Rimmel Super Curler – pożegnanie z zalotką? / can we say goodbye to a lash curler?

Firma Rimmel wprowadziła niedawno do swojej oferty nowy tusz do rzęs o nazwie Super Curler. Wiele mówi się o nim ostatnio na blogach i youtube, postanowiłam więc dołożyć swoje trzy grosze, jako że tusz ten dostałam w lipcowej paczce Klubu Nowości Rossmann. Myślę, że po czterech miesiącach, gdy już definitywnie rozstałam się z tą maskarą, mogę wydać oficjalny werdykt ;) Wstępną opinię znajdziecie tu, aczkolwiek muszę zaznaczyć, że po tych kilku miesiącach moje zdanie nieco się zmieniło. Jeśli chcecie dowiedzieć się, czy tusz z czasem zyskał, czy stracił w moich oczach, to zapraszam do lektury :)

Rimmel Super Curler

Rimmel has recently introduced a new mascara to their offer, it’s called Super Curler. It’s now being widely discussed on blogs and across youtube, so decided to give you my opinion, too, especially that I got it in July in my Rossmann Testing Programme package, so I had a lot of time to properly test it. I can now give you my final verdict, I think :) You can read my previous short review here, but I must warn you that my opinion changed. If you want to know which one is more positive, keep reading :)

Rimmel Super Curler

Opakowanie średnio przypadło mi do gustu. Nie jest odpychające wizualnie, ale po pierwsze, wolę węższe tubki, a po drugie, jakby nie do końca się dokręcało. Lubię poczuć ten moment, gdy zamknięcie się blokuje i mam pewność, że jest szczelnie zamknięte. Sam design również niespecjalnie do mnie przemawia, ale też nie mam nic przeciwko ;)

I didn’t like the packaging very much. It’s not disgusting visually, but firstly, I prefer more narrow tubes, and secondly, I feel it doesn’t get properly closed. I like when I can feel the characteristic click that makes me sure the tube is closed well. The design isn’t my type, but it’s not awful, either ;)

Rimmel Super Curler

Rimmel Super Curler

Łukowato wygięta i zwężająca się ku końcowi szczoteczka z włosia dokładnie rozczesuje rzęsy i jest wygodna w użyciu, pozwala bowiem pokryć tuszem nawet najkrótsze rzęsy w kącikach. Nie jest zbyt duża, zatem raczej się nią nie ubrudzimy. Jedyne, co mi w niej nie pasuje, to fakt, że niełatwo pomalować nią dolne rzęsy. Skleja je i zostawia plamy tuszu. Ogólnie, jest dobrze, ale mogłoby być lepiej.

The curved brush separates the lashes and defines them in a very decent way. For me it’s very comfortable and it makes it easy to reach even the shortest lashes in the corners of my eyes. It’s not too big, so it’s hard to stain the lids using it. The only thing that I don’t like about it is that it’s hard to paint the lower lashes with it. It just glues them together and leaves big stains of the mascara on the lashes. In general, the brush is fine, but it could be better.

Rimmel Super Curler

Rimmel Super Curler

Super Curler daje bardzo delikatny, naturalny efekt, taki, jaki lubię na co dzień. Lekko podkręca i wydłuża rzęsy, nie sklejając ich przy tym. Nie daje jednak spektakularnej objętości, więc jeśli lubicie mocne podkreślenie, to raczej nie będziecie zadowolone. Z tym pożegnaniem z zalotką to też moim zdaniem przesada, znam tusze, które zapewniają wyraźniejsze podkręcenie, nie będąc reklamowanymi jako podkręcające. Na początku używania tuszu nie miałam problemu z grudkami, rozmazywaniem ani osypywaniem, ale po 3 miesiącach maskara stała się na tyle sucha, że zaczęła się okropnie osypywać, i to zaraz po nałożeniu. Możecie to zresztą zobaczyć na zdjęciu. Dlatego też rozstałam się z tym tuszem i powędrował do kosza. Mówi się, że właśnie po 3 miesiącach powinno się wymienić tusz, ale większość nie jest wówczas jeszcze tak sucha jak ten...

Super Curler provides a very natural look, just as I like it for a daytime look. It curls my lashes a bit and gives them length without gluing them together. However, it won’t give you much volume, so if you prefer more dramatic look, you won’t be satisfied. I also think that it won’t replace a traditional lash curler, I know mascaras that curl my lashes better than this one. At the beginning I didn’t have any problem with clumps, crumbling and smudging, but after 3 months the mascara went so dry it started to horribly crumble, right after the application. In the picture you can see small clumps of the mascara under my eye. That’s why I decided to say goodbye to it and throw it away. It is generally advised to change a mascara every three months, but most of my mascaras weren’t so dry after such period of time...

Rimmel Super Curler

Uważam, że jest to dobry tusz, ale nie niesamowity. Miałam zdecydowanie lepsze, choćby Wonder’full, również od Rimmela, który dostałam w podobnym czasie co Super Curler. Ten z kolei na początku trochę sklejał rzęsy, był mokry i nie byłam do niego w stu procentach przekonana, ale teraz po kilku miesiącach spisuje się genialnie – rozdziela rzęsy, pięknie wydłuża, podkręca i lekko pogrubia. Moje oczy wyglądają w nim naprawdę świetnie i na razie zostaje chyba moim ulubieńcem :) Nawet nie mam ochoty testować nic nowego, a tyle tuszy czeka w kolejce ;) Moją wstępną opinię, również trochę różniącą się od dzisiejszej, możecie przeczytać tu. Niestety, Super Curler nie zyskał mojej sympatii na tyle, abym chciała do niego wrócić.

Well, I think it’s a good mascara, but it isn’t amazing. I definitely had better ones, for example Rimmel’s Wonder’full that I got almost at the same time as Super Curler. That one, in turn, glued my lashes together at the beginning, as it was kind of wet and I wasn’t convinced if I like it, but now I can tell you that I love it – after some time its consistency turned great. It started to separate my lashes perfectly, it also lengthens them and gives a little volume. My eyes look great with it and I guess it’ll be my favourite go-to mascara for long :) I don’t feel like testing anything new, but there are so many tubes waiting in the queue ;) You can check my first impressions about this mascara, also a little different from my current opinion, here. Unfortunately, Super Curler did not amaze me and I won’t get it again.

Rimmel Super Curler

Miałyście już do czynienia z tym tuszem? Co o nim sądzicie?

Have you already tried this mascara? What do you think about it?

Share this:

, , ,

CONVERSATION

32 komentarze:

  1. Czyli pozostanę przy innych :) Jakoś do mnie nie przemówił...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest po prostu niezły, ale nie powala na kolana ;) Są takie, które bardziej polecam ;)

      Usuń
  2. Nie jest to raczej idealny tusz dla mnie niestety.

    OdpowiedzUsuń
  3. ładnie rozdziela rzęsy, szkoda że daje takie delikatne podkreślenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, akurat z tym sobie radzi nieźle :) Teraz już pojawiały się grudki, ale na początku było ładnie. Ale mocnego efektu się nim raczej nie uzyska ;)

      Usuń
  4. Ja jestem zwolennikiem teatralnych rzęs wiec ten tusz zdecydowanie nie jest dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie, nie sądzę, aby można było wyczarować nim firanę rzęs ;)

      Usuń
  5. U mnie tusze rimmel się nie sprawdzają ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei bardzo je lubię, zdecydowanie bardziej niż np. Maybelline ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dla mnie w sumie jest okej, ale nie jest to mój ulubiony typ ;)

      Usuń
  7. Nie miałam jeszcze tego tuszu :) efekt na rzęsach jak dla mnie trochę za słaby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nie da się nią uzyskać dramatycznej objętości ;/

      Usuń
  8. Efekt na rzęsach jest bardzo delikatny jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a oczekuję nieco mocniejszego efektu, więc raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli szukasz czegoś, co daje wyraźniejszy efekt, to pewnie, lepiej rozejrzeć się za czymś innym :)

      Usuń
  10. Chciałabym go u siebie sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakupiłam go jakiś czas temu, ale jak dla mnie jest absolutnie za rzadki, bo nie robi z moimi rzęsami totalnie nic, oprócz tego, że są ciut czarniejsze. Czekam aż zgęstnieje, może wtedy się z nim choć trochę polubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja tak trochę miałam z tym ogórkowym Wonderfull, ten od początku był normalny, ale bardzo szybko wysechł...

      Usuń
  12. miałam kilka maskar Rimmela i żadna nie dawała fajnej objętości, a tego właśnie głównie chcę od tuszu. dlatego teraz od maskar tej marki trzymam się z daleka. właśnie tym wpisem potwierdziłaś, że dobrze robię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jeśli interesuje Cię objętość, to pewnie, Rimmel tutaj nie wygrywa ;) Ja z kolei lubię ich maskary, bo liczę na podkreślenie, ale też dobre rozczesanie i naturalny efekt :)

      Usuń
  13. Przepięknie wygląda na rzęsach. Wprawdzie mam w tej chwili ulubioną maskarę Catrice z bardzo podobną szczoteczką, ale jak ją wykończę z przyjemnością poszukam tej maskary :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, jednym się efekt podoba, a dla innych jest za słaby ;) Ja lubię naturalnie wyglądające rzęsy, ale jednak ta maskara mnie nie oczarowała...

      Usuń
  14. niezbyt kuszący.. efekt nie powala i jeszcze to osypywanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No efekt jest delikatny... a na początku nie osypywała się, chociaż dość szybko zaczęła :(

      Usuń
  15. Tak nie do końca podoba mi się efekt, myślę, że mogłabyś osiągnąć ładniejszy na swoich rzęsach. Mam teraz Maybelline Sensational i ona ma chyba nawet tak samo wygiętą szczoteczkę i mam to samo, że dolne rzęsy najgorzej mi się maluje. :) Ale dzisiaj wpadłam na to że chyba robiłam to źle i trzeba te dolne malować właśnie tą grubą stroną, wypukłą, bo nawet nieźle mi poszło. :D Jeszce będę to sprawdzać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są tusze, które dają u mnie znacznie lepszy efekt, chociażby ten ogórkowy Wonder'full :) Ten to taki przeciętniak, raczej nie wrócę do niego. Bardzo się czaiłam na ten od Maybelline, no ale na razie się wstrzymałam, bo mam za dużo maskar w zapasie ;)

      Ja próbowałam, kurczę, różnymi stronami szczoteczki te dolne rzęsy malować i jakoś ciągle mi nie wygodnie było ;)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...