5 szminek, z którymi się rozstaję / 5 lipsticks that I say goodbye to: Flormar, Rimmel, Maybelline, Gabriela Salvete, Hean

Jestem uzależniona od czerwonych szminek, kto tu zagląda, dobrze o tym wie ;) Cóż, większość z nas ma jakąś małą obsesję ;) Dawno temu pokazałam Wam dziesięć czerwonych pomadek, których się pozbyłam (post znajdziecie TUTAJ), a dzisiaj przedstawię kolejne pięć. Czasem udaje mi się nie ulec pokusie, ale często kupuję nowości, bo blogerska chęć testowania i porównywania zwycięża. Staram się jednakże robić co kilka miesięcy przegląd i oddawać te szminki, za którymi nie przepadam, albo które są tylko w porządku. Dzisiejsze bohaterki to ten drugi przypadek. To nie są buble. To nie są nawet kiepskie pomadki. Po prostu mam masę takich, które polubiłam bardziej i używam częściej :) Przed oddaniem chciałam je jednak zaprezentować w formie krótkich recenzji. Zapraszam do lektury!

Lipsticks Flormar Rimmel Maybelline Gabriela Salvete Hean

I am addicted to red lipsticks, if you visit my blog regularly, you surely know this ;) Well, everyone has their own obsession ;) Some time ago I showed you ten lipsticks that I didn’t like (you can check it HERE) and today I’ll show you another five. Sometimes I manage to resist the temptation to buy a lipstick, however, I often get novelties that enter the market – my blogger’s curiosity and the desire to compare wins. Nevertheless, I try to do a clearance every couple of months and get rid of lipsticks that I don’t like or that are just ok. Today’s ones are not bad, they’re just fine, but I have loads of better lippies in my huge collection :) Before they’ll go, I’d like to present them in short reviews. Keep reading!

Lipsticks Flormar Rimmel Maybelline Gabriela Salvete Hean


Flormar Supermatte Lipstick, #211
Flormar Supermatte Lipstick, #211

Miałam tę pomadkę długo, była to jedna z moich pierwszych szminek w mocniejszym kolorze i wydaje mi się, że nie jest już dostępna w sprzedaży. Nie mam w tej chwili dostępu do kosmetyków Flormar, więc nie wiem, co mają w ofercie. Bardzo ją lubiłam, ale gdy moja kolekcja się rozrosła, to stała się jedną z wielu. Pomadka ma piękny, żywy malinowy odcień i zapewnia aksamitnie matowe wykończenie. Pigmentacja nie budzi zastrzeżeń, chociaż znam bardziej nasycone pigmentem pomadki. Szminka jest dosyć sucha w konsystencji, ale nakłada się gładko. Trwałość również na plus, nadzwyczajnego przesuszenia nie zanotowałam. No, nie mam się do czego przyczepić. Nawet opakowanie jest całkiem w porządku, chociaż mało wygodne w przechowywaniu ze względu na swój nietypowy kształt. Podczas przeglądu okazało się, że mam kilka matowych pomadek w praktycznie identycznym kolorze i uznałam, że czas się pożegnać.

Lipsticks Flormar Supermatte 211

I’ve had this lipstick for a long time, this was one of my first bold lipsticks and I think it’s not available anymore, at least here in Poland. I really liked it, but when my collection got bigger it just became average. The shade is beautiful, vivid raspberry red with velvet matte finish. The pigmentation is fine, even though I know more pigmented products. The lippie is a little dry but it glides easily on the lips. Its lasting power is fairly good. The product didn’t dry out my lips. Well, I can’t complain about anything. Even the packaging is fine, although it is not the easiest to store, because of its unusual shape. Actually, I’m giving it away because I had a couple of lipstick in the similar shade.


Rimmel Lasting Finish Lipstick, #124 Bordeaux
Rimmel Lasting Finish Lipstick, #124 Bordeaux

Szminka ta trafiła do mnie z bazarku Dogomanii, jak większość moich pierwszych pomadek :) Generalnie, nic specjalnego. Kolor jest ładny, bordowy z domieszką brązu, dobrze napigmentowany, posiada delikatnie metaliczną poświatę. Ku mojemu zadowoleniu na ustach jej nie widać. Szminka ma mocno kremową konsystencję i lekko błyszczące wykończenie, przez co nie należy do najtrwalszych i w niesprzyjających warunkach może migrować po twarzy ;) Zapach ma dziwny, z jednej strony, jakby budyniowo-chemiczny, a z drugiej trochę „babciny”, charakterystyczny dla serii Lasting Finish. Na szczęście czuć go tylko, jak wwąchamy się intensywnie w sztyft ;) Jest to przeciętna pomadka, mam lepsze, z tą więc mogę się rozstać.

Rimmel Lasting Finish 124 Bordeaux

I got this in a charity auction, just like most of my first lipsticks :) Generally, it’s nothing special. The shade is well-pigmented wine red with a hint of brown and metallic finish which is, luckily, not visible on the lips. The lipstick is very creamy and gives glossy finish, that’s why it’s not a longlasting one and it might smudge all over your face ;) The scent is strangely chemical yet characteristic of the whole Lasting Finish line. It is noticeable only if you directly smell the bullet ;) It’s an average product, so I can totally live without it.


Maybelline Color Whisper, #530 Who Wore It Red-er
Maybelline Color Whisper, #530 Who Wore It Red-er

Nie dajcie się zwieść nazwie, nie jest to czerwień, a intensywny, dość chłodny róż. Dla mnie to bardziej lekko kolorowy balsam do ust niż typowa szminka. Kolor jest bowiem transparentny, bardzo błyszczący, a konsystencja niezwykle kremowa, wręcz maślana. Pomadka jakby się topi pod wpływem ciepła skóry. Nieźle utrzymuje nawilżenie warg, ale może się rozmazywać. Trwałość nie powala, można ją porównać do typowego błyszczyka. Myślę, że ten kolor nie bardzo do mnie pasuje, zostanę przy czerwieniach. Nie wiem, czy ta seria jest jeszcze gdzieś dostępna, od jakiegoś czasu nie widzę ich w drogeriach.

Maybelline Color Whisper 530 Who wore it red-er

Don’t believe what the name says, it’s not a red lipstick. It is an intense cool-tined pink. For me it’s not really a proper lipstick but a tinted lip balm. The shade is transparent, very glossy and the consistency is extremely creamy, even buttery, it simply melts when it touches warm skin. The product keeps my lips hydrated but it might smudge. The lasting power isn’t impressive, I’d compare it to a regular lipgloss. I think that this colour doesn’t really suit me, I’ll keep wearing reds. I’m not sure whether this line is still available, I haven’t seen it for a long time.


Gabriela Salvete Dolcezza, #08 Lampone
Gabriela Salvete Dolcezza, #08 Lampone

Skusiłam się na tę szminkę z czystej ciekawości, gdy byłam w Czechach. Nigdzie więcej nie widziałam tej marki. Kolor ma piękny, wiśniowo-czerwony, wpadający w zimne tony, niezwykle elegancki. Na początku jest nasycony, ale po jakimś czasie bardzo blednie i wybijają się z niego różowe tony. Szminka ma kremową konsystencję i daje mocno błyszczykowe wykończenie, nie zastyga na wargach. Przez to trwałość nie wypada nadzwyczajnie. Pomadka jakoś dziwnie znika, jakby wyparowywała. Za to nieźle nawilża, jest naprawdę komfortowa w noszeniu. I ładnie, waniliowo pachnie. Niestety opakowanie jest okropne, toporne i strasznie kiczowate, a do tego nietrwałe – srebrny kolor z łatwością się zdrapuje przy dotknięciu czegokolwiek. Ogólnie rzecz biorąc, przeciętniak, któremu mówię do widzenia.

Gabriela Salvete Dolcezza 08 Lampone

I decided to buy this lipstick just out of pure curiosity when I was in the Czech Republic. I haven’t seen this brand anywhere else. The colour is truly beautiful and elegant, it is a cherry red with blue undertone. At first, it is fairly intense, but it fades very quickly, revealing its strong pink tones. The lipstick is very creamy and gives very glossy finish. That’s the reason it is not the most longlasting one, it just fades. In turn, it keeps the lips hydrated and is very comfortable to wear. And has nice vanilla scent. But the packaging is horrible, totally cheap and not durable – the silver colour disappears easily. Generally, the lipstick is very average, that’s why I say goodbye to it.


Hean Classic Colours Festival, #27 Wiśnia Japońska
Hean Classic Colours Festival, #27 Japanese Cherry

Flagowy produkt marki Hean i chyba ich najbardziej znana szminka. Mnie jakoś nie przypadła do gustu. Opakowanie jest bardzo przyjemne, eleganckie, naprawdę mi się podoba. Zawartość niestety już mniej. Kolor to dość ciemna, faktycznie wiśniowa, czerwień. Mogę się w niej dopatrzyć różowych, ale też brązowawych tonów. Jakoś mnie ten kolor nie porywa, nie jest brzydki, ale nie ma w sobie „tego czegoś”. Szminka jest jakościowo naprawdę przyzwoita. Ma zbitą konsystencję, ale rozprowadza się przyjemnie. Daje eleganckie satynowe wykończenie. Pigmentacja i trwałość to największe atuty tej pomadki. Za to najbardziej znaczącą wadą jest, moim zdaniem, typowo „babciny” zapach. Generalnie, szminka jest niczego sobie, ale znalazła lepszą właścicielkę.

Hean Classic 27 Wiśnia japońska

It’s a Hean’s flag product and their most famous lipstick. But it didn’t win my heart. The packaging is nice and elegant, I really like it. Unlike the content. The shade is deep cherry red. I can see some pink and also brown undertones. Well, the colour doesn’t impress me, it is not ugly, but I don’t like myself wearing it. But the lipstick is really good. Even though, it has thick consistency, it spreads easily on the lips and gives a satin finish. Pigmentation and lasting properties are the lipstick’s biggest advantages. On the other hand, the most significant drawback is the scent that reminds me of an old lipstick. Overall, the product’s quality is fine, but I found a better owner for the lippie.


Lipsticks Flormar Rimmel Maybelline Gabriela Salvete Hean

Moim zdaniem, każda z tych pomadek ma swoje zalety i każda ma szansę znaleźć swoje zwolenniczki. Mojego serca jednak nie podbiły na tyle, aby było mi szkoda się z nimi rozstawać. Myślę, że innym lepiej się przysłużą, a ja mogę skupić się na swoich, i tak licznych, ulubieńcach :)

In my opinion, each product has its qualities and each one will find their fans. Nevertheless, they didn’t amaze me. I am not going to miss them. I think their new owners will take good care of them and I can concentrate on my numerous favourite ones :)

Macie jakieś doświadczenia z tymi pomadkami? Któraś wpadła Wam w oko?

Do you have any experience with these lipsticks? Did any of them catch your eye?

Share this:

, , , , , , , , , ,

CONVERSATION

34 komentarze:

  1. Ale ten Rimmel ma piękny kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klor ma ciekawy :) Ale mam kilka podobnych pomadek, więc dam mu szansę zadowolić kogoś innego ;)

      Usuń
  2. Pomadka hean mnie zainteresowała bo jeszcze nie mam żadnego kosmetyku z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta seria jest fajna, ale osobiście bardziej polecam Vitamin Cocktail :)

      Usuń
  3. ja nie mialam zadnej z tych :) moj znak rozpoznawczy to odcienie nude :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak w moim przypadku odcienie czerwieni ;)

      Usuń
  4. 2 ostatnie kolory wyglądają obłędnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, są to takie soczyste, eleganckie czerwienie :)

      Usuń
  5. mogę potwierdzić, że pomadki color whisper zostały wycofane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi się właśnie zdawało... Szkoda, wiele osób je lubiło.

      Usuń
    2. Pamiętam, że czytałam o nich u Ciebie ;)

      Usuń
  6. Ja uwielbiam tą pomadkę z Heana, nie przeszkadza mi babciny zapach :D

    Pozdrawiam,
    http://wszystkooczymmarzakobiety.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest dobra szminka, ale nie urzekła mnie ;) Nie sam zapach zadecydował o rozstaniu, jednak wolałabym, aby był inny ;)

      Usuń
  7. pierwsza i dwie ostatnie mają cudowny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mamy podobny gust szminkowy :D To też moje faworytki z tej grupki :)

      Usuń
  8. ja zwykle oddaje tylko te ktorych kolor jest nietrafione (magia zakupów online)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parę razy też mi się zdarzyło tak nie trafić z kolorem :)

      Usuń
  9. Oj znamy, znamy Twoją miłość do szminek :D
    Nie znam żadnej z powyższych, ale zaciekawiły mnie marki, o których dotąd nie słyszałam :) Zresztą ja w temacie pomadek dopiero raczkuję, mam raptem kilka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz kiedyś planowała jakiś zakup, to Hean bardzo polecam :) A jeśli nie masz dostępu do Hean, to ta sama firma produkuje produkty Kobo z Drogerii Natura :)

      Usuń
  10. robię dokładnie to samo :) nieużywane pomadki oddaję, buble wyrzycam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że to najlepsza metoda, żeby nie chomikować nieużywanych pomadek :)

      Usuń
  11. Nie miałam styczności z żadną ale to dlatego, ze całkiem od niedawna zaczęłam malować usta. Zakupiłam czerwoną i bardzo mi posłużyła, jest intensywna a po całym dniu się nie zmywa mimo jedzenia i picia. Także chyba zostanę przy tej jednej.
    http://my-place-to-relax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, co to za szminka tak dobrze się u Ciebie sprawdziła ;)

      Usuń
  12. Nie znam żadnej z tych pomadek i to raczej nie moja kolorystyka. Też ostatnio robiłam porządek w moich pomadkowych zbiorach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jakiś czas trzeba zrobić porządki :D Co do kolorystyki, to mi z kolei nie pasują za bardzo róże, a nudziaki to już w ogóle ;)

      Usuń
  13. Bardzo chciałabym żeby czerwona szminka mi pasowała, ale niestety wyglądam w niej kiepsko. Ostatnio nawet kupiłam jedną, bo miałam nadzieję, że po kilku latach zmienię zdanie, ale niestety musiałam ją oddać siostrze :) A jeśli mowa o Tobie, to mając Twój obraz w głowie, widzę Cię właśnie z czerwoną szminką na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie zupełnie podobnie, tylko z różami i nudziakami ;) No nie podobam się sobie w nich, robiłam kilka podejść i zawsze kończyło się na oddaniu siostrze :) Z kolei jej nie bardzo pasuje czerwień, wygląda tak jakoś poważnie, ale w negatywnym znaczeniu słowa. Powiem Ci, że cieszę się, że tak sobie mnie wyobrażasz, bo na co dzień właśnie tak można mnie zobaczyć :) Znajomi zwracają uwagę, jak widzą mnie w jakimś innym kolorze ;)

      Usuń
  14. Też ostatnio rozdaję szminki, bo mam ich zdecydowanie za dużo ;) z Twojej piątki żadnej nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś trzeba powiedzieć stop i rozliczyć się z pomadkami, których nie używamy :)

      Usuń
  15. Akurat żadnej z powyższych pomadek nie znam. =/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są jakoś specjalnie popularne, chyba tylko ta z Hean swego czasu robiła furorę w necie ;)

      Usuń
  16. W czerwieni zdecydowanie Ci do twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że tak sądzisz :) Tobie zdecydowanie pasuje róż, chociaż w czerwieni bym Cię chętnie zobaczyła :D

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...