Relacja ze spotkania blogerek w Opolu 2.04.2016 r. cz. II UPOMINKI / Opole blogger meeting 2nd April 2016 pt. II GIFTS

For my English-speaking readers – this is the second post about the Opole blogger meeting that I attended on Saturday. This time I’ll show you all gifts that we received and tell you about the sponsors. Most of the brands are Polish ones, but some of them are also available in other countries, so I totally encourage you to look through the post, anyway! Or just enjoy the pictures :)

Wczoraj mogliście przeczytać ogólną relację z opolskiego spotkania blogerek (relacja tutaj), natomiast dziś przedstawię sponsorów i pokażę prezenty, które przekazano nam do testowania. Będzie to jednocześnie zapowiedź przyszłych recenzji na blogu :) Magda i Monika włożyły w organizację spotkania mnóstwo pracy. Podziwiam, że udało się im przekonać aż tyle firm, aby zdecydowały się wesprzeć nasze spotkanie, czy to upominkami kosmetycznymi, czy prezentacjami podczas wydarzenia. Gratulacje i podziękowania! :)



Cieszę się, że niewiele marek powtórzyło się z poprzedniego spotkania (wpis z upominkami z listopadowego zlotu znajdziecie tutaj). Chociaż nieźle orientuję się w rynku kosmetycznym, to muszę przyznać, że z wieloma firmami mam do czynienia po raz pierwszy. O niektórych nawet nie słyszałam. To dobrze, bo naprawdę lubię poznawać nowe kosmetyki. No i większość sponsorów to polskie firmy, a ja lubię wspierać rodzimych producentów :)



Wiele produktów, które trafiły w moje ręce, to kosmetyki naturalne i półprodukty. Z tego również jestem bardzo zadowolona. Co prawda nie mam z nimi dużego doświadczenia, ale od jakiegoś czasu staram się odchodzić od pielęgnacji chemicznej na rzecz kosmetyków naturalnych. Nie jestem nastawiona do tego procesu fanatycznie, ale chcę ograniczyć ilość chemikaliów, które wcieram w swoją skórę i połączyć produkty drogeryjne z naturalnymi. Będzie okazja poeksperymentować. Nie sądzę, abym kiedykolwiek całkowicie przestawiła się na kręcenie własnych kosmetyków, ale chcę wprowadzić pewne zmiany w mojej pielęgnacji, zwłaszcza twarzy. Moim zdaniem umiar we wszystkim to podstawa :)







Przejdźmy zatem do przeglądu zawartości tych wszystkich torebek i pudełek :) Zaczniemy od firmy Oceanic, pewnie znanej większości z Was, która przekazała nam całkiem spory zestaw kosmetyków AA, w którym znalazły się dwie emulsje i chusteczki do higieny intymnej oraz płyn micelarny i krem do twarzy z serii Hydro Algi Różowe. Kilka produktów tej linii miałam już okazję poznać, ciekawa jestem, jak te się sprawdzą :)



Laboratorium Kosmetyczne Ava podarowało nam Nocny Reduktor Cellulitu. Na wiosnę jak znalazł :)






Od Bielendy również dostałyśmy coś ujędrniającego, a także truskawkowy balsam do ust oraz podkład matujący. Niestety fluid w najciemniejszym odcieniu nie nadaje się dla takiego bladziocha jak ja, będzie musiał znaleźć nowego właściciela ;) Natomiast balsam do ust z tej serii w wersji śliwkowej bardzo lubię, truskawka też na pewno się sprawdzi.



Od Bioxsine otrzymałyśmy szampon dostosowany do typu naszych włosów i problemów skóry głowy. Podkładam w nim duże nadzieje, bo mój skalp ostatnio bardzo się buntuje :P




Bardzo ciekawa jestem prezentu od Cosmepick (fb, Instagram), kolorówka zawsze bardzo mnie cieszy :) Marka przekazała nam bardzo fajny zestaw – podkład, puder, zestaw cieni do powiek, błyszczyk i cień w kredce. Niestety, znów podkład, a tym razem także puder są znacznie za ciemne :( Resztę z chęcią dla Was przetestuję i zaprezentuję w jakimś makijażu.





Creightons to marka, o której nigdy wcześniej nie słyszałam. Dzięki spotkaniu będę miała okazję zapoznać się z maską do włosów i pianką do stylizacji.





Kolejna paczka pochodzi od Delii. Zestaw okazał się bardzo różnorodny. Znalazłyśmy w nim płyn dwufazowy do demakijażu oczu i ust, szampon keratynowy z serii Cameleo oraz paczuszkę z kolorówką. Wśród produktów do makijażu znalazł się podkład, róż, błyszczyk, szminka, maskara, cień do powiek i lakier do paznokci. Z przykrością muszę stwierdzić, że kolory są kompletnie nie dla mnie :( Na pewno pokażę Wam lakier, wykorzystam też maskarę i cień do powiek w jakimś makijażu. Natomiast podkład jest znów za ciemny, róż w zbyt ciepłym odcieniu, błyszczyk brokatowy, a pomadka jasnoróżowa perłowa i wyglądam w niej po prostu źle :P Szkoda, bo byłam bardzo ciekawa kolorówki od Delii :(



Za to zestaw od Dermaglin zachwycił mnie, bo ich maseczkę przeciwtrądzikową uwielbiam. Tym razem będę miała okazję przetestować maseczkę regenerującą, oczyszczająco-odżywczą, Kleopatrę i maseczkę do skóry głowy. Tej ostatniej jestem chyba najbardziej ciekawa! :)




Firma Ecoblik przekazała nam zestaw herbat ziołowych. Bardzo lubię herbatę, właściwie wszystkie jej rodzaje, zatem bardzo chętnie skosztuję produktów Ecoblik :)





Od firmy Esent dostałyśmy zestaw olejów i półproduktów kosmetycznych – olej sacha inchi, olej marula, olej z pestek malin, koenzym Q10, witaminę E i korund kosmetyczny. Fajnie, że będę mogła poznać nowe oleje. Z pozostałymi składnikami też poeksperymentuję :)











Całkiem pokaźną pakę sprezentowała nam firma Eveline Cosmetics. Znalazły się w niej zarówno produkty pielęgnacyjne, jak też do makijażu i manicure. Jeśli chodzi o ostatnią kategorię, to otrzymałyśmy trzy lakiery do paznokci w wiosenno-letnich kolorach oraz wysuszacz w sprayu, którego jestem bardzo ciekawa, bo do tej pory używałam wyłącznie klasycznych top coatów przyspieszających wysychanie. Chętnie przetestowałabym podkład Ideal Cover Full HD, ale nie będzie mi to dane, bo jest – uwaga, uwaga – za ciemny :) Za to z entuzjazmem podchodzę do testów serum do ust. W powiększanie nie wierzę, ale i tak sprawdzę, jak działa. Paczkę od Eveline wieńczy peeling do ciała i krem do stóp z mocznikiem.






Polska marka Farmona przekazała nam produkty z różnych serii, które mają w ofercie. Dostałyśmy kurację wzmacniającą do włosów Jantar, suchy szampon ze stosunkowo nowej linii Herbal Care oraz balsam do mycia rąk Tutti Frutti. Wcierka Jantar niewiele mi pomogła, z chęcią więc sprawdzę, czy kuracja zadziała lepiej. Taką mam nadzieję :)





Pani Gosia z Indigo każdej z nas wręczyła wielkie pudło upominków, w którym znalazłyśmy dwa kolorowe lakiery, odżywkę i top coat, serum do paznokci, krem do rąk, balsam do ciała, dwa pilniki oraz kilka gadżetów reklamowych. Wszystko wydaje się interesujące, ale balsam pachnie po prostu obłędnie!




Niezwykle ciekawie zapowiadają się produkty, które przekazała nam nieznana mi wcześniej polska marka Korana. Oprócz kremu miodowego do twarzy w mojej paczce znalazła się oliwka i żel do mycia ciała oraz kilka próbek.



Od głubczyckiej firmy Kosmed otrzymałam olejek do paznokci. Mam nadzieję, że trochę je wzmocni i poprawi choć odrobinę stan moich skórek, które są strasznie suche.

Kolorówki nigdy za wiele, a zwłaszcza szminek. W moje ręce trafiła piękna matowa pomadka Artdeco z serii Perfect Mat w kolorze #144 Pinky Mauve. To piękny dzienny odcień, łączący w sobie brudny róż oraz fiolet. Bardzo się cieszę, że mi pasuje!



Drugą pomadkę dostałam od marki Decoderm. Początkowo obawiałam się, że ciemny brąz nie będzie dobrze prezentował się na moich ustach. Na szczęście okazało się, że wygląda bardzo ciekawie, na pewno będę miała ochotę nosić go jesienią :)

Marka Lavera przekazała nam czwórkę cieni do powiek Illuminating Eyeshadow. Paletka zawiera neutralne odcienie brązu, które na pewno sprawdzą się w dziennym makijażu, chociaż myślę, że i coś mocniejszego da się nią wyczarować :)






Od Le Petit Marseillais otrzymałyśmy mleczko nawilżające do ciała, kremowy żel pod prysznic Mleczko Waniliowe oraz krem do rąk. Lubię produkty tej firmy, chętnie więc zapoznam się i z tymi :)





Teraz coś, o czym nigdy wcześniej nie słyszałam, produkty Madeleine Ritchie, które przekazał nam dystrybutor marki kosmetyki-manuka.pl :) W moje ręce trafił krem do stóp, mydło oraz próbka kremu.






Kosmetyków Nacomi od dawna chciałam spróbować, ale nie było okazji. Teraz się takowa nadarzyła i będę mogła wypróbować olej z czarnuszki, wygładzający olejek do ciała oraz mus do ciała borówkowy. Nie mogę się doczekać testowania!



Sklep Naturalissa sprezentował nam produkty dostosowane do naszych typów cery. Dla mnie wybrano tonik PHA 7% z kwasem laktobionowym i glukonolaktonem oraz niacynamid. Myślę, że to strzał w dziesiątkę w przypadku mojej trądzikowej cery :)



I kolejne naturalne produkty, tym razem od Nature Queen. Dzięki uprzejmości firmy będę miała okazję przetestować olej awokado oraz różową glinkę. Ciekawa jestem zwłaszcza, czy dla mojej tłustej cery olej ten nie będzie zbyt tłusty i ciężki, bo glinka to na pewno się sprawdzi, nic lepiej nie oczyszcza mojej cery niż właśnie maseczki glinkowe :)



Polska firma Noble Medica dała nam do wyboru krem do twarzy z kolagenem lub suplement kolagenowy. Wahałam się, aż w końcu zdecydowałam się na krem. Mam nadzieję, że okaże się dobrym wyborem :) Niedawno miałam wykonywane usg skóry i okazało się, że pierwsze ubytki kolagenu są już zauważalne!




Strona internetowa Oladi.pl również pozwoliła nam wybrać upominki. Ja skusiłam się na produkty Freedom Makeup, aby móc pokazać Wam je w poście typu one-brand-makeup. Wybrałam paletę cieni do powiek PRO12, paletę róży i rozświetlaczy oraz szminkę w odcieniu Red Wine. Kosmetyki już macałam i jestem pozytywnie zaskoczona!




Od firmy Palmer’s dostałam maskę oczyszczającą do twarzy. Na co dzień stosuję glinki, ale z chęcią przetestuję gotową maskę, zwłaszcza że skład prezentuje się zachęcająco :)




I znów marka kompletnie mi nieznana, Sayen. Do przetestowania otrzymałyśmy płyn micelarny oraz zestaw próbek. A w bonusie długopis w kształcie tubki z maścią. Genialne :D




Sephora i tym razem nie zawiodła, to bardzo miłe, że znów firma zdecydowała się nas obdarzyć kilkoma kosmetykami. W paczce znalazłyśmy maskarę Make Up For Ever Excessive Lash, o której wszędzie jest ostatnio głośno, a także cień do powiek i maskę do twarzy marki własnej Sephora.







I na koniec Sylveco. Wśród upominków przekazanych nam przez Panią Darię znalazło się po jednym produkcie z każdej linii – krem do stóp Sylveco, żel do mycia twarzy Biolaven oraz olejek do włosów z najnowszej serii Vianek. A do tego masa próbek. Kilka produktów Sylveco i Biolaven miałam okazję poznać, dlatego Vianek interesuje mnie najbardziej. Swoją drogą, nazwa i logo są przeurocze, moim zdaniem, to marketingowy strzał w dziesiątkę :)







Podczas spotkania dostałyśmy też próbki od firm Arual, One Ingredient oraz Avon, a także świecę zapachową od firmy 312 Handmade Soy Candles, mnie się trafiła wersja fiołkowa, która pachnie cudnie :)

Uff, to już koniec. Sporo tych dobroci, będzie co testować i recenzować dla Was. Mam nadzieję, że przyjemnie Wam się oglądało i czytało, chociaż był to klasyczny post-tasiemiec :) Tak jak wspomniałam, cieszę się, że są wśród sponsorów marki mi nieznane, produkty naturalne i nasze rodzime firmy kosmetyczne. Jestem również bardzo zadowolona z tego, że będę mogła przetestować na mojej twarzy różne oleje. Być może znajdę swojego ulubieńca, bo na razie nie mam zbyt wiele doświadczenia i na pewno nie wiedziałabym, od czego zacząć ;)


A Wam coś wpadło w oko? Znacie wszystkie marki? Może coś już miałyście okazję przetestować?


Lista uczestniczek:
Magda – karminoweusta.blogspot.com (organizatorka)
Monika – swiatdzikuski26.blogspot.com (organizatorka)
Agnieszka – ciekawekosmetyki.pl
oraz ja :)
Anita – anitk4.blogspot.com, z przyczyn losowych nie mogła do nas dotrzeć

Share this:

, , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

CONVERSATION

52 komentarze:

  1. Ojej, jak dużo tego wszystkiego :) też nie słyszałam wcześniej o kilku firmach np. Cosmepick. Zainteresowały mnie herbatki, zaraz zobaczę na stronie, co mają ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo dużo, częścią się podzielę, nie dam rady przetestować wszystkiego ;) Akurat Cosmepick gdzieś trafiłam, ale kilku firm kompletnie nie znałam, np. Sayen, które, jak się okazało, ma siedzibę rzut beretem od mojego domu :D A herbatki polecam, już spróbowałam, są bardzo smaczne :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dużo ;) Będę musiała znaleźć pomocników ;) Dziękuję!

      Usuń
  3. Bardzo przyjemne prezenty, miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O ludzie, nie przesadzałaś ostatnio pisząc, że było tego mnóstwo. Ciekawa jestem jak Ci się spodoba mus Nacomi, ja byłam zakochana w malinowym.
    Z półproduktów radzę uważaź z olejem awokado, koenzymem Q10 i wit. E, mnie potrafią zapchać, ale wiadomo,że każda skóra jest inna :) Powodzenia w testach, na pewno przeczytam recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo serio mówiłam ;) Niektórych rzeczy sama na pewno nie przetestuję, bo nie bardzo nadają się dla mojej skóry, no a kolorówka średnio trafiła w moje kolory. Dzięki za rady, tak się właśnie zastanawiałam, jak do tych półproduktów podejść i chyba podpytam Cię na Meet Beauty o wskazówki :D

      Usuń
  5. Fiu fiu istne szaleństwo :) Życzę owocnych testów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie dopiero czekają zdjęcia tych wszystkich upominków :D aż jestem przerażona, co mnie czeka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie ;) Posiedzisz nad tym pewnie niekrótko ;) Mi parę ładnych godzin zeszło :)

      Usuń
  7. 1 raz chyba mogę stwierdzić ,że upominki dla blogerek były super, przemyślane i faktycznie sporo da się wykorzystać jak nie wszystko. Nawet Sephora się postarała no i oczywiście Artdeco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą :) Fajnie też, że część firm pozwoliła nam wybrać produkty lub zapytali o naszą cerę/włosy i indywidualnie dobierali prezent :) Ja niestety części kolorówki nie użyję, ale dla mnie większość podkładów na rynku jest za ciemna,a z kolorami szminek czy cieni to już kwestia indywidualna ;)

      Usuń
  8. Cudne prezenty, udanych testów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, już się zabrałam za to :)

      Usuń
  9. Ale szał :D. Fajnie, że sporo naturalniaków - zresztą Korana i Nature Queen są mi nieznane, więc jestem ciekawa Twojej opinii. Generalnie zazdroszczę - teraz nic tylko siedzieć i się nacierać :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będę dawać znać oficjalnie i w sytuacjach mniej oficjalnych, jak się sprawują specyfiki ;) ale dokładnie, można cały dzień siedzieć i się smarować :P

      Usuń
  10. Świetne upominki! Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że znajdę wśród nich swoich ulubieńców :)

      Usuń
  12. Jak Ty to wszystko doniosłaś:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było ciężko ;) A na dworcu czekał na mnie szofer z dużym bagażnikiem
      ;)

      Usuń
  13. Ile nowości :D Oczopląsu można dostać :P Miłego testowania, bo masz co testować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ;) Dzięki, na pewno wszystkiego sama nie przerobię :P

      Usuń
  14. rany ile dobroci do testowania! :)
    mnie najbardziej zaciekawiły produkty Sylveco / Vianek oraz Nacomi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Sylveco już znałam, ale Nacomi mnie bardzo interesowały :)

      Usuń
  15. O wow, jak dużo wspaniałości :) Fajnie, że spotkania blogerek cieszą się tak dużym uznaniem i zainteresowaniem. Będzie sporo produktów do testowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to budujące, że takie spotkania traktowane są na poważnie ;)

      Usuń
  16. w wolnej chwili będę musiała zabrać się za zrobienie zdjęć :) a widząc po Tobie będzie ich mnóstwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak :) W niedzielę, jak poszłaś, to do wieczora siedziałam z tym ;)

      Usuń
    2. no coś czuję, że mi z pewnością nie zajmie to krócej :P

      Usuń
    3. Na pewno ;) Powodzenia i miłego focenia :)

      Usuń
  17. hehe więcej tego nie było? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie to było, bo wiozłam podwójną ilość, bo jeszcze dla Anity, której nie było ;)

      Usuń
  18. Wow, ile wspaniałości :D Widzę tu sporo nieznanych mi kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie te nieznane mi marki najbardziej mnie interesują :)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...