Podaruj sobie odrobinę luksusu – maska kolagenowa ze złotem od GlySkinCare / Treat yourself to a little luxury – Gold Collagen Facial Mask from GlySkinCare

Kto nie ma ochoty od czasu do czasu poczuć się wyjątkowo i luksusowo? Myślę, że większość z nas lubi poświęcić chwilę i zafundować sobie specjalną dawkę pielęgnacji. Maseczki w płacie są w tym względzie bardzo wygodnym rozwiązaniem, bo nie zajmują wiele czasu. Wystarczy wyjąć, nałożyć na twarz i można sobie coś robić, podczas gdy maseczka działa na naszą skórę. Niedawno trafiła do mnie taka maska z kolagenem i złotem Gold Collagen Facial Mask od GlySkinCare. Brzmi jak coś drogocennego, a jak z działaniem? Zapraszam do dalszej części posta :)


Who wouldn’t like to sometimes feel special? I guess most of us like to slow down, take some time and give our skin special care. Sheet masks are perfect in this respect, because they’re very quick and easy to use. You just need to take it out, put on your face and that's it. You can even do something while the mask is working. I have recently received Gold Collagen Facial Mask from GlySkinCare. Sounds like something precious and luxurious, but how does it work? Check out the rest of the post, if you want to know :)


Produkt otrzymujemy w wygodnym, estetycznym opakowaniu, dopracowanym w każdym calu. Najpierw mamy kartonik ze wszystkimi informacjami o produkcie, a w nim folię, w której znajduje się maska. Ma ona formę żelowego, nasączonego płata w złotym kolorze, abyśmy nie zapomnieli, jak drogocenny składnik nakładamy na twarz ;) Maska jest dość dobrej wielkości dla mojej twarzy, jedynie wycięcia na oczy są troszkę małe, ale bardzo to nie przeszkadza. Producent sugeruje, aby włożyć maskę do lodówki przed użyciem, by wzmóc jej kojące działanie. Nie zrobiłam tego, a jednak była, mimo wszystko, zimna i przyjemnie chłodziła moją twarz. Przez trochę śliską, żelową konsystencję płat ma tendencje do zsuwania się, ale da się to opanować :)



The product comes in a handy and nice-looking packaging. First, we have a cardboard kind of envelope with all the information on the product, and a foil with the mask inside. The mask is a gel-like, wet golden sheet – I guess the colour is to remind us of what we are putting on our face ;) The sheet has a proper size for my face, only eye holes are a bit too small, but this is a minor thing. The producer suggest to put the product into the fridge before application in order to enhance its soothing properties. I didn’t do it, but the mask was still cold and nicely refreshed my face. Due to the slick, gel-like consistency the sheet tends to move on the face, but it’s not a big problem :)

Wyglądam na niezadowoloną, ale to tylko dlatego, że maska zjeżdżała mi z twarzy przy każdej próbie zrobienia zdjęcia ;)

Bardzo podoba mi się skład, bo jest krótki i konkretny – woda, kolagen, gliceryna, kwas hialuronowy, ekstrakt z aloesu, glikol propylenowy, allantoina, witamina E, ekstrakt z winogron, retinol, witamina C, niacyna, złoto, ekstrakt z róży i konserwant. Co prawda substancją konserwującą jest tutaj trochę kontrowersyjny Phenoxyethanol, ale uplasował się on na ostatnim miejscu, więc nie ma co panikować. Złoto znajduje się dalej na liście, ale faktycznie jest obecne w masce, więc się nie czepiam. Wygląda to naprawdę dobrze!

I really like the ingredients, because the list is short and solid – water, collagen, glycerin, hialuronic acid, aloe extract, propylene glycol, allantoin, vitamin E, grape extract, retinol, vitamin C, niacin, gold, rose extract and a preservative. The preservative is a bit controversial Phenoxyethanol, but it’s placed at the very end of the list, so there’s no need to panic. Gold is somewhere far from the beginning, however, it still is there, so I’m not going to complain. It looks really great!


Jeśli zaś chodzi o działanie, to maska łagodzi podrażnienia, koi, delikatnie nawilża i wygładza. Skóra jest po niej miękka i przyjemna w dotyku, ale jednocześnie jędrna. Nie miałam z nią żadnych przygód w postaci alergii, podrażnień czy zaczerwienienia. Wręcz przeciwnie, moja cera była wyciszona i ukojona. Spokojnie więc nadaje się do wrażliwej, naczyniowej cery. Efekt po jednorazowym użyciu oceniam jako naprawdę satysfakcjonujący. Myślę, że produkt sprawdzi się idealnie jako tzw. maseczka bankietowa przed ważnym wyjściem. 


When it comes to results, the mask soothes, gently hydrates and smoothens the face. It makes the skin soft, firm and velvet to the touch. I didn’t have any problems with it, no allergies, irritations and redness. Quite the opposite, my face was relieved. This means it might be used by those with sensitive skin as well. The result after just one application is really great. I am sure the mask will be perfect as an instant treatment before important events.


Cóż, Gold Collagen Facial Mask od GlySkinCare to bardzo dobry produkt. Jedynym minusem jest według mnie trochę wysoka cena, 24,99 zł za sztukę, niemniej podyktowana jest w dużej mierze jakością i składem. Od czasu do czasu warto się trochę rozpieścić i pozwolić sobie na odrobinę luksusu. W tej chwili to moja ulubiona maska kolagenowa, jak będę miała okazję, to na pewno do niej wrócę :) Możecie kupić ją TUTAJ.

Well, Gold Collagen Facial Mask from GlySkinCare is an excellent product. The only drawback is the high price, 24,90 zł (=5,5 €) for one piece, but it is justified by the quality and ingredients. It’s nice to pamper yourself from time to time. It is now my favourite collagen mask and I’m sure I’ll repurchase it in the future :)


Używacie masek kolagenowych w takiej formie? A może znacie tę od GlySkinCare?

Do you like such collagen sheet masks? Or maybe you’re familiar with the one from GlySkinCare?




Produkt został przekazany mi nieodpłatnie do testów i recenzji, jednak fakt ten w żadnym stopniu nie wpłynął na moją opinię. / The product was provided to me for review, but the fact didn’t affect my opinion in any way.

Share this:

, , ,

CONVERSATION

20 komentarze:

  1. Nie przepadam za maskami w takiej formie ale skoro fajnie działa to może sprawię ją mojej mamie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem wielką fanką takich masek, a za tymi koreańskimi w formie materiałowej to już w ogóle nie przepadam. Jednak ta działa naprawdę fajnie i myślę, że raz na jakiś czas się na nią skuszę :)

      Usuń
  2. Też ją miałam i spodobała mi się bardzo! Zwłaszcza skład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, to Twoja recenzja mnie zachęciła, żeby ją wypróbować podczas kolejnej odsłony współpracy z Diagnosis :D No a skład naprawdę spoko, nie ma się do czego przyczepić :)

      Usuń
  3. płachta to najwygodniejsza forma maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale ja wciąż rzadko po nie sięgam, bo po prostu często mnie podrażniają, jednak najbardziej lubię sobie mieszać glinki :)

      Usuń
  4. Mogłabym ją wypróbować fajnie że działa a wygląda całkiem przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie miałam masek w takiej formie. Zawsze szkoda wydać mi tyle kasy na jednorazowy produkt, skoro można znaleźć coś dobrego na dłuższy użytek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też do tej pory używałam takich płatków pod oczy tylko. Fakt, można znaleźć dobre maski w tubce, czy mieszać swoje. Dlatego podkreślam, że to coś na specjalne okazje, żeby sobie sprawić trochę przyjemności :)

      Usuń
  6. Fajnie wygląda ta maseczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładnie Ci się dopasowała do twarzy:) ja chyba dopiero "dojrzewam" do tego rodzaju maski;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę przyznać, że nie przepadam za takimi gotowymi maskami, a ta jednak mi się spodobała :)

      Usuń
  8. Bardzo lubię maski w płachcie. Jednak akurat tej nie znam... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta jest o tyle inna, że żelowa, jak płatki pod oczy, a nie bawełniana jak większość :)

      Usuń
  9. z kolagenowych maseczek to używałam właściwie tylko płatów pod oczy, ale bardzo je lubię :D muszę kiedyś sprawdzić na całą twarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też do tej pory stosowałam tylko płatki pod oczy, ale ta jest bardzo przyjemna :)

      Usuń
  10. Jeszcze nie miałam tej maski ale z pewnością kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...