Naturalna pielęgnacja przetłuszczających się włosów? O dwóch ciekawych szamponach / Natural products for greasy hair? Two interesting shampoos: Urtekram Tea Tree Shampoo, Beauté Marrakech Prickly Pear Oil Shampoo

W fazie zainteresowania naturalną pielęgnacją nie mogły umknąć mi produkty do włosów, w tym szampony. Zwłaszcza że zmagam się z łojotokowym zapaleniem skóry oraz łupieżem, a przy takich problemach poleca się delikatne kosmetyki, aby uniknąć dodatkowych podrażnień. Z drugiej strony, obawiałam się, że pozbawione mocniejszych detergentów produkty nie poradzą sobie z moimi intensywnie przetłuszczającymi się włosami. W ostatnim czasie miałam okazję zapoznać się z dwoma w 100% naturalnymi szamponami Urtekram Tea Tree Shampoo oraz Beauté Marrakech Prickly Pear Oil Shampoo, który trafił do mnie podczas jesiennego spotkania blogerek w Opolu. Jeśli jesteście ciekawi, czy się sprawdziły, to zapraszam do dalszej lektury!

My interest in natural skincare didn’t let me skip hair products, especially shampoos. I suffer from seborrhea and dandruff and it is advised to avoid strong cosmetics that can cause irritations in this case. On the other hand, I was afraid that such natural shampoos without detergents wouldn’t manage to cleanse my oily hair. Lately, I’ve had the chance to try two 100% natural shampoos Urtekram Tea Tree Shampoo and Beauté Marrakech Prickly Pear Oil Shampoo that I got last year at the Opole blogger meeting. If you want to know how they performed, keep reading!

Urtekram Tea Tree Shampoo
Urtekram Tea Tree Shampoo


Szampon duńskiej firmy Urtekram dostępny jest w 250 ml plastikowej butelce z dość wygodnym dozownikiem. Produkt ten jest bardzo rzadki, właściwie całkiem wodnisty. Pachnie delikatnie, lekko ziołowo. Pieni się nie najgorzej, ale i tak trzeba zużyć sporo podczas jednego mycia, przez co jest bardzo niewydajny. A jego cena do najniższych nie należy. Za niewielką butelkę zapłacimy 20-25 zł.

The shampoo produced by a Danish company Urtekram comes in a 250 ml plastic bottle that is fitted with a comfortable press-type cover. The product is totally runny. It smells nice with a delicately herbal scent. It foams just fine, but it’s necessary to use quite a big amount for one washing, which makes it very inefficient. And it’s not cheap, the small bottle costs around 6€.



Skład jest imponujący, w 100% naturalny, z czego 12% składników posiada certyfikat ECOCERT lub pochodzi z organicznych upraw. Na liście znajdziemy, prócz delikatnych roślinnych detergentów, także wyciągi i oleje, w tym ekstrakt z aloesu, olejek lawendowy oraz olejek z drzewa herbacianego o działaniu przeciwzapalnym i antybakteryjnym.

The ingredients are impressive, 100% natural and 12% of them are certified with ECOCERT or come from organic farms. In the list, apart from gentle plant-extracted detergents, we’ll find herbal extracts and oils, such as Aloe Barbadensis gel, lavender extract and oil as well as tea tree oil that has antibacterial and anti-inflammatory properties.


Po umyciu takim szamponem włosy dość mocno się plączą, dlatego lepiej użyć po nim odżywki. Niestety, chociaż szampon naprawdę łagodnie obchodzi się z moją skórą głowy i nie podrażnia jej, to nie radzi sobie zbyt dobrze z domyciem moich tłustych włosów. Już po umyciu wyglądają nieświeżo, a z czasem jest tylko gorzej.

After using this shampoo my hair tangles easily, so it’s good to apply a conditioner afterwards. Unfortunately, even though the shampoo is very gentle to the skin and doesn’t irritate it, it does not manage to thoroughly cleanse my oily hair. Right after washing they don’t look fresh and the situation only gets worse with time.



Beauté Marrakech Prickly Pear Oil Shampoo
Beauté Marrakech Prickly Pear Oil Shampoo

Szampon można kupić na stronie marokosklep.pl i kosztuje ok. 25 zł za 250 ml. Przeznaczony jest do włosów osłabionych i zniszczonych, więc jako że wciąż zmagam się z nadmiernym wypadaniem, to z chęcią sięgnęłam po ten produkt. Kosmetyk przychodzi w estetycznej i wygodnej butelce pozwalającej kontrolować zużycie, a etykieta i logo korespondują z profilem sklepu, nawiązując do motywów arabskich.

This shampoo is available at marokosklep.pl and costs 6€ for 250 ml. It is designed for weak and damaged hair. I was curious to check this product, as my hair still excessively fall out. The shampoo is packed in a nice plastic bottle with a label that corresponds with the shop’s image and is decorated with arabic motifs.



Szampon ma zielony kolor, jest jakby perłowy i dość gęsty. Pachnie gruszką, dość intensywnie. Nie wiem, czy to zapach oleju z opuncji figowej, czy jednak kompozycja zapachowa. Pieni się dość dobrze, ale tylko miejscowo. Nie da się go spienić w jednym miejscu i rozprowadzić piany po reszcie włosów. Dlatego produkt nie należy do najbardziej wydajnych, choć jak na naturalny szampon i tak nie jest najgorzej.

The shampoo is green and pearly and has quite thick consistency. It smells like pear and the scent is intensive. I’m not sure if it is the smell of prickly pear oil or a perfume. It foams fine, but only in the place where I apply it. It’s impossible to pour it on my hair, foam there and spread the foam all over my hair. That’s why the product is not very efficient, however, it’s still better in this respect than the previous one.



Skład wygląda bardzo zachęcająco, jest krótki, konkretny i prawie całkowicie naturalny. Znajdziemy w nim roślinne, łagodne detergenty, olej z opuncji figowej już na drugim miejscu, glicerynę i dość bezpieczne konserwanty (benzoesan sodu, alkohol benzylowy).

The ingredients are almost 100% natural and the list is rather short. We’ll find there plant-extracted gentle detergents, prickly pear oil in the second place, glycerin and fairly safe preservatives (Sodium Benzoate, Benzyl Alcohol).



W odróżnieniu od poprzednika produkt od marokosklep nie plącze zanadto włosów i lepiej radzi sobie z oczyszczeniem włosów i skóry głowy. Dla mnie to jednak wciąż nie jest satysfakcjonujący efekt. Włosy nie wyglądają co prawda na nieświeże od razu po umyciu, ale bardzo szybko się przetłuszczają. Z drugiej strony, skóra głowy nie jest po nim zaczerwieniona, swędząca i podrażniona, co często zdarza się w przypadku szamponów chemicznych. Coś za coś. Firma ma w swojej ofercie jeszcze szampon z glinką ghassoul i olejem arganowym, może skuszę się na niego, powinien lepiej oczyszczać.

Unlike the previous one, this shampoo doesn’t tangle my hair too much and performs better, when it comes to cleansing power. But still, this is to weak for me. My hair doesn’t look dirty right after washing, that’s true, but it gets oily very quickly. On the other hand, my scalp doesn’t get irritated, itchy or sore, which often happens after chemical shampoos. The brand has a cleansing shampoo with ghassoul clay and argan oil in their offer, I think I’ll try it someday.



Szampon Beauté Marrakech sprawdził się u mnie nieco lepiej niż ten z Urtekram, ale obydwa są łagodne i charakteryzują się wyjątkowo przyjaznym składem. Muszę przyznać, że znacznie mniej dokuczał mi przy nich łupież. Niemniej są za słabe do stosowania na co dzień. Jedna sprawa, że po kilku godzinach od mycia mam tłuste włosy, druga, że przy niedostatecznym oczyszczeniu moja skóra głowy szybciej reaguje stanem zapalnym. Próbowałam różnych wariantów i doszłam do wniosku, że u mnie, przy konieczności codziennego mycia włosów, najlepiej sprawdza się wymienne stosowanie mocnego oczyszczającego szamponu, który w razie potrzeby poradzi sobie również z olejowaniem oraz delikatniejszego szamponu, który ukoi i nawilży skórę głowy. Taki schemat sprawił, że dolegliwości ze strony ŁZS nie są tak silne. Jeśli zmagacie się z podobnymi problemami, może mój pomysł jakoś Wam pomoże. Jeśli zaś macie włosy suche, a jesteście fankami naturalnej pielęgnacji, to szczerze Wam te produkty polecam :)

The Beauté Marrakech shampoo worked a bit better than the Urtekram one, but they both are very gentle and contain very friendly ingredients. I must say that my dandruff was not that heavy when I used them. But for me, they are too mild to use them every day. My hair turns greasy very quickly, but the second problem is that my skin reacts with inflammation if my sebum isn’t properly washed off my hair and scalp. I checked different ways and I see that the best solution for me is washing my hair every day, using a strong, cleansing shampoo that will remove oils as well and a mild, more natural one that will soothe and moisturize my skin interchangeably. Such a scheme helped me balance my scalp. If you have similar problems, try to think of this kind of routine. If you have dry hair and you like natural products, you’ll be surely pleased with these shampoos :)

Co sądzicie o naturalnej pielęgnacji włosów? Używacie naturalnych szamponów? Jakie są Wasze ulubione?

What do you think of natural hair care? Do you use natural shampoos? What are your favourite ones?

Share this:

, , , ,

CONVERSATION

8 komentarze:

  1. Mnie i tak skusił ten drugi szampon, chętnie go kiedyś kupię. Wydaje mi się, że wersja z glinką może być dla Ciebie lepsza i mocniej oczyszczać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi się właśnie zdaje :) Ja jednak potrzebuję konkretnego oczyszczenia ;)

      Usuń
  2. moje włosy zdają się lubić takie szampony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to tak jest, jedne włosy je lubią, inne nie ;)

      Usuń
  3. Nie znam tych szamponów. Może kiedyś się skuszę na któryś z nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są to dobre produkty, choć nie każde włosy je polubią ;)

      Usuń
  4. Moje włosy jednak lubią mocniejsze oczyszczanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje generalnie też, ale coś łagodnego pomiędzy dobrze się sprawdza ;)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...