj maluję najpierw bazą po pewnej przygodzie z zielonymi paznokciami... ale zauważyłam, że niektóre lakiery mimo bazy potrafią zażółcać paznokcie, takie są zdolne :) Ostatnio moje chodzą "gołe", ale czas to zmienić :)

      Usuń
    5. Dokładnie, dla niektórych baza niestraszna ;) Ja też ostatnio dałam swoim odpocząć, ale dziś to się zmieni :D

      Usuń
  13. bardzo lubię takie odcienie niebieskości, jaki ma ten lakier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, to tak jak moja siostra :) Mi jakoś nie podpasował :)

      Usuń
  14. Ciekawe jak te kosmetyki wypadają pod kątem "składowym" :) Kilka wpadło mi w oko, ale jednak najpierw będzie trzeba poczytać na opakowaniu przed zakupem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ekspertem od składów nie jestem, ale kremy Kolastyny wydają mi się całkiem w porządku. Naturalnych specyfików tutaj oczywiście nie znajdziemy ;)

      Usuń
  15. zaciekawil mnie produkt Under Twenty :) tylko czy by się spradził, bo ja jestem już prawie under fourty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam, moim zdaniem, każda cera w każdym wieku powinna być złuszczana, więc ja bym się tą etykietką nie przejmowała za bardzo, bo sama jestem prawie thirty :P

      Usuń
    2. wpiszę sobie ten produkt na listę zakupów w Polsce :)

      ps. po Twoim poscie o kredkach Golden Rose nie moglam o nich przestac mysleć i już od jakiegos czasu jestem szczesliwa posiadaczka 3 odcieni :)

      Usuń
    3. O to super :) Mam nadzieję, że jesteś z nich zadowolona ;)

      Usuń
  16. Super paczka :)
    Zapraszam do siebie: http://szafazapachow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja własnie zamówiłam ten lakier pantene. Szkoda, że przesusza skórę głowy.
    Ciekawa jestem jak u mnie się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne nowości. Najbardziej zaciekawił mnie balsam do ust w tym śmiesznym opakowaniu.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie jest słodkie, ale sam balsam już mniej :P

      Usuń
  19. Gratuluje - paczka wygląda fajnie a testowanie to najprzyjemniejsza rzecz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) O, tak, testowanie to sama przyjemność :)

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Bardzo przyjemna, muszę przyznać :)

      Usuń
  21. Bardzo fajna zawartość, najbardziej zdecydowanie zaciekawiły mnie produkty Pantene Expert!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam ich bardzo ciekawa :) Ale jednak okazały się być tylko w porządku...

      Usuń
  22. Ciekawa jestem tej odżywki nawilżającej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę bardzo w porządku, chociaż u mnie tańsze odżywki też dobrze się spisują, więc nie wiem, czy do niej wrócę ;)

      Usuń
  23. Lirene tymi zapachami kusi niemiłosiernie :D A te balsamy do ust były w Biedrze, ale mojej uwagi nie zwróciły :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, kuszą :) Te balsamy, co jakiś czas pojawiają się w Biedrze, ale moja koleżanka kupiła i mi odradzała, więc się nie skusiłam. Dla opakowania można sobie sprawić :P

      Usuń
  24. Bardzo ładnie wygląda ten lakier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiektywnie rzecz biorąc, to kolor jest bardzo ładny. Tylko do mnie jakoś nie bardzo pasuje ;) Siostra go używa, u niej lepiej się sprawdzi, a jak będę potrzebowała do jakichś zdobień czy akcentów, to sobie go podbiorę :)

      Usuń
  25. Uwielbiam zapach świeżej bawełny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest trochę przekombinowany, ale nie jest zły ;)

      Usuń
  26. Świetna paczka, zazdroszczę tego, ze jesteś w programie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ukrywam, cieszę się z możliwości comiesięcznych testów :)

      Usuń
  27. Te sówki są słodkie, kiedyś w Biedronce były takie same albo bardzo podobne i właśnie pamiętam ich recenzję to była bardzo podobna, opakowanie owszem fajne, ale sam balsam bardzo słaby niestety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na bank to te same, u mnie w Biedronce dalej są dostępne ;)

      Usuń
  28. Świetne produkty:)Zapisałam się do testów Rossmanna , na razie czekam:)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...