Rossmann Program Nowości #15 / Rossmann Testing Programme #15: Aussie, Soraya, Lady Speed Stick, Burjois, Sally Hansen, L‘Oréal

Dziś przybywam do Was z comiesięcznym przeglądem zawartości mojego pudełka z Programu Nowości Rossmanna. Tym razem moją paczkę zdominowała marka Soraya, chociaż ogólnie zestaw okazał się dość zróżnicowany. Znalazły się w nim zarówno produkty do pielęgnacji, w tym wypadku twarzy i włosów, jak i coś do paznokci oraz makijażu. Jeśli chcecie się przekonać, co przypadło mi do gustu, a co mniej, to zapraszam do lektury!


Today I’m coming with my monthly overview of Rossmann’s new ins. This time the box I chose was dominated by a Polish brand Soraya, but actually, the set turned out to be quite varied. I found there some skincare products, this time for face and hair, as well as some makeup and a nail polish. If you want to know what I liked, keep reading!


Aussie Festival Fresh, suchy szampon
Aussie Festival Fresh, dry shampoo

Nowość Aussie prezentuje się całkiem inaczej niż suche szampony, z którymi do tej pory miałam do czynienia. Ma bowiem formę płynu, a nie proszku. Dzięki temu nie zostawia na włosach charakterystycznej białej poświaty, którą ciężko usunąć, zwłaszcza brunetkom. Z drugiej strony, może moczyć włosy, gdy zaaplikujemy zbyt dużą ilość w jedno miejsce. Na szczęście nie powoduje sklejania. Atomizer działa bez zarzutu, pozwalając rozprowadzić produkt równomiernie, a delikatny, słodki zapach uprzyjemnia stosowanie i pozostaje dość długo na włosach. Swoje zasadnicze zadanie kosmetyk również spełnia – przedłuża świeżość fryzury o co najmniej kilka godzin. Tradycyjnego mycia nie zastąpi, ale może poratować w podbramkowych sytuacjach. Rozważnie stosowany kosmetyk nie wysuszył ani nie podrażnił skóry głowy. Wszystko z umiarem!


The new Aussie dry shampoo is totally different from other dry shampoos I tried. It is not a powder, but liquid and doesn’t leave the characteristic white layer which is so annoying and hard to remove, especially for brunettes. But on the other hand, it may make your hair wet if you use too much, but luckily, it doesn’t make them sticky. The atomizer works well and sprays the product evenly, and the delicate, sweet scent is very pleasant and lasts long on the hair. The product does what it’s supposed to do – it refreshes the hair for at least a couple of hours. It won’t replace regular washing, but it might be very helpful. When used reasonably, it didn’t dry or irritate my skin. 



Soraya Ideal Beauty, regenerujący krem-esencja do każdego typu cery
Soraya Ideal Beauty, regenerating essence cream for all skin types

Sięgając po ten krem spodziewałam się czegoś w typie lekkich azjatyckich esencji, ale okazało się być całkiem odwrotnie. Produkt jest bardzo gęsty, wręcz tępy w konsystencji, trochę się maże i ciężko rozsmarowuje. Na szczęście wchłania się nieźle, choć pozostawia na skórze tłustawą, lekko świecącą warstwę. Jest to jednak odżywczy krem na noc, więc to zrozumiałe. Naprawdę dobrze nawilża i natłuszcza, a przy tym nie zapycha, jednak moim zdaniem lepiej się sprawdzi w przypadku cer suchych i normalnych. Dla posiadaczek tłustej cery może być nieco za ciężki. W tym wypadku Soraya oferuje nam bardzo przyzwoity krem z typowo drogeryjnym składem, ale nic poza tym.


I expected this cream to be something light, just like Asian essences, but it turned out to be quite the reverse. The product is very thick and hard to spread on the face. Luckily, it absorbs into the skin rather quickly, but it does leave a glowy, oily layer. But this is a nourishing cream, so it’s understandable. The cosmetic moisturizes well and doesn’t clog pores, however, I think it’ll be better for dry and normal skin, for those with oily skin it might be a bit too heavy. In this case Soraya offers us a good drugstore cream, but nothing more.



Soraya Ideal Beauty, krem-esencja na dzień do cery suchej
Soraya Ideal Beauty, day essence cream for dry skin

Ideal Beauty to tłusty, bogaty krem, który sprawdzi w przypadku ekstremalnie suchej cery, która wymaga solidnej dawki nawilżenia. Z wiadomych powodów u mnie się nie sprawdził ani pod makijaż, ani solo. Zauważyłam jednak ciekawą właściwość tego kosmetyku. Jego właściwości rozświetlające polegają na tym, że zawiera odbijające światło drobinki, przez co działa jak baza rozświetlająca. Myślę, że możecie spróbować, jeśli interesuje Was efekt, jaki daje np. Strobe Cream z MAC, ale szukacie tańszej alternatywy. Mój egzemplarz trafił do mojej siostry, która ma suchą cerę i u niej lepiej się sprawdza.


Ideal Beauty is a greasy, rich day cream that will be perfect for extremely dry skin that requires a good dose of hydration. For me it was too heavy both under makeup and alone, which is quite understandable. But I have noticed another interesting property of this product. It contains shimmering powder and therefore works as a highlighting base, just like e.g. MAC’s Strobe Cream. You can try it if you’re looking for a cheaper alternative. I gave mine to my sister, because she has dry skin and likes it much more than I do.


Lady Speed Stick pH Active, antyperspirant w kulce
Lady Speed Stick pH Active, antiperspirant roll-on

Jak dla mnie, to przeciętniak, a najbardziej spodobało mi się w nim niebanalne opakowanie. Kolejne zalety to fakt, że produkt nie zostawia śladów na ubraniach, a do tego nie podrażnia wrażliwej skóry pod pachami, nawet po goleniu. Na tym niestety koniec plusów. Kosmetyk kompletnie u mnie nie działa, nie zanotowałam nawet najmniejszego zmniejszenia potliwości. Na szczęście chroni przed przykrym zapachem, ale sam pachnie dziwnie, jakby męskimi perfumami pomieszanymi z jakimś środkiem czystości. Ponadto kulka ciężko się obraca i trudno wydobyć odpowiednią ilość produktu, a sam kosmetyk trochę się klei i dość długo wchłania. Z przykrością muszę stwierdzić, że Lady Speed Stick nie zdał u mnie egzaminu. Oceniam go jednak nieco łaskawiej, bo w tej kwestii jestem trudnym przeciwnikiem i nawet blokery niekoniecznie się sprawdzają.


For me it’s just an average antiperspirant, I like the packaging most. What I also appreciate is the fact that it doesn’t stain clothes and doesn’t irritate my sensitive skin. But that’s all. I don’t see any other advantages. In my case the product just doesn’t work, I haven’t noticed any reduced sweating. The good thing is that it protects from bad smell, but on the other hand, its scent isn’t very nice, it’s like a combination of men’s perfumes with some cleaning product. The roll-on doesn’t work really well, either, and the product itself is quite sticky. Lady Speed Stick simply didn’t pass the exam, but I have a big problem with sweating, it might be just too weak for me.


Soraya Expert Base, matująca baza pod makijaż
Soraya Expert Base, mattifying makeup base

Soraya Expert Base to typowo silikonowa baza pod makijaż o specyficznej, śliskiej i jednocześnie tępej konsystencji. Dobrze się rozprowadza, ślizgając się po skórze. Wystarczy odrobina by pokryć wszystkie problematyczne miejsca, więc na pewno będzie bardzo wydajna. Co prawda ładnie wygładza cerę i wypełnia pory, ale mam wrażenie, że podkład nieco się po niej maże i przez to nie wiąże odpowiednio ze skórą. Jeśli zaś chodzi o działanie, to z moją tłustą cerą baza sobie nie poradziła. Testowałam ją w różnych warunkach i na różne sposoby, w tym na połowie twarzy, by mieć jak najlepsze porównanie, ale rezultat był ledwie zauważalny, a już na pewno nie wart tego, aby pakować na twarz dodatkowe silikony. Taką bazę trzeba bowiem bardzo dokładnie zmyć, by nie dorobić się niespodzianek w postaci zaskórników czy pryszczy. Na cerze mojej siostry, która błyszczy się tylko w strefie „T” i wyłącznie w ekstremalnych warunkach, np. w upale, produkt Soraya sprawdził się znacznie lepiej i zmatowił makijaż na cały dzień, znacznie przedłużając jego trwałość. Miał jednak znacznie ułatwione zadanie. Cóż, moim zdaniem na pewno nie jest to kosmetyk do zadań specjalnych.


Soraya Expert Base is a typical silicone makeup base, which means it has a specific, slick consistency. It spreads well, just a tiny bit is enough for the whole face. That’s why I suppose it’ll be very efficient. It nicely smoothens my face and fill all pores, but I feel that the foundation gets a little smudgy on it and doesn’t stick to the skin. And when it comes to mattifying properties, it didn’t do its job in the case of my oily skin. I’ve tested it in different conditions, even on half of my face to be able to see the difference, but the result was barely visible and definitely not worth putting additional silicones to my face. It is very important to remove such a product very carefully if you don’t want to have any blackheads or pimples. On my sister’s face it did much better, but her face turns shiny only in the “T-zone” and in extreme conditions. Soraya’s base kept her skin matte for the whole day. In my opinion, this product didn’t do its job.


Bourjois Volume Reveal, maskara
Bourjois Volume Reveal, mascara

Mam mieszane odczucia odnośnie tego tuszu. Opakowanie jest nietuzinkowe, wyposażone w praktyczne lusterko. Silikonowa szczoteczka nie do końca mi odpowiada, bo zdaje się, że to przez nią tusz ma tendencję do sklejania moich rosnących w różnych kierunkach rzęs. Niemniej maskara jest trwała, nie kruszy się, nie rozmazuje i nie tworzy grudek. Do zmywania polecam coś tłustszego, bowiem płyn micelarny nie do końca sobie z nią radzi. Nazwa sugeruje nadanie rzęsom objętości, ja jednak zauważam przede wszystkim wydłużenie, powiedziałabym, że nawet dość spektakularne. Pogrubienie można osiągnąć, dodając kolejne warstwy. Bez wątpienia jest to bardzo dobry produkt, ale uzyskany efekt nie powoduje u mnie przyspieszonego bicia serca. Całkiem inaczej u mojej siostry, do której tusz ostatecznie powędrował. U niej maskara Bourjois daje efekt sztucznych, perfekcyjne rozdzielonych rzęs. Wygląda świetnie!


I have mixed feelings about this mascara. The packaging is interesting and is fitted with a small mirror that might be useful if you need to do some touch-ups. The silicone brush isn’t my favourite, because it tends to glue my lashes together. But the mascara itself is very good, it lasts long, doesn’t smudge or clump on the lashes. It’s quite hard to remove it, I needed some duo-phase makeup remover. As the name suggests, the product should give volume, but I notice mostly lengthening, quite spectacular, I’d say. It may give more volume if you apply a few coats. Without a doubt this is a very good product, but for my lashes it’s not perfect. Again, it looks much better on my sister – it gives a truly dramatic effect on her lashes. It looks just great!


Sally Hansen Complete Salon Manicure, lakier do paznokci #540
Sally Hansen Complete Salon Manicure, nail polish #540

Nowa propozycja Sally Hansen to neonowy różowo-koralowy odcień, idealny na letnie miesiące. Przykuwa uwagę zarówno noszony na dłoniach, jak i na stopach, po prostu nie da się go nie zauważyć. Lakier wyposażony jest w dość szeroki, ale wygodny pędzelek. Pigmentacja przedstawia się przyzwoicie, ale do pełnego krycia potrzebne są dwie warstwy, ponieważ produkt trochę smuży podczas nakładania. Wykończenie, jakie daje ten lakier w połączeniu z preparatem nawierzchniowym, jest naprawdę wyjątkowe. Wielokrotnie mnie pytano, czy to hybryda. Niestety w kwestii trwałości Sally Hansen manicure hybrydowemu nie dorównuje. U mnie pierwsze odpryski pojawiły się standardowo po dwóch dniach. Niemniej efekt jest godny uwagi!


New Sally Hansen nail colour is a vivid pink-coral shade, perfect for summer. It’s totally eye-catching both on hands and feet. The brush is quite wide yet comfortable. The pigmentation is good but it requires two coats for full opacity. The finish it gives when combined with a top coat is amazing. I was asked numerous times if it was hybrid manicure. Unfortunately, it doesn’t last on my nails like hybrid manicure – it started chipping after a few days. But the effect it gives is totally worth your attention!


L’Oréal Paris Ideal Fresh, peeling oczyszczający
L’Oréal Paris Ideal Fresh, facial scrub

Kosmetyk ten bez wątpienia spełnia swoje zadanie, bowiem dzięki dość ostrym, gęsto napakowanym drobinkom skutecznie usuwa martwy naskórek. Spokojnie można użyć go 1-2 razy w tygodniu zamiast żelu do mycia twarzy, dodatkowe oczyszczanie jest zupełnie niepotrzebne. Ponadto produkt ma ładny, lekko cytrusowy zapach, nie wysusza cery i nie zawiera syntetycznych mikrogranulek (przynajmniej nie doszukałam się ich w składzie). Peeling Ideal Fresh od L’Oréal to dość konkretny zdzierak, nie polecam go więc szczególnie wrażlliwym cerom oraz osobom borykającym się z trądzikiem. Warto się nim zainteresować, jeśli lubicie drogeryjne peelingi mechaniczne.


The product absolutely does what it should, as it’s packed with quite sharp particles that exfoliate the skin and remove dead skin cells. It can be used once or twice a week instead of a regular cleansing gel. It has nice fruity scent, doesn’t dry out the skin and doesn’t contain the harmful plastic particles (at least I haven’t found them in the ingredient list). Ideal Fresh scrub is strong, so I don’t recommend it for redness-prone and acne-prone skin. But it’s worth checking if you like simple drugstore scrubs.



Poza wymienionymi kosmetykami miałam okazję przetestować odświeżacz powietrza Air Wick w formie nasączonych patyczków, który pachnie bardzo ładnie, ale tak intensywnie, że musiałam go wynieść do innego pokoju oraz baton orzechowy, który o dziwo, posmakował mi :) Zestaw przypadł mi do gustu, ale nic mnie jakoś szczególnie nie zachwyciło. Na szczęście też żaden z produktów nie okazał się typowym bublem, chociaż część z nich lepiej się sprawdziła u mojej siostry i to do niej trafiły po testach. Tym razem ona się obłowiła :D Wciąż liczę na więcej kolorówki, bo uwielbiam testować produkty makijażowe, pielęgnacyjnych mam pod dostatkiem ;)


Apart from the reviewed items, I also got an Air Wick air refresher in the form of soaked sticks which smelled so intense that I had to move it to another room, and a nut crispy bar which was really tasty :) I liked the products from my set, but nothing really amazed me. Luckily, none of the products turned out to be trash, but anyway, most of them work better for my sister, so this time she gained a lot after I checked the products. I am still hoping for more makeup, as I have loads of skincare products to test ;)


Coś wpadło Wam w oko? A może któryś produkt już miałyście okazję poznać? :)

Did anything catch your eye? Or maybe you have already tried any of these products? :)

Share this:

, , , , , , , , , , , , , ,

CONVERSATION

42 komentarze:

  1. Ciekawe nowości :) lakier ma śliczny odcień <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki lakier-kameleon, raz wygląda bardziej różowo, innym - bardziej pomarańczowo ;) Chociaż na co dzień takich nie noszę, to ten zagościł na moich paznokciach :)

      Usuń
    2. tez mi sie lakier podoba!

      Usuń
    3. Letni klimat sprzyja takim neonowym lakierom :D Nawet mnie, zagorzałej fance mroku, spodobał się :)

      Usuń
  2. W sumie bez szału z tego co czytam :) co jedynie miałabym ochotę na ten lakier i peeling :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, tym razem produkty przyjemne, ale bez szału :)

      Usuń
  3. z takiej paczki byłabym zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, zawsze miło przetestować nowości :)

      Usuń
  4. Świetna paczka.
    Soraya zaskakuje :) Ostatnio dowiedziałam się o istnieniu wielu produktów tej marki, a myslałam ze ma zaledwie kilka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, mocno rozszerzyli asortyment :) Bardzo mi przypadł do gustu lekki krem hydrożelowy, który w poprzedniej paczce pokazywałam :)

      Usuń
  5. Fajowa taka paczka rossmanowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło tak raz ba miesiąc dostać taki prezent <3

      Usuń
  6. Bardzo lubię te patyczki zapachowe i dziś właśnie robiąc porządki w mieszkaniu wyrzuciłam jedne, trzeba się rozejrzeć nad nowym zapachem. Na moim blogu recenzja podkładu Marc Jacobs, zapraszam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z Air Wicka pachną ładnie, ale bardzo mocno :) Na pewno zajrzę do Ciebie!

      Usuń
  7. Szampon z Aussie mnie bardzo zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo ciekawy jest, jeszcze takiej formuły nie miałam ;)

      Usuń
  8. myslałam, że LSS bardziej się sprawdzi;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety :( Jeden z bardziej kiepskich antyperspirantów, jakie miałam :(

      Usuń
  9. śliczny lakier, uwielbiam takie kolorki latem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mnie latem takie skuszą czasem ;)

      Usuń
  10. Ciekawi mnie forma aplikacji Aussie, ale dopiero co zrobiłam zapas suchych szamponów Batiste :) Jak wypada jego skład? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład ma typowy dla szamponu suchego, jest na alkoholu, skrobii i krzemionce, ale jakoś nie zostawia tej skrobii na włosach, tylko leci taki płyn ;)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Nie oceniam jej tak surowo, chociaż większość produktów lepiej się sprawdziła u mojej siostry niż u mnie ;)

      Usuń
  12. Peeling z loreal przytuliła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na drogeryjny peeling to jest całkiem fajny, to nawet taki bardziej żel z mocnym peelingiem :)

      Usuń
  13. z tych nowości akurat nic specjalnie mnie nie zainteresowało.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tym razem nie ma fajerwerków ;)

      Usuń
  14. Bardzo jestem ciekawa tych nowych kremów Soraya i pewnie któryś poznam na własnej skórze ;p antyperspirant LSS uwielbiam i chętnie wypróbuję wersję w kulce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi bardzo przypadł do gustu lekki krem hydrożelowy z Sorayi, te trochę są za ciężkie ;)

      Usuń
  15. Chyba najbardziej mnie zainteresował odświeżacz :D Nie lubię kremów Soraya. Żaden mi jeszcZe nie przypasował, nie używam baz pod makijaż ani suchych szamponów, nawet jak są mokre#D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam za Sorayą, ale wydaje mi się, że ta nowa linia jest całkiem udana :)

      Usuń
  16. tylko batonika bym schrupała:P

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Widzę, że zdania są podzielone :D

      Usuń
  18. paczka sympatyczna rzekłabym:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chciałabym być w tym klubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale Ci się nie dziwię, bardzo się ucieszyłam, jak dostałam maila potwierdzającego przyjęcie mnie do Klubu :) Zgłaszałaś się? Czekasz na odpowiedź? Trzymam kciuki, tak czy inaczej :)

      Usuń
  20. Bardzo lubię lakiery z Sally Hansen :) Mnie niestety do klubu nie chcieli, ale dlaczego mnie odrzucili - nie wiem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z perspektywy czasu uważam, że lakiery SH są bardzo fajne :) A co do Klubu, to mojej siostry też nie chcieli... Myślę, że to bardzo subiektywny wybór i akurat miałam farta. No i jak się zgłaszałam, to nie było to tak rozgłoszone, niewiele osób wiedziało o tym Programie...

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...