Ulubieńcy 2015 – cz. I: Pielęgnacja, paznokcie i akcesoria / Favourites 2015 – pt. I: Skincare, nails and beauty tools

Koniec roku już tuż tuż, czas zatem pokazać Wam ulubieńców. Nie publikuję tego typu postów co miesiąc, ale lubię podsumować kończący się rok, bo pozwala to na śledzenie zmian, jakie zachodzą w mojej pielęgnacji i makijażu. Dla bloga był to czas rozwoju, zyskałam mnóstwo wspaniałych czytelników, nawiązałam pierwsze współprace, dostałam się do Klubu Nowości Rossmanna oraz wzięłam udział w dwóch świetnych blogerskich wydarzeniach, czyli konferencji Meet Beauty i spotkaniu w Opolu. Zaczynając pisać, nawet nie sądziłam, że tak to wszystko ruszy do przodu. Niemniej bardzo się cieszę i jestem szczęśliwa, że mogę w ten sposób realizować swoje zainteresowania :) 


Przechodząc już do sedna sprawy, zaczniemy dziś od ulubieńców pielęgnacyjnych, paznokciowych i akcesoriów. Wiele produktów znacie już z zeszłego roku (zeszłoroczne zestawienie pielęgnacyjnych ulubieńców znajdziecie tu), niemniej pojawiają się także nowości. Starałam się ograniczać, ale naprawdę ciężko wybrać tych naj naj... W każdym razie fakt, że mimo testowania licznych nowinek większość kosmetyków się powtarza, świadczy o tym, że są one naprawdę świetne i na miano ulubieńców sobie zasłużyły :)

The end of the year is approaching, so it’s high time I showed you my favourites of 2015. I'm not posting such lists every month, but I like annual summaries that clearly show the progress. For my blog, it was time of huge development, as I gained many wonderful readers, did my first cooperations, got accepted into the Rossmann’s Testing Programme and took part in two amazing blogger events, the Meet Beauty conference and the blogger meeting in Opole. When I started posting, I didn’t expect it would look like this. Anyway, I’m very happy I can share my passions with you :) Today, we’ll start with skincare, nail products and beauty accessories. Some of the products will be the same as last year (you’ll find pt. I of my 2014 favourites here), but there’ll be some new ones, too. It was very hard to choose the very best ones, but the fact that I chose them again means that my picks deserve to be my favourites :)


W codziennym oczyszczaniu twarzy wciąż króluje u mnie żel Avène Cleanance, który pięknie pachnie, świetnie oczyszcza i nie przesusza mojej skóry. Kilka razy w tygodniu sięgam po mój ukochany peeling enzymatyczny Obey Your Body (recenzja tu), bez którego nie wyobrażam sobie pielęgnacji. Złuszcza bosko, a przy tym nie podrażnia.

In my daily cleaning routine, I still reach for Avène Cleanance Gel, which smells very nice, deeply cleans my skin and doesn’t dry it out. Several times a week I use my beloved Obey Your Body peeling gel (review here). I can’t imagine my skincare routine without it, as it’s a genius in terms of exfoliation and it doesn’t cause any irritations.


Na dzień wciąż używam kremu Iwostin Hydratia (recenzja tu). Ze względu na bogatszą formułę lubię stosować go w chłodniejsze miesiące i gdy nie wychodzę z domu, natomiast w cieplejsze dni i pod makijaż wybieram Pharmaceris Emoliacti (recenzja tu). Ma wszystko, czego oczekuję od kremu pod podkład – świetnie nawilża, idealnie się wchłania i nie powoduje szybszego przetłuszczania. Niestety produkt ten został wycofany ze sprzedaży i gdy zużyję zapasy, będę musiała poszukać czegoś nowego. 

In the morning I still apply either Iwostin Hydratia (review here) or Pharmaceris Emoliacti (review here). I choose Hydratia mostly in the cold months and when I don’t wear makeup, as it has a richer formula, whereas I reach for Pharmaceris on warmer days and under my makeup. Unfortunately, the latter has been discontinued and I will have to look for something else. Anyway, it’s a perfect base for makeup – it moisturizes well, gets easily absorbed and doesn’t cause oiliness.


Moja wieczorna pielęgnacja uległa nieco zmianie w stosunku do zeszłego roku. Wciąż używam olejku arganowego Bielendy z Sebu Control Complex (recenzja tu), ale teraz wymiennie z serum tej samej firmy – mowa o osławionym Super Power Mezo Serum korygującym. Ten produkt dosłownie zdziałał cuda na mojej twarzy. Dzięki niemu prawie już nie pamiętam co to trądzik i zaskórniki :)

My nighttime routine has changed a little. I’m still using Bielenda Argan Face Oil + Sebu Complex (review here), but I additionally introduced serum from the same brand, the hyped Super Power Mezo Serum, the corrective version. It literally worked wonders on my face. I have almost forgotten about acne and blackheads :)


Latem nie ruszam się z domu bez wysokiego filtra. W tym roku wciąż stosowałam emulsję matującą Vichy Capital Soleil (recenzja tu) i pewnie w przyszłym sezonie również się na niego zdecyduję. Jeśli chodzi o pielęgnację ust, to odżywcza pomadka z peelingiem Sylveco (recenzja tu) jest moim bezapelacyjnym numerem jeden!

During summer I never go out without wearing a high sunscreen. This year I also used mattifying emulsion Capital Soleil (review here) and I’m sure I’ll repurchase it again next season. When it comes to lip care, my number one is Sylveco exfoliating nourishing lip balm (review here)!


Wśród ulubieńców do włosów mogę wymienić jedynie szampon oczyszczający Yves Rocher Pureté (recenzja tu), do którego po kolejnych poszukiwaniach ciągle wracam. Teraz intensywnie testuję różne produkty do pielęgnacji włosów, może w końcu znajdę swoje ideały.

Yves Rocher Pureté purifying shampoo (review here) is my only hair favourite. I've been getting back to it all the time. Now I’ve been testing numerous hair products and hopefully, I’ll eventually find my perfect ones.


Podobnie jest z moją pielęgnacją ciała. Próbowałam wielu różnych kosmetyków, ale tylko Kneipp, Olejek do ciała "Kwiat Migdała" (recenzja tu) zasłużył na miano ulubieńca. Jeśli go zdradzę, to zapewne tylko na chwilę, bo spisuje się świetnie. Często sięgałam też po masło do ciała Green Pharmacy "Róża piżmowa i zielona herbata". Obydwa produkty wspaniale nawilżają, ślicznie pachną i idealnie się wchłaniają.

It’s quite similar with my body care. I have tested a lot of cosmetics, but only Kneipp Body Oil “Almond Blossom” (review here) deserves to be called my favourite. If I reach for something else, it will be probably only for a moment, as it performs great. I also liked to use Green Pharmacy body butter “Rose and Green Tea”. Both products moisturize very well, smell amazing and don’t leave a greasy layer on the skin.



Wśród moich lakierowych ulubieńców nastąpiła mała zmiana. Lakiery Golden Rose (recenzje tu, tu, tu i tu) wciąż uwielbiam za wybór kolorów, niską cenę i dobrą jakość, ale moje serce skradły lakiery Kiko, które są niewiele droższe, a znacznie lepiej się spisują. Paleta odcieni jest również rozbudowana, a same lakiery są trwałe, bardzo dobrze kryją i świetnie współpracują z lakierami nawierzchniowymi. W tej chwili to moi absolutni ulubieńcy. Moim zdaniem, jakością przebijają nawet Essie

My favourite nail polishes also changed a little. I still love Golden Rose polishes (reviews here, here, here and here) for their gigantic shade range, low price and good quality, but this year Kiko nail varnishes won my heart. They’re more expensive, but also better. The selection of shades is also wide and the polishes are long lasting, highly pigmented and they work well with top coats. At this moment they’re my absolute favourites, they’re not perfect, but in my case, they work better than Essie.



W moim manicure zawsze sięgam też po szybkoschnący top Seche Vite. Nie wyobrażam sobie malowania paznokci bez niego. Ma swoje wady, lubi ściągać niektóre lakiery i szybko gęstnieje, ale daje piękne wykończenie i wysusza lakier błyskawicznie. Do zmywania używam z kolei popularnego zmywacza Isana Mandelduft, który usuwa lakier bez rozmazywania go po całych rękach.

When I do my nails I always use Seche Vite fast dry top coat. I can’t imagine my manicure without it. I does have some drawbacks, it tends to contract some polishes and thickens very quickly, but on the other hand, it gives beautiful glossy finish and dries in a few seconds. When I want to remove the polish, I just wipe it with Isana Mandelduft remover, it’s a really good one.



Wśród akcesoriów kosmetycznych na uwagę zasługują zdecydowanie pędzle Hakuro, a zwłaszcza modele H50 (do podkładu), H21 (do różu) oraz H55 (do pudru). Nie wyobrażam sobie bez nich makijażu, sięgam po nie codziennie. Są idealnie zbite i miękkie, świetnie wykonują swoje zadania i bardzo łatwo się czyszczą. Mam wiele pędzli różnych marek, tańszych i droższych, ale to właśnie Hakuro lubię najbardziej. Jak już przy pędzlach jesteśmy, to nie mogę nie wspomnieć o rękawicy do mycia pędzli Glam Glove i stojaku do szuszenia pędzli Maange (recenzja tu). Te dwa gadżety bardzo usprawniają mi pranie. Nie są niezbędnikami, ale bardzo się cieszę, że się u mnie znalazły. Na koniec muszę wspomnieć o szczotce Tangle Teezer. W tej chwili mam dwie wersje, Salon Elite oraz Compact i obydwie uwielbiam. Bardzo dobrze radzą sobie z moimi kołtuniącymi się włosami, nie wyrywają ich tyle co zwykła szczotka, a do tego łatwo się je myje.

My beauty accessories that are totally noteworthy are Hakuro makeup brushes, especially H50 (flat top foundation brush), H21 (angled blush brush) and H55 (powder brush). I can’t imagine my makeup without them. They’re perfectly dense and soft, they do their job and are easy to clean. I have a lot of brushes from different brands, but Hakuro are my favourite ones. If we’re talking about makeup brushes, it’s good to mention Glam Glove, a glove for washing brushes and a brush drying tree from Maange (review here). Those two gadgets are not must-haves, but they are very useful and let you save a lot of time. At the end I must tell you about Tangle Teezer hair brushes. I have two versions, Salon Elite and Compact ones and I love both. They’re the best at detangling my messy hair without pulling out too much. They’re also super easy to clean.



Sporo tych produktów, ale naprawdę uważam, że zasługują na uwagę, zwłaszcza że nie o wszystkich miałam okazję szerzej Wam opowiedzieć. Większość ma jednak swoje pełne recenzje, do których lektury serdecznie Was zapraszam!

I chose a lot of products, but they are really worth your attention. I haven’t had an opportunity to talk about some of them yet, but they are mostly already reviewed. So, I encourage you to read my full opinions on them!

Znacie moich ulubieńców? Jakie są Wasze doświadczenia z tymi produktami? Czy któryś z nich zyskał miano również Waszego ulubieńca? A może któryś kompletnie się u Was nie sprawdził?

Do you know my favourites? What are your experiences with them? Is any of them also your favourite? Or maybe they did not work for you?

Share this:

, , , , , , , , , , , , , , ,

CONVERSATION

29 komentarze:

  1. Bardzo ciekawi ulubieńcy :) muszę sobie w takim razie kupić to serum z Bielendy, jak u Ciebie zdziałało takie cuda :) poza tym bez GlamGlove nie wyobrażam sobie już mycia pędzli. No i pomadkę z Sylveco też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam osoby, którym nie przypasowało, ale u mnie akurat zrobiło ogromną różnicę :) Coś tam czasem wyskoczy, ale to nie jest to, co było jeszcze parę miesięcy temu... Chyba nigdy nie miałam tak gładkiej, pozbawionej grudek, skóry :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam serum z bielendy i u mnie też się świetnie sprawdza :) lakiery gr i tt też bardzo lubie.

      Usuń
    2. Widzę, że wiele fanek tego serum jest :)

      Usuń
  3. Pomadka Sylveco to również mój numer jeden! To dopiero moje pierwsze opakowanie tego cuda ale już wiem, że na pewno zostanie ze mną na dłuuuugo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już wymęczyłam kilka i kupię następne :D

      Usuń
  4. ja kupiłam sobie pierwszy raz krem z Iwostinu (nie ten), użyłam go jeden raz i jestem niesamowicie nim zachwycona! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już przetestowałam całkiem sporo ich kremów i wszystkie były ok, ale tylko ten mnie zachwycił :)

      Usuń
  5. Używałam to serum z bielendy, lubiłam, ale efektu wow nie było. Pomadkę sylveco uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie serum z Bielendy podziałało o wiele lepiej niż leczenie dermatologiczne... Jedna mała rzecz, a taka duża zmiana :)

      Usuń
  6. Bardzo lubię pomadkę peelingującą z Sylveco, jest boska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podchodziłam do niej trochę sceptycznie, ale naprawdę działa! :)

      Usuń
  7. tangle teezer jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, już nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam problem ze splątanymi włosami ;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Są niezrównani, jeśli chodzi o produkty do ust :) No i wybór kolorów wszystkiego :)

      Usuń
  9. Pomadka Sylveco to mój hit na najbliższych kilka lat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo widzę, że ta pomadka robi wielką furorę :)

      Usuń
  10. Hakuro i TT to zdecydowanie też moi ulubieńcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już sobie nie wyobrażam mojego kosmetycznego życia bez nich :)

      Usuń
  11. Bardzo lubię ten krem nawilżający z Pharmaceris :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo bardzo fajnie nawilża, a nie jest za tłusty. Szkoda, że go wycofują :(

      Usuń
  12. zmywacz Isany jest chyba w ogóle najlepszy na rynku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślę, na razie żaden inny nie sprawdził się u mnie tak dobrze jak ten :)

      Usuń
  13. muszę w końcu sprawić sobie TT w kompakcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo jest mega wygodny :) Cały czas noszę go w torebce :)

      Usuń
  14. Kilku znam i - co więcej - są też moimi ulubieńcami :) Mam na myśli Tangle Teezer, pomadkę Sylveco i pędzle Hakuro :) Lakiery GR lubię, ale jednak nie umywają się do hybryd Semilac, z kolei szampon z YR kiedyś namiętnie używałam, teraz sięgam po coś innego :) W lakierach Kiko byłam zakochana 4 lata temu, kiedy po raz pierwszy natknęłam się na tę markę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, proszę :) Zobaczymy, jak będzie u mnie z hybrydami, zakupiłam zestaw startowy i jutro planuję spróbować :) Być może zarówno lakiery GR, jak i Kiko pójdą w odstawkę :D A szampon, to zobaczymy, jak długo pozostanie ulubieńcem, bo nie jest ideałem, może w końcu na takowy trafię ;)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...