Pilnik do stóp Kemei z banggood.com – sposób na gładkie stopy i godny zamiennik Scholla? / Kemei callous remover from banggood.com – a way to smooth feet and a Scholl’s dupe?

Jakiś czas temu wspominałam Wam, że odezwała się do mnie przedstawicielka chińskiego sklepu internetowego banggood.com, przedstawiłam też swoją Wishlistę (możecie zobaczyć ją TUTAJ). Ostatecznie mogłam zamówić trzy produkty i zdecydowałam się, między innymi, na pilnik do stóp Kemei KM-2500. Dzisiaj trochę Wam o nim opowiem. Czy poradził sobie z moimi problematycznymi piętami? Czy jest dobrym zamiennikiem słynnego Scholla? Odpowiedź na te pytania znajdziecie w dalszej części posta.


Some time ago I mentioned that I had received a cooperation offer from a Chinese online store banggood.com and I also showed you my Wishlist (you can see it HERE). Eventually, I could order three things and I decided to get a callous remover Kemei KM-2500. Today I’ll tell you a little about it. Did it manage to improve the condition of my feet? Is it a good dupe for Scholl’s one? Keep reading!

Kemei KM-2500 CENA/PRICE

Mam spory problem z twardymi piętami. Intensywne zabiegi domowe, wliczając w to kąpiele, ścieranie tarką, usuwanie naskórka specjalnymi żelami, naklejanie plastrów i, wreszcie, stosowanie kremów z wysoką zawartością mocznika zaowocowały jedynie tym, że pięty nie pękały już do krwi. Ich stan jednak pozostawiał wiele do życzenia. Pomyślałam więc, że taki pilnik może przyjść mi z pomocą.

My problem with hard feet, especially heels, is really serious. Intensive home treatments, such as baths, creams, gels, strips and even creams with high urea content resulted only in reducing the problem to the point where my heels stopped cracking. But they still were rough and there was much to be done. I thought that such device could help.



W kartoniku otrzymujemy pilnik z zabezpieczającą nakładką, dodatkową głowicę oraz szczoteczkę do czyszczenia. We własnym zakresie należy dokupić dwie baterie paluszki. Urządzenie przypomina depilator, jest ładnie zaprojektowane, eleganckie, zaskakująco porządnie wykonane i dość ciężkie, jednak dzięki odpowiedniemu kształtowi dobrze leży w dłoni. Komora na baterie łatwo się otwiera, a głowica ścierająca bez trudu zdejmuje. Pilnik jest nieprzekombinowany i banalnie prosty w obsłudze. Po prostu włącza się i wyłącza, nie ma żadnych dodatkowych bajerów. Równie łatwo czyści się go dołączonym pędzelkiem. W razie potrzeby za niewielkie pieniądze można dokupić głowicę na wymianę (znajdziecie ją TUTAJ).


In the box there is a callous remover, one additional grinding head and a cleaning brush. You just need to buy two standard batteries. The device resembles a hair remover and is nicely designed, elegant, quite well-made and relatively heavy. Thanks to its shape it is very comfortable to use. The battery space opens easily and the grinding head is easy to remove. The remover is very simply, as it only can be turned on and turned off, that’s it. There are no unnecessary add-ons. It’s also quite easy to clean with the added brush. And if you need a replacement grinding head, you can order it for little money (you'll find it HERE).


Jeśli chodzi o działanie, to nie uważam, aby było za mocne bądź za słabe. Jestem bardzo zadowolona. Żaden inny zabieg nie poprawił tak znacząco stanu moich stóp. Używam go dwa razy w tygodniu od mniej więcej miesiąca, w skojarzeniu z kremem o 15% zawartości mocznika i efekty są naprawdę bardzo dobre. Moje pięty są gładkie i znacznie bardziej miękkie. Delikatne zgrubienia wciąż są wyczuwalne, ale i tak różnica jest bardzo duża. Pilnik można używać zarówno na sucho, jak i na mokro – ja preferuję tę pierwszą opcję, gdyż pojedynczy zabieg zajmuje mniej czasu i mam wrażenie, że daje lepsze efekty.

I think it works fine – it’s not too strong and not too weak. And I am very pleased with the results. No other treatment was able to visibly improve the condition of my feet. I’ve been using it twice a week for a month now, and I also apply a 15% urea foot cream additionally. My feet are significantly softer and smoother. It’s not perfect at this point, but it’s constantly getting better and the difference is huge. The remover might be used both wet and dry, but I, personally, prefer the second way, as it takes less time and the effect is better.


Ze względu na obawy co do skuteczności urządzenia, nie zdecydowałam się do tej pory na pilnik Scholla, nie umiem więc porównać tych produktów i jednoznacznie stwierdzić, czy chińska wersja jest dobrym zamiennikiem. Z Kemei jestem zadowolona, więc jeśli Scholl spisuje się lepiej, to chciałabym go w przyszłości wypróbować. Na razie jednak nie planuję, bo to jednak duży wydatek, chiński odpowiednik za grosze mi wystarcza.

Due to my doubts I didn’t decide to purchase Scholl’s callous remover, so I can’t compare them and tell you whether Kemei might be a good dupe. I am pleased with how Kemei works, so if Scholl is better, I definitely want to try it someday. But now I am not planning to buy it, it’s too expensive and my Chinese version works fine.


Używacie pilników do stóp czy nie macie takiej potrzeby? Chcielibyście wypróbować takie urządzenie?

Do you use such callous removers or you don’t need this? Would you like to try it?

Share this:

, , , ,

CONVERSATION

28 komentarze:

  1. Nie używałam takiego pilnika :) Ciekawa sprawa i dobrze, że działa w sposób dla Ciebie zadowalający :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba bałabym się go użyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego? :) Nie można zrobić sobie nim krzywdy, to nie papier ścierny ;) Działa delikatnie, ale skutecznie :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz specjalnych problemów ze stopami, to nie jest to niezbędnik :)

      Usuń
  4. Mam taki sam w wersji biedronkowej ale średnio się sprawdził. Też moje stopy a raczej piety sa twarde ale przez to ze caly czas jestem na nogach w pracy i nawet nie mamy kiedy usiąść bo caly czas są ludzie i trzeba latac i podawać towar. Znów kremów nawilżających używać nie mogę bo mi się stopy bardziej pocą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja krem też na noc tylko mogę, bo w dzień za bardzo pocą się stopy :( Ten nie po pierwszym użyciu dał taki efekt, ale po miesiącu różnica jest znaczna.

      Usuń
  5. Mam coś takiego, ale często zapominam używać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się staram być regularna, bo zależy mi na poprawie ;)

      Usuń
  6. Mam sholla ale nie daje rady moim pietom :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, jak ten Scholl wypada w porównaniu do tego, czy jest mocniejszy, czy słabszy... Bo nie wiem w sumie, czy może mój problem mnie wydawał się hardkorowy, ale tak naprawdę wyolbrzymiałam, czy może ten jest skuteczniejszy ;)

      Usuń
  7. Co do designu to wygląda faktycznie bardzo ładnie, ale chyba ogólnie takie urządzenia tylko tak łagodnie ścierają naskórek, prawda? :) Fajna recenzja, miłego dnia :*

    www.sandina.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie ściera dość mocno, ale nie za mocno :) Wiadomo, nie może być zbyt agresywny, żeby nie zrobić krzywdy, ale jest mocniejszy niż przeciętna tarka do stóp :) Również miłego dnia!

      Usuń
  8. ja raczej potrzeby nie mam ;) ale za to przydałby się taki pilnik mamie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam, u mnie nic wcześniej nie dało takiej poprawy. Idealnie nie jest, ale jest zdecydowanie lepiej :)

      Usuń
  9. mnie korci scholl, ale ta cena skutecznie mnie stopuje :) może zamówię coś podobnego u chińczyka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo mnie też korcił :) Ale bałam się utopić tyle kasy, więc wolałam najpierw chińczyka sprawdzić ;)

      Usuń
  10. Nie używałam nigdy takiego sprzęciwa, ale interesujący jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zdaje egzamin na 4+, jeśli miałabym się odnieść do 5 stopniowej skali ;)

      Usuń
  11. Tez kusi mnie Scholl, ale jednak to drogi zakup niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego wstrzymywałam się z zakupem...

      Usuń
  12. Z tego co słyszałam Scholl nie jest aż tak dobry jak na jego cenę, skoro znalazłaś coś dobrego za grosze, to nie ma co przepłacać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, słyszałam, że Scholl nie jest aż tak dobry, dlatego bałam się inwestować. Ten, jak na swoją cenę, spisuje się bardzo w porządku :)

      Usuń
  13. Bardzo przyzwoity zamiennik Ci się trafił. Sama nie korzystam z takich pilników ponieważ nie mam potrzeby, pielęgnuję stopy regularnie i większych problemów z nimi nie mam jak na razie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, bo ja cuduję ze wszystkim, chucham, dmucham i dalej pięty są twarde :P

      Usuń
  14. Miałam szczęście testować oryginał, ale fajnie, że jest tańsza alternatywa. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, czy mój zamiennik dorównuje oryginałowi :)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...