Jak sprawdziła się u mnie kultowa seria? Ziaja Liście Manuka: Mikrozłuszczający krem z kwasem migdałowym na noc oraz Pasta oczyszczająca / How did the hyped cosmetics work for me? Ziaja Manuka Leaves: Microexfoliating night cream with mandelic acid and Deep cleansing paste

Seria Ziaja Liście Manuka gości w naszych drogeriach już dość długo, minął nawet już pierwszy szał. A ja dopiero teraz zabieram się za recenzję. Trochę późno, ale lepiej późno niż wcale, a poza tym zdążyłam już moje kosmetyki zużyć do końca i wyrobiłam sobie o nich opinię. Mikrozłuszczający krem z kwasem migdałowym na noc dostałam od koleżanki, a Pastę oczyszczającą kupiłam pod wpływem fali pozytywnych recenzji, niejako z ciekawości. Reszty kosmetyków z serii nie miałam okazji poznać. Jeśli chcecie dowiedzieć  się, co sądzę o dzisiejszych bohaterach, to zapraszam!


Ziaja’s Manuka Leaves line has been available for a long time now and the hype is already over. And I’m doing my review. It’s a bit late, isn’t it? But I used up my products and I can tell you my final opinion on them. I got Microexfoliating night cream with mandelic acid from my friend and I bought the Deep cleansing paste myself, driven by the wave of super positive reviews, out of pure curiosity. I didn’t have the opportunity to get to know the rest of the line. If you want to know what are my thoughts on the aforementioned cosmetics, keep reading!


Krem na noc otrzymujemy w miękkiej tubce, która jest mniej higieniczna niż butelka z pompką, ale przynajmniej można ją rozciąć i wydobyć wszystko do końca. Produkt ma lekką, delikatnie żelową konsystencję i zapach, który kojarzy mi się z lizakami lub pastą do zębów o smaku coli ;) Oceniam ten krem raczej pozytywnie. Szybko się wchłania, nie zapycha, nie podrażnia, nie uczula. Jak na krem na noc jest trochę lekki, osobiście preferuję nakładać wieczorem bardziej odżywcze produkty, dlatego używałam go na zmianę z czymś bardziej treściwym.


The night cream comes in a plastic tube that is less hygienic than a bottle with a pump, but it’s easy to cut it apart and take out every bit of the product. The cream has lightweight, gel-like consistency and its scent reminds me of coca-cola scented lolipops ;) In my opinion the product is good. It absorbs quickly, doesn’t cause any allergies or irritation. It’s quite light for a night cream and I prefer richer products for night use, so I applied it with a more nourishing cream interchangeably.


Jeśli zaś chodzi o działanie, to pozytywnie się zaskoczyłam. Już po pierwszym użyciu moja twarzy była wyraźnie wygładzona. W dalszej perspektywie zauważyłam zmniejszenie liczby zaskórników oraz szybsze gojenie się wszelkich zmian, które się pojawiły. Krem ma nie najgorszy, ale też nie najlepszy skład, znajdziemy w nim sporo emolientów, kwas migdałowy w niskim stężeniu 3%, dobrym dla zaczynających przygodę z kwasami, a także cynk, który pomaga leczyć pryszcze. Co mi jednak bardzo nie odpowiada w składzie tego produktu, to zawartość pochodnej formaldehydu Diazolidynyl Urea oraz parabenów. Poza tym osławiony ekstrakt z liści manuka widnieje gdzieś daleko na liście.


I was really surprised by how the product worked for me. Only after the first use my face was visibly smoother. Then I noticed that some of my blackheads disappeared and I had less problems with spots and blemishes. The cream’s ingredients are not very bad but also not really friendly. We’ll find there some emolients, mandelic acid 3%, which is fine for begginers and zinc that helps to heal spots. What I really don’t like about the ingredients is that it contains formaldehyde donor Diazolidynyl Urea and parabens. And the manuka leaves extract is somewhere at the end of the list.


Szczerze mówiąc, to przez te składnikowe grzeszki nie mam ochoty wracać do tego kremu, mimo że działał całkiem dobrze. Dzięki niemu odkryłam, że moja skóra lubi kwas migdałowy. W tej chwili stosuję go w wyższym stężeniu 10% w serum korygującym Bielendy, które ma znacznie lepszy skład. Mikrozłuszczający krem na noc kosztuje niewiele ponad 10 zł za 50 ml, czyli naprawdę bardzo mało.


To be honest, because of these problematic ingredients I don’t feel like buying this cream again, even though it worked quite fine. Thanks to it I realized that my skin likes mandelic acid. Now I’ve been using mandelic acid in Bielenda’s 10% correcting serum that has a lot more friendly ingredients. Microexfoliating night cream costs more or less 10 zł (= 2,5€) for 50 ml, so it’s truly inexpensive.


Pasta oczyszczająca okazała się dość gęstym, dobrym peelingiem. Ale nazwa pasta jest bardziej chwytliwa, dobre marketingowe zagranie ;) Pachnie zupełnie podobnie jak krem, myślę, że pozostałe produkty z tej serii mają ten sam zapach.

The cleansing paste turned out to be a good, thick scrub. But the name paste is more unusual and works better, it’s just a good marketing strategy ;) It smells just like the cream, I actually think that all products from the line have the same scent.

Zawarte w paście drobinki nie są za mocne, ale dobrze zdzierają. Moc można stopniować, nabierając mniej lub więcej produktu. Już wspominałam na blogu, że mam wrażliwą cerę, której teoretycznie nie powinno się traktować peelingiem mechanicznym, ale ja po prostu lubię raz na jakiś czas mocniej wypeelingować moją twarz. Kosmetyk ten w żaden sposób mnie nie podrażnił, ale używałam bardzo niedużą ilość i starałam się zbyt mocno nie trzeć. Weźcie jednak pod uwagę, że dla wrażliwej cery może być za mocny. Niemniej dobrze oczyszcza, ładnie wygładza skórę i likwiduje skórki, ale trochę przesusza i powoduje uczucie ściągnięcia. Muszę szybko użyć po nim tonik lub nałożyć krem.

The particles that are contained in the peeling are not too strong, but they’re very effective. You can just take less of the product if you want it to work milder. As I have already mentioned on the blog, I have sensitive skin, however, I like to exfoliate my face well from time to time. This paste didn’t irritate my skin, but I used a very small amount and I did not rub too much. But be careful, it might be too strong for very sensitive skin. Nevertheless, it cleans well, smoothens my skin, but also dries out a little. I have to use a toner or cream right away.


Niestety zaskórników pasta nie zlikwidowała, porów również nie zwęziła. Podobnie jak krem, skład ma średni. Znajdziemy w nim SLS, parabeny i tę samą pochodną formaldehydu Diazolidynyl Urea. W zmywalnym kosmetyku jestem w stanie to zaakceptować, natomiast w kremach, które zostawiam na twarzy staram się tej substancji unikać.

Unfotunately, it didn’t entirely remove my blackheads. Neither did it reduce my pores. Just like the cream, the paste’s ingredients are not very good. We’ll find SLS, parabens and the same formaldehyde donor Diazolidynyl Urea in the product. I can accept these substances in a product that you rinse off after a couple of minutes, but I try to avoid them in creams that I leave on my face.


Jest to przyjemny peeling, ale nie wiem, czy do niego wrócę, może skuszę się, jak nie będę miała pomysłu na żadną nowość, a trafię na promocję. Podobnie jak krem, pasta jest bardzo tania i kosztuje niecałe 8 zł za 75 ml.

The peeling is very good, but I’m not sure if I ever repurchase it. Maybe if it's on sale and I don’t have any idea what to test, I will grab one. Just like the cream, the paste is very cheap and costs a little less than 8 zł (= 1,7€) for 75 ml.


Seria Liście Manuka jest moim zdaniem udana jak na Ziaję, myślę, że to wręcz jedna z ich lepszych linii. Niestety nie znam pozostałych produktów, ale jak będzie okazja, to zapoznam się z żelem do mycia twarzy i tonikiem. Jeśli nie przerażają Was kontrowersyjne substancje w składzie, to warto wypróbować te kosmetyki, bo są niedrogie, a działają bardzo dobrze. Ja staram się zwracać uwagę na składy, ale raczej nie panikuję, ponadto nie znam się aż na tym tak dobrze, żeby zidentyfikować wszystkie szkodliwe składniki. Tak więc polecam Wam pastę i krem na noc Ziaja Liście Manuka, może nie są to najlepsze kosmetyki na świecie, ale stosunek jakości do ceny wypada bardzo korzystnie!

I think that the Manuka Leaves line is one of the best Ziaja’s series. Unfortunately, I don’t know other products, but if I have an opportunity, I’ll try the toner and the facial gel. If you’re not scared by the controversial substances that are contained in the products, go for them. They’re very cheap and really good at the same time. I am trying to be careful about ingredients, but I don’t panic when I see some parabens or other chemicals. And I’m also not an expert, I can’t identify every harmful ingredient. I just recommend Ziaja Manuka Leaves paste and night cream, the price compared to the quality is absolutely great!

Na pewno większość z Was zna dobrze te kosmetyki. Jaka jest Wasza opinia? Co używałyście? A co miałybyście ochotę przetestować?

I’m sure you know these cosmetics very well. What’s your opinion? What products have you used? And which ones would you like to try?

Share this:

, , , ,

CONVERSATION

54 komentarze:

  1. Stosuję i krem i pastę :) Zwłaszcza pasta bardzo przypadła mi do gustu. I jeszcze ta cena <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny Ziai zawsze poratują portfel :)

      Usuń
  2. Ta pasta dl;a mnie była porażką i po 1 razie zaprzestałam używania no i ten skład w dzisiejszych czasach parabeny w składzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że się nie sprawdziła :( Ja nie panikuję, jeśli chodzi o parabeny, gorzej z formaldehydem, o ile w peelingu zaakceptuję, to w kremie wolałabym go nie widzieć ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Na pewno nie u każdego się sprawdzi... U mnie działanie było w porządku, ale na razie nie mam potrzeby wracać do tego duetu ;)

      Usuń
  4. Z tej serii miałam jedynie żel do mycia twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będę miała kiedyś okazję, to spróbuję żel :)

      Usuń
  5. Zauważyłam, że Ziaja w większości kosmetyków używa tego konserwantu niestety. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że są to kosmetyki bardzo tanie i przynajmniej nie oszukują, że naturalne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W większości tych tańszych kosmetyków jest, to prawda, w różnej postaci, ale jednak. Te bardziej naturalne i droższe kosmetyki zazwyczaj zawierają Phenoxyetanol, który też może być szkodliwy. Chyba nie ma możliwości uniknięcia wszystkiego, co podejrzane :( Ale fakt, Ziaja przynajmniej nie mydli nikomu oczu, że to naturalne kosmetyki :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Całkiem fajna jest, znam sporo osób, które ją lubią :)

      Usuń
  7. Nie podoba mi się skład, nie skuszę się :( zainwestowałam w kosmetyki Norel z kwasem migdałowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są jednak tanie kosmetyki i składy są proporcjonalne do ceny. Jeśli ktoś szuka lepszych składów, to raczej nie Ziaja ;) Ale kosmetyki działają w porządku :) Mnie ciekawi tonik Norel z kwasem migdałowym, serum mam z Bielendy i na razie go nie zamienię ;)

      Usuń
  8. Miałam tylko pastę i niestety u mnie się nie sprawdziła :< do mojej cery problematycznej zdecydowanie lepiej sprawdzają się delikatne peelingi enzymatyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na co dzień korzystam z peelingów enzymatycznych, po mechaniczne sięgam raz na jakiś czas :)

      Usuń
  9. Jeszcze nic niue miałam z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz ochotę coś przetestować, czy po prostu Cię nie interesuje?

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Po pierwszej fali zachwytów pojawiło się sporo niezadowolonych użytkowników ;) Na pewno nie każdemu przypadnie do gustu ;)

      Usuń
  11. Znam oba :) Krem swego czasu lubiłam, aż nie wypróbowałam serum z Bielendy dla mnie dużo, dużo lepsze :) Pastę za to kupuję regularnie, ale trochę mi się znudziła, więc teraz wypróbuję coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dokładnie tak jak ja, od kiedy mam serum z Bielendy, to raczej nie wrócę do tego kremu ;) A z pastą też na razie się wstrzymuję, potestuję coś innego teraz :)

      Usuń
  12. ciekawiła mnie ta pasta, ale to chyba jednak nie dla mnie.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że za mocna może być? Czy z jakiegoś innego powodu? :)

      Usuń
  13. mam żel do mycia twarzy i nawet go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji też go chętnie wypróbuję :)

      Usuń
  14. krem na noc i pastę uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja może aż tak entuzjastycznie do nich nie podchodzę, ale uważam, że są to naprawdę dobre produkty jak na tę cenę :)

      Usuń
  15. Ja czasami stosuję pastę, mam też żel, ale po niego to bardzo rzadko sięgam :) Moim zdaniem, nie są złe, ale są lepsze produkty. Z peelingów to lubię serię pro z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja mam bardzo podobne zdanie :) O serii Ziaja Pro też sporo dobrego słyszałam, myślę, że się na coś skuszę w odpowiednim czasie :)

      Usuń
  16. Ja z tej serii miałam peelingujący żel do twarzy i zwykły żel i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobre wieści, bo zastanawiam się nad tym zwykłym :)

      Usuń
  17. z całej serii, najbardziej lubię pastę i tonik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik też mam ochotę wypróbować :)

      Usuń
  18. ja kupiłam jakiś czas temu zel pilingujacy do mycia twarzy z tej serii, i jakos tak, bez rewelacji. Nie moge się za niego wziąc i skonczyć, bo mam inne lepsze produkty i wole je uzywac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chciała spróbować ten żel zwykły, nie peelingujący ;)

      Usuń
  19. Do pasty nie podchodziłam ze względu na mocne działanie, Twoja recenzja utwierdziła mnie w przekonaniu, że to raczej nie dla mnie :) krem mimo nie zachwycającego składu chciałabym kiedyś wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pasta jest dość mocna, więc jeśli masz wrażliwą cerę, to faktycznie lepiej nie próbować ;) Krem jest naprawdę ok, zwłaszcza jak na tę cenę :)

      Usuń
  20. Mam suchą skórę i dla mnie ta seria byłaby za mocna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak, raczej sprawdzi się przy cerze mieszanej, tłustej, trądzikowej :)

      Usuń
  21. U mnie z Ziają nie po drodze, ale cieszę się bardzo że Tobie służy ta seria :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie narzekam na te produkty, chociaż na razie nie planuję powrotu ;)

      Usuń
  22. Ja miałam żel z tej serii i był przeciętny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm to może jednak powinnam dać sobie z nim spokój i spróbować coś innego? Muszę nad tym pomyśleć :)

      Usuń
  23. mam obecnie pastę kupiłam,bo mam na nosie zaskórniki trochę zniknęło,ale używam bardziej jako peeling do twarzy,ponieważ dobrze peelinguje moją cerę :) mam również żel z tej serii,dobrze czyści resztki makijażu,ale też dobrze moją twarz wygładza z rana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, pasta najlepiej działa po prostu jako peeling :)

      Usuń
  24. Ja pastę uwielbiam <3 Używam ją raz w tygodniu i nakładam grubszą warstwę jak maseczkę - trzymam ok. 10 minut po czym delikatnie moczę i dopiero zaczynam peeling :) Taki sposób stosowania odpowiada mi najbardziej, skóra świetnie na nią reaguje. Mam obecnie drugie jej opakowanie pod rząd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj taki zabieg dla mojej skóry byłby zbyt mocny ;)

      Usuń
  25. Uwielbiam pastę i tonik z tej serii - zużyłam po 2 opakowania i na pewno jeszcze do nich wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie do pasty nie wracam, chociaż fajna jest, a tonik bym spróbowała, tylko mam sporo w zapasach ;)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...