Usta od A do Z / Lips from A to Z: Kobo Professional Matte Lips vol. 2: #411 Vintage, #412 Vamp (+ Hean Mattense)

Dziś post typowo swatche’owy :) Chcę bowiem pokazać Wam dwa odcienie z nowej odsłony linii szminek Kobo Professional Matte Lips. Wcześniejsze sześć kolorów wycofano i wprowadzono sześć całkiem świeżych. Mojej opinii co do całej serii nie będę tutaj powtarzać, kolor #405 Nicea i #406 Croix recenzowałam jakiś czas temu i moje zdanie w żaden sposób się nie zmieniło :) Zapraszam więc do poprzedniego posta TUTAJ.

Today I prepared a swatch post for you :) I would like to show you two of the new shades from the Kobo Professional Matte Lips line. The previous six shades have been withdrawn and different six shades have been introduced. I won’t repeat my thoughts on the lipsticks here, as I have reviewed the shades #405 Nicea and #406 Croix some time ago and I didn’t change my opinion :) You can check the review HERE.

Kobo Matte Lips 411 Vintage 412 Vamp

Ciekawe opakowanie, nasycony kolor, kremowo-matowe wykończenie i bardzo dobra trwałość – to największe zalety tych szminek i to właśnie one zdecydowały o zakupie kolejnych odcieni. Paleta zawiera, muszę przyznać, niezbyt letnie kolory – jest w niej brudny nudziak, jasny brąz, nieco weselszy koralowy róż, fuksja oraz dwie bardzo ciemne pomadki w kolorze wina. W tym sezonie ponoć właśnie takie szminki królują, mimo upalnej pogody. Oczywiście zdecydowałam się na te najciemniejsze, bo ja również latem lubię nałożyć sobie bordową albo czarną szminkę, obowiązkowo do czarnego outfitu :) Tak już mam, w specyficzny sposób inspirują mnie Słońce i upał :P

Kobo Matte Lips 411 Vintage 412 Vamp

Kobo Matte Lips 411 Vintage 412 Vamp

The interesting packaging, intense colour, matte finish and good lasting power – these are the qualities that made me buy another two shades of these lipsticks. The shade range consists of anti-summer colours, I’d say – there is a muted nude, light brown, a little more vivid coral pink, fuchsia and two dark wine shades. Such autumnal colours are said to be trendy this season. Of course, I decided to get the darkest lippies, that’s typical of me to dress in black and wear vampy lipsticks in the summer time :P

Kobo Matte Lips 411 Vintage

Kobo Matte Lips 411 Vintage

Wybrałam więc odcień #411 Vintage oraz #412 Vamp. Vintage to kolor bardzo nietypowy, ma w sobie coś z czerwonego wina, ale też brązu i fioletu. Bardzo nieoczywisty, niespotykany odcień. Uważam, że jest przepiękny, bardzo elegancki i nietuzinkowy. Niestety, na zdjęciu wyszedł trochę zbyt czerwono, nie mogłam uchwycić realnego koloru. Z kolei Vamp, jak nazwa wskazuje, to bardzo mroczny kolor, który w sztyfcie wygląda na czerń, a na ustach okazuje się być bardzo ciemnym fioletem z domieszką wina. Jeśli tak jak ja lubicie odważne, wampirze usta, to na pewno obydwa kolory Wam się spodobają :) Dla przypomnienia dołączam również swatche #405 Nicea i #406 Croix :)

Kobo Matte Lips 412 Vamp

Kobo Matte Lips 412 Vamp

I chose #411 Vintage and #412 Vamp. Vintage is a tricky colour, very unusual. It’s a combination of red wine with some brown and purple undertones. I think it’s truly beautiful and elegant. Unfortunately, it looks a little too red in the picture, I couldn’t pick up the real colour with my camera. Vamp, in turn, just like the name indicates, is a very dark gloomy shade. It looks black in the bullet, but on the lips it turns out a dark purple with a hint of wine. If you like bold dark lips, you’ll surely like both shades :) I also attach swatches of #405 Nicea and #406 Croix :)

Kobo Matte Lips 411 Vintage 412 Vamp

Druga sprawa. Jak zapewne wiecie, kosmetyki Kobo Professional powstają w fabryce kosmetyków Hean i bardzo często są po prostu heanowymi odpowiednikami dostępnymi w Drogerii Natura w ramach linii Kobo. Nie wszystkie produkty są dokładnie takie same, ale np. szminki Hean Vitamin Cocktail Colour Intense oraz Kobo Professional Colour Trends to praktycznie ta sama formuła, a i kolory też się powtarzają – wiem, bo kupiłam po trzy pomadki z każdej serii w celach eksperymentalnych i po dokładnych oględzinach uznaję, że są identyczne, szykuję posta z porównaniem :) Zestawy do konturowania na mokro również są bardzo do siebie zbliżone – ze szczegółami możecie zapoznać się w mojej recenzji paletki Hean Pro-Contour Palette (znajdziecie ją TUTAJ). Oczywiście takie rozwiązanie to nic złego, wiele osób do kosmetyków Hean nie ma dostępu, a Drogerie Natura rozsiane są po całej Polsce. Formuły większości produktów Hean są świetne, więc nie widzę powodu, by nie wykorzystywać ich w linii Kobo Professional.

Kobo Matte Lips 411 Vintage

Kobo Matte Lips 412 Vamp

The second thing. Kobo Professional cosmetics are produced by Hean, as you may know. So even if you’re not Polish, you can still get these products, as most of them have their dupes in the Hean’s offer. For example, Hean Vitamin Cocktail lipsticks are exactly the same as Kobo Professional Colour Trends – I bought lipsticks from both lines and compared them, that’s why I’m sure of that. If you want to check out my comparison of Hean’s and Kobo’s cream contour palettes, you can find it HERE. Sometimes the products are not identical, but still, their cosmetics are very good quality and I’m sure Hean is available in other countries, too. That's good news for you.

Kobo Matte Lips 405 Nicea

Kobo Matte Lips 406 Croix

W każdym razie Hean wprowadziło niedawno serię matowych pomadek MATTense, która jest, moim zdaniem, nieco zmodyfikowanym kolorystycznie odpowiednikiem starej szóstki Kobo Matte Lips. Formuła jest identyczna, kolory w większości też. Jeśli więc nie udało Wam się zakupić wcześniejszych odcieni, możecie teraz zaopatrzyć się w większość z nich w szafach Hean, których nota bene pojawia się coraz więcej, przynajmniej we Wrocławiu (ostatnio w Hebe przy Podwalu). Na zdjęciu możecie zobaczyć swatche i porównanie. Jak widać, Kobo #405 Nicea = Hean #402 Sabienne (mam wrażenie, że Nicea jest minimalnie mniej fioletowa), a Kobo #406 Croix = Hean #403 Vogue. Nie mam stu procentowej pewności, ale Kobo #403 Cannes wygląda mi na Hean #400 Royal Red, Kobo #404 Monaco na Hean #401 Viva Violet, a Kobo #401 La Madeleine na Hean #406 Juliette. Jeśli różnice między kolorami są, to naprawdę niewielkie, ledwie zauważalne. Nie dopatrzyłam się natomiast odpowiedników dla Kobo #402 Saint Tropez, Hean #404 Dolce i Hean #405 Kylie. Swoją drogą, opakowania MATTense są mega eleganckie, bardzo mi się podobają :)

Hean Mattense: #400 Royal Red, #401 Viva Violet, #402 Sabienne, #403 Vogue, #404 Dolce, #405 Kylie, #406 Juliette.

Hean have recently introduced a new line of matte lipsticks, MATTense, which is a slightly modified version of the first six shades of Kobo Professional Matte Lips. The formulation is identical, most of the colours, too. You can see the swatches and a comparison in the pictures. As you may notice, Kobo #405 Nicea = Hean #402 Sabienne and Kobo #406 Croix = Hean #403 Vogue. I am not 100% sure, but I suppose that other dupes are: Kobo #403 Cannes and Hean #400 Royal Red, Kobo #404 Monaco and Hean #401 Viva Violet, Kobo #401 La Madeleine and Hean #406 Juliette. If there are differences, they’re rather minor. I don’t see any dupes for Kobo #402 Saint Tropez, Hean #404 Dolce and Hean #405 Kylie. By the way, the packaging of the MATTense lipsticks is truly elegant, I really like it :)

Hean Mattense: #400 Royal Red, #401 Viva Violet, #402 Sabienne, #403 Vogue, #404 Dolce, #405 Kylie, #406 Juliette.

Ogólnie rzecz biorąc, pomadki z fabryki Hean, zarówno te z rodzimych linii, jak i Kobo Professional są jednymi z moich absolutnie ulubionych pomadek do ust. Zwłaszcza serie Kobo Colour Trends i Hean Vitamin Cocktail Colour Intense. Ich jakość, moim zdaniem, przewyższa wiele drogich marek, a i do MAC niewiele im brakuje. Naprawdę warto się nimi zainteresować. Cieszę się, że kolejna polska marka oferuje tak świetne kosmetyki. Mam nadzieję, że taki trochę bardziej informacyjny, porównujący post okaże się dla Was pomocny :)


Generally, both Hean’s and Kobo Professional’s lipsticks are some of my favourite lipsticks ever. Especially Kobo Colour Trends and Hean Vitamin Cocktail Colour Intense lines. I think that in terms of quality they’re even better than some much more expensive lip products. They are not really far from MAC, I’d say. They’re totally worth checking. I’m happy that another Polish brand offers such good products. I hope you’ll like such an informative comparing post and it’ll be helpful for you :)

Znacie szminki Kobo Professional Matte Lips lub inne serie? A może miałyście do czynienia z pomadkami Hean? Który z pokazanych kolorów najbardziej Wam się podoba? Ciekawa jestem Waszych opinii :)

Do you know Kobo Professional or Hean? Which shade do you like best?

Share this:

, , , , , ,

CONVERSATION

42 komentarze:

  1. Z kobo mam jedynie pomadki w płynie które bardzo lubię :) tych nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie te w płynie nie zainteresowały jakoś :)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe produkty! Och, miałam nadzieję, że Vamp to czarny :( I tak ma świetną barwę, ale muszę kiedyś dorwać jakąś czarną pomadkę do ust :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam czarną pomadkę z Golden Rose z serii Velvet Matte - całkiem dobrze kryje :)

      Usuń
    2. Ooo, dzięki za cynk :D

      Usuń
    3. Nie ma sprawy, sama szukałam dobrej czarnej pomadki :) Zazwyczaj były za mało kryjące, ale ta z GR całkiem dobra jest :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Wnioskuję, że Ci się podobają? :)

      Usuń
  4. Kolory z nie mojej bajki, ale u Ciebie wyglądają bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja się w takich najlepiej czuję :)

      Usuń
  5. Tak szczerze to brzydkie są te dwa kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewidentnie mamy inne upodobania szminkowe, bo mnie się bardzo podobają obydwa, zwłaszcza Vintage <3 :)

      Usuń
  6. Myślałam, że to czarny kolor :D ale taki jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zobaczyłam go w drogerii, to też myślałam, że to czerń :D

      Usuń
  7. Te pomadki KOBO piękne! uwielbiam takie ciemne odcienie, szczególnie jesienią, więc jak tylko trafi się jakaś okazja, to na pewno skuszę się na te dwie:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też, mimo wszystko najczęściej sięgam po takie odcienie :) Tw oczywiście polecam, ale jeszcze bardziej chyba lubię ciemne odcienie szminek Wet'n'Wild ;)

      Usuń
  8. no no no odważne kolory :D ja z kobo mam tylko w kredce i jedna pomadke w plynie :) lubie te firme :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię Kobo :) Ale pomadki w kredce ani w płynie akurat nie mam :)

      Usuń
  9. Vamp mi się podoba, przypomina taki jeden ciemny fiolet z Oriflame, którego kiedyś z lubością używałam, a teraz nie mogę dostać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podoba, chociaż zazwyczaj aż tak ciemnych fioletów nie wybieram :) Przekonał mnie jednak do siebie :)

      Usuń
  10. skusiam sié w czerwcu na jedná matowá pomadkę kobo, ale jeszcze jej nie używałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że mam kilka takich pomadek, które kupiłam jakiś czas temu, ale ich nie używałam jeszcze ;)

      Usuń
  11. Prześliczne są te kolory! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. ale piękne opakowania!
    kolorki niestety nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  13. mam je gdzieś! tzn. muszę odkopać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkop i daj znać, co Ty o nich sądzisz :D

      Usuń
  14. Powiem jedno, zbankrutuję!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. opakowanie z klasą
    kolory również świetne
    dyed-blonde.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo opakowania bez wątpienia fantazyjne ;)

      Usuń
  16. Mocne kolory, ja preferuję bardziej "dzienne" odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie jakoś takie delikatniejsze pomadki wyglądają kiepsko, rozmywają mnie ;) Nawet moje nudziaki są dość ciemne :D

      Usuń
  17. Z tej serii Kobo mam jaśniutki kolor i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie :) Ja akurat jasne odcienie mijam szerokim łukiem, źle w nich wyglądam ;)

      Usuń
  18. Właśnie kupiłam sobie viva violet i jako jedna z niewielu w sieci poratowałaś mnie opinią na temat tych szminek ;) mam nadzieję, że i u mnie się one sprawdzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję! W moje ręce ostatnio wpadła Sabienne :)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...