5 sposobów na różową glinkę / 5 ways to use pink clay: Nature Queen Pink Clay

Moja przetłuszczająca się, trądzikowa cera bardzo lubi wszelkiego rodzaju maseczki glinkowe. Do tej pory najczęściej sięgałam po glinkę zieloną, która ma najsilniejsze właściwości oczyszczające. Z różową nie miałam zbyt wiele do czynienia, jedynie kilka razy używałam gotowej mieszanki z saszetki i byłam raczej zadowolona. Ten rodzaj glinki jest łagodniejszy, bardziej odżywczy i nadaje się również do skóry naczynkowej, czyli takiej jak moja. Dlatego też bardzo się ucieszyłam, gdy wśród moich upominków z opolskiego spotkania blogerek znalazła się różowa glinka od Nature Queen. Dzisiaj podam Wam pięć bardzo prostych pomysłów na wykorzystanie tego produktu. Będą to przepisy dla niewtajemniczonych oraz leniwych, bo sama jestem początkująca i nie dysponuję arsenałem półproduktów :) A zatem, zaczynamy!


My oily, acne-prone skin likes clay masks of all types. I usually choose green clay, as it has the strongest cleansing properties, and I didn’t have much experience with pink clay. I only used ready mixtures in disposable packages from time to time and I was quite pleased with them. This kind of clay is more gentle to the skin, more nourishing and is also appropriate for sensitive, redness-prone skin, just like mine. That’s why I was happy that I got Nature Queen’s Pink Clay at the blogger meeting in Opole. And today I will give you five tips how to use such a product in a very simple way. These will be totally easy recipes, for those in a hurry or just lazy ones, as I am personally also a beginner and I do not own too many resources for experimenting :) So, let’s start!


Opis producenta
The producer’s description

Glinka różowa powstaje z połączenia glinki białej i czerwonej, dlatego wykazuje kompleksowe działanie. Surowiec jest wydobywany w kopalni, następnie suszony naturalnie na słońcu i mechanicznie kruszony. Podczas produkcji nie stosuje się żadnych środków chemicznych ani ulepszaczy, mogących wpłynąć na skład. Produkt zawiera pełen kompleks mikroelementów i soli mineralnych, korzystnie wpływających na stan skóry i ogólne zdrowie, m.in.: krzemionka, tlenek glinu, tlenek żelaza, tlenek potasu, tlenek sodu, tlenek magnezu, tlenek wapnia.

Pink clay is a mxture of white and red clay that is why it has complex properties. It is extracted in a mine, then dried in the sun and mechanically crushed. During the process no chemicals that might affect the composition of the clay were used. The product contains microelements and mineral salts, which are beneficial for our skin and overall health, e.g. silica, aluminium oxide, potassium oxide, sodium oxide, magnesium oxide and calcium oxide.

Naturalna glinka różowa jest powszechnie używana w kosmetyce jako samodzielny produkt lub składnik niektórych kosmetyków, kremów, maseczek i balsamów. Wykazuje działanie regeneracyjne, odżywcze i antyseptyczne. Łagodzi podrażnienia, poprawia stan skóry i jej koloryt, uszczelnia naczynka krwionośne, oczyszcza, dezynfekuje, usuwa zmęczenie mięśni, usuwa nagromadzone toksyny. W sposób naturalny i bezpieczny sprawi, że Twoja skóra będzie gładka, jędrna i zdrowa.

Natural pink clay is used in cosmetics both alone and as an ingredient in creams, masks and lotions. It has regenerating, nourishing and antiseptic properties. It soothes the skin and improves its condition, evens the skintone, strengthens blood vessels, cleanses, disinfects, relieves muscles and helps to remove toxins. It will make your skin smooth, firm and healthy in a natural and safe way.

Różowa glinka ma szerokie zastosowanie w kosmetyce zarówno w domowych warunkach, jak i w gabinetach urody. Jest popularnym składnikiem wielu produktów, w tym kremów i mleczek. W zastosowaniu domowym najlepiej sprawdza się jako maseczka do twarzy, okłady na ciało lub dodatek do kąpieli. Można ją także wykorzystać jako odżywkę do włosów lub środek do płukania ust. W zależności od przeznaczenia glinkę zmieszać z odrobiną wody do uzyskania odpowiedniej konsystencji.

Pink clay is widely used, not only by us at home, but also by professional beauticians. It is a popular ingredient in creams and lotions. At home it works best as a face or body mask and in bath. It can be also used as a hair conditioner or in a mouthwash. All you have to do is to mix clay with a little water, so that you get appropriate consistency.

Glinka jest naturalnym produktem. Doskonale wpływa na stan skóry, równowagę organizmu i samopoczucie.

Clay is a natural product. It works perfectly to improve the skin’s condition, to restore the balance and boost your mood.



A teraz moje propozycje
And here are my suggestions

#1. Maseczka oczyszczająca, wersja najprostsza z najprostszych. Płaską łyżeczkę glinki mieszam z łyżeczką wody przegotowanej i nakładam na twarz. Trzymam około 15 minut, nie dopuszczając do zaschnięcia. W tym celu kilkakrotnie spryskuję skórę wodą termalną. W tym wypadku nie ma żadnej filozofii, glinka robi to, co ma robić, czyli oczyszcza, delikatnie odżywia i koi, ale bez żadnych dodatkowych bonusów.

#1. Cleansing mask, the easiest in the world. I mix one teaspoon of clay with one teaspoon of water and apply the mixture to my face. I keep it for about 15 minutes, and sprinkle my skin with thermal water a couple of times, so that the clay wouldn’t dry. The mask does what it is supposed to do – it cleanses, delicately nourishes and soothes, but doesn’t provide any additional benefits.


#2. Maseczka oczyszczająca specjalistyczna, w tym wypadku do cery wrażliwej. Również bardzo prosta do wykonania, ale wymaga posiadania dodatkowego produktu. Po prostu łyżeczkę glinki mieszam z łyżeczką wody różanej i w międzyczasie spryskuję tą samą wodą twarz, by maseczka nie wyschła. Ja wybrałam wodę różaną, bo taką miałam w domu, poza tym dobrze działa ona na cerę wrażliwą, kojąc podrażnienia, regulując pH i działając antyseptycznie. Możecie jednak zastąpić ją dowolnym hydrolatem, np. z oczaru wirginijskiego, wtedy otrzymacie wersję przeciwtrądzikową, bardziej ściągającą. Co kto lubi :)

#2. Specialized cleansing mask, in this case for sensitive skin. It’s also very easy to prepare, but it requires one more product. I just mix one teaspoon of clay with one teaspoon of rose water, which I also use for sprinkling my face in the meantime. I picked rose water, because of its soothing and anti-redness properties, but you can choose whatever you want, e.g. hammamelis virginiana water, which will make your mask more an anti-acne one. It’s up to you :)


#3. Maseczka oczyszczająco-odżywczo-przeciwzmarszczkowa, trochę bardziej skomplikowana. Do łyżeczki glinki dodaję odrobinkę wody przegotowanej, a do tego wybrany olej oraz kilka kropel koenzymu Q10 i witaminy E. Trochę sobie popłynęłam z tą nazwą, ale generalnie chodzi o to, że glinka oczyszcza, olej odżywia, a dwa pozostałe składniki spowalniają starzenie, jako że są dobrymi antyoksydantami. Ja wybieram zazwyczaj olej z awokado, który jest trochę dla mnie za tłusty do stosowania na całą noc, ale w maseczce dobrze się sprawdza. Oczywiście możecie zastosować dowolny olej, albo nawet mieszankę, jeśli tak lubicie :) Faktycznie, taka wersja maseczki silniej zmiękcza i odżywia skórę, różnica jest zauważalna. Nie zasycha tak szybko, ale lepiej mieć pod ręką wodę termalną lub jakąś inną mgiełkę do twarzy.

#3. Cleansing-nourishing-anti-aging mask, a bit more complicated. To one teaspoon of clay I add a few drops of water, oil, 2-3 drops of Q10 coenzyme and 2-3 drops of vitamin E. The name is, of course, a bit exaggerated, but it’s all about what the ingredients do – the clay cleanses, the oil nourishes and the two remaining products are very good antioxidants and therefore have anti-aging properties. I usually choose avocado oil, because it’s too heavy for me to apply it at night and leave, but works great in a mask. Of course, you can choose your favourite oil, or even a mixture if you like :) In fact, this version works a bit different, the skin is softer after use. It also doesn’t dry so quickly.


#4. Oczyszczająca maseczka do skóry głowy. Do tej maseczki potrzebujemy nieco więcej glinki, tak ze 3-4 łyżeczki. Myślę, że najlepiej wymieszać ją z wodą, przynajmniej ja tak robiłam, bo zależało mi przede wszystkim na dogłębnym oczyszczeniu. Nakładam na 15 minut i zmywam. Zabieg polecam wykonywać już po umyciu szamponem, glinka pozwoli bowiem na usunięcie jego resztek ze skóry głowy. Generalnie, różowa glinka lepiej sprawdza się na moim skalpie niż zielona, nie powoduje łupieżu ani podrażnień, a oczyszcza skutecznie.

#4. Cleansing scalp mask. For this one we need more clay, around 3-4 teaspoons. It’s best to mix it with water, as it is supposed to just clean your scalp. At least that’s what I normally do. I apply it to my scalp for 15 minutes and then rinse it off. I advise you to use it after washing with a shampoo, it’ll help to remove its remains. Generally, the pink clay works for my scalp better than the green one, it doesn’t cause dandruff and cleans well.


#5. Dodatek do szamponu. Jeśli nie mamy ochoty na typową maseczkę na skalp, możemy dodać glinkę do naszego szamponu, co zwiększy jego właściwości oczyszczające. Można dosypać trochę suchej glinki, albo też najpierw rozrobić ją z wodą i dopiero powstałą zawiesinę wymieszać z szamponem. Ja częściej korzystam z tego drugiego sposobu, po prostu tak mi wygodniej. W takim wydaniu glinka oczyszcza jeszcze delikatniej, ale nie możemy odmówić jej działania. Polecam sprawdzić, zwłaszcza jeśli próbowałyście maseczek do skóry głowy i okazały się zbyt mocne.

#5. An addition to your shampoo. If you don’t like scalp masks, you can add the clay to your favourite shampoo to increase its cleansing properties. You can add some dry clay or mix it with water and then add the mixture to the shampoo. I usually chose the second way, it’s just more comfortable for me. In this form the clay cleans even more gently, but still it works. I recommend this solution, especially if traditional masks turned out too strong for you.


To są oczywiście moje sposoby, możliwości są jednak nieskończone i zależą wyłącznie od Waszej inwencji i potrzeb. Ja z działania różowej glinki Nature Queen jestem bardzo zadowolona. Dobrze, ale nie ekstremalnie oczyszcza, koi i delikatnie odżywia. Moja skóra jest po jej użyciu miękka i aksamitna w dotyku. Faktycznie jest delikatniejsza od glinki zielonej czy ghassoul. Na pewno będę z niej korzystać i jak mi się skończy, to kupię kolejne opakowanie. Przyznaję, że wcześniej jej nie doceniałam, a teraz może zostanie nawet moim ulubionym rodzajem glinki zarówno do twarzy, jak i włosów :) I raczej nie powrócę do gotowych mieszanek, chyba że totalnie nie będę mieć czasu. Tworzenie swoich maseczek daje mi kontrolę nad zawartością, za każdym razem mogę wybrać inne składniki i wprawić w ruch własną pomysłowość. Polecam każdemu, bo naprawdę nie wymaga to zbyt wiele czasu i energii :)

These are, of course, my ideas, but the possibilities are countless and they depend only on your invention and needs. I am absolutely stunned by how the Nature Queen’s Pink Clay works. It cleanses well, but it’s not too strong, soothes and nourishes. After use my skin is soft and velvet to the touch. It is true that pink clay is more delicate than green or ghassoul ones. I will definitely keep using it, and I’ll surely get another box when I run out of it. I must admit that I somehow underrated this product, but now it might become my favourite type of clay for both face and hair :) And I think I will always be buying clay powder and mix it at home. It doesn't require much time and energy, but I can keep control of what I use and I can use something different every time :)


Muszę jeszcze na koniec wspomnieć o designie produktów Nature Queen, który bardzo mi się podoba. Opakowania są proste, ale kolorowe i bardzo estetyczne, jakby trochę oldschoolowe. Mają w sobie to coś, przykuwają wzrok i fajnie korespondują z zawartością. Do tego pudełko od glinki było zapieczętowane, co gwarantuje, że nikt przed nami nie otwierał produktu. Sama glinka została dodatkowo zabezpieczona plastikowym wieczkiem, które zapobiega wietrzeniu, pyleniu i dostawaniu się do środka bakterii. Oczywiście najbardziej liczy się to, co jest w środku, ale moim zdaniem fajnie zaprojektowane pudełeczka i buteleczki, a także dbałość o szczegóły to podstawa dobrego marketingu :)

I also have to say a few words about Nature Queen’s packaging design. I like it very much, the packagings are simple yet colorful and eye-catching, and a bit oldschool, too. They also nicely correspond with what’s inside. Additionally, the clay’s box was sealed, so I could be sure that no one opened it before. The clay itself is protected with a plastic cover. Of course, the most important is how the product works, but I think that fine design is a basic thing in good marketing and might well help in selling the product :)


Glinka różowa w sklepie internetowym producenta dostępna jest w trzech pojemnościach i kosztuje od 15,99 do 30,99 zł. Firma oferuje szeroki wybór surowców kosmetycznych, a wśród nich oleje, olejki eteryczne, masła i glinki, wszystko w przystępnych cenach. Nature Queen to polska marka, która dystrybuuje surowce naturalne, ekologiczne, wolne od GMO. Większość produktów posiada certyfikat ECOCert. Naprawdę warto przyjrzeć się tej firmie :)

Pink clay is available in the producer's online store, but I'm not sure if they ship to other countries. Nature Queen is a Polish brand that offers natural, ecological, non-GMO products, most of which are certified by ECOCert. It's really worth your attention :)

Miałyście do czynienia z różową glinką, czy raczej wolicie inne rodzaje? A może nie przepadacie za maseczkami oczyszczającymi? Znacie markę Nature Queen?

Have you tried pink clay, or you prefer other kinds? Or maybe you just don’t like cleansing masks? Do you know Nature Queen?

Share this:

, , , , ,

CONVERSATION

24 komentarze:

  1. Uwielbiam różową glinkę Fitomed - mam ją ponad rok i używam regularnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej miałam tylko saszetki z Ziai, ale raczej nie powrócę do nich, może następnym razem skuszę się na tę Fitomed :)

      Usuń
  2. swojego czasu lubiłam samodzielnie kręcić maseczki z glinki, hydrolatu, jakiegoś olejku i żelu hialuronowego, ale teraz zdecydowanie stawiam na wygodę i wolę gotowce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, właśnie, muszę jeszcze spróbować żel hialuronowy :) Doskonale rozumiem korzystanie z gotowców, dlatego podkreśliłam, że jak nie będę miała czasu, to sięgnę po jakąś dobrą, gotową mieszankę. Ale póki mam czas, to będę sama dobierać składniki na maseczkę :)

      Usuń
  3. Jak wiesz uwielbiam glinki, ale różowej jeszcze nie miałam. Prawie wszystkie te sposoby stosowałam, oprócz dodawania do szamponu - zrobiłam tak raz i efekt mi się nie spodobał. Maski wszelkie wielbię, kocham z nimi kombinować dodając rózne składniki i sprawdzając jak działają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba będę częściej sięgać po różową, naprawdę służy mojej skórze :) Nie ukrywam, że zainspirowałaś mnie do próbowania z różnymi składnikami, dziękuję Ci za wskazówki i inspiracje :) Na razie zaczęłam od prostych połączeń, będę eksperymentować dalej, takie mieszanie daje dużo satysfakcji i kontrolę nad składnikami. A co do dodawania do szamponu, to akurat u mnie ten sposób bardzo dobrze mi się sprawdza, lepiej niż maseczka bezpośrednio na skalp, która potrafi mnie bardzo wysuszyć :)

      Usuń
    2. Dokładnie i jaka to fajna zabawa, przyznasz chyba? :D

      Usuń
    3. Owszem :D I wciągająca :)

      Usuń
  4. Sposoby 1-3 stosuję i ja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz bardziej mi się podoba takie własnoręczne mieszanie :D

      Usuń
  5. Mam białą glinkę z Mokosh, ale muszę popracować nad systematycznością jej nakładania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białą też chcę wypróbować :) Jakoś się zafiksowałam na zieloną i inne tylko używałam w saszetkach Ziai, którym przestałam ufać ;)

      Usuń
  6. nigdy nie miałam doczynienia z różową glinką :)muszę wypróbować :)
    obecnie używam gotowej maseczki do skóry głowy z glinką Loreala i bardzo sobie chwalę ten wynalazek :) może zaczne ukecać sama? hmm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem w zasadzie zachwycona tą różową glinką :) Maseczkę do skóry głowy używałam tylko z Dermaglinu i miałam po niej straszny łupież i okropnie suche włosy :( Zdecydowanie lepiej sprawdza się u mnie dodawanie glinki do szamponu :)

      Usuń
  7. Artykul ciekawy, twój blog ma dobrą pozycję w google, ruch zapewne masz duży, dziwie sie czemu nie zarabiasz na swojej stronie, ja widze tu możliwość zarobku, wygogluj sobie: jak zarobić na blogu drugą wypłatę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że uważasz artykuł za ciekawy i doceniasz mojego bloga :)

      Usuń
  8. W ogóle nie miałam pomysłu na witaminę E i koenzym Q10, ale dzięki Tobie wiem, jak wykorzystam te półprodukty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy tłustej cerze bałam się używać tych składników jako dodatek do kremów, bo wiadomo, mogą zapychać, ale w maseczce zmywalnej to można sobie pozwolić :) Witaminę E też ponoć fajnie dodawać do maski do włosów, ale jeszcze nie próbowałam ;)

      Usuń
  9. Najczęściej stosuję glinkę zieloną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to w sumie tak jak ja :) Ale na pewno będę sięgać częściej po różową i będę próbować inne :)

      Usuń
  10. Mam ochotę się kiedyś pobawić w takie tworzenie własnej maski :) Póki co używałam tylko glinki białej,ale zachęciłaś mnie do różowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nie znam białej, chyba jednak się skuszę :)

      Usuń
  11. Choć glinek czasem używam, wolę jednak gotowe maseczki, uwielbiam też algi. Ale glinka, zwłaszcza biała, przepięknie łągodzi i koi skórę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zawiodłam na gotowych maseczkach, rzadko znajdę taką, której skład by mi odpowiadał, wolę sama dobrać składniki. No a te z dobrym składem są bardzo drogie. Algi też lubię, fajnie odżywiają skórę, ale też po prostu rozrabiam spirulinę, nie kupuję gotowych mieszanek ;)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...