Green Pharmacy - Olejek Kąpielowy Mandarynka i Cynamon / Bath Oil Tangerine and Cinnamon

Nie wiem, jak Wy, ale ja bardzo lubię ciepłe, pachnące i długie kąpiele. Już nie raz wspominałam o tym na blogu. Dlatego też chętnie testuję wszelkiego rodzaju wynalazki umilające leżenie w wannie – płyny, żele, olejki, esencje, zapachy... Wierzę, że kąpiel ma relaksacyjną moc, bardzo często pomaga mi w kryzysowych sytuacjach :)

I don’t know about you, but I love warm, fragrant and long baths. I have already mentioned this countless times on my blog. That’s why I am always happy to test all kinds of bath accessories – bubbles, gels, oils, essences... I believe that a good bath can give us deep relaxation, it often helps through difficult times :)


Olejki kąpielowe Green Pharmacy nie są dla mnie nowością, jeden z nich, w wersji zapachowej Sandałowiec, Neroli, Róża doczekał się już krótkiej recenzji (znajdziecie ją tu). Dzisiaj postanowiłam bardziej się rozpisać i poświęcić wariantowi Mandarynka i Cynamon osobny wpis, ponieważ trochę zmieniłam zdanie ;) Jeśli chcecie dowiedzieć się, jaka jest moja aktualna opinia na temat olejków kąpielowych Green Pharmacy, to zapraszam do  lektury!

Green Pharmacy bath oils aren’t new to me, the Sandalwood, Neroli and Rose version has been already reviewed on the blog (you’ll find it here). Today, I decided to write more about the product, as I changed my opinion a little ;) If you want to know what are my current thoughts on the Green Pharmacy bath oils, keep reading!


Podtrzymuję swoje wcześniejsze zdanie - ten produkt nie jest olejkiem. Według mnie to po prostu dość gęsty żel, w którym wyczuwam zawartość czegoś oleistego. Czuć, że jest śliski, nawet woda po jego dodaniu staje się jakby bardziej śliska. Pachnie nieco intensywniej niż poprzednik i lepiej się pieni. Tworzy gęstą i aromatyczną pianę. Zapach idealnie wpasowuje się w zimowy klimat (otworzyłam go na Boże Narodzenie), mocniej wyczuwalny jest aromat cytrusowy, cynamon znacznie słabiej. Mnie taka woń zdecydowanie relaksuje i odpręża.

I do still think that the product is not an oil. For me it is a kind of thick gel-like product where high oil content is noticeable. I can feel it’s slick, even water in my bathtub turns slicker after I pour the product in it. This version smells more intensive and foams better than the previous one. It creates thick, fragrant foam. The scent perfectly fits the wintery mood (I opened it for Christmas), the tangerine aroma is stronger than cinnamon, in my opinion. It makes me feel refreshed and relaxed.


Butelka jest urocza, jakby stylizowana na retro szkło apteczne ;) Budzi fajne skojarzenia, nie da się zaprzeczyć. Szata graficzna podobnie. Podoba mi się, jest tak swojsko :) Skład wypada raczej typowo jak na produkt, który ma się intensywnie pienić. Znajdziemy w nim głównie środki powierzchniowo czynne, chociażby SLS czy Cocamidopropyl Betaine. Olejki, gliceryna i ekstrakty roślinne też są, ale w dalszej części listy. Niemniej oleistość produktu jest zauważalna, poza tym nie wysusza on mojej skóry, nie podrażnia jej ani nie uczula. Nawet bym rzekła, że zostawia lekki film, dający uczucie nawilżenia.

The bottle is cute, it reminds me of old pharmacies ;) Generally, the design is kind of vintage, I like it :) The ingredients are typical for a bath product that should foam well. We’ll find there mostly surfactants, such as SLS or Cocamidopropyl Betaine. There are also oils, glycerin and plant extracts, however, they’re placed later in the list. Nevertheless, the oiliness is somehow noticeable. And the product doesn’t dry out my skin and doesn't cause allergies or irritation. I would even say that it leaves a kind of moisturizing layer on the skin.


Kosmetyku można używać dwojako. Albo w roli żelu myjącego, albo w roli płynu do kąpieli, który zapewnia nam zapach i pianę. W obydwu przypadkach sprawdza się bez zarzutu. Jeśli jednak wlewamy go pod strumień wody, to trzeba zużyć więcej, co wpływa z kolei na wydajność produktu. Ja używałam go na obydwa sposoby zamiennie i wystarczył mi na jakieś sześć, maksymalnie osiem kąpieli, nie pamiętam dokładnie. Biorąc pod uwagę niewielką pojemność – 250 ml, może nie jest to bardzo zły wynik, ale jednak był ze mną stosunkowo krótko.

The cosmetic can be used as a simple bubble bath or as a washing gel. And in both cases it just works. However, if you pour it into the bathtub, you just use more, which makes it less efficient. I used it in both ways and the 250 ml bottle was enough for no more than eight uses, which is not very bad, but not really good, either.

Wersję Mandarynka i Cynamon polubiłam bardziej niż poprzednią i jak wcześniej nie byłam przekonana do tego produktu, tak teraz czuję się skuszona, aby sprawdzić jeszcze inne wersje zapachowe, o ile są. Ze względów praktycznych sięgam raczej po duże pojemności płynów do kąpieli, ale nie wykluczam, że kiedyś wrócę do olejków kąpielowych Green Pharmacy, ze względu na zapach, gęstą pianę i uczucie nawilżenia, jakie zostawia na skórze.

I acutally liked the Tangerine and Cinnamon version more than the previous one I had. I was not convinced, but now I feel tempted to check other versions, if there are any. Due to practical reasons I usually choose bigger bottles when it comes to bath products, as they simply last longer. However, I will consider repurchasing Green Pharmacy bath oils someday, as I like them for their scents, foam and the feeling of hydrated skin.


Znacie olejki kąpielowe Green Pharmacy? Co o nich sądzicie? Ja po drugim opakowaniu zdecydowanie się do nich przekonałam, mimo wcześniejszych wątpliwości. Wersja mandarynkowo-cynamonowa okazała się lepsza, choć zapach poprzedniej był bardziej w moim guście.

Do you know Green Pharmacy bath oils? What do you think about them? I actually liked them after finishing the second bottle. The Tangerine and Cinnamon version turned out to be better, even though the Sandalwood, Neroli and Rose scent is more my style.

Share this:

, , ,

CONVERSATION

12 komentarze:

  1. Olejków Green Pharmacy nie znam, ale ta wersja zapachowa mnie zaciekawiła. Z przyjemnością zafundowałabym sobie kąpiel z takim olejkiem, należy mi się pod długim, stresującym tygodniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam sprawdzić, jeśli lubisz relaksujące kąpiele :)

      Usuń
  2. Ah, szkoda że już nie mam wanny :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie strasznie rozkochała w sobie wersja z cytryną i goździkowcem ;) Również się bardzo zdziwiłam jego konsystencją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jest więcej wersji :) Zatem będę sprawdzać :) Noo konsystencja dziwna jest :D

      Usuń
  4. ja z racji posiadania prysznica, używam tego olejku na gąbkę i tak też się całkiem fajnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go użyłam jako żelu pod prysznic kilka razy i faktycznie, sprawdza się ok :)

      Usuń
  5. Nie znam olejków-nie olejków GP, mam dwa inne od dość dawna, ale wolę prysznic, więc stoją i się kurzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei zażywam kąpieli najczęściej jak mogę :)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...