Rossmann Program Nowości #18 / Rossmann Testing Programme #18: Eveline, Isana, Le Petit Marseillais, Bielenda, Ewa Schmitt, Listerine

Czekam na odbiór mojej wrześniowej paczki Programu Nowości, czas więc pokazać Wam, co otrzymałam do testów w sierpniu. Tym razem trafiły do mnie głównie produkty pielęgnacyjne, ale w pudełku znalazłam też jeden kosmetyk do makijażu oraz jedno akcesorium :) Jeśli jesteście ciekawe, co niedługo pojawi się na rossmannowych półkach, to zapraszam na przegląd!


I am now waiting for my September’s testing box to come, so it’s high time I showed you what I’d received in August. I got mostly skincare products, but I also found one makeup item and an accessory in the box :) If you want to know what was inside, check the rest of the post!


Eveline Mega Max, kredka kajal do oczu, szara
Eveline Mega Max, kajal eye pencil, grey

Rzadko korzystam z kredek do oczu, lepiej sprawdzają się u mnie eyelinery, bo są po prostu trwalsze i dłużej zostają na moich przetłuszczających się powiekach. Na tym tle produkt Eveline wypada jednak całkiem nieźle. Kredka jest odpowiednio miękka, rysuje gładko zarówno po powiece, jak również po tzw. linii wodnej, z czym nie wszystkie tego typu produkty sobie radzą. Kredkę tę charakteryzuje dobra pigmentacja, jednak kolor wypada nieco bardziej srebrno niż szaro i nie jest do końca matowy. Bardzo wygodnie się rozciera, umożliwiając wykonanie szybkiego, ale wyrazistego makijażu oka. Trwałość oceniam pozytywnie, chociaż na tłustej powiece trochę się odbija, mimo użycia bazy i utrwalenia cieniem. Ja osobiście nie przepadam za wykręcanymi kredkami, są wygodne, bo nie trzeba ich temperować, ale szybko tracą precyzyjność.



I don’t use eye pencils very often, I prefer liquid eyeliners, because they’re more longlasting on my oily eyelids. And I must say Eveline’s pencil performs fairly well. It is soft enough, glides on the skin as well as on the waterline easily. The pencil is well-pigmented, but the colour looks more silver that grey and it is not fully matte. It’s easy to blend, which makes it quick to prepare a nice eye makeup. The lasting power is fine, but it tends to crease and smudge, even though I use an eyelid primer and fix it with some eye shadow. I am not a big fan of automatic eye pencils, they are easy to use, as they don’t need to be sharpened, but they immediately lose their precision.



Isana Young, plastry oczyszczające
Isana Young, clean-up strips

Posiadaczki tłustej, pełnej zaskórników cery na pewno docenią ten niepozorny produkt. Takie plastry dobrze mieć pod ręką i wspomagać się nimi od czasu do czasu w oczyszczaniu problematycznych stref twarzy, jak nos, broda czy czoło. Są łatwe w użyciu, dobrze się kleją i dość skutecznie działają. Co prawda nie zdołały usunąć wszystkich zaskórników, ale i tak na plasterku było ich za każdym razem całkiem sporo. Może częstsze używanie przyniesie jeszcze lepsze efekty. Plastry nakłada się na mokrą skórę. Po chwili robią się dość twarde i mało komfortowe, a przy zdejmowaniu ciągną skórę i wyrywają włoski, ale to mała niedogodność w porównaniu do dobrych rezultatów. Działają zupełnie podobnie do popularnych plasterków Cettua :)



Those who have oily skin full of blackheads will appreciate this product. It’s good to have such strips at hand and use them for cleaning problematic areas, such as nose, chin or forehead. They’re easy to use, stick to the skin well and work quite effectively. They didn’t manage to take out all of my blackheads, but there were actually plenty of them on the strips every time. Maybe it’ll help better if used regularly. You need to put the strips onto wet skin. They become stiff in a couple of minutes and then they feel not too comfortable. And they pull the skin and take out face hair when we try to remove them. But that’s a minor inconvenience comparing to the results. They’re very similar to the popular Cettua strips :)




Le Petit Marseillais, mleczko nawilżające
Le Petit Marseillais, hydrating body milk

Po mleczko czy balsam do ciała staram się sięgać po każdej kąpieli, ale jako że jestem trochę leniwa, to doceniam wszelkie udogodnienia, które pozwolą mi zaoszczędzić czas. Kosmetyk Le Petit Marseillais umożliwia mi to dzięki poręcznej butelce z pompką, idealnej konsystencji, łatwemu rozprowadzaniu oraz błyskawicznemu wchłanianiu. Mleczko przy tym bardzo przyjemnie nawilża, nie zostawiając na skórze tłustej warstwy. Całości dopełnia cudowny mleczno-orzechowy zapach. Fajny produkt z niezłym składem, jedynie osoby, u których parafina się nie sprawdza, powinny być ostrożne.




I try to apply a body lotion or milk after each bath or shower, but I am a bit lazy, that’s why I appreciate everything that makes the application faster or easier and let me save time. Le Petit Marseillais product does it because the bottle is fitted with a pump and the product itself has perfect consistency and absorbs quickly. It nicely hydrates my skin and doesn’t leave a greasy layer. It also has a beautiful kind of milky and nutty scent. That’s a nice cosmetic with quite friendly ingredients. Only those who are sensitive to paraffin should be careful.





Bielenda, kremowe serum do ciała Odżywienie
Bielenda, creamy body serum Nourishing

Pod tajemniczą nazwą „kremowe serum do ciała” kryje się po prostu dość gęsty balsam, z przyzwoitym, choć nie idealnym, składem. Kosmetyk ma dość treściwą konsystencję, ale łatwo się rozprowadza. Wchłania się dość szybko, nie lepi się, ale pozostawia delikatną ochronną powłokę. Bardzo dobrze nawilża i zmiękcza skórę. Najbardziej urzekł mnie jednak zapach serum, który przypomina mi owsiankę z dodatkiem owoców – pachnie po prostu smakowicie!



Under the mysterious name „creamy body serum” hides simply a thick body lotion with ingredients that are just fine. The product has a thick, rich consistency, but it’s easy to use. It absorbs quickly, isn’t sticky yet leaves a protective layer over the skin. It moisturizes very well and makes the skin soft. What I like about it most is the tasty scent that reminds me of cereal with fresh fruit!





Ewa Schmitt Detangling Ultra-Lite, szczotka do włosów I-Flow
Ewa Schmitt Detangling Ultra-Lite, hair brush I-Flow

Byłam bardzo ciekawa tej szczotki i miałam nadzieję, że poradzi sobie z moimi plączącymi się włosami. Niestety nie do końca się sprawdziła, ciągnie nieco moje kosmyki, powodując ból. Nie dorównuje Tangle Teezerowi. Wadą jest również trudność w czyszczeniu – aby wyciągnąć z niej włosy, trzeba się wspomóc, chociażby grzebieniem. Szczotka ma jednak sporo zalet. Przede wszystkim jest lekka, higieniczna, dobrze leży w dłoni i łatwo ją umyć. Poza tym jest po prostu ładna, a kto nie lubi przyjemnych dla oka gadżetów?



I was curious to try this brush and I hoped it will work for my tangling hair. Unfortunately, it doesn’t manage to detangle my hair without pulling it too much, which causes pain. It is far worse than my Tangle Teezer. Another drawback is that it’s hard to take hair out of it – it’s necessary to use a comb or something. But anyway, the brush has many advantages. It is light, hygienic, easy to wash and lies comfortably in hand. And it’s simply pretty – who doesn’t like eye-catching beauty gadgets?




Isana Trocken Shampoo, suchy szampon do włosów brązowych
Isana Trocken Shampoo, dry shampoo for brown hair

Suchy szampon nie zastąpi prawdziwego mycia, ale potrafi poratować w podbramkowej sytuacji, gdy trzeba pilnie gdzieś wyjść z nienaganną fryzurą. Często pozostawia jednak na włosach jasną poświatę, którą ciężko wyczesać. Brunetki na pewno to znają. Suchy szampon do brązowych włosów Isana jest rozwiązaniem tego problemu. Zawiera bowiem ciemny pigment, przez co sprawia, że produktu po prostu nie widać na głowie. Pozostałe funkcje również spełnia wzorowo – odświeża fryzurę na co najmniej kilka godzin, przyjemnie pachnie i łatwo się wyczesuje. Trzeba jedynie uważać przy rozpylaniu, aby nie pobrudzić sobie czoła, bo szampon zawiera sporo pigmentu, ale na to mogę przymknąć oko. W każdym razie jest to jeden z najlepszych suchych szamponów, z jakim miałam do czynienia, a przetestowałam ich naprawdę sporo :)



A dry shampoo cannot replace „real” washing, but it might be very helpful when we urgently must go out somewhere and we need to refresh our hair. But the regular ones normally leave a white powdery layer on the hair, which is especially problematic for brunettes. Isana might be the solution. It contains brown pigment, which makes the shampoo invisible on the head. It also works well – refreshes the hair for at least a couple of hours, smells nice and is easy to brush. You just need to be a little careful while spraying it to your hair, because it’s easy to make your forehead dirty. But I can handle it. It’s actually one of the best dry shampoos I have ever used, and I’ve tested quite many of them :)




Listerine Green Tea, płyn do płukania jamy ustnej
Listerine Green Tea, mouthwash

Płyn do płukania jamy ustnej to ważne uzupełnienie szczotkowania zębów, zawsze mam go w swojej łazience. Nowość od Listerine spełnia swą rolę bardzo dobrze - mocno odświeża oddech, ma właściwości ściągające i antybakteryjne. Mam problem z nawracającymi stanami zapalnymi dziąseł i ten produkt skutecznie pomaga mi z nim walczyć, redukując opuchliznę i krwawienie. W płynie wyczuwalny jest aromat zielonej herbaty, mniej czuć miętę. Duża butelka zapewnia wydajność i wygodę użytkowania. Warto jednak podkreślić, iż płyn zawiera fluor, dlatego należy przestrzegać zalecanej ilości i nie nadużywać produktu. Stosowany z rozwagą skutecznie wspomaga codzienną higienę.



A mouthwash is important in my mouthcare routine, as it nicely complements teeth brushing. I always have one in my bathroom. Listerine works very fine – it refreshes breath and has anti-bacterial properties. I have a problem with my gums and this products helps me reduce swelling and bleeding. The mouthwash smells and tastes like green tea, but I also notice some mint aroma. The bottle is big and efficient. It is important to say that the product contains Sodium Fluoride, so it’s essential not to overuse it and stick to the suggested amount. It works well when used reasonably.



Tym razem za wiele produktów nie miałam do testowania i powiem szczerze, nic mnie nie zachwyciło na tyle, by zyskać miano mojego faworyta. Miałam nadzieję, że szczotka lepiej się sprawdzi, ale zostaję przy Tangle Teezer. Korzysta z niej moja siostra, jej bardzo przypadła do gustu :)

This time I didn’t have too many products to test and to be honest, nothing really amazed me so much to become my favourite. I hoped the brush would be better, but I will keep on using my Tangle Teezer. My sister uses it, she really likes the brush :)


Wpadło Wam coś w oko? Macie ochotę któryś z tych produktów przetestować?

Did anything catch your attention? Do you feel like testing something?

Share this:

, , , , , , , , , , , , , , ,

CONVERSATION

36 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. To prawda :) Ja je lubię, co jakiś czas sobie używam, ale za często nie mogę :)

      Usuń
  2. Świetne nowości! tym razem wszystko bym chętnie przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę :) A myślałam, że ta paczka nie wzbudzi większego zainteresowania, bo nie ma jakichś fajerwerków :D

      Usuń
  3. Isana dla brunetek? Super, ciekawe jaka będzie cena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co mi wiadomo, to akurat szampon jest już dostępny i w pełnej cenie kosztuje 10,99 zł, ale w tej chwili jest w promocji za 6,99 zł :) Moim zdaniem to świetna cena, Batiste dla brunetek jest podobny jakościowo, a kosztuje prawie 2 razy więcej :)

      Usuń
  4. serum Bielendy do ciała i plasterki isany najbardziej mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum Bielendy ciekawie pachnie, jak lubisz owsiankowe desery, to na pewno by Ci przypadł do gustu :)

      Usuń
  5. Listerin zielona herbata, a to ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat smak tak średnio przypadł mi do gustu ;) Chyba wolę standardowe mentolowe płyny do płukania jamy ustnej. Szkoda, że Sylveco jest taki drogi, bo częściej bym go kupowała :(

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Nie no, aż tak źle nie jest :) Bardzo sobie cenię comiesięczne poznawanie nowości, jakie by nie były, to jednak własna opinia jest niezastąpiona :)

      Usuń
  7. Zaciekawily mnie te plastry z Isana Young. Pierwszy raz o czymś takim słyszę. Chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo chociaż cudów nie zdziałają, to jednak pomagają w walce z zaskórnikami ;)

      Usuń
  8. Ta szczotka na początku też mi się nie podobała, ale z czasem przekonałam się do niej :) Kosmetyki nawilżające z Le Petit Marseillais bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jakoś tak mocno szarpie ta szczotka, TT gładko sunie i mogę czesać włosy od góry do dołu, a nawet na mokro ;) Ale cenię sobie rączkę, TT ciągle mi wypada z dłoni ;P Balsamy LPM też lubię, fajne są :)

      Usuń
  9. Te paski na zaskórniki od Isany na pewno wypróbuję, lubię takie gadżety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie, nie są drogie, a nuż, może Ci się spodobają :)

      Usuń
  10. Podoba mi się idea suchego szamponu do brązowych włosów. Na pewno wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są osoby, które denerwuje ten brązowy proszek, ale dla mnie to nie jest żaden problem :) Jeszcze nie zdarzyło mi się ubrudzić sobie czoła. Moim zdaniem ten szampon z Isany jest naprawdę dobry, biorąc pod uwagę jego cenę. Miałam do czynienia z jeszcze dwoma suchymi szamponami do brązowych włosów i ten niczym im nie ustępuje, a jest tańszy :)

      Usuń
  11. a mnie właśnie podoba się ta szczotka :) i to najbardziej z wszystkich produktów :P
    kosmetyków isana nie kupuję od momentu kiedy po jednym dostałam wysypu i musiałam to leczyć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że szczotka ma jednak sporo fanów :D No u mnie się nie sprawdziła, ale moja siostra ją lubi :) A co do Isany, to ja nie miałam nigdy z nimi żadnych problemów, ale współczuję, bo zdarzyło mi się to w przypadku znacznie droższego dermokosmetyku :/

      Usuń
  12. Mnie się tam zawartość podoba :) wypróbowałabym ten suchy szampon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też :) Bywały bardziej spektakularne paczki, ale ta jest całkiem przyjemna :) A suchy szampon okazał się bardzo dobry :)

      Usuń
  13. Widziałam dzisiaj te płatki w Rossmannie i właśnie zastanawiałam się co to za nowa seria :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to już wiemy, że są dostępne ;)

      Usuń
  14. A mnie zaintrygował płyn z zieloną herbatą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem przyjemny jest :) Ale chyba wolę biedronkowy płyn ;)

      Usuń
  15. Zaciekawił mnie płyn Listerine, mam nadwrażliwe dziąsła, które często są podrażnione. Myślę, że mógłby się u mnie sprawdzić.
    Jeśli chodzi o suche szampony, dla mnie najlepsze nadal są Batiste.
    LPM mogłoby wprowadzić balsamy pod prysznic, wtedy z przyjemnością bym po nie sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam czesto podrażnione dziąsła i płyn naprawdę pomaga :) A co do Batiste, to również moje ulubione suche szampony, ale ten z Isany nie odbiega jakością od Batiste do brązowych włosów :)

      Usuń
  16. Lubię kredki do oczu Eveline z serii Max Precision, ale ostatnio w ogóle odchodzę od ciemnych kredek, nie używam już ich nawet do zagęszczenia linii rzęs ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to było pierwsze spotkanie z tą serią kredek, ale okazało się udane :)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Moja siostra ją uwielbia, u mnie tak świetnie się nie spisała ;)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...