Oczyszczanie z Dermaglin, cz. 1. Maseczki do twarzy: regenerująca, oczyszczająco-odżywcza, przeciwtrądzikowa, Kleopatra / Cleansing with Dermaglin, pt. 1. Face masks: regenerating, cleansing-nourishing, anti-acne and Cleopatre

Wspominałam już, że ostatnio znów bardzo dokucza mi trądzik. Dlatego zintensyfikowałam moją pielęgnację, wprowadziłam ponownie kwasy i częstsze oczyszczanie. Maseczki glinkowe świetnie się u mnie sprawdzają, więc niezmiernie się ucieszyłam, gdy podczas spotkania w Opolu dostałyśmy zestaw produktów Dermaglin. Marka jest mi doskonale znana, od dawna stosuję ich maseczki do twarzy, dlatego postanowiłam dziś Wam o nich opowiedzieć.

I have already mentioned that my acne has recently got worse. That is why I decided to intensify my skincare routine by getting back to acid acne treatment and more frequent cleansing. Clay masks work very well for me, so I was very happy when I received a set of Dermaglin products at the Opole blogger meeting. I know the brand very well, I have been using their masks for a long time. So I wanted to tell you about them today.



Dermaglin to polska firma, której produkty bazują na dobroczynnych właściwościach zielonej glinki kambryjskiej. Glinka ta znakomicie oczyszcza, zwęża pory, normalizuje produkcję sebum, uzupełnia makro- i mikroelementy, wykazuje też działanie przeciwzapalne i antybakteryjne. Do wyboru mamy wiele rodzajów maseczek. Te, które do tej pory używałam, w moim odczuciu są bardzo podobne w działaniu, naprawdę nie potrafię wskazać swojej ulubionej. Poza maseczkami firma oferuje także mydła oraz kremy do twarzy.

Dermaglin is a Polish brand whose products are based on beneficial properties of green clay. The clay deeply cleanses, reduces pores, regulates sebum secretion, provides macro- and microelements and has anti-inflammatory and anti-bacterial properties. We can choose from different kinds of masks that the brand offers. I tried a few of them and, in my opinion, they are very similar to each other and I can’t pick my favourite one. The company also sells soaps and face creams.



Maseczki są dostępne w 20 g saszetkach. Chociaż z założenia są jednorazowe, to mnie jedna saszetka wystarcza na dwa użycia. Trzeba ją jednak dokładnie zamknąć i zużyć w ciągu kilku dni, bo inaczej produkt zaschnie. Glinka jest bardzo gęsta, ma wręcz formę pasty, ale łatwo się aplikuje. Po około 10-15 minutach produkt należy zmyć i generalnie nie ma z tym żadnego problemu. Maseczka bardzo szybko zasycha, oczywiście można ją tak zostawić, ale ja nie lubię tego uczucia, dlatego spryskuję twarz kilkakrotnie wodą termalną, nadając masce dodatkowo właściwości łagodzące. Po zmyciu moja twarz jest oczyszczona, miękka i gładka. Uwielbiam glinkowe maseczki, stosuję je dwa razy w tygodniu.

The masks come in 20 g packets. One packet is enough for two uses, but you need to close it carefully and finish in a couple of days. Otherwise, it will get completely dry and will be useless. The clay is thick yet easy to apply. It is advised to rinse it off ater 10-15 minutes. The product dries quite fast, you can leave it like that, but I hate the feeling and I usually sprinkle my face with thermal water to prevent the drying. After removing the mask my face is clean, soft and smooth. I just love such masks use them twice a week.


Ogromną zaletą produktów Dermaglin są składy, krótkie, aczkolwiek konkretne i pozbawione niepotrzebnej chemii. Znajdziemy w nich wodę, glinkę, dobroczynne dodatki i jeden konserwant. Nic ponadto. Wersja przeciwtrądzikowa, którą znam najlepiej, zawiera aloes i proteiny owsa, regenerująca – miód, olejek pomarańczowy, proteiny jedwabiu oraz olej jojoba, oczyszczająco-odżywcza – proteiny jedwabiu i olej jojoba, a Kleopatra – miód, proteiny jedwabiu, olej jojoba i olejek różany. Produkty konserwowane są kwasem dehydrooctowym, który jest środkiem bezpiecznym, dopuszczonym do użytku przez instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne. Nierzadko przygotowuję sama w domu maseczki glinkowe z różnymi dodatkami i muszę przyznać, że w składzie produktów Dermaglin jest prawie wyłącznie to, co sama bym do swojej maseczki dodała, poza konserwantem.

The biggest Dermaglin products’ advantage are the ingredients. There are no unnecessary chemicals, only water, clay, oils, proteins and just one preservative. The anti-acne version contains aloe vera extract and oat proteins, the regenerating version – honey, orange oil, silk proteins and jojoba oil, the cleansing-nourishing version – silk proteins and jojoba oil, and Cleopatre – honey, silk proteins, jojoba oil and rose oil. The only preservative is Dehydroacetic Acid, which is accepted even in certified ecological products. I usually prepare my own clay masks at home and I must say I would add the same things, except the preservative.


Maseczki w saszetkach Dermaglin są jedynymi drogeryjnymi produktami tego typu, które mogę z czystym sumieniem polecić. Najlepiej oczywiście przygotować glinkę samemu, jednak nie zawsze mamy na to czas lub po prostu wolimy mieć gotowy produkt. Sama od niedawna mieszam glinki samodzielnie. Muszę przyznać, że od tego czasu sięgam po Dermaglin rzadziej, ale na pewno całkowicie z nich nie zrezygnuję :) Maseczki te mają tylko jedną wadę (no, może dwie, bo jeszcze grafika opakowań jest paskudna) – są drogie. Saszetka kosztuje prawie 7 zł, ale w tym wypadku płacimy za jakość, dlatego od czasu do czasu warto sobie pozwolić na odrobinę rozpieszczenia.

Dermaglin face masks are the only drugstore masks that I can recommend. The best idea is, of course, to prepare your own mask, but sometimes we don’t have enough time, or we just don’t want to do it, drugstore products are just easier to use. Now I reach for Dermaglin masks less often, but I still like them :) They have only one disadvantage – they’re expensive. One packet costs over 1,5€, but we really pay for the quality, they’re worth the price.


Znacie maseczki Dermaglin lub inne produkty tej firmy? A może same przygotowujecie maseczki? W następnym poście opowiem Wam jeszcze o ciekawej maseczce do skóry głowy :)

Do you like clay masks? Do you prepare them at home or buy them in a drugstore? In the next post I’ll show you a scalp mask :)

Share this:

, , , ,

CONVERSATION

20 komentarze:

  1. pamiętam, że swego czasu bardzo lubiłam te maseczki. W kategorii glinek to jedne z najlepszych. Pozdrawiam!
    http://fashavable.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, oczywiście nie próbowałam wszystkich drogeryjnych maseczek z glinką, ale te są zdecydowanie najlepsze spośród tych, z którymi miałam styczność :)

      Usuń
  2. Bardzo się lubię z tymi maseczkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam kilka, ale jeszcze nie używałam :) Glinkowych maseczek lepiej nie zostawiać do wyschnięcia na skórze, bo potrafią mocno podrażnić i efekt będzie odwrotny do oczekiwanego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też dlatego sobie spryskuję twarz wodą termalną, wolę nie ryzykować ;) Ale tutaj producent wyraźnie sugeruje, żeby zostawić do wyschnięcia, zdziwiłam się, szczerze mówiąc...

      Usuń
  4. Znam wszystkie i bardzo lubię, zwłaszcza tę przeciwtrądzikową ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciwtrądzikową najczęściej używam, ale też lubię wszystkie :)

      Usuń
  5. Nie znam tych maseczek, ostatnio sięgam po wersje tubkowe, za saszetkami nie przepadam (rzadko po nie sięgam).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, to raczej nie zwracam uwagi na to, czy maseczka jest w tubce czy w saszetce, choć tubka jest praktyczniejsza ;) Jak skład mnie przekona, to kupię niezależnie od formy opakowania ;)

      Usuń
  6. Ja ogólnie lubię glinki, więc maseczki pewnie byłyby dla mnie fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz glinki, to na bank :)

      Usuń
  7. Kiedyś sama rozrabiałam glinki, ale ostatnio nie mam na to czasu, dlatego cieszę się, że są takie gotowe maseczki w saszetkach jak Dermaglin, które nie zawierają zbędnych składników:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, nie zawsze jest czas na samodzielne przygotowanie, też dlatego mam zawsze jakąś saszetkę Dermaglin pod ręką ;)

      Usuń
  8. Użyłam tej maseczki do skóry głowy raz i sama nie wiem co mam o niej myśleć :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo ja mam podobnie, zresztą jutro będzie osobny post o niej ;)

      Usuń
  9. Często sama mieszam glinki z hydrolatami, ale nie cierpię ich zmywać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja póki co mieszam z wodą, ewentualnie dodaję oleje :) Ale prawda, zmywanie nie jest najmilszą rzeczą ;)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...