Mycie twarzy olejkiem?! Jak to możliwe? Pomarańczowy olejek myjący od Mazidła.com / Washing your face with an oil?! How is that possible? Orange cleansing oil from Mazidła.com

Produkt wybrałam sama do testowania dzięki uprzejmości firmy MAZIDŁA. Fakt ten jednak w żadnym stopniu nie wpłynął na moją opinię. / The product was provided to me for review but the fact did not affect my opinion in any way.


Olejki myjące nie są dla mnie nowością, kilkakrotnie już miałam do czynienia z tego typu kosmetykami. Stosowałam je zarówno do ciała, jak i do twarzy i bardzo je polubiłam. Ciało umyte takim olejkiem nie wymaga w moim przypadku użycia balsamu, a jeśli chodzi o cerę, to świetnie sprawdza się do pierwszego etapu oczyszczania. Olejki działają łagodniej niż tradycyjne detergenty, nie naruszają naturalnej bariery lipidowej naszej skóry, nie wysuszają, a nawet odżywiają i nawilżają.

Cleansing oils aren’t completely new to me, as I have already tried a few. I used them both for my body and face and I really liked them. After washing my body with such a product I just don’t need to use any body lotion. They also work fine as the first step in my face cleaning routine. They are more gently to the skin than traditional detergents, they don’t affect the skin’s natural barrier, don’t dry out the skin, but they even have nourishing and moisturizing properties.


Dużo teraz mówi się o wieloetapowych koreańskich rytuałach pielęgnacyjnych, gdzie podwójne oczyszczanie stanowi niezwykle istotny etap. Jak wspomniałam, już wcześniej zdarzało mi się stosować olejki myjące, ale dopiero wspomniany trend na tyle mocno mnie zainspirował, że wprowadziłam ten krok na stałe do mojej codziennej pielęgnacji. Przy mojej mocno zanieczyszczonej cerze sam olejek nie do końca się sprawdza, bo myje naprawdę delikatnie, ale w połączeniu z łagodnym żelem daje świetne efekty. Do tej pory korzystałam z gotowców, które można kupić w drogerii, dlatego bardzo byłam ciekawa propozycji sklepu Mazidła. Do wyboru jest olejek pomarańczowy i różany, ja skusiłam się na ten pierwszy, a teraz zapraszam Was na recenzję!

Multi-step Korean skincare routine where double cleansing is an important element is now very popular and widely discussed. I must say that even though I happened to use cleansing oils earlier, it was this trend that inspired me to change my skincare routine for good. For my oily and acne-prone skin an oil itself is not the best idea, but it gives amazing results when paired up with a gently washing gel. Until now I used ready oils that are available in drugstores, that’s why the one from Mazidła seemed to me very interesting. You choose between orange and rose versions and I chose the first one. And today I have a review for you!


Cenię sobie naturalne kosmetyki, z jak najkrótszym składem, a do tego lubię mieć kontrolę nad składnikami, które znajdują się w produktach, które nakładam na swoją skórę, dlatego propozycja sklepu Mazidła wydała mi się bardzo ciekawa. Pomarańczowy olejek myjący otrzymujemy w postaci gotowego zestawu do samodzielnego wykonania w domu. To świetne wyjście dla osób takich jak ja, które nie czują się na tyle kompetentne, by samodzielnie przygotowywać receptury, a chcą pracować z półproduktami. W zestawie znajduje się baza w postaci maceratu z owoców goji z ekologicznym naturalnym olejkiem pomarańczowym, mała buteleczka z emulgatorem Glyceryl Cocoate, instrukcja wykonania i etykieta na gotowy produkt. Wykonanie jest banalnie proste – wlewamy emulgator do butelki z maceratem, mieszamy i gotowe!

I am a fan of natural cosmetics with short ingredient lists and I like to have control over the ingredients that I put on my skin, that’s why Mazidła’s offer seemed interesting to me. Orange cleansing oil comes as a set of substance that you need to mix at home. That’s a perfect solution for people like me who want to prepare their own cosmetics, but don’t have enough knowledge to do it by themselves. The set consists of goji macerate with orange peel oil, a small bottle of emulsifier Glyceryl Cocoate, a printed manual and a label. It is totally easy to prepare the cleansing oil – you just put the emulsifier into the macerate, mix it and that’s it! 


Olejek ma rzadką konsystencję, dość neonowy żółto-pomarańczowy kolor i przyjemny pomarańczowy zapach. Ja osobiście wyczuwam również olej słonecznikowy, który stanowi bazę maceratu. Jeśli domowe kosmetyki kojarzą się Wam z nieprzyjemnymi woniami, to ten produkt jest tego totalnym zaprzeczeniem, pachnie bardzo ładnie :) Ja używam go w ten sposób, że wylewam mniej więcej łyżeczkę na dłoń i mieszam z wodą, aż do uzyskania mlecznej emulsji, którą wmasowuję w twarz, a potem zmywam letnią wodą.

The oil has a runny consistency, neon orange colour and a pleasant orange scent. Personally, I can also sense sunflower oil, which is the macerate’s basis. If you associate natural cosmetics with bad smells, this product may change your mind :) I use about one teaspoon at a time. You just need to mix it with water, so that it forms milky emulsion, then massage it into your face and rinse off with lukewarm water.


Jak już wspomniałam, osobiście potrzebuję mocniejszego oczyszczenia, dlatego przechodzę później do drugiego etapu, w którym wykorzystuję żel myjący, ale sam olejek przy cerze suchej lub normalnej w zupełności wystarczy. Oczyszcza łagodnie, ale skutecznie, a przy tym nie zostawia tłustej warstwy i nie zapycha porów. Skóra jest miękka, niepodrażniona i przyjemna w dotyku. Nie ma nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia, które sprawia, że niemal natychmiast musimy użyć kremu nawilżającego, albo chociaż toniku. Olejek świetnie się sprawdza zarówno do tradycyjnego mycia twarzy, jak też do demakijażu, wtedy tylko trzeba użyć nieco większej ilości. Bez problemu radzi sobie nawet z mocnym makijażem oczu. Dzięki niemu nie trzeba zużywać niezliczonej ilości płatków kosmetycznych, co jest rozwiązaniem bardzo ekologicznym. Ja zmywam pierwszą warstwę makijażu płynem micelarnym, ale tak naprawdę można ten krok pominąć.

As I mentioned, I use additionally a cleaning gel, but the oil itself will be enough for normal or dry skin. It cleans gently yet effectively, but it doesn’t leave a sticky layer and doesn’t block pores. It makes my skin smooth, not irritated and nice to the touch. My face doesn’t feel tight and I don’t need to immediately use a moisturizer or a toner. The oil works well for both standard washing and makeup removing. It easily dissolves even heavy eye makeup by solving it. I don’t need to waste countless cotton pads, which is very ecological. I wipe to upper layer of my makeup with a micellar water, you can generally skip this step.


Skład przedstawia się w zasadzie wzorowo. Mamy tutaj olej słonecznikowy, ekstrakt z owoców goji, emulgator PEG-7 Glyceryl Cocoate, witaminę E oraz olejek pomarańczowy. To wszystko. W związku z brakiem agresywnych konserwantów można by oczekiwać krótkiego terminu ważności. Ku mojemu zaskoczeniu, produkt można używać ponad pół roku – nie będzie więc żadnego problemu z jego zużyciem, zanim się przeterminuje (datę wyznacza najkrócej ważny półprodukt). Jedyne wątpliwości może wzbudzać emulgator PEG-7 Glyceryl Cocoate, ale całkiem niepotrzebnie. Pozyskiwany jest w sposób chemiczny, ale z oleju kokosowego i gliceryny. Należy do substancji dobrze tolerowanych przez skórę oraz błony śluzowe i całkowicie zmywa się ze skóry, więc nie musimy obawiać się skutków ubocznych. Tylko w produktach niezmywalnych może powodować podrażnienia, gdy przekroczona zostanie dozwolona ilość. Naprawdę do niczego w tym składzie nie można się przyczepić!

The ingredients look almost perfect. We have sunflower oil, goji extract, PEG-7 Gyceryl Cocoate emulsifier, vitamin E and orange peel oil. There are no aggressive preservatives, so I expected that the expiry date will be short, but it turned out that the product can be kept for more than half a year. This means there won’t be any problem to use it up before it expires. The only doubts you can have regarding the emulsifier PEG-7 Glyceryl Cocoate. No need to worry, though, it’s really safe. It is chemically synthetised from glycerin and coconut oil and it’s well tolerated by the skin and mucous membranes. What’s more, it is entirely removed with water, so there are no side effects. It only might cause irritation when used in excessive amount in a product that you leave on your skin. I just can’t complain about anything!


Czy wobec tego produkt ma jakieś wady? Tak, ale drobne. W moim odczuciu jest niezbyt wydajny. Mam go niecały miesiąc, a została mniej niż połowa, bliże jednej trzeciej. Używam go jednak dwa razy dziennie, więc stosunkowo często. Za drugą niedogodność uważam opakowanie. Buteleczka jest bardzo estetyczna, tutaj nie mam nic do zarzucenia, ale przy wylewaniu produktu trzeba uważać, bo ma tendencję do ściekania po szyjce, a wtedy kosmetyk się marnuje. Biorąc jednak pod uwagę niską cenę olejku, mogę przymknąć oko na te wady.

Does this product have any drawbacks? Yes, but really minor ones. In my opinion it is rather ineffective. I’ve been using it for almost a month and less than a half is still left in the bottle. However, I use it twice a day, so that might be the reason. The second problem is the packaging. It is very decent, but you need to be careful not to spill and waste the product as it tends to run down upon the bottle’s neck. Considering the low price of the oil, I can turn a blind eye.


Serdecznie polecam pomarańczowy olejek myjący Mazidła, ja na pewno będę do niego regularnie wracać. W tej chwili mam jeszcze jeden produkt tego typu, tym razem drogeryjny, ale o nim opowiem innym razem :) W sklepie Mazidła znajdziecie nie tylko gotowe zestawy, ale też liczne półprodukty. Jeśli wśród gotowców nie znajdziecie tego, czego szukacie, możecie skorzystać także z inspiracji w Receptariuszu :)

I totally recommend orange cleansing oil from Mazidła and I’m sure I’ll repurchase it when I run out of my supplies. I have one drugstore cleansing oil in my stash, but I’ll tell you more about it soon :) In Mazidła online store you’ll find not only sets, but also single ingredients :)


Lubicie olejki myjące? Macie już z nimi jakieś doświadczenia?

Do you like cleansing oils? Have you already tried them?

mazidla.com

Share this:

, , ,

CONVERSATION

14 komentarze:

  1. od jakiego czasu olejki w dekamijażu są u mnie niezbędne, a jeszcze trochę ponad rok temu przecierałam oczy ze zdumienia, że ktoś używa olejków mając skórę tłustą... :)

    bohatera Twojego posta niestety nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja historia była całkiem podobna :)

      Usuń
  2. Mam długaśną listę zakupów na ich stronie :) nie wiem kiedy uda mi się wreszcie nabyć to czego potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, na co masz chrapkę :) Ja też już się szykuję na zakupy na stronie, na pewno wypróbuję drugi olejek i serum Redupore :)

      Usuń
  3. uwielbiam olejki myjące. tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też raczej zagoszczą na stałe :)

      Usuń
  4. Ten olejek do mycia chodzi za mną od jakiegoś czasu, ale ciągle mam masę innych rzeczy do mycia buzi. Jednak na pewno w przyszłym roku się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam nic od nich :) ale mam kilka produktów na liście :) póki co obserwuje recenzje i albo coś dopisuje albo skreslam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszne podejście, bardzo racjonalne :) Też ostatnio staram się z rozwagą tworzyć listy zakupów kosmetycznych :)

      Usuń
  6. Nigdy nie używałam olejków myjących do oczyszczania buzi, ale ten zestaw mini produktów bardzo kusi to przetestowania :) Mogłabym się pobawić w małego chemika, wiedząc, że nic nie napsocę - bo mam tu wszystko, czego potrzeba :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, nie trzeba mieć szerokiej wiedzy o recepturach kosmetycznych, by sobie z tym zestawem poradzić :) Ja na pewno będę do niego wracać :)

      Usuń
  7. Ja zaczęłam myć olejem lnianym i to był strzał w 10 :) To jest po prostu coś niebywałego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lnianego akurat jeszcze nie próbowałam, ale wszystko przede mną ;)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...