Rossmann Program Nowości #12 / Rossmann Testing Programme #12: Toni&Guy, Welness&Beauty, Lirene, O’Herbal, Elmex, Gillette, Nivea, Maybelline, Soraya

Wraz z niniejszą paczką stuknął mi rok w Programie Nowości Rossmanna. Przez ten czas poznałam mnóstwo ciekawych kosmetyków i napisałam prawie 120 recenzji ;) Udział w programie bardzo mnie cieszy, nie ukrywam, że z podekscytowaniem wyczekuję udostępnienia nowych zestawów. To prawie jak prezent urodzinowy co miesiąc, super sprawa :) Jednak uczestnictwo w programie to nie tylko przyjemności, ale też obowiązki, pisanie recenzji zajmuje bowiem sporo czasu i wymaga rzetelności. Trzeba też pilnować terminów. Niemniej warto się zmobilizować, miło by było mieć tylko takie obowiązki ;) Paczka lutowa bardzo mi się spodobała, w moje ręce trafiły prawie same świetne produkty, zarówno pielęgnacyjne, jak i makijażowe. Niektóre z nich już są dostępne, inne niebawem pojawią się na Rossmannowych półkach. Zapraszam na przegląd!


I’ve been now a year in the Rossmann’s Testing Programme. Through this time I got to know many great products and I wrote almost 120 reviews ;) It’s really wonderful that I can be part of the programme, I am always waiting impatiently for the new sets to come. It’s like getting a birthday present each month ;) But it’s not only about free cosmetics, but it includes duties, too. You need to be reliable and keep the deadlines strictly. But it’s totally worth it, it would be so nice to have only this kind of duties ;) My February package was very decent, I received almost only good products, both skincare and makeup ones. Let’s see what was in the box!




Toni&Guy, suchy szampon Sky High Volume
Toni&Guy, Sky High Volume dry shampoo

Suchy szampon warto mieć pod ręką w sytuacjach awaryjnych, ale szczerze mówiąc, ten produkt mnie rozczarował. Z odświeżeniem moich włosów kompletnie sobie nie radzi, nawet jeśli są tylko lekko nieświeże. Różnica jest minimalna, a efekt krótko się utrzymuje. Nie zauważyłam również zwiększenia objętości fryzury. Szampon ma jednak kilka konkretnych zalet. Przede wszystkim nie przesusza skóry głowy, nie powoduje swędzenia czy podrażnień, a także nie skleja włosów. Nie zostawia też białego nalotu, co często zdarza się w przypadku suchych szamponów i bywa bardzo frustrujące, zwłaszcza dla brunetek. Do tego jego mocny zapach długo utrzymuje się na włosach i unosi się dookoła. Uwaga wrażliwe nosy – woń jest przyjemna, ale naprawdę intensywna. Niestety nie jestem przekonana do tego szamponu, ponieważ u mnie nie do końca sprawdza się w swej podstawowej roli. Poza tym jest koszmarnie drogi, kosztuje około 40 zł! Zdecydowanie zostaję przy moich ulubionych Batiste.


A dry shampoo is something you should have at hand, but this one disappointed me. It didn’t refresh my hair at all, even if it’s not very greasy. The difference is barely visible and the effect lasts very short. I didn’t notice any volume, either. However, the shampoo has some advantages, too. It doesn’t dry out the skin and doesn’t cause any irritations. It also doesn’t leave the white layer on my hair, what normally happens with dry shampoos and is very frustrating. The product has an intense, kind of perfume scent. It might be too strong for more sensitive noses. The shampoo didn’t convince me, it doesn’t do anything and is horribly expensive – it costs 40 zł (= 10€)! I’ll keep using my favourite Batiste.



Wellness&Beauty, mydło do rąk kwiat wiśni i róża
Wellness&Beauty, hand soap cherry and rose

Dzięki pięknemu kwiatowo-owocowemu zapachowi tak prozaiczna czynność jak mycie rąk od razu staje się przyjemniejsza. Mydło ma gęstą konsystencję, dobrze się pieni i skutecznie myje. Bez wątpienia jego zaletą jest również wydajność – na jedno użycie wystarczy pojedyncza pompka. Czy ma jakieś wady? Owszem, niestety przesusza dłonie, jak większość mydeł, a może nawet bardziej. No i pompka się zacina. Raczej więc do niego nie wrócę.

The beautiful fruity-flowery scent makes hand washing more pleasant. The soap has thick consistency, foams well and cleans effectively. It’s also very efficient, one pump is enough for one washing. Does it have any drawbacks? Yes, it horribly dries out the skin, just like every soap, or even more. And the pump doesn’t work well. I am not going to buy it again.



Lirene Flower Collection, balsam do ciała w sprayu nawilżający
Lirene Flower Collection, moisturizing spray body lotion

Balsam w sprayu to świetne rozwiązanie dla osób, które próbują zaoszczędzić czas, ale z drugiej strony nie chcą rezygnować z kompleksowej pielęgnacji. Szybka i wygodna aplikacja to chyba największa zaleta produktu. Wystarczy spryskać ciało mgiełką, wetrzeć i gotowe. Balsam ma wodnistą konsystencję, przyjemnie chłodzi i szybko się wchłania. Jednak to, za co pokochałam go najbardziej, to obłędny zapach! Kwiatowy, zmysłowy, po prostu przepiękny i totalnie w moim guście. Według mojej siostry pachnie kwiatami z cmentarza, i coś w tym chyba jest, ale ja takie zapachy lubię :) Woń naprawdę długo utrzymuje się na skórze, dzięki czemu możemy cieszyć się nią przez długie godziny. Poziom nawilżenia, jaki zapewnia balsam Lirene, jest całkiem przyzwoity, zwłaszcza jak na taką lekką formułę. Reasumując, produkt bardzo mi przypadł do gustu!

A spray lotion is a great solution for those who need to save time, but also don’t want to give up complex skincare. Quick and easy application is probably the product’s biggest advantage. You just need to spray it all over your body, massage into the skin and that’s all. The product has very liquid and lightweight consistency and absorbs quickly. But what I like about it the most is the wonderful scent! Flowery and sensual, simply beautiful. My sister says it’s the scent of cemetery flowers, but I do like such fragrances :) The scent lasts long on the skin, so we can enjoy it for long hours. The level of hydration is fine for such lightweight formulation. I really like this lotion!



O'Herbal, szampon wzmacniający z ekstraktem z korzenia tataraku
O'Herbal, strengthening shampoo with sweet flag extract

Moja skóra głowy jest naprawdę wymagająca, jednak szampon O’Herbal okazał się dla niej całkiem łaskawy. Produkt dobrze się pieni i skutecznie myje. Poradził sobie nawet z olejowaniem, co rzadko zdarza się w przypadku szamponów bez SLS. Ponadto nie podrażnia skóry i nie powoduje łupieżu, przynajmniej u mnie, bo niestety u mojej siostry pojawił się po nim dość intensywny łupież, z którym już od dłuższego czasu nie miała problemów. Mnie swędziała trochę głowa, ale często to się zdarza. Szampon ma przyjemny ziołowy zapach i całkiem przyzwoity skład, z dodatkiem wyciągów roślinnych. W kwestii wzmocnienia włosów trudno wyrokować w tej chwili, sądzę, że taki efekt można zaobserwować dopiero po dłuższym użytkowaniu. Na razie jest za wcześnie i spektakularnych rezultatów nie zauważyłam. Generalnie, jestem z niego zadowolona.


My scalp is very fussy about shampoos, but this one turned out quite fine. It foams well and washes effectively. It even managed to wash oils, which isn’t typical of shampoos that don’t contain SLS. The product didn’t cause irritations or dandruff, at least in my case, because my sister says it gave her heavy dandruff that she didn’t experience for a long time. I only had some problem with itching, but it happens to me quite often. The shampoo has a nice, herbal scent and contains interesting ingredients, including plant extracts. I can’t say anything about its strengthening properties, it’s just too early. Overall, I like this product.


O'Herbal, odżywka wzmacniająca z ekstraktem z korzenia tataraku
O'Herbal, hair conditioner with sweet flag extract

Nowość O’Herbal ma właściwie wszystko, czego oczekuję od dobrej odżywki. Wygładza włosy i pomaga w rozczesywaniu, a przy tym nie powoduje szybszego przetłuszczania. Efektu wzmocnienia nie widzę i najpewniej go nie zaobserwuję, ponieważ nie aplikuję odżywki na nasadę włosów, by niepotrzebnie ich nie obciążać. Kosmetyk ma ponadto bardzo przyjemny, lekko ziołowy zapach. Skład przedstawia się przyzwoicie, zawiera sporo substancji nawilżających oraz ekstrakty roślinne. Właściwie zauważam tylko jedną wadę – opakowanie. Odżywka jest bardzo gęsta, niemalże jak maska, a z kolei butelka twarda i dość gruba. Przez to naprawdę trudno wydobyć produkt ze środka. Doszły mnie słuchy, że producent już się połapał i teraz sprzedają tę odżywkę z pompką. Jeśli tak, to świetnie. Nie wykluczam, że kiedyś wrócę do niej.


The new in from O’Herbal has everything I am looking for in a conditioner. It smoothens my hair and make it easier to brush without weighing it down or causing greasiness. I won’t see if it strengthens my hair, because I apply it only to the ends. The product has a nice, a little herbal scent. The ingredient list looks fine, as it includes some emolients and plant extracts. I must complain only about the packaging – the conditioner is very thick in consistency and the bottle is very stiff, which makes it very hard to take out the product. I heard they already changed it and the bottle now has a pump. I think I might buy this conditioner again someday.



Elmex, Sensitive Professional Whitening pasta do zębów
Elmex, Sensitive Professional Whitening toothpaste

Pasta Elmex mnie nie zawiodła. Jest mocno gęsta, dobrze się pieni i skutecznie oczyszcza zęby z codziennych zabrudzeń. Silnie miętowy aromat odświeża oddech na długo. Zmagam się z problemem nadwrażliwości i mam wrażenie, że nowość Elmex faktycznie ją ogranicza, bo ostatnio rzadziej narzekam na ból związany z jedzeniem i piciem czegoś zimnego lub gorącego. Mam tylko wrażenie, że na początku lekko podrażniła mi dziąsła, problem jednak szybko ustąpił. Myślę, że warto dać szansę tej paście, jeśli szukacie czegoś przeciw nadwrażliwości :)


The toothpaste didn’t dissapoint me. It’s thick, foams well and cleans my teeth very fine. The strong mint scent provides fresh breath for hours. My teeth are very sensitive and I feel the Elmex toothpaste really works in this respect. When I started using the product my gums were a bit irritated, but now everything’s fine. I think it’s worth checking if you have sensitive teeth :)



Gillette Venus Tropicana, maszynki jednoczęściowe
Gillette Venus Tropicana, disposable razors

Dobra maszynka do golenia potrafi niezwykle ułatwić tę niezbyt przyjemną czynność, jaką jest golenie. Gillette stanęło na wysokości zadania. Kolorowy, miły dla oka design na pewno działa na korzyść produktu. Maszynki ponadto wygodnie leżą w dłoni i dobrze dopasowują się do kształtu ciała. Ostrza są precyzyjne i bardzo ostre, ale ostrzegam, można dotkliwie się zaciąć. Poszczególne nożyki umieszczono nieco zbyt blisko siebie, przez co lubią się zapychać, ale nie uważam tego za poważną wadę. Jestem bardzo zadowolona z nowości Gillette, bo lubię, gdy atrakcyjny wygląd idzie w parze ze świetnym działaniem!

A good razor can truly make shaving easier. And Gillette razors do their job. They’re colorful, comfortable to use and adjust to the shape of the body. The razors are precise and very sharp, you should be careful not to cut yourself. Sometimes hair get stuck between the razors, but it’s not a big problem, it’s easy to remove it. I like the new Gillette product, because the attractive design goes together with good quality!



Nivea, dwufazowy płyn do demakijażu oczu
Nivea, duo-phase eye makeup remover

Co tu dużo mówić, płyn Nivea bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Świetnie zmywa makijaż. Szczerze mówiąc, nie wiem, czy kiedykolwiek używałam produktu, który radziłby sobie lepiej. Nie podrażnia oczu i ust, jednak zostawia delikatnie tłustą warstwę wokół oczu. Dla mnie nie stanowi to jednak problemu, ponieważ większość płynów dwufazowych jest jeszcze tłustsza. Ze spraw technicznych – zaletą jest fakt, że produkt nie rozwarstwia się za szybko, co pozwala na przynajmniej dwukrotne użycie bez konieczności ponownego wstrząsania. Za jedyną wadę uważam opakowanie. Według mnie odkręcane butelki są po prostu mało praktyczne. Niemniej Nivea jest jednym z najlepszych płynów dwufazowych, z jakim miałam do czynienia. Zdecydowanie polecam!

Well, this product totally surprised me. It removes eye makeup very well. It doesn’t irritate my sensitive eyes and lips, but it does leave a kind of oily layer. For me it’s not a problem, as most of duo-phase removers are even more oily. I really appreciate that the product remains mixed long enough to be used at least twice without the need to shake it again, I hope you know what I mean ;) I only don’t like the packaging, especially the cover which is not practical. But anyway, Nivea’s eye makeup remover is one of the best products I’ve had. I totally recommend it!


Maybelline, paleta cieni do powiek The Nudes
Maybelline, The Nudes eyeshadow palette

Byłam niezwykle ciekawa tej paletki i nie zawiodłam się. Kolorystyka jest raczej chłodna, ale bardzo uniwersalna, przemyślana i ciekawie skomponowana. Dzięki takiemu podstawowemu zestawowi wyczarujemy zarówno delikatny makijaż dzienny, jak i coś wieczorowego. W paletce przeważają odcienie perłowe, ale znajdziemy również kilka matowych.

I was very curious about this palette and I didn’t get disappointed. The shades are mostly cool-toned, but very flattering and well composed. It’s a good basic set that will enable us to create both delicate day looks and bolder party makeups. In the palette we’ll find mostly pearly shadows, but there are a few mattes, too.

Pigmentacja może nie powala, ale na pewno nie jest całkiem kiepska. Cienie zawsze aplikuję na bazę i na niej są dobrze widoczne, łatwo się rozcierają i nie znikają przy nakładaniu. Mają przyjemną aksamitną konsystencję i nie osypują się. Chociaż na ogół mam problem z trwałością cieni ze względu na mocno przetłuszczające się i opadające powieki, to cienie Maybelline utrzymują się u mnie świetnie, zwłaszcza odcienie matowe. Dawno nie miałam tak trwałych cieni do powiek, nie wiem, jak to możliwe, ale utrzymują się u mnie lepiej niż cienie z paletki Too Faced Chocolate Bar.


The pigmentation is not the best, but also not really poor. I always apply eyeshadows on a good base and these ones are quite intense, they blend easily and don’t disappear. They have nice velvety consistency. Even though I normally have problems with the staying power of eye makeup, as I have oily and hooded eyelids, the Maybelline eyeshadows stay on me surprisingly long, especially the matte ones. I actually didn’t have such longlasting eye shadows for a long time. On me they performed better than Too Faced Chocolate Bar.

Tak naprawdę nie mam nic do zarzucenia paletce Maybelline w kwestii jakości. Może nie dorównuje topowym, drogim paletkom, ale jest bardzo przyzwoita. Na pewno spełni oczekiwania większości początkujących użytkowniczek. Ja jestem bardzo zadowolona, chociaż spotkałam już wiele niepochlebnych recenzji.

I can’t complain about the Maybelline’s palette quality. Maybe it’s not as good as the most popular expensive ones, but it’s still really fine. For sure it’s be enough for beginners or those who wear eye makeup only from time to time. I am totally satisfied, though I read many negative opinions on this palette.


Udało mi się załapać również na dwa podkłady Soraya z dodatkowych nowości – w wersji nawilżająco-matującej oraz nawilżająco-kryjącej. Obydwa wybrałam w najjaśniejszym odcieniu „jasny beż”, okazało się jednak, że jeden jest przyjemnie jasny, a drugi pomarańczowy... Poza tym podkłady są dość podobne, mimo teoretycznie różnej formuły. Generalnie, wersja Aqua Matt bardzo mi przypadła do gustu i chętnie po nią sięgam.

I also got two Soraya foundations. I could choose the formula and the shades, so I picked a mattifying and a covering versions, both in the shade light beige. But surprisingly, one of them turned out quite light and the other one is dark and orange... Apart from that, both versions are very similar, even though the formula is theoretically different. Nevertheless, I really like the Aqua Matte one and I’m using it with pleasure.


Soraya, Aqua Matt podkład, #101 jasny beż
Soraya, Aqua Matt foundation, #101 light beige

Moja cera jest kapryśna, dlatego po produkcie Soraya nie spodziewałam się zbyt wiele. Co się jednak okazało? Że to jeden z lepszych podkładów, z jakim miałam ostatnio do czynienia. Nieczęsto trafiam na produkt, który kolorystycznie odpowiadałby mojej białej jak ściana cerze. A tu niespodzianka – Aqua Matt okazał się neutralnym, jasnym beżem, który ładnie neutralizuje zaczerwienienia. Jak dla mnie mógłby być jeszcze odrobinę jaśniejszy, ale większość „bladziochów” powinna być zadowolona.

My skin is problematic, that’s why I didn’t expect too much of the Soraya’s product. But it turned out to be one of the nicest foundations I have recently tested. I usually have problems finding a shade that would be fair enough. And here’s the first surprise – Aqua Matt is a neutral, light beige that nicely covers the redness. For me it still could be a little lighter, but most “pale faces” should be satisfied.

Podkład ma gęstą, bardzo kremową konsystencję, jak krem nawilżający. Zaraz po nałożeniu jest mokry, ale po paru chwilach staje się bardziej matowy. W tym wypadku nie mamy jednak do czynienia z płaskim matem. Wykończenie jest naturalne i wręcz świetliste. Może trudno wyobrazić sobie takie połączenie, ale naprawdę tak to wygląda na twarzy.

The foundations has thick, creamy consistency, like a moisturizing cream. It feels very wet right after the application, but after a few minutes it sets to a more matte finish. But it’s not typical flat matte effect. The finish is natural and luminous. Maybe it’s hard to imagine, but that’s how it looks on my face.

Soraya Aqua Matt najpewniej nie zdobędzie serc fanek mocnego krycia, ponieważ prawie w ogóle nie kryje, a jedynie delikatnie wyrównuje koloryt cery. Na szczęście dołożenie kolejnej warstwy nie powoduje efektu maski. Poza tym bardzo krótko utrzymuje mat, już po 2h muszę wspomagać się bibułkami matującymi i pudrem. Plus za to, że kosmetyk nie matuje skóry poprzez wysuszanie jej alkoholem, a dzięki zawartości talku. Szkoda tylko, że efekt jest tak krótkotrwały, zwłaszcza że ogólnie podkład sprawuje się naprawdę dobrze – nie warzy się, nie zapycha i nie przesusza cery.

Soraya Aqua Matt is not for those who are looking for good coverage, as it barely covers anything. It just evens the skintone. Luckily, you can apply another layer and it won’t look like a mask. Unfortunately, the matte finish lasts very short. After 2 hours I need to use blotting papers and some mattifying powder. The good thing is that the product doesn’t mattify the skin by drying it with alcohol, it just contains some talc. But it’s a pity the effect is so short lasting, because the foundation works well, in general.

Trudno przewidzieć, jakie cery polubią ten kosmetyk. Posiadaczki mocno tłustej skóry mogą być zawiedzione, zadowolone będą raczej zwolenniczki naturalnego efektu, które nie potrzebują zbyt wiele zatuszować. Mnie bardzo pozytywnie mnie zaskoczył!

It’s hard to say what types of skin will like this product. Those who have very oily skin might get disappointed, I think those who like natural finish and don’t have much to cover we’ll be satisfied. I got really surprised!



Soraya, Aqua Cover podkład, #201 jasny beż
Soraya, Aqua Cover foundation, #201 light beige

Podkład Aqua Cover zawiódł mnie, przede wszystkim ze względu na kolor. Miał to być jasny beż, a okazał się ciemny i pomarańczowy. Niestety nie spełnia też obietnic producenta co do dobrego krycia. Lekko wyrównuje koloryt cery, ale tylko osoby, które nie mają prawie nic do zatuszowania, będą zadowolone z efektu. Można dołożyć drugą warstwę bez ryzyka uzyskania brzydkiej maski na twarzy, ale i to niewiele zmienia w tej kwestii.

Aqua Cover foundation disappointed me, especially when it comes to the shade. It was supposed to be light beige, but turned out to be dark and orange. It also doesn’t give much coverage and that’s what the producer promises. It just evens the skintone a bit. Only those who don’t have much to cover will be pleased. You can apply the second coat, it won’t look cakey, but it doesn’t make much difference.

Podkład ma przyjemną, gęstą i kremową konsystencję. Daje wykończenie naturalne, ale dość suche. Właściwie nie trzeba go utrwalać pudrem. Na szczęście nie zapycha cery ani jej nie przesusza, jednak specjalnych właściwości nawilżających nie zauważyłam. Utrzymuje się przyzwoicie, na cerze normalnej pozostaje nietknięty przez kilka godzin.

The foundation has nice, thick and creamy consistency. It gives natural yet a bit dry finish. It doesn’t need to be fixed with powder. Luckily, it doesn’t cause dryness or spots, but I didn’t notice its moisturizing properties. It lasts quite fine, at least 4-5 hours.

Soraya Aqua Cover wydaje się niezły, ale nawet najjaśniejszy odcień będzie odpowiedni tylko dla ciemniejszej karnacji. Nazwa też jest myląca, bo nie jest to podkład kryjący. Szczerze mówiąc, spodziewałam się czegoś więcej po wypróbowaniu wersji matującej.

Soraya Aqua Cover seems fine, but even the lightest shade will suit only darker complexions. And the name is somewhat misleading, as it’s not a high coverage product. To be honest, I expected something more after trying the matte version.


I na koniec coś słodkiego. W paczce znalazłam ciasteczka Co nieco od Kubusia. Nawet nie wiedziałam, że firma produkuje również słodkości. Skład mógłby być nieco lepszy, ale ciastka bardzo mi  smakowały ;)

And something sweet for dessert. I also found Kubuś Co nieco cookies in my package. The ingredients could have been better, but I like the cookies, anyway ;)


Najbardziej zadowolona jestem z paletki Maybelline i płynu dwufazowego Nivea. Balsam z Lirene, z kolei, skradł moje serce zapachem ;) Największym rozczarowaniem jest za to suchy szampon Toni&Guy, koszmarnie drogi i nic nierobiący... Ogólnie zestaw uznaję jednak za bardzo udany :)

Well, I think I liked the Maybelline palette and the duo-phase eye makeup remover from Nivea best. And the Lirene lotion won my heart with its scent ;) But the biggest disappointment is the Toni&Guy dry shampoo which is expensive and doesn’t work... But in general, I think that the package was very nice :)


A Was coś zainteresowało? Który z kosmetyków miałybyście ochotę przetestować? A który nie wydał się Wam godny uwagi?

Did anything catch your attention? Which cosmetic would you like to test? And which one seems the least interesting?

Share this:

, , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

CONVERSATION

40 komentarze:

  1. Ojej, czekam na ten płyn z Nivea! A paletka się u mnie w ogóle nie sprawdziła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyn naprawdę świetnie się u mnie sprawdza, lubiłam też ten z AA, hydroalgi różowe bodajże, ale ten jest jeszcze fajniejszy :) A Twój wpis o paletce pamiętam, między innymi dlatego nie spodziewałam się, że tak dobrze mi się sprawdzi.

      Usuń
  2. Chyba wypróbuję ten szampon...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie jest okej, ale Renia go unika, bo ma od niego łupież ;) Ale włosy są po nim bardzo fajne i puszyste :)

      Usuń
  3. Uwaga na dłuższe stosowanie Elmexu... Mam masę pacjentow z ogromnymi osadami np po kawie, herbacie... W wywiadzie zawsze pada Elmex.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za informację! Chyba więc jednak nie wrócę do tej pasty ;)

      Usuń
  4. Podoba mi się zestawienie kolorystyczne cieni w paletce, w sam raz do dziennego makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, bardzo fajnie sprawdza mi się na co dzień :)

      Usuń
  5. kolejna fajna odsłona pudełka nowości ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny zestaw. Balsam Lirene zaciekawił mnie swoją nietypową formułą, ale obawiam się, że zapach kwiatów na cmentarzu nie brzmi dla mnie wystarczająco kusząco :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest to typowy zapach, ale ja mam specyficzne upodobania, jeśli chodzi o zapachy :D

      Usuń
  7. Zazdroszczę paczuszki, świetna zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, bardzo fajne produkty :)

      Usuń
  8. Super zawartosć, super nowości. Balsam w sprayu bardzo chętnie, bo jestem leniwa w tym temacie. O'herbal uwilbiam, wiec sie bardzo cieszę. A paletka wiaodmo, zawsze sie przyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam w sprayu zdecydowanie ułatwia sprawę :) A na paletkę to miałam ochotę, bardzo lubię testować kolorówkę :D

      Usuń
  9. miałam kiedyś paletkę cieni Maybelline z czterema kolorami. nie wspominam ich mile - były twarde, suche, słabo napigmentowane i naprawdę trudno się z nimi współpracowało. z tego tytułu ich cienie omijam szerokim łukiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Ja nie miałam nigdy do czynienia z cieniami Maybelline, ale te na szczęście nie są twarde ani suche, dobrze się nimi pracuje na razie. Pigmentacja jest średnia, na pewno nie zła :)

      Usuń
  10. Lubię produkty Nivea do demakijażu oczu więc płyn mnie zainteresował i chętnie do kupię gdy tylko pojawi się na półkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę go polecam, jak mnie coś nie podrażnia oczu, to musi być delikatne ;) Skuteczność też jest super, z tym że ja nie używam produktów wodoodpornych i nie noszę ciężkiego makijażu oczu. Z podstawowym dziennym lookiem sobie radzi :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Miło dostać tyle nowości do testów ;)

      Usuń
  12. Świetna paczucha, mnie najbardziej ciekawią szampon i odżywka Elfa Pharm :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywkę polubiłam bardziej niż szampon, ale ogólnie duet fajny :)

      Usuń
  13. ZafascynoWał mnie szampon i odżywka, chcę oba kosmetyki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne są, tylko po szamponie czasem mnie głowa swędzi, ale to nie po każdym myciu, nie wiem, od czego to zależy ;)

      Usuń
  14. Przyjemna zawartość :D ta paletka mi się spodobała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem z niej zadowolona, chociaż sporo dziewczyn narzeka na jakość cieni. U mnie naprawdę dobrze się spisują :)

      Usuń
  15. fajny box, i paletka jaka ciekawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie paletka zadecydowała o moim wyborze zestawu ;) Na szczęście okazała się bardzo fajna :)

      Usuń
  16. Jestem ciekawa tej dwufazówki z Nivea ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super zawartość, bardzo zainteresował mnie płyn dwufazowy z Nivea :) Gratuluje wytrwałości w pisaniu recenzji, sama się na razie nie zgłaszam bo wiem, że miałabym w tym momencie kłopot z systematycznością więc skupiam się na tym co mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, dzięki :) Fakt, tutaj nie ma opcji spóźnienia, bo się wtedy wylatuje z programu, więc trzeba się zmobilizować ;) A Niveę szczerze polecam :)

      Usuń
  18. Paleta cieni i płyn Nivea mnie najbardziej zaciekawiły :) Udanych testów.

    OdpowiedzUsuń
  19. Najbardziej zaciekawiła mnie ta odzywka i szampon z O`herbal :)) Uwielbiam wszelkie ziołowe kosmetyki do włosów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety od jakiegoś tygodnia szampon coraz gorzej działa na moją skórę głowy :( Na początku było ok...

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...