Makijażowo-pielęgnacyjne zachcianki, czyli Lista Życzeń #2 / My makeup and skincare whims, or Wishlist #2

Chociaż urodziny bloga w sierpniu, moje dopiero w październiku, a Boże Narodzenie za ponad pół roku, to jakoś zebrało mi się na pobożne życzenia. Pierwsza moja Wishlista (możecie zobaczyć ją TUTAJ) ukazała się dawno, dawno temu i większość produktów, które się na niej znajdowały już udało mi się wypróbować, albo mi przeszło i nie mam na nie ochoty ;) Ostatnio było tylko makijażowo, teraz przygotowałam zestawienie produktów zarówno z kolorówki, jak i pielęgnacyjnych. Zapraszam więc na taki luźny post o moich zachciankach i kosmetykach, które mam ochotę przetestować. Oczywiście mogłabym wymienić tutaj i sto rzeczy, bo moja ciekawość nie ma końca, ale wybrałam takie, które kuszą mnie najbardziej :)

Even though my blog’s birthday is in August, my own in October and Christmas in more than half a year, I felt like making a wishlist today. My first Whislist (you can check it HERE) was published a long, long time ago and most of the products I’ve already tried or stopped wanting to test ;) The previous wishlist included only makeup products, but this time I decided to pick both makeup and skincare. So I encourage you to check out such a fun post about my whims. Of course, I could list a hundred things here, but I restricted myself to only ten from each category that interest me the most ;)



Zacznijmy od makijażu. 
Let’s start with makeup.

1. Skin79 Super+ Beblesh Balm, wersja Orange. Koreańskie kremy BB są mi znane i z czystym sumieniem mogę przyznać, że sprawdzają się u mnie znacznie lepiej niż jakiekolwiek podkłady. Miałam już słynną Misshę (o niej kilka słów TUTAJ), a teraz kończę Holika Holika (pojawił się TUTAJ), dlatego chętnie spróbowałabym dla odmiany coś od Skin79. Pomarańczowy wydaje mi się najodpowiedniejszy, bo ma ładny żółtawy kolor i zapewnia wysoką ochronę przeciwsłoneczną. Ostatecznie nie wiem, który wybiorę, najpierw zaopatrzę się w próbki :) Generalnie mnóstwo koreańskich produktów mnie ciekawi, co jakiś czas robię zamówienie na eBayu i próbuję różne ciekawostki :)

1. Skin79 Super+ Beblesh Balm, Orange version. I am familiar with Korean BB creams and I must admit that for me they work better than any other foundations. I have already tried the famous Missha (my thoughts on it HERE), and now I’m finishing Holika Holika (check it HERE), so now I’d like to try something from Skin79. The orange version seems to be the most appropriate for me, as it has nice yellowish shade and provides high UV protection. I’m not sure which one I will finally choose, I’ll get samples first :) I am generally interested in Korean cosmetics, I order some form time to time on eBay :)

2. L’Oréal Volume Million Lashes So Couture. Kultowa już maskara, zachwalana nieprzerwanie od wielu miesięcy. Po prostu ciekawi mnie, czy faktycznie jest tak znakomita, jak mówią. Jestem sceptycznie nastawiona, bo u mnie rzadko tusze dają efekt wow. Do tej pory tylko jednemu się to udało (przeczytacie o nim TUTAJ).

2. L’Oréal Volume Million Lashes So Couture. It’s a cult mascara, there’s still so much hype around it. I’m simply curious if it’s really this good. I’m a little skeptical, as only one mascara in my life did amaze me (you can read about it HERE).

3. Maybelline Lash Sensational. Podobnie jak So Couture, interesuje mnie ze względu na pozytywne opinie. Ma ciekawą, wygiętą szczoteczkę, która mogłaby się u mnie sprawdzić. Niestety szybko tych maskar nie przetestuję, bo kilka jeszcze czeka na zużycie w moich zapasach. Postanowiłam nie kupować na razie nic nowego, ale o tych dwóch na pewno będę pamiętać, gdy znajdę się w potrzebie ;)

3. Maybelline Lash Sensational. Just like So Couture, I’d like to check it because it’s praised everywhere. The angled brush looks very interesting, it might be fine for me. Anyway, I won’t test these mascaras soon, as I have a few other ones in stock. I decided not to buy any new mascara, but when I need a new one, I’ll surely get one of these ;)

4. Inglot Eye Shadow Keeper. Moje opadające i tłuste powieki są bardzo wymagające, praktycznie każde cienie się na nich rolują. Dlatego wciąż szukam idealnej bazy. Spotkałam wiele pozytywnych opinii o produkcie Inglot, sięgnę więc po niego, gdy skończy się używana obecnie przeze mnie Too Faced Shadow Insurance (recenzję znajdziecie TUTAJ).

4. Inglot Eye Shadow Keeper. My oily and hooded eyelids are very demanding, because every eyeshadow creases on them. That’s why I am looking for a perfect eyeshadow base. I have read many positive on Inglot’s one, so I’ll surely pick it when I run out of my Too Faced Shadow Insurance (review HERE).

5. Rimmel Lasting Finish concealer. W tej chwili męczę słynny kamuflaż Catrice, ale jak tylko się skończy, to spróbuję Rimmela. Ten z Catrice nie jest zły, wręcz przeciwnie, ale trochę mi się znudził, no i niestety jest dla mnie nieco za ciemny. Po prostu mam ochotę na coś nowego.

5. Rimmel Lasting Finish concealer. Now I’ve been using the hyped Catrice camouflage, but when I use it up, I’ll check Rimmel. The Catrice's one is not bad, but it bored me a bit, and is for me a little too dark. I just feel like trying something new.


6. Kat Von D Tattoo Liner w kolorze Trooper. Wiele osób twierdzi, że to najlepszy i najtrwalszy eyeliner. Moje doświadczenia z pisakami są raczej nieudane, ale ten zamiast gąbki, ma ostro ścięty pędzelek, który mógłby się u mnie sprawdzić. Jak będzie okazja, to go wypróbuję.

6. Kat Von D Tattoo Liner in the shade Trooper. A lot of people claim it’s the best and the most longlasting pen eyeliner ever. I don’t have good experience with pen eyeliners, but this one has a unique pointed brush instead of a felt tip. It might work and I’ll check it when I have the opportunity.

7. Catrice Liquid Camouflage. Kolejny kultowy kosmetyk. Na razie mam kilka otwartych korektorów, ale prędzej czy później go przetestuję. Szukam czegoś pod oczy, co by się nie zbierało w załamaniach. MAC Pro Longwear nie sprawdził się idealnie, ciekawa jestem, czy Catrice lepiej by sobie poradził.

7. Catrice Liquid Camouflage. Another cult cosmetic. Now I have a few opened concealers, but I’ll test this one next. I’m looking for something for my under-eye area that will not settle in fine lines. MAC Pro Longwear was not perfect, I’m curious how this one would work.

8. Golden Rose Longstay Brow Liner. Moim brwiom poświęcam sporo uwagi, bo potrzebuję m.in. dorysować pojedyncze włoski w miejscach, gdzie mam dziury. Szukam zatem coś precyzyjnego. Właśnie kończy mi się pisak Catrice Longlasting Brow Definer, nota bene świetny produkt, ale mam ochotę wypróbować coś innego tym razem.

8. Golden Rose Longstay Brow Liner. I spend much time doing my brows, as I need to paint each hair separately in the places when I don’t have my own ones. That’s why I’m looking for something precise. My Catrice Longlasting Brow Definer is running out, it’s very good, but I feel like testing new things.

9. Colourpop Ultra Matte Lip. Uwielbiam matowe szminki w płynie, kocham je testować i ze sobą porównywać. Colourpop to jedne z najsłynniejszych pomadek tego typu, jestem ich niezmiernie ciekawa!

9. Colourpop Ultra Matte Lip. I love matte liquid lipsticks and I’d love to check every formula and compare them to one another. Colourpop lippies are some of the most popular ones, I’m so curious!

10. Jeffree Star Velour Liquid Lipstick. Jak wyżej, kolejna matowa pomadka w płynie do sprawdzenia. Wiele osób uważa, że te szminki charakteryzują się najlepszą formułą spośród płynnych matów. Z chęcią się przekonam :)

10. Jeffree Star Velour Liquid Lipstick. Just like the previous one, another matte liquid lipstick to check. A lot of people say that these lipsticks have the best formula of all liquid mattes. I’d love to check it :)


A teraz przyjrzyjmy się kosmetykom pielęgnacyjnym.
And now let’s have a look at skincare products.

1. Resibo olejek do demakijażu. Pochwałom kosmetyków Resibo nie ma końca. Jako że przestawiam się na naturalną pielęgnację i cenię sobie polskie firmy, to jestem pewna, że coś tej marki na pewno wypróbuję. Nie korzystałam nigdy z olejku do demakijażu, więc chyba od niego bym zaczęła, chociaż ciekawi mnie też niezmiernie krem pod oczy.

1. Resibo makeup removing oil. This is a Polish brand that is totally hyped here in Poland. They offer natural high quality products, that’s what I’m looking for. I have never used a makeup removing oil, but I’m also tempted by an eye cream.

2. Make Me Bio Beautiful Face. Jak skończę zapasy moich kremów na dzień i na noc, to na pewno skuszę się na coś bardziej naturalnego. Obecnie najbardziej kuszą mnie produkty Make Me Bio. Na dzień będę szukała czegoś lekkiego, ale dobrze nawilżającego, a na noc coś bardziej treściwego i odżywczego.

2. Make Me Bio Beautiful Face. This is also a Polish brand that offers natural cosmetics. When I run out of my day and night creams, I am sure I’ll purchase some of their products. I need a lighweight yet moisturizing day cream and something more nourishing for night. 

3. Ava Aktywator Młodości witamina C. Po serum z witaminą C sięgnę na jesieni, jak już słońce nie będzie tak silne. Do tej pory prowadziłam kuracje kwasowe (o tym możecie przeczytać TUTAJ i TUTAJ), chętnie sprawdzę, jak zadziała witamina C. To z Ava wydaje się mieć całkiem przyjemny skład.

3. Ava Youth Activator with vitamin C. I’ll test a vitamin C serum in the autumn, because the sun in too strong now. Until now I’ve been using only acid treatments (you can readabout it HERE and HERE), I’ll try something new with pleasure. This one from Ava, another Polish brand, seems to have nice ingredients.

4. Natura Siberica rokitnikowy scrub do skóry głowy. Nigdy nie miałam okazji poznać rosyjskich kosmetyków, jak też stosować tego typu produktu, a mój skalp wymaga dokładnego oczyszczenia. Ciekawość nakazuje mi wypróbować ten peeling, zwłaszcza że skład jest bardzo interesujący.

4. Natura Siberica Oblepikha scalp scrub. I have never had Russian cosmetics, neither did I use a scalp scrub. And my head does require a thorough cleansing. I’d like to check this scrub, especially it contains really interesting ingredients.

5. Khadi henna ciemny brąz. Do farbowania henną przymierzam się bardzo długo, w końcu chyba spróbuję, ale muszę mieć pewność, że mam wystarczającą wiedzę. Właśnie dlatego się nie spieszę :) Jeśli macie jakieś doświadczenia w farbowaniu henną, to koniecznie dajcie znać! Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki :)

5. Khadi dark brown henna. I’ve been thinking of dyeing my hair with henna for a long time, but I must be sure that I know enough. That’s why I don’t hurry :) If you have any experience in henna dyeing, let me know! Every clue counts :)


6. Kolagen NTC. Jeśli miałabym wydać kupę kasy na pielęgnację, kupiłabym ten produkt. Wierzę, że kiedyś odłożę sobie odpowiednią sumę ;) Zależy mi na tym, aby zapobiegać przedwczesnemu starzeniu się skóry, ale nie chcę walić na twarz niepotrzebnej chemii. 

6. NTC collagen. It’s horribly expensive, but I’d be ready to pay this much for a good product. I just need to save enough money :) I really want to protect my skin against ageing, but I don’t want to put too many chemicals to my face.

7. Kiehl’s Creamy Eye Treatment. Ten krem pod oczy wzbudza mieszane uczucia wśród użytkowniczek. Wiele osób jednak go zachwala, a że o wrażliwą okolicę oczu trzeba odpowiednio dbać, to chętnie bym go przetestowała.

7. Kiehl’s Creamy Eye Treatment. Some love it, some hate it. Under eye area is very delicate and require special care, so I’m gonna try it, just in case I fall in love with it, just like thousands of girls all over the world :)

8. Vianek masło do ciała. Generalnie ciekawią mnie wszystkie cudnie pachnące kosmetyki marki Vianek, a także Sylveco i Biolaven. Na pewno z czasem wypróbuję wszystko, co mnie ciekawi.

8. Vianek body butter. Polish natural cosmetics brand, again. Generally, I’d test other products from this line, too. They smell so nice!

9. Sylveco lipowy płyn micelarny. Mam spore zapasy płynów micelarnych, ale jak tylko się z nimi pożegnam, to skuszę się na ten zachwalany z Sylveco. Z chęcią się przekonam, czy naturalny produkt poradzi sobie z usuwaniem makijażu.

9. Sylveco micellar water. This is a mother brand for Vianek. I still have plenty of micellar water bottles in my bathroom, only when I finish them, I’ll try Sylveco. I’m very curious whether a natural product will manage to remove my makeup.

10. Norel dr Wilsz tonik żelowy z kwasem migdałowym. Nie miałam jeszcze okazji używać kosmetyków tej marki, chętnie więc bym spróbowała. Wybór padłby najpewniej na ten tonik, bo bardzo lubię kwas migdałowy, a poza tym skład prezentuje się bardzo zachęcająco.

10. Norel dr Wilsz mandelic acid gel toner. I have never had anything from this brand, so I’d like to try anything. I just like mandelic acid very much, so I think I’d pick this toner first, it has really fine ingredients.


To już koniec mojej litanii :) Myślę, że prędzej czy później spełnię swoje zachcianki i przekonam się na własnej nomen omen skórze, czy warte są tych wszystkich pochwał. Znacie któreś z tych produktów? A może, podobnie jak ja, macie ochotę coś z nich wypróbować?

That’s the end of my wishlist :) I think that sooner or later I will get these things and test them and see whether they deserve the hype or not. Do you know any of the products? Or maybe you, just like me, wish to try them?

Share this:

, , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

CONVERSATION

24 komentarze:

  1. Miałam kilka z tych kosmetyków i szczerze większość z nich polecam :) Tusz So Couture to mój ulubieniec, do którego wracam z podkulonym ogonem. Korektor Catrice mam i co prawda nie uważam, że jest to produkt idealny, ale lubię go używać w codziennym makijażu :) Przynajmniej raz na jakiś czas :P Serum z witaminą z C z Avy aktualnie używam i nie spodziewałam się, że znajdę w drogerii tak dobry kosmetyk z tym składnikiem. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie po to lubię zrobić Wishlistę, żeby móc skonsultować pomysły i utwierdzić się w przekonaniu lub zrezygnować ;) Dzięki za opinie!

      Usuń
  2. same pereki widzę :)
    skąd masz zamiar zamówić pomadkę Jeffreya? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skorzystam z moich amerykańskich koneksji ;) Ktoś z rodziny mi tam zamówi i przywiezie, albo wyśle :)

      Usuń
  3. Wlasnie mam ten tusz z maybelline i jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile w przypadku So Couture spotkałam negatywne opinie, to tak w przypadku Maybelline wszystkie są przynajmniej pozytywne :)

      Usuń
  4. Też się czaję na olejek z Resibo i krem z Make me bio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, robią niezłą furorę ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Czasem fajnie sobie tak pomarzyć i się zrelaksować :)

      Usuń
  6. Korektor Catrice uwielbiam. Właśnie kupiłam drugie opakowanie. Lubi zbierać się w załamaniach, dlatego od razu po nałożeniu należy przygruntować go trochę pudrem - wtedy jest idealny! :) Znam też micel Sylveco, który polubiłam, chociaż nie przebił mojego ukochanego Garniera. Produkty Make Me Bio kuszą również mnie. Dzisiaj dotarło moje zamówienie, którego częścią był właśnie krem tej marki - wybrałam lekki krem nawilżający i mam nadzieję, że się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę martwi mnie to zbieranie, bo ja zawsze pudruję korektory, a wciąż się zbierają :( Z MAC Pro Longwear było to samo... No ale nie przekonam się, jak nie sprawdzę ;) Ja micel Garniera lubię, z perspektywy czasu coraz bardziej go doceniam, ciekawe, jak u mnie będzie z Sylveco. A co do produktów Make Me Bio to czekam na opinię, bo ja też biorę pod uwagę ten lekki krem nawilżający :)

      Usuń
  7. Maybelline Lash Sensational lubię za formułę i trwałość, natomiast szczoteczka zdyskwalifikowała u mnie ten produkt :( So Couture lubię i kupuję regularnie, nie jest bez wad, ale przymyka oko ;)

    Olejek do demakijażu z Resibo wspominam fatalnie, nie toleruję tak tłustych produktów do demakijażu twarzy bądź oczu, do tego musi być używany ze szmatką lub płatkiem kosmetycznym. Znam dużo lepsze produkty ;)

    Catrice Liquid Camouflage dostałam teraz w prezencie, ciekawa jestem, czy mi się spodoba. Traktuję go raczej jako ciekawostkę, bo sama raczej bym go nie kupiła, chyba ;)

    Kat Von D Tattoo Liner, to dla mnie bezapelacyjny Św. Graal pośród eyelinerów i ubolewam, że niestety są TYLKO dwa kolory :( Aplikator, to forma pędzelka tak niesamowicie miękkiego, że jeszcze nie miałam produktu, który mogłabym z nim porównać. Do tego trwałość samego pisaka jest bez wad, a n moich mocno przetłuszczających się powiekach mało który eyeliner robi takie wrażenie ;) Będę go kupować dopóki tylko będzie produkowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że muszę sprawdzić na sobie te maskary :) Ciekawa jestem, jak sprawdzi się olejek, nigdy nie używałam czegoś podobnego, więc chętnie się dowiem, jak w ogóle coś takiego przypadnie mi do gustu ;) A jeśli chodzi o liner Kat Von D, to miałam do wyboru niedawno zamówić jego albo szminkę, no i padło na pomadkę... Następnym razem skuszę się na eyeliner :D Też mam mocno tłuste powieki i kreski mi się rozmazują bądź odbijają, a do tego lubię miękkie aplikatory :)

      Usuń
  8. Mam nadzieję, że uda ci się zrealizować swoją wishlistę. Na mojej ostatnio kosmetyków brak, a raczej mam zachcianki ubraniowo, butowo, biżuteryjne :P Mam ten słynny olejek do demakijażu z resibio, ale nie lubię go, denerwuje mnie ta olejowa konsystencja i to nieprzyjemne uczucie na twarzy, pełne oleju :P Zdecydowanie wolę płyny micelarne i nie wiem teraz co zrobić z olejkiem, którego użyłam 3 razy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, pewnie nieprędko ;) Mi z kolei minęła właśnie ochota na zakupy ubraniowe i tym podobne, to tak do mnie falami przychodzi :) Ciekawa jestem, czy by mi przeszkadzało to uczucie tłustości na twarzy w demakijażu... chyba muszę po prostu sprawdzić ;)

      Usuń
  9. Wiele kosmetyków których nie miałam z wszystkich używałam camuflage catrice i witaminę C z ava :)

    Zostaję u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twojej opinii o serum Ava :)

      Usuń
  10. Z Resibo poznałam krem ultranawilżający, który przekonał mnie do poznania innych kosmetyków tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kremów to najbardziej ciekawi mnie ten pod oczy :)

      Usuń
  11. Pod pielęgnacyjną wishlist mogłabym się podpiąć :) Ostatnio w Jasmin przy dworcu macałam olejek Resibo i mam nadzieję,że przy większym przypływie gotówki sprawię sobie to cudo :)

    Co do kolorówki, to powiem szczerze nie byłam zadowolona z kilku produktów. Korektor Lasting, męczę - doskonale nadaje się u mnie na pojedyncze wypryski, pod oczy jest zdecydowanie za ciężki, brzydko wygląda, mimo przypudrowania zbiera się w każdym załamaniu. Najchętniej bym go oddała. So Couture zawiodłam się bardzo. Niemiłosiernie sklejał mi rzęsy i dość szybko wysechł. Lash Sensational nie oddam za żadne skarby <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też właśnie macałam olejek Resibo w Jasminie, bardzo mnie ciekawi taka forma produktu do demakijażu :) Co do korektora z Rimmel, to ja na wypryski go właśnie chciałam, ale na Ig pod zdjęciem ktoś napisał, że już jest niedostępny... No a z tuszami to tak jest, że trzeba samemu się przekonać. Oddałam teraz siostrze tusz Bourjois, bo mi sklejał rzęsy, a u niej po prostu wow... firanka jak ze sztucznych rzęs ;)

      Usuń
  12. tak patrzę, czytam, przeglądam i ostatecznie stwierdzam, że nie miałam jeszcze nic z Twej wishlisty :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...