Vis Plantis Herbal Vital Care - żel micelarny 3 w 1 Bławatek + Pantenol / micellar gel 3 in 1 Cornflower + Panthenol

Wszyscy wiemy, że dokładny demakijaż to podstawa pielęgnacji, nie będę więc nikogo nawracać i tłumaczyć, jak ważne jest dokładne oczyszczenie cery. Nie wiem, jak Wy, ale ja najczęściej sięgam po tradycyjne płyny micelarne, średnio lubię inne wynalazki w postaci kremów, mleczek, balsamów czy olejków. Tak mi po prostu wygodniej, przyzwyczaiłam się i tyle. Przeżywałam przelotne romanse z kremowymi produktami, takimi jak Galénic (recenzja tu), ale ostatecznie zawsze wracam do miceli. Niemniej chętnie testuję nowinki, a nuż, coś skradnie moje serce :) Na spotkaniu blogerek w Opolu w moje ręce trafił żel micelarny Vis Plantis Herbal Vital Care Bławatek + Pantenol. Marka jest częścią Elfa Pharm, do której należy również lubiana przeze mnie linia Green Pharmacy. Z ciekawością zabrałam się za testowanie nowości, jak tylko wykończyłam płyn, który był aktualnie w użyciu. Używam go już ponad miesiąc, a buteleczka powoli się kończy, mogę zatem przedstawić Wam moją opinię. Zapraszam!


We all know that a thorough makeup removing is essential, so I’m not going to explain how it is important to deeply cleanse our skin. I usually choose the old good micellar waters and I’m not so fond of other different inventions, such as creams, milks, lotions or oils. It’s just more comfortable for me, I got used to waters and that’s it. Even though I had a fleeting romance with other products, e.g. Galénic creamy makeup remover (review here), everytime I get back to micellar waters. But anyways, I like to test new products, in case something wins my heart :) At the blogger meeting in Opole I got Vis Plantis Herbal Vital Care micellar gel 3 in 1 Cornflower + Panthenol. The brand, along with Green Pharmacy, belongs to Elfa Pharm. I eagerly started testing, right after I had finished my current micellar water. I’ve been using it more than a month now and the gel is running out, so I can tell you my opinion. Enjoy!


Moja buteleczka zawiera 150 ml i dzięki odpowiednio ukształtowanemu dozownikowi jest bardzo przyjemna w użyciu. Z tego, co mi wiadomo, dostępna jest jeszcze wersja większa, z pompką. Żel ma gęstszą niż płyn konsystencję (eureka! :D), ale łatwo go wycisnąć i nic się nie rozlewa, co często ma miejsce w przypadku miceli, których opakowanie nie zostało należycie dopracowane. W zetknięciu ze skórą produkt staje się bardziej płynny. Zapach jest lekko słodkawy, dość dziwny, ale nie przeszkadza mi, bo wyczuwam go tylko podczas demakijażu, nie utrzymuje się na skórze.


My bottle contains 150 ml and thanks to a nicely shaped dispenser it is very comfortable to use. As far as I know, a bigger version with a pump is also available. The gel is more liquid than water (eureka! :D), but it’s easy to squeeze it, nothing gets spilt, what usually happens with micellar waters whose packagings aren’t well-thought-out. However, when the product touches my skin, it becomes more watery. The scent is a little sweet, rather strange, but it doesn’t disturb me, as I can smell it only when I do my makeup removing, it doesn’t last on the skin.


Żel usuwa makijaż bardzo szybko i skutecznie. Zmywa tusz, cienie i eyeliner z moich powiek błyskawicznie i do końca, podobnie jest z makijażem twarzy i ust. Mam wrażenie, że jeszcze żaden produkt do demakijażu, nie radził sobie tak dobrze. Zawsze jak poprawiam żelem po płynie dwufazowym, to jeszcze sporo makijażu widzę na płatku. Produkt nie przesusza skóry i jednocześnie nie zostawia na twarzy żadnej lepkiej warstwy. W każdym razie ja czuję, że moja cera jest dobrze oczyszczona i nie lepi się. Moja siostra jednak uważa inaczej. Myślę, że to kwestia psychologiczna, bo płyn bardziej kojarzy się z wodą i oczyszczeniem, a żel jednak jest początkowo lepki i gęsty. Nie wiem, jak to jest naprawdę, ale taką mam teorię :D


The product removes my makeup quickly and effectively. It wipes mascara, eye shadows and eyeliner from my lids instantly and completely, it’s the same with my lip makeup. I feel that I haven’t had such an effective product so far. I always use it after a duo-phase eye makeup remover and the cotton pads are still quite dirty. In my opinion the gel doesn’t dry out the skin and doesn’t leave any sticky layer, I feel that my face is clean. Nevertheless, my sister has a different opinion, she claims that she can sense the stickiness, but I’m not sure if it’s not a kind of psychological thing. We associate water with cleanliness and a gel is more sticky, indeed. I don’t know, but that’s my theory :D


Żeby nie było jednak zbyt pięknie, to niestety muszę wspomnieć o poważnej wadzie. Kosmetyk, co prawda, nie powoduje wyraźnego szczypania, zaczerwienienia czy podrażnienia, ale przez chwilę odczuwam dziwne gorąco, zwłaszcza w okolicy oczu. Uczucie to irytuje mnie i powoduje dyskomfort... I szczerze mówiąc, nie wiem, co dokładnie je powoduje. Skład jest krótki i znajdziemy w nim glicerynę oraz obiecywane ekstrakt z bławatka oraz pantenol, choć w dalszej części listy. Nie za bardzo znam pozostałe składniki, a przynajmniej nie na tyle, aby wskazać wśród nich sprawcę owego gorąca ;)

Well, I have to tell you about one serious disadvantage of the product. The cosmetic doesn’t cause redness or irritation, but I feel a kind of strange hotness right after using it, especially in the eye area. The feeling annoys me... And I have no idea what causes this. The INCI seems fine, we’ll find there glycerin, cornflower extract and panthenol. There are not too many ingredients in the product, but I can’t say which one I should blame for the irritation ;)


Myślę, że warto dać szansę żelowi micelarnemu Vis Plantis. Jest wygodny w użyciu, skuteczny i wydajny. Może Wasza skóra nie zareaguje tak dziwnie jak moja :) Szczerze mówiąc nie wykluczam, że kiedyś jeszcze po niego sięgnę, przekonuje mnie jego skuteczność :)

I think the Vis Plantis micellar gel is well worth trying. It’s easy to use, effective and efficient. Maybe your skin won’t react in such a strange way as mine :) To be honest, I may repurchase it someday, it works really well :)


Wraz z tym produktem otrzymałyśmy od firmy próbki kremów przeciwzmarszczkowych. Oczywiście po zużyciu dwóch saszetek nie jestem w stanie nic powiedzieć o właściwościach tych produktów, jednak zrobiły na mnie bardzo dobre pierwsze wrażenie. Jeśli lubicie treściwe, gęste, ale dobrze wchłaniające się kremy, to warto się nimi zainteresować i poczytać więcej. Składy może nie trafią w gust miłośników kosmetyków naturalnych, ale przynajmniej obiecywane składniki aktywne znajdziemy bliżej początku niż końca listy :)

Apart from the micellar gel, I also got a few samples of anti-wrinkle creams. I can’t say anything about their properties, of course, but they made a good impression on me. If you like rich and thick yet well-absorbing creams, you can check them out and read more about them. The ingredients won’t impress natural cosmetics lovers, but the active substances are placed closer to the beginning of the list :)


Co sądzicie o żelach micelarnych? Znacie ten produkt? Jakie są Wasze doświadczenia z marką Vis Plantis? To było moje pierwsze spotkanie, ale uważam je za udane :)

What do you think about micellar gels? Do you know the product? What are your experiences with Vis Plantis? It was my first meeting with the brand, but a very pleasant one :)

Share this:

, , , ,

CONVERSATION

20 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Okazał się bardzo w porządku, chociaż trochę mnie denerwuje to uczucie gorąca :(

      Usuń
  2. żelu takiego nie używałam :) ja zakochałam się w olejku do demakijazu z Resibo :) demakijaz to dla mnie wielka przyjemnosc przy jego uzyciu :) dla mnie ta firma to perełka roku 2015:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam wiele dobrego o tej firmie i olejku, ale jakoś nie mogę się przekonać do demakijażu olejkiem ;/ Może jak pozużywam swoje zapasy, to dam szansę olejkowi :)

      Usuń
  3. Dobrze, ze o tym piszesz. Nie cierpię jak mnie coś rozpala po twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, moją siostrę też to bardzo drażni, mnie nieco mniej, ale jednak. Nie jest to może bardzo intensywne odczucie, ale w okolicy oczu mocno odczuwalne ;/

      Usuń
  4. Może kiedyś go wypróbuję. Ciekawi mnie jednak skąd te gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest to dziwne, bo nie wiąże się ono z żadnym podrażnieniem, czy zaczerwienieniem... Cera jest wręcz ukojona, jak po toniku, pory ładnie zwężone. Ja zawsze po nim używam jeszcze żelu do oczyszczania, nie wyobrażam sobie tego kroku pominąć, ale można spokojnie z tego zrezygnować.

      Usuń
  5. Akurat szukam nowego micela więc może się na niego skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować, choćby z ciekawości :) A nuż, przypadnie Ci do gustu taka forma :)

      Usuń
  6. Po raz pierwszy spotykam się z takim produktem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wcześniej nie miałam z czymś takim do czynienia, tym bardziej byłam ciekawa, jak się sprawdzi :)

      Usuń
  7. Ciekawy produkt, żelu micelarnego jeszcze nie miałam. Niepokoi mnie tylko to uczucie ciepła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne jest to uczucie, obydwie z siostrą je odczuwamy, więc to nie przypadek, tylko ona bardziej intensywnie. Nie podrażnia ono skóry ani nic, tylko jest i za chwilę znika... Może ten ekstrakt z bławatka? Nie no, nie wiem, tak sobie gdybam ;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. A mnie, o dziwo, nie szczypie, choć mam mocno wrażliwe oczy, ale za to robi mi się na powiekach gorąco :D

      Usuń
  9. Szczerze mówiąc to gorąco zdecydowanie zniechęca mnie do zakupu. Zresztą żelowa konsystencja też nie do końca mnie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, nie u każdego może się to uczucie gorąca pojawić, ale skoro u mnie i u mojej siostry wystąpiło, to uważam, że warto to zaznaczyć. Wiele osób nie znosi takiego uczucia, lepiej więc niech omijają ten produkt ;) Choć makijaż zmywa naprawdę dobrze :)

      Usuń
  10. Po Twojej recenzji już nie mogę się doczekać kiedy zacznę używać ten żel :) a kremy faktycznie robią dobre pierwsze wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też bardzo ciekawił, tak że czekałam aż tylko zużyję to, co mam i będę mogła go otworzyć :)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...