Rossmann Program Nowości #9 / Rossmann Testing Programme #9: Colgate, Bielenda, domol, Syoss, No. 36, Mincer Pharma, Perfecta

Jak co miesiąc, przyszedł czas na przedstawienie Wam kolejnej paczki Programu Nowości, jaką uraczył mnie Rossmann. Tym razem zalogowałam się pół godziny po udostępnieniu zestawów, a więc stosunkowo wcześnie, ale praktycznie wszystkie dla mojego przedziału wiekowego były już niedostępne... Zdecydowałam się więc na pudełko uniwersalne, które zazwyczaj mnie nie zachwycają. W zeszłym miesiącu było jednak całkiem odwrotnie i właśnie zestawy uniwersalne okazały się, moim zdaniem, najciekawsze i najbogatsze. Trafiło do mnie mnóstwo bardzo różnorodnych produktów, a do tego załapałam się jeszcze na tzw. dodatkowe nowości, w tym wypadku farbę do włosów. Przygotujcie się zatem psychicznie na tasiemca, zróbcie sobie kawę czy herbatę, bo będzie dłuuugi post ;) Liczę w duchu jednak, że się nie zanudzicie, bo wydaje mi się, że produkty są wyjątkowo ciekawe ;) Zaczynamy!



It’s time to show you my monthly Rossmann Testing Programme package. This time I logged in quite quickly after the sets had been made available, but most of those dedicated to my age were already gone. So I decided to get a universal one. Normally, they’re not as rich and interesting as this time. I received a lot of nice and surprising products and I also managed to get a so-called “additional item”, in this case a hair colouring cream. So, get prepared for a very long post, make tea or coffee and seat comfortably ;) I hope you won’t get bored, as the products I received turned out to be very promising ;) Let’s get started!



Colgate 360 Max White, szczoteczka do zębów Expert White
Colgate 360 Max White, Expert White toothbrush

Szczoteczka jest bardzo przyjemna w użyciu, jej kształt pozwala na dotarcie do wszystkich zębów. Posiada dość miękkie włosie, które nie podrażnia moich bardzo wrażliwych, skłonnych do krwawienia dziąseł. Dobrze oczyszcza zęby, sprawiając, że po umyciu są gładkie i lśniące. Końcówka myjąca język również całkiem nieźle sobie radzi, poza tym szczoteczka łatwo się czyści z pozostałości  pasty. Niestety, nie zaobserwowałam zredukowania przebarwień, być może na efekt trzeba dłużej poczekać. Zresztą, wydaje mi się, że w tej kwestii trzeba się wspomóc także innymi środkami, sama szczoteczka nie wystarczy. Kompleksowa pielęgnacja jamy ustnej to podstawa. Chociaż manualna szczoteczka nie zastąpi u mnie elektrycznej, to uważam, że nowość od Colgate jest godna uwagi :)

The toothbrush works very nice and gets to every tooth. The bristles are rather soft, it doesn’t do any harm to my sensitive gums. The brush cleans my teeth well and makes them smooth and shiny. The tongue ending works fine, too. It’s also quite easy to remove toothpaste remains from the bristles. Unfortunately, I can’t see any difference when it comes to decolouration reduction, maybe it’s too early to notice any results. Actually, I think that you need to do more than buy a toothbrush to whiten your teeth. A manual toothbrush will never replace an electric one in my case, but this Colgate’s new in is worth noting :)



Bielenda, balsam do ust Ponętna Śliwka
Bielenda, Seductive Plum lip balm

Balsam bardzo dobrze się u mnie sprawdził, myślę, że warto go spróbować. Można nakładać go prosto z tubki lub najpierw na palec. Ze względu na lekką konsystencję, która w zetknięciu z wargami staje się dość wodnista, właśnie tę drugą formę aplikacji osobiście preferuję. Balsam lekko barwi usta, radzę zatem zerknąć przy nakładaniu w lusterko. Faktycznie daje efekt, jaki można uzyskać błyszczykiem, jednak jest on krótkotrwały. Produkt ma apetyczny, owocowy zapach i lekko słodki smak. Dzięki zawartości tworzącej warstwę ochronną wazeliny, a także masła shea i masła kakaowego nawilża dość skutecznie, aczkolwiek aplikację trzeba często powtarzać, by rezultat się utrzymał. Na zimę przyda się coś bardziej treściwego, ale w łaskawszą pogodę balsam Bielendy to świetne rozwiązanie.

I really liked the lip balm. You can apply it directly from the tube or using your finger. Due to its consistency that turns watery when it touches my lips, I prefer the second option. The balm gives a little colour and looks like a lipgloss, so it’s better to use a mirror when applying. The product has a tasty, fruity scent and sweet taste. Thanks to vaseline, shea butter and cocoa butter it moisturizes and protect the lips quite well, however, it’s necessary to re-apply it throughout the day. It’s too lightweight for the harsh wintertime, but absolutely enough when the weather is milder.



domol, uniwersalne kapsułki do prania tkanin kolorowych
domol, universal gel caps for colour wash

Kapsułki do prania to przede wszystkim wygoda i prostota – cenię je sobie za to, że kapsułkę umieszczam w bębnie pralki i nie muszę się głowić, ile wsypać proszku, ile wlać płynu do płukania, a ile odplamiacza. Tutaj mamy wszystko w jednym. Jestem zadowolona, tym bardziej że produkt faktycznie działa kompleksowo, choć muszę przyznać, że nie poradził sobie z niektórymi trudniejszymi plamami. Kapsułki domol sprawiają, że pranie pachnie świeżo, ale zapach jest mało wyczuwalny. Osobiście wolę użyć dodatkowo ulubiony płyn do płukania. Duży plus za to, że środek nie powoduje żadnych podrażnień czy reakcji alergicznych. Jest to bardzo przyzwoity produkt, idealny dla lubiących wygodę, jednakże inne kapsułki, które miałam okazję testować, lepiej się sprawdziły.

Washing gel caps are simple and comfortable, I don’t have to think how much washing powder, softener and stain remover I should put. It’s all there in one capsule. I am satisfied with the product, even though it didn’t manage to remover harsher stains. My wash smelled nice but not intense, the scent is almost unnoticeable. Personally, I preferred to add my favourite softener. The capsules didn’t cause allergy or irritation. It’s a nice product, perfect for those who like simple solutions. However, the other capsules I tested worked better.




SYOSS Ceramide Complex, odżywka do włosów osłabionych i łamliwych
SYOSS Ceramide Complex, strengthening conditioner

Syoss Ceramide Complex posiada według mnie wszystkie cechy dobrej odżywki do włosów. Ma ładny, typowo fryzjerski zapach i odpowiednią, dość gęstą konsystencję. Nakładana od połowy długości nie obciąża pasm i ułatwia rozczesywanie. Ponadto dodaje blasku, a także wygładza i zmiękcza włosy, dzięki czemu dobrze się układają i są podatne na stylizację. Chociaż nie oczarowała mnie zauważalnym działaniem wzmacniającym, to uważam, że zdecydowanie warto się nią zainteresować, stanowi bowiem dobre uzupełnienie pielęgnacji osłabionych włosów. Po prostu fajna odżywka :)

Syoss conditioner has actually everything a good conditioner should have. It has a nice scent, typical of most hairdresser’s products, and thick consistency. I apply it to my endings and it doesn’t weigh my hair down and makes them easier to brush or style. The product didn’t amaze me with how it works, but I think it’s definitely worth your attention. Just a good conditioner that nicely complements my haircare routine :)



SYOSS Ceramide Complex, maska do włosów osłabionych i łamliwych
SYOSS Ceramide Complex, intensive strengthening treatment

Maska z serii Ceramide Complex okazała się miłym zaskoczeniem. Ma ładny fryzjerski zapach, bardzo podobny do pozostałych produktów z tej linii, a dzięki konsystencji przyjemnie się rozprowadza. Jako że odżywka jest gęsta, to maska wydaje się od niej tylko odrobinę treściwsza. Produkt widocznie wygładza i regeneruje włosy, a także dodaje im blasku, nie obciążając ich przy tym i nie powodując szybszego przetłuszczania. Ponadto łatwo się spłukuje i nie wymaga użycia szamponu. Niestety inne maski muszę zmywać szamponem, aby uniknąć efektu tłustych włosów zaraz po wysuszeniu. Dla mnie zaletą jest również krótki czas trzymania, bo nie zawsze mogę sobie pozwolić na długie siedzenie z maską na głowie. Choć ten typ produktów włączyłam do swojej pielęgnacji włosów stosunkowo niedawno, to propozycja Syoss bardzo przypadła mi do gustu.

The mask turned out to be a nice surprise. It has a nice scent, similar to other products from the line. Thanks to its thick consistency it glides well on my hair. It’s actually a little thicker than the conditioner. It smoothens and regenerates my hair, and makes it glossy without weighing it down or causing greasiness. It’s easy to rinse off and doesn’t require using a shampoo, what I normally do when applying a mask. You keep it only for five minutes, which is a positive thing, I'm not always able to spend a lot of time on my haircare. I’ve been using hair masks for not really long, but this one seems fine.



SYOSS Ceramide Complex, szampon do włosów osłabionych i łamliwych
SYOSS Ceramide Complex, Strengthening shampoo

Szampon jest, moim zdaniem,  najsłabszym ogniwem serii Ceramide Complex, aczkolwiek nie jest to zły produkt. Charakteryzuje go przyjemny fryzjerski zapach, odpowiednia konsystencja i całkiem dobre działanie. Produkt dobrze się pieni oraz świetnie oczyszcza włosy i skórę głowy, nawet po intensywnym olejowaniu. Niemniej posiadaczki wrażliwego skalpu powinny być z nim ostrożne. Co prawda szampon nie przyspiesza przetłuszczania, ale zawiera mocne detergenty, które powodują w przypadku mojej dość wrażliwej skóry przesuszenie, swędzenie oraz delikatny łupież. Dlatego stosuję go na zmianę z delikatniejszym szamponem i w takim duecie bardzo dobrze się sprawdza.

The shampoo is, in my opinion, the weakest point of the Ceramide Complex line, but it’s not a bad product. It has a nice scent, good consistency and works fine. It foams very well, and cleans my hair and scalp effectively, even when I use it to wash oils. However, those of you who have sensitive skin should be careful, as the product contains strong detergents that may cause dryness, itchiness and a slight dandruff. That’s why I use it with a delicate shampoo interchangeably. Such a duet works well.



Emsal, spray do mebli na wysoki połysk
Emsal, furniture spray

Bez dwóch zdań, jest to świetny produkt do czyszczenia mebli wykonanych na tzw. wysoki połysk. Łatwo się rozprowadza, nie tworzy smug i znakomicie usuwa kurz oraz inne zanieczyszczenia. Wystarczy spryskać mebel, rozprowadzić preparat miękką szmatką i gotowe. Produkt jakby sam się wchłaniał, nie trzeba go wcierać. Powierzchnia już po kilku sekundach staje się błyszcząca, czysta i pięknie się prezentuje. Szybki sposób na  idealne meble! Na pewno jeszcze nie raz u mnie zagości.

Without a shadow of doubt, it’s a great product. It’s easy to apply, doesn’t smudge and removes dust as well as other dirt immediately. You just sprinkle the furniture, wipe it with a soft cloth and that’s it. It doesn’t require rubbing. The surface turns shiny and clean in a few seconds. I’m sure it’ll be my favourite!




No 36, olejek z drzewa herbacianego do stóp i paznokci
No 36, tee tree oil for feet and nails

Nowość firmy No. 36 to bardzo ciekawy produkt. Bazuje na alkoholu, ale zawiera też olejek z drzewa herbacianego i origanol. Ta niepozorna mieszanka wykazuje działanie łagodzące, przeciwgrzybicze, antybakteryjne i przeciwzapalne. Produkt w postaci żelu jest super łatwy i wygodny w użyciu - opakowanie ma formę wykręcanego sztyftu zakończonego pędzelkiem. Trudno mi ocenić właściwości przeciwgrzybicze produktu, wszak stosuje się go profilaktycznie, ale bez wątpienia zauważalne jest jego działanie łagodzące. Mam problem z wrastającymi paznokciami i olejek znacznie zniwelował zaczerwienienia i podrażnienie. Ponadto skórki są zmiękczone, a dzięki temu paznokcie wyglądają na bardziej zadbane. Nie jest to może kosmetyk, bez którego nie można się obejść w pielęgnacji stóp, ale dobrze mieć go pod ręką i używać profilaktycznie, zwłaszcza jeśli często korzystamy z basenu czy sauny.

The new No. 36 product is very interesting. It contains alcohol, tee tree oil and origanol. Such a mixture has soothing, antibacterial, anti-inflammatory and anti-mycosis properties. The product has a gel-like consistency and is super easy to use – it comes in a pen with a brush, so the application is pure pleasure. I can’t really say if it really helps in terms of mycosis, as I use it as a precaution, but it definitely reduces my problems with inflammations caused by my problematic nails that grow in. Also, the cuticles are softer and the nails look neater. It isn’t the most necessary footcare product, but it’s very useful, especially for those who frequently go to a public swimming-pool or sauna.



No 36, żel 3w1 do usuwania twardej skóry stóp
No 36, 3in1 gel for removing rough skin

Żel 3w1 to produkt idealnie odpowiadający moim potrzebom, gdyż już od długiego czasu zmagam się z problemem twardej skóry w niektórych miejscach stóp. Producent ostrzega na opakowaniu, że to silny preparat, przez co trochę obawiałam się zbyt inwazyjnego działania. Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. Żel faktycznie rozpuszcza zrogowaciały na skórek, co widać na specjalnej szpatułce, którą usuwamy preparat, jednak nie od razu zauważymy spektakularną różnicę. Dopiero regularne stosowanie przynosi widoczne efekty, stopy stają się miękkie i gładkie. Polecam poza tym trzymać go dłużej niż zalecane 3-5 minut, można ten czas spokojnie wydłużyć nawet do 10 minut. Kolejne zalety produktu to wygodna i higieniczna aplikacja oraz niepozorny, lecz konkretny skład, w którym znajdziemy m.in. glicerynę, wyciąg z aloesu oraz olej z awokado. Nie jest to niezbędnik, ale osoby, którym doskwiera problem zgrubiałego naskórka powinny być zadowolone. U mnie na pewno zagości na dłużej, bo stanowi idealne dopełnienie mojej pielęgnacji stóp!

The 3in1 gel seemed to be perfect for me, as I have been having problems with rough skin for a long time. The producer warns on the packaging that this is a very strong product, which made me a little afraid it would work to intensively, but nothing bad happened. The gel, in fact, dissolves the rough skin, but you won’t see the results immediately. You’ll see the difference if you use it regularly, the feet become soft and smooth. I also advise you to keep it a little longer than suggested 3-5 minutes, even up to 10 minutes. The product’s other advantages are comfortable and hygienic application form, as well as the INCI, which is short but solid. You’ll find there glycerin, aloe leaf extract and avocado oil. Again, it’s not a must have but it might prove very helpful to those who have problems with rough skin. For me, it’s a nice addition to my footcare routine!




Mincer Pharma BotoLiftX, krem nawilżająco-modelujący na dzień i noc
Mincer Pharma BotoLiftX, moisturizing-modelling day and night cream

Kremu Mincer Pharma byłam bardzo ciekawa, zwłaszcza gdy dowiedziałam się, że producentem jest polska firma. Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam. Niestety, mój entuzjazm nieco osłabł wraz z pierwszym użyciem, przede wszystkim ze względu na długi skład, bazujący na parafinie, która może zapychać, zawierający także parabeny i pochodne formaldehydu. Dla wrażliwej skóry z problemami może to być za wiele. Niemniej krem nie jest najgorszy, raczej przeciętny. Do zalet należy zaliczyć przyjemny zapach, przyjemne rozprowadzanie i dobre nawilżenie. Mimo że kosmetyk ma gęstą konsystencję, to wchłania się nieźle. Przy mojej przetłuszczającej się cerze był jednak trochę zbyt bogaty, by używać go na dzień, zwłaszcza pod makijaż, ale dobrze sprawdził się na noc. Z kolei normalna skóra mojej mamy polubiła go do stosowania również w ciągu dnia. Chociaż skład nie przedstawiał się obiecująco, krem nie przyczynił się do powstania zaskórników czy wyprysków, nie spowodował też podrażnienia ani alergii. Niestety, ani ja, ani mama nie odnotowałyśmy spłycenia zmarszczek czy wyraźnego napięcia skóry, ale być może dłuższe stosowanie przyniesie oczekiwane efekty. Szata graficzna produktu jest bardzo atrakcyjna i przypomina drogie, luksusowe kremy, ale samo opakowanie w postaci odkręcanego słoiczka uważam za mało higieniczne. Kosmetyk dedykowany jest paniom 40+, ale moim zdaniem po produkty przeciwzmarszczkowe warto sięgać prewencyjnie już wcześniej. Krem BotoLiftX jednak nie zachwycił ani mnie, ani mojej mamy, której dojrzała cera wymaga intensywniejszej pielęgnacji. Taki przyjemniaczek, ale bez fajerwerków.

I was very eager to try the product, especially when I got to know that Mincer Pharma is a Polish brand. I’ve never heard of it before. Unfortunately, my enthusiasm was gone when I read the INCI that contains liquid paraffin, parabens and formaldehyde donors. It might be too much for sensitive skin. Anyways, the cream is not bad, rather average. It has a nice scent, applies well and provides good moisturizing. Even though it has a thick consistency, it gets absorbed by my skin quickly. In my case, it turned out to be a bit too rich for daytime, but worked well as my night cream. My Mum, who has normal skin, could use it in the morning, too. The INCI didn’t look promising, but the cream didn’t cause any blackheads, spots or allergies. Unfortunately, neither me nor my Mum did notice any wrinkle reduction. I think it’s too early for such results. The design of the packaging resembles expensive, luxury products, but the jar itself is not hygienic. The cream is designed for 40+ women, but I personally think it’s better to introduce anti-wrinkle products to our skincare earlier. But anyway, BotoLiftX didn’t amaze me. Nor did it amaze my Mum, whose mature skin requires more complex treatment.



Mincer Pharma BotoLiftX, serum do twarzy efekt liftingu
Mincer Pharma BotoLiftX, lifting-effect serum

Serum BotoLiftX wypada, moim zdaniem, lepiej niż krem z tej samej serii. Ma lekką, wodnistą konsystencję i błyskawicznie się wchłania, dzięki czemu można je stosować zarówno na dzień, jak i na noc. Jego zaletą jest skład, wolny od potencjalnie komedogennych i podrażniających substancji. Również stosowałam go razem z mamą i obydwie jesteśmy zadowolone. Co prawda efekt liftingu i wygładzenia zmarszczek się nie pojawił, niemniej lekkie napięcie i odświeżenie skóry jest zaraz po aplikacji wyczuwalne. Może po dłuższym czasie zaczną być widoczne dalsze rezultaty. Serum nie zapycha i nie powoduje podrażnień, ma jednak lekki zapach męskich perfum, który może być drażniący. Ja osobiście nie miałam z nim żadnego problemu, bo woń jest przyjemna i niezbyt intensywna. O ile szata graficzna przywodzi na myśl luksusowe produkty, a opakowanie jest zarazem eleganckie, jak też higieniczne, to mam zastrzeżenia co do działania pompki, która lubi się zacinać i wypluwać produkt. Nie jest to jednak poważna wada. Myślę, że warto zwrócić uwagę na to serum. Nawet osoby w młodszym wieku mogą spokojnie po nie sięgnąć, bowiem dobrze wprowadzać produkty przeciwzmarszczkowe do pielęgnacji, zanim jeszcze zmarszczki się pojawią. Lepiej zapobiegać niż leczyć.

The BotoLiftX serum is, in my opinion, better than the cream from the same line. It has a lightweight, watery consistency and gets absorbed by the skin in a few seconds, which makes it possible to use it both in the morning and in the evening. The INCI, free of potentially comedogenic and irritating substances, is the product’s advantage. I also used it with my Mum and we were both satisfied, although it’s too early to see reduction of wrinkles. I hope I'll see the results after some time. Nevertheless, slight lifting and refreshing feeling can be noticed right after the application. The serum doesn’t cause irritation, but it does have a noticeable scent that resembles men’s perfume. I like it, but some of you might find it disturbing. The design is elegant and luxurious, and the packaging is hygienic, however, the pump works strange. It’s not a serious disadvantage, though. I think the serum is worth your attention, even if you're still young. In my opinion it’s better to start using anti-wrinkle products, before wrinkles start to appear. It’s better to be safe than sorry.



Perfecta Booster Extra Oils, krem głęboko nawilżający
Perfecta Booster Extra Oils, deeply moisturizing cream

Krem Perfecty bardzo mi przypadł do gustu, używałam go po kąpieli w roli balsamu do ciała. Produkt ma żółty kolor, dość gęstą konsystencję i przyjemny, lekko kwiatowy zapach. Może pochwalić się przyjemnym składem, pełnym olejów i substancji nawilżających. Co prawda znajdziemy na początku listy składników parafinę, ale w pielęgnacji ciała mi ona nie przeszkadza, a dodatkowo jeszcze chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Niemniej jej obecność nie każdemu przypadnie do gustu, dlatego warto na to zwrócić uwagę. Kosmetyk na początku trochę się maże i na wchłonięcie trzeba chwilę poczekać, ale nie pozostawia żadnej wyczuwalnej warstwy. Pozostaje tylko świetne nawilżenie i odżywienie. Skóra jest miękka, gładka i przyjemna w dotyku. Cieszę się, że polskie firmy inwestują w dobre, konkretne składniki i proponują nam tak przyjemne kosmetyki. Zdecydowanie polecam krem Booster Extra Oils, zwłaszcza zimą, gdy skóra wymaga intensywniejszej pielęgnacji i ochrony.

Perfecta’s cream totally meets my expectations, I used it after shower, instead of a body lotion. The product is yellowish and has a thick consistency as well as slightly flowery scent. It also has a skin-friendly ingredients list, full of oils and emolients. In fact, we’ll find paraffin in the beginning. It’s worth mentioning, because a lot of people don’t like it, even though it doesn’t do any harm to my skin. I only avoid applying it to my face. The product smudges a little at first and it takes time after it gets fully absorbed, however, it doesn’t form any layer. It just leaves my skin hydrated, nourished and soft. I’m happy that Polish brands introduce such nice cosmetics with high-quality substances. I totally recommend Extra Oils cream, especially during the winter, when our skin need some extra treatment.



Kupiec, wafle ryżowe w czekoladzie mlecznej
Kupiec, rice waffles in milk chocolate

Wafle ryżowe to poręczna, słodka przekąska, idealna dla zabieganych do zabrania ze sobą do pracy czy szkoły. Są bardzo dobre, a dodatek czekolady urozmaica delikatny smak samych wafli. Trzeba jednak podkreślić, że czekolada jest bardzo słodka, ale to dobra wiadomość dla łasuchów, lubiących słodkości. Dużą zaletą wafli firmy Kupiec jest także skład bez chemicznych dodatków, całkowicie zbędnych w tego rodzaju produkcie. Nie mam większych zastrzeżeń ;)

Rice waffles serve as a handy, sweet snack, perfect for those who don’t have time at work or school. They’re tasty, and the chocolate give it a nice touch. But I must say it’s very sweet, even though most of chocolate fans will be delighted. Also, the ingredients list doesn’t contain any harmful substances. I can’t say anything negative about this product :)



I jeszcze na koniec kilka zdań na temat dodatkowej nowości, którą udało mi się otrzymać, czyli farby do włosów Syoss. Najczęściej farbuję włosy na czarno, ale robię to rzadko ze względu na uczulenie. Całkiem jednak nie umiem z tego zrezygnować, bo bardzo nie lubię swojego naturalnego koloru. Akurat po półrocznej przerwie chciałam pofarbować włosy i szukałam czegoś odpowiedniego, Rossmann trafił więc ze swoją nowością idealnie, zwłaszcza że Gloss Sensation to produkt bez amoniaku, a po takie właśnie w większości sięgam.

Finally, I’ll tell you a little about my additional item, which is Syoss hair colouring cream. I usually dye my hair black, but I don’t do it very often, because I’m allergic to pigments. Nevertheless, I can’t entirely give up, since I don’t like my natural hair colour. I actually wanted to dye my hair after a six month break and I was looking for a good product. So Rossmann gave me a great gift, especially that Gloss Sensation is free of ammonia, and I usually pick such products, as their more delicate.


SYOSS Gloss Sensation, krem koloryzujący, nr 2-1 gorzka czekolada
SYOSS Gloss Sensation, hair colouring cream, no. 2-1 dark chocolate

Muszę przyznać, że to jedna z lepszych drogeryjnych farb bez amoniaku, jakie miałam okazję używać. Do tej pory wygrywała L'Oréal Casting Crème Gloss, ale chyba Syoss zajmie jego miejsce.

I must admit that this is one of the best ammonia-free hair dyes I have ever used. Until now, L'Oréal Casting Crème Gloss was my favourite one, but I guess Syoss wins.

Cenię sobie wygodne opakowanie z aplikatorem, ułatwiające nakładanie oraz ładny zapach, co nie zdarza się często wśród produktów do koloryzacji włosów. Kolor wychodzi dokładnie taki jak w opisie – czarno-brązowy z refleksami, dzięki którym wygląda bardzo naturalnie. Pokrycie jest raczej równomierne, choć na moich naturalnie brązowych włosach w intensywnym świetle widoczne są lekkie prześwity w obrębie odrostów.

I appreciate the user-friendly packaging with an applicator, which makes application super easy and quick. I also like the nice scent the cream has, which is a bit unusual, as  most hair dyes literally stink. The colour looks exactly as it is promised in the description – blackbrown with natural glossy reflexes that make it look very natural. It looks even, although the coverage isn’t prefect.


Krem koloryzujący Syoss jest dość delikatny dla skóry, nie czułam żadnego pieczenia podczas aplikacji, które często zdarza mi się przy innych farbach. Przez kilka dni odczuwałam lekkie przesuszenie skóry głowy i swędzenie, ale znów, dyskomfort był dużo mniejszy niż zwykle i trwał krócej. Włosy przez jakieś dwa dni po koloryzacji trochę silniej wypadały, co u mnie jest normalne, ale na dłuższą metę nie osłabiły się, wyglądają zdrowo, a dzięki dołączonej odżywce są lśniące i gładkie.

The Syoss cream is quite delicate for the skin, I didn’t feel any irritation or burning during the application, which usually happens to me with other colouring products. For a few days after the colourisation my skin was itchy and dry, however, again, the discomfort wasn’t so strong and lasted shorter than normally. What’s more, my hair didn’t get weaker, they look nice, and thanks to the added conditioner it is glossy and smooth.


Dla mnie ogromną zaletą jest również fakt, że krem nie zabarwił skóry głowy, co przy ciemnych odcieniach bywa uciążliwe. Ponadto nadmiar koloru bardzo szybko się spłukał i włosy nie brudzą ręcznika czy poduszki, a jednocześnie kolor po kilkunastu już myciach nie stracił swojej intensywności. Drobnym minusem okazały się rękawiczki – na moją mamę, która nakładała mi farbę, były za małe i musiałyśmy wspomóc się innymi.

For me, it’s very important that the product didn’t colour my scalp, which is very annoying when it comes to dark colours. Also, the excessive amount of colour rinsed off quickly and didn’t stain my towel or pillow, but at the same time the intensity of the colour stayed the same after two weeks of daily washing. The added gloves only turned out to be too small for Mum who did the colourisation. We had to find larger ones at home.


Niemniej produkt zdecydowanie polecam! Sprawdzi się u osób, które oczekują delikatnej, ale skutecznej koloryzacji, zwłaszcza tych z wrażliwą skórą głowy, u których inne farby powodują podrażnienie. Osobiście jestem miło zaskoczona i na pewno z przyjemnością będę do tego produktu wracać.

Anyways, I totally recommend the product! It might be perfect for those who need delicate yet effective colourisation, especially those who have sensitive scalp and have problems finding an appropriate product. I am surprised and I’m sure I’ll use the Syoss product again.


Ciekawa jestem, czy dobrnęliście do końca :) Jak widać, tym razem miałam naprawdę sporo roboty z testowaniem i recenzjami, Rossmann zadbał, abym się nie nudziła :) Nie potrafię wskazać swojego ulubieńca, wiele produktów okazało się bardzo ciekawe. Najmniej zadowolona jestem z kremu Mincer Pharma i kapsułek domol, ale nie uważam tych produktów za złe. Po prostu reszta bardziej mnie zaciekawiła i sprawdziła się lepiej :) Cieszę się, że poznałam nowe firmy – Mincer Pharma i No. 36, a także Emsal, który świetnie się sprawdza do mebli. To właśnie lubię w programie Rossmanna, że mogę trafić na perełki, po które sama bym raczej nie sięgnęła.

I’m curious if you managed to read the whole post :) As you can see, I had a lot of work testing and reviewing the products. Rossmann doesn’t let me get bored :) This time, I can’t pick my favourite, a couple of products turned out to be fine. The weakest ones were Mincer Pharma cream and domol washing capsules, but they aren’t bad. Only the rest worked better :) I’m happy I could get to know new brands – Mincer Pharma, No. 36 and Emsal. That’s what I like about the Rossmann’s programme. I can come across gems that I wouldn’t have picked myself.


A co Wam wydaje się najciekawsze? Który produkt wzbudził Wasze zainteresowanie, a który wydaje Wam się najmniej interesujący? Będziecie chcieli wypróbować którąś nowość?

What seems the most interesting to you? Which product caught your attention and which one do you find the least interesting? Would you like to try anything?

Share this:

, , , , , , , , , , , , , ,

CONVERSATION

20 komentarze:

  1. Zaciekawiło mnie to serum, produkty do stóp i wazelinka do ust :D No i oczywiście wafle ryżowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że serum i produkty do stóp również mnie najbardziej zaciekawiły :)

      Usuń
  2. Chyba najbardziej mnie zaciekawił ten spray do mebli, bo smugi mnie bardzo irytują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten smug nie robi, ale nadaje się tylko do mebli na wysoki połysk... Na zwykłych nie działa w ogóle, z ciekawości sprawdziłam ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej to z nich lubię czekoladę ;)

      Usuń
  4. Kiedyś lubiłam kosmetyki MIncer, ale obecnie stawiam na lepsze składy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nigdy nie słyszałam o tej firmie :) Fakt, składy nie powalają, choć serum wypada nieźle :)

      Usuń
  5. świetne nowości, sama bym chciała należeć do klubu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem na bogato :) To fakt, fajna sprawa dostawać te paczki z Klubu Nowości :)

      Usuń
  6. zainteresował mnie spray do mebli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam o nim bardzo dobre zdanie, a moja mama jeszcze lepsze chyba :)

      Usuń
  7. fajna zawartosc paczki :) niestety nie znam zadnego produktu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te konkretne są jeszcze niedostępne (przynajmniej w Polsce), w większości od stycznia/lutego będą w sprzedaży :)

      Usuń
  8. Bielenda śliwkowa mnie tylko zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Jak tu nie lubić comiesięcznych paczek ;)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...