Wszyscy mają Vianek – mam i ja! W roli głównej odżywczy olejek do włosów / Vianek nourishing hair oil

Vianek to kolejne, obok linii Biolaven, dziecko naszego rodzimego Sylveco. Nie wszystkie produkty trafiły w moje potrzeby i upodobania, ale trzeba obiektywnie przyznać, że są świetne. Przyjazne, naturalne składy, niewygórowane ceny i piękne opakowania powodują, że wszyscy zachwycamy się kosmetykami Sylveco, Biolaven, a od jakiegoś czasu także Vianek. Moim zdaniem właśnie ta linia ma największy potencjał, jeśli chodzi o zdobywanie szerszego grona odbiorców i podbijanie drogeryjnych półek. Chociaż w składach znajdziemy kompozycje zapachowe, to wciąż są to kosmetyki bezpieczne, naturalne, dobrej jakości. Do tego obłędnie pachną... W ramach linii dostępne są oznaczone różnymi kolorami serie o konkretnym przeznaczeniu, np. seria niebieska – nawilżanie, pomarańczowa - odżywianie i tak dalej. Jak dla mnie, to te kosmetyki są marketingowym mistrzostwem. Prosta, lecz błyskotliwa nazwa, pomysłowe logo, ciekawy design opakowań i skrupulatny dobór składników – to wszystko składa się w świetnie przemyślaną całość i kojarzy się kwiecistą łąką, polską wsią i słowiańskim duchem :) Przynajmniej we mnie budzi to właśnie takie skojarzenia :) 


Vianek, just like previous Biolaven, is acosmetic line of a Polish brand Sylveco. Not every product I tried from their offer turned out amazing, but they’re objectively good. Skin-friendly ingredients, relatively low prices and inventive packagings of Sylveco, Biolaven and Vianek might mesmerize you. In my opinion, it is Vianek that has the biggest potential to become succesful in drugstores. These cosmetics are scented, but they’re still safe, natural and great quality. And they smell wonderful... The line consists of a couple of different series, identified with various colours, e.g. blue is the hydrating one, orange – the nourishing one. For me, Vianek is a marketing gem. The catchy name, inventive logo, interesting design and wonderful ingredients – this creates a whole that makes me think of a meadow full of flowers, Polish countryside and the Slavic spirit :) At least, that’s what it reminds me of :)


Podczas opolskiego spotkania blogerek w kwietniu przedstawicielka Sylveco, Pani Daria, pokazała nam mnóstwo kosmetyków z nowej linii. Wiele produktów wydaje się bardzo kuszących i z pewnością z czasem po nie sięgnę. Na razie jednak wstrzymuję się z zakupami, zużywam zapasy :) Ale dzisiaj nie o tym. Otóż, wśród upominków ze zlotu znalazł się m.in. odżywczy olejek do włosów Vianek i właśnie o nim tym razem Wam opowiem. Zapraszam do lektury!

At the Opole blogger meeting in April, Sylveco’s representative showed us a lot of cosmetics from the new line. Many products seem to be really tempting and I’m sure I’ll check them someday. But now I have to use up my supplies :) But that’s not today’s topic. Among gifts that we received during the meeting we found Vianek’s nourishing hair oil and that’s what I’m going to tell you about. Keep reading!


Generalnie, olejowanie włosów zaczęłam stosunkowo późno, ale szybko doceniłam ten zabieg i stosuję go średnio raz w tygodniu. Przy moich przetłuszczających się, niskoporowatych włosach to w zupełności wystarcza. Używanie olejków sprawia, że moja skóra głowy jest nawilżona i niepodrażniona, a kosmyki gładkie i odżywione. Nie zauważyłam jednak poprawy w kwestii wypadania, z tym próbuję inaczej sobie poradzić. To tak tytułem wstępu, abyście wiedzieli, że od olejków nie wymagam cudów :) A teraz przyjrzyjmy się naszemu dzisiejszemu bohaterowi :)

Generally, I started applying oils to my hair not so long ago, but I really appreciate this treatment and I do it once a week. For my oily hair it’s absolutely enough. Oils soothe my scalp and make it hydrated. They also make my hair soft, nourished and smooth. I only didn’t notice any improvement in my hair loss, but I didn’t expect wonders. I try to strengthen my hair in other ways. And now let’s have a look at today’s hero :)


Opakowanie jest strzałem w dziesiątkę. Jak wspomniałam, design dość prosty, ale wymowny :) Buteleczka jest bardzo wygodna w użytkowaniu i higieniczna. Pompka działa jak trzeba, ułatwiając aplikację, a plastikowa zatyczka chroni przed rozlaniem i wietrzeniem produktu. Chociaż opakowanie nie jest przezroczyste, pod światło nietrudno skontrolować poziom zużycia. Sam olejek ma żółto-pomarańczowy kolor i dość intensywny owocowy zapach. Konsystencja jest lekka i wodnista, ale dzięki temu kosmetyk łatwo rozprowadza się na włosach.

The brand scored a bull’s eye with the packaging. As I said, the design is plain yet on point :) The plastic bottle is comfortable to use and hygienic. The pump works well, making the application easy. The plastic cover protects the product from getting spilt. Even though the packaging is not transparent, it is quite easy to see in direct light how much of the product there is still left inside. The oil itself is yellowish and has an intense fruity scent. The consistency is lightweight and runny, but the product applies well on the hair.


Skład przedstawia się według mnie świetnie! W produkcie znajdziemy olej sojowy, Coco-Caprylate (naturalny środek zmiękczający pozyskiwany z oleju kokosowego), olej z pestek moreli, masło z awokado, ekstrakt z nagietka, ekstrakt z miodunki lekarskiej, ekstrakt z ziela pięciornika gęsiego, witaminę E, olej z rokitnika, lecytynę oraz na ostatnim miejscu kompozycję zapachową. Żadnych konserwantów, ulepszaczy czy innych niepotrzebnych substancji. Nie mam zastrzeżeń, Vianek oferuje nam tylko naturalne składniki odżywcze, zmiękczające i wpływające pozytywnie na stan naszych włosów i skóry głowy. Naturalny skład wiąże się z krótką datą przydatności – olejek należy zużyć w ciągu trzech miesięcy od otwarcia.

The ingredient list looks perfect to me! In the product we’ll find Glycine Soja oil, Coco-Caprylate (a coconut-oil-based natural softener), apricot seed oil, avocado butter, Calendula Officinalis flower extract, Pulmonaria Officinalis extract, Potentillae Anserinae Herba extract, vitamin E, Hippophae Rhamnoides oil, Lecithin and the scent in the last place. There are no artificial preservatives or other unnecessary substances. Vianek offers only natural ingredients that nourish and softens our hair. Because of the natural ingredients, the product can be only used for three months after opening.


Mój rytuał olejowania wygląda następująco. Zazwyczaj zwilżam włosy, nakładam hojnie olejek na skórę głowy i całą długość, zawijam wszystko turbanem ręcznikowym i trzymam kilka godzin. Następnie zmywam dwa razy dobrze oczyszczającym szamponem z SLS, bo tylko taki radzi sobie z olejkiem i zapobiega efektowi przetłuszczonych włosów zaraz po umyciu. Po takim zabiegu moje kosmyki są puszyste, sypkie i świeże, ale jednocześnie gładkie. Olejek do włosów Vianek działa odżywczo, a nie oblepiająco, jak tradycyjne odżywki, nie dodaje też znacząco blasku. Zauważyłam ponadto, że po jakimkolwiek olejku czy oleju tracę podczas mycia sporo włosów, więcej niż normalnie, co przy moich problemach mocno mnie za każdym razem przeraża. Wydaje mi się, że po prostu mokre i naolejowane włosy są ciężkie i bardziej podatne na uszkodzenia mechaniczne, przez co łatwiej wypadają. Niemniej z działania kosmetyku jestem zadowolona. Jest bardzo wydajny, trudno mi go będzie zużyć w terminie. Aha, próbowałam go zastosować na ciało – nikt nie powiedział, że nie można, olejek to olejek ;) Ale jednak nie polecam go do tego celu, jest za tłusty i nie bardzo się wchłania, lepiej pozostać przy aplikacji na włosy ;)

My hair oil routine looks like this – I moisten my hair, then generously apply the oil to my hair and scalp, put the towel on and leave it like that for a few hours. Then I wash the oil off my hair twice using a strong shampoo. Only an SLS-based product entirely removes the oil and leave my hair fresh. After such a treatment my hair is smooth yet kind of poofy but not really glossy. That surprised me a bit at the beginning. I also noticed that a lot more hair falls out after I use any oil. I think it’s due to the fact that the hair is heavy, wet and more prone to damage. But anyway, it scares me a little. Nevertheless, I am really pleased with how the product works. It’s really efficient, it’ll be quite hard to use it up within three months. And one more thing – I tried applying it to my body, but it turned out too greasy and didn’t absorb, so I do not recommend to use it like that ;)


Odżywczy olejek do włosów Vianek zachwycił mnie swoim składem, a zadowolił działaniem. Dobra robota! Myślę, że będę do niego wracać, to świetny produkt. Z czystym sumieniem polecam! Na pewno też się skuszę na inne kosmetyki z linii Vianek, na oku mam peelingi, płyn micelarny, mgiełkę do twarzy...

Nourishing hair oil from Vianek amazed me with its ingredients and pleased with how it works. Good job! I am sure I’ll repurchase it someday. I totally recommend it! I will also check other products from the line. I think I’ll test body scrubs, micellar water, face mist...


Miałyście już okazję zapoznać się z kosmetykami Vianek? A może coś macie na oku?

Have you heard of Vianek or tried their products? Did this oil or other products catch your attention?

Share this:

, , , , ,

CONVERSATION

34 komentarze:

  1. Nie miałam tego olejku, ale mgiełkę do twarzy, mleczko do demakijażu i balsam do ciała polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie :) Akurat mgiełkę mam na celowniku :)

      Usuń
  2. Nie stosowałam jeszcze produktów tej marki, ale w sumie olejek przyda mi się - muszę zacząć bardziej dbać o włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długo nie stosowałam spoecjalnej pielęgnacji włosów, ale jednak moje włosy są teraz wizualnie ładniejsze i wiele osób zwraca na to uwagę :)

      Usuń
  3. Ja używam na przemian olejku jojoba i oleju kokosowego i ostatnio zaobserwowałam, że na moje włosy chyba jednak lepiej działa jojoba. Ale mam w planach wypróbowanie jeszcze oleju z pestek śliwki bo podobno włosy są po nim super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wrażenie, że olej kokosowy się u mnie nie bardzo sprawdza... Jojoby jeszcze nie miałam, z pestek śliwki też nie, ale na pewno wypróbuję :) Mam sporo olejów w zapasach, więc najpierw te będę męczyć, zaczynam od awokado :)

      Usuń
  4. Mam szampon, olejek do włosów i olejek do ciała z tej serii pomarańczowej.
    kosmetyki są genialne i wszystkie trzy lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szampon też bym się skusiła :)

      Usuń
  5. Olejek wygląda bardzo ciekawie, muszę wreszcie skusić się na kilka produktów z Vianka. W asortymencie Sylveco udało mi się trafić na kilku ulubieńców, więc istnieje szansa, że polubię również produkty jego dziecka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek z czystym sumieniem polecam :) Zbyt delikatny może być tylko dla jakichś mega suchych włosów, ale wtedy można go w sumie stosować zamiast serum :) Ja też polubiłam niektóre produkty Sylveco, a olejek rozbudził moją ochotę na Vianek :)

      Usuń
  6. Ciekawy produkt, z kosmetykami tej marki nie miałam jeszcze do czynienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, fajne i niezbyt drogie, no i nasze polskie :)

      Usuń
  7. Ja nie mam ;p bo moje włosy nie lubią olejków ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic dziwnego, że nie skusiłaś się na niego ;)

      Usuń
  8. Jak na razie z tej firmy miałam tylko krem pod oczy, ale też byłam z niego zadowolona :) Może kiedyś skuszę się i na olejek do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam próbkę kremu pod oczy i niespecjalnie przypadł mi do gustu,jak dla mnie zbyt wodnisty ;) Olejek zdecydowanie bardziej polubiłam :)

      Usuń
  9. Wyglada ciekawie :) bede musiala kiedys sie skusic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można samemu robić mieszanki, ale nie każdy ma na to czas, myślę, że ten olejek to świetna opcja dla lubiących gotowce ;)

      Usuń
  10. Jeśli Vianek spisuje się tak dobrze jak Biolaven, to jestem na tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem spisuje się lepiej! Z Biolaven miałam kremy i nie ppdbiły mojego serca :)

      Usuń
  11. Z Vianka właśnie używam balsamu do ciała z kwietniowego [?] Joyboxa i z działania jestem zadowolona - z zapachu mniej ;) Nie wiedziałam, że ta seria kosmetyków ma również oleje do włosów;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas prezentacji na spotkaniu wąchałam większość wersji zapachowych i mnie też nie wszystkie przypadły do gustu ;) Ale niektóre bardzo :) A ten olejek to chyba jest tylko w tej pomarańczowej linii. W każdym razie pachnie ślicznie :)

      Usuń
  12. ja jeszcze nie mam Vianka :) właśnie szykuję się do pierwszych zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, na co się zdecydujesz! :)

      Usuń
  13. Bardzo lubię produkty Vianek, jednak nigdy jeszcze nie olejowałam włosów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, olejowanie dobrze wpływa na skórę głowy oraz na same włosy :) Oczywiście zdarza się, że konkretne włosy się nie lubią z żadnymi olejami, ale to pojedyncze przypadki :)

      Usuń
  14. Sylveco zdążyłam już trochę poznać, ale Vianka nie :) na ten olejek czaję się od dłuższego czasu, nie mogę już doczekać się zapachu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie bardzo ładnie :) Trochę jakby arbuzowo :)

      Usuń
  15. Akurat coś odżywczego do włosów zwłaszcza olejek bym potrzebowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten szczerze polecam! Trudno będzie znaleźć jakąś przyjemniejszą gotową mieszankę :)

      Usuń
  16. Uwielbiam stosować olejki w pielęgnacji moich włosów. Muszę go koniecznie wypróbować, bo jeszcze nie miałam kosmetyków tej marki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  17. Hej! Gdzie mogę dostać Vianek w Opolu? Sylveco, Biolaven widziałam już nie raz, ale tej serii w ogóle...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem, jestem z Wrocławia... Dziewczyny z Opola powinny coś wiedzieć - polecam zajrzeć do Karminowe Usta, Jaskółcze Ziele, Świat Dzikuski, Darusia994 - one mogłyby podpowiedzieć :)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...