Rossmann Program Nowości #21 / Rossmann Testing Programme #21: Dermika, Garnier, Eveline, Carex, Lady Speed Stick

W poprzednich miesiącach w Programie Nowości sporo się działo, natomiast tym razem mogłam złapać trochę oddechu i powykańczać niektóre produkty, bo paczka nie była zbyt duża, a poza tym zawierała sporo produktów bardziej gospodarczych czy higienicznych niż stricte kosmetycznych. Zresztą, sami zobaczcie!


In the past few months there were a lot of new products for testing in Rossmann Testing Programme. This time I could take a break, because my box wasn’t big and contained only a few true cosmetics. Anyway, just check out the review!



Dermika, 1.2.3. 3-etapowy program normalizujący
Dermika, 1.2.3. three-step balancing treatment

Ciekawy produkt, wymaga jednak dopracowania. Pierwszy krok, czyli peeling, okazał się całkiem przyjemny, choć dzięki korundowi stosunkowo mocny. Drobinki są malutkie i niepozorne, ale tak naprawdę to silne zdzieraki, dlatego przy wrażliwej cerze należy zachować ostrożność. Jak dla mnie, peelingu było trochę za mało w porównaniu do pozostałych kosmetyków, które wystarczyły mi na trzy aplikacje.

This is an interesting product, but it requires some improvements. The first step, which is a face scrub, turned out to be quite nice yet due to alumina content fairly strong. The particles are tiny but they can exfoliate thoroughly, so be careful if you have sensitive skin. For me there was a bit too little scrub comparing to other steps in the treatment that were enough for three applications.



Peeling dobrze przygotował skórę na przyjęcie drugiego produktu – tonizującej esencji. Ma ona bardzo ładny zapach, rzadką konsystencję i dobrze się wchłania. Moja twarz była po niej przyjemnie nawilżona. Trzeci krok to maseczka normalizująca, która najmniej mi przypadła do gustu. Co prawda nawilża nieźle, ale zostawia skórę nieprzyjemnie lepką, jest jakby za ciężka. Przynajmniej dla mojej tłustej cery. Mam po prostu ochotę ją zmyć, a nie tylko usunąć nadmiar, by pozwolić reszcie dalej działać.

The scrub prepared my skin well for the second step – a toning essence. It has a very pleasant scent and runny consistency and it absorbs quickly. The product made my face nicely moisturized. The third step was a balancing mask. I didn’t like it very much. It does hydrate quite well, but it leaves my face unpleasantly sticky. I just feel like I need rinse it off, not only take off the excess.


Taki zabieg może być dobrą opcją tzw. bankietową, którą użyjemy przed ważnym wyjściem, ale nie polubiłam go na tyle, aby wracać do niego regularnie. Niestety minusem są dla mnie też długie składy, zawierające substancje, których staram się unikać. Cóż, jest w porządku, ale propozycja Dermiki mnie nie zachwyciła i więcej się na nią nie skuszę.

This treatment can be a good option before important events, but I didn’t like it so much to repurchase it. Unfortunately, long ingredient lists with substances that I prefer to avoid are significant drawbacks for me. Well, Dermika did not amaze me this time.




Eveline Cosmetics, Precious Oils olejek do ust Raspberry
Eveline Cosmetics, Precious Oils raspberry lip oil

Szczerze mówiąc, byłam dość sceptycznie nastawiona do tego produktu, bo nie do końca wierzę we wszystko w jednym, takie zapewnienia jakoś mnie odrzucają. Poza tym miałam od Eveline już peeling i serum do ust i jakoś się z nimi nie pokochałam. Biję się jednak w pierś, bo olejek do ust to naprawdę dobry i uniwersalny kosmetyk, choć bliżej mu do błyszczyka niż olejku. Jest dość gęsty, ale nie klei się, otula wargi przyjemną, ochronną warstewką i bardzo ładnie pachnie świeżymi malinami. Dobrze nawilża moje wiecznie spierzchnięte usta oraz pozostawia je miękkie i błyszczące przez wiele godzin. Sprawia też, że naprawdę wyglądają na pełniejsze niż są w rzeczywistości. Produkt ma według mnie trzy wady – po pierwsze, nie do końca odpowiada mi skład, po drugie, mimo zapewnień producenta, nie widzę, aby nadawał wargom jakikolwiek kolor, a po trzecie, aplikator jest niezbyt wygodny, trochę za sztywny i za wąski. Niemniej olejek do ust Eveline naprawdę bardzo przypadł mi do gustu i z przyjemnością po niego sięgam!





To be honest, I was quite skeptical about this product, because I don’t believe in all in ones, but also, I had a lip scrub and a lip serum from Eveline and I didn’t really like them. However, this oil turned out to be a truly good product, even though it’s more like a lip gloss than an oil. It’s quite thick, but not sticky. It leaves a protective layer on the lips and has a nice raspberry scent. The product nicely hydrates my dry lips and leaves them soft and shiny for a few hours. It also make them look fuller than they really are. But the cosmetic has three disadvantages in my opinion – firstly, the ingredients could be better. Secondly, it doesn’t give any colour, even though the producer claims it does. And thirdly, the applicator is not very comfortable, too stiff and to narrow. Nevertheless, I really liked Eveline lip oil and I use frequently!






Garnier, Skin Naturals żel micelarny do skóry wrażliwej
Garnier, Skin Naturals micellar gel for sensitive skin

Uniwersalny żel, który sprawdzi się do usuwania makijażu i mycia twarzy, ale na pewno nie do cery wrażliwej. Piecze, gdy się dostanie do moich oczu, chociaż producent zapewnia, że to produkt odpowiedni również do demakijażu oczu i ust. Skutecznie usuwa kosmetyki kolorowe, ale osobiście wolę stosować go po prostu jako żel myjący. Niestety, mimo braku silnych detergentów na początku składu, pozostawia twarz ściągniętą i nieco przesuszoną. Skóra wręcz natychmiastowo domaga się toniku i nawilżającego kremu. Ponadto przeszkadza mi mocno alkoholowy zapach, który w sumie nie wiem, skąd się bierze, bo produkt nie zawiera alkoholu. Generalnie skład wypada całkiem w porządku jak na produkt drogeryjny. Żel ma mocno lejącą konsystencję, ale pieni się bardzo intensywnie, dlatego na jedno użycie wystarczy odrobina. Cóż, mam mieszane uczucia, ale raczej do niego nie wrócę.




This is a universal gel that will work as both makeup remover and a washing gel, but absolutely not for sensitive skin, in my opinion. It irritates my eyes horribly, even though the producer claims it’s appropriate for eyes and lips. It does remove makeup quite effectively, however, I prefer to use it as washing gel. It doesn’t contain any strong detergents at the beginning of the ingredient list, but it leaves my face tight and dry. I have to use a toner immediately. Also, the strong alcohol scent of the product bothers me, but I don’t know where it comes from, as the gel doesn’t contain alcohol... Generally, the ingredients are fine, typically drugstore. It has runny consistency, but it foams very easily, so a little bit is enough for one use. Well, I have mixed feeling about this product, but I am not going to buy it again.






Lady Speed Stick, Fresh & Essence Cool Fantasy antyperspirant
Lady Speed Stick, Fresh & Essence Cool Fantasy antiperspirant stick

Przytaczam opinię mojej siostry, bo ja od jakiegoś czasu nie używam już tradycyjnych antyperspirantów, które zawierają sole aluminium:

Za antyperspirantami w sztyfcie nie za bardzo przepadam. Jestem przyzwyczajona do kulek i ciągle do nich wracam. Niewątpliwą zaletą sztyftów jest jednak to, że nie kleją się i od razu można założyć bluzkę, czego nie można powiedzieć o moich ulubionych kulkach. Antyperspirant Lady Speed Stick Fresh & Essence najbardziej polubiłam za zapach – świeży, owocowo-kwiatowy, w żadnym wypadku nie nachalny. Nawet najczulsze nosy powinny go polubić. Opakowanie jest poręczne, a system wykręcania skuteczny. Preparat spełnia swoje zadanie, ogranicza pocenie i zabezpiecza przed przykrym zapachem. Podczas mycia roluje się na skórze, z czego wnioskuję, że utrzymuje się cały dzień. Nie zauważałam, żeby tworzył na ubraniu jakiekolwiek plamy czy odbarwienia. Jedynie wydajność produktu jak na moje oko jest dość słaba. Jedna aplikacja i trzeba wykręcić kolejną część. Mimo wszystko, całkiem fajny produkt!



I will tell you my sister’s opinion, because I don’t use traditional antiperspirants with aluminium salts:

I am not very fond of antiperspirant sticks. I prefer roll-ons and use them all the time. However, sticks are comfortable, because unlike my beloved roll-ons, they let you put on your clothes right away. What I most like about Lady Speed Stick Fresh & Essence is the scent – fresh, fruity and a bit flowery and not too intense. The packaging is very handy and the stick works without any problems. The product does what it’s supposed to do – reduces sweating and provides freshness. It rolls on the skin when I’m taking a shower, which means that it stays on for the whole day. I’ve never seen any stains on my clothes. The only drawback is that the product seems to be inefficient. But anyway, it’s a good cosmetic!




Carex, antybakteryjne mydło w kostce Original
Carex, antibacterial soap bar Original

Rzadko używam mydeł w kostce, jednak Carex okazał się całkiem przyjemny. Używałam je do rąk, ponieważ sądzę, że warto kilka razy w ciągu dnia zastosować coś antybakteryjnego do dłoni – to właśnie na nich przenosimy najwięcej drobnoustrojów mogących wywołać infekcje. To ważne zwłaszcza w okresie, gdy wszyscy dookoła chorują i nietrudno się zarazić. Jeśli zaś chodzi o działanie, to faktycznie, stosowany od czasu do czasu Carex nie przesusza nadmiernie skóry dłoni, aczkolwiek lepiej nie nadużywać tego typu produktów. Mydło ponadto przyjemnie pachnie „czystością”, delikatnie się pieni i ma aksamitną, mleczną konsystencję. Naprawdę w porządku :)



I don’t use soap bars too often, but the Carex one seems quite fine. I used it for washing my hands, because I think it’s good to use something antibacterial a couple of times a day – we carry a lot of bacteria on our hands – especially in the season when everyone is sick. When used from time to time, Carex doesn’t dry out my hands too much, but I think it’s not to use such products too often. The soap smells clean, I’d say, foams gently and has velvety and milky consistency. It’s fine :)




W mojej paczce znalazły się też dwa produkty Glade - automatyczny odświeżacz powietrza o zapachu lawendy i jaśminu oraz świeca zapachowa. Odświeżacz ładnie i dość intensywnie pachnie, jest łatwy w obsłudze i świetnie się prezentuje jako element wystroju. Możemy go ustawić na jedną z trzech częstotliwości, a w razie konieczności przyciskiem wywołamy dodatkowe psiknięcie. Z kolei świeca jak tylko zostanie zapalona, to traci swoją moc. Pachnie jednak bardzo ładnie leśnymi owocami i swoim zimowym designem idealnie pasuje do obecnej pory roku.



I also had two Glade products in my box – an automatic air freshener that has lavender and jasmine scent and a scented candle. The air freshener smells nice and intensely. It’s also easy to use and works well as a decoration. We can choose among three frequencies and we can also use the spray by pushing a button when we need it. The candle, in turn, loses its intensity when I light it. But anyway, it smells nice with berries and fits well into the winter time.




Tym razem chyba nic mnie jakoś specjalnie nie zachwyciło, chociaż moim faworytem jest chyba olejek do ust Eveline, bardzo przyjemny produkt. Ciekawa jestem, co będę testowała w kolejnym miesiącu :)

This time I am not excited about any of the products, however, my favourite one is Eveline lip oil. I am looking forward to the next box :)

A Wam coś wpadło w oko?

Has anything caught your attention?

Share this:

, , , , , , , , , , , ,

CONVERSATION

22 komentarze:

  1. Miałam dokładnie ten sam zestaw ;) Chociaż nie, mam Glade o zapachu świeżego prania ;) Olejek do ust też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, proszę :) To testowałyśmy tym razem podobnie :) Mój Glade super pachnie, ale trochę mnie wkurza ten mechanizm, bo u mnie w małym mieszkaniu to nawet co pół godziny jest za często ;)

      Usuń
  2. Lawendowy odświeżacz chętnie i u siebie bym widziała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładnie pachnie i fajnie wygląda :)

      Usuń
  3. olejek do ust fajna sprawa, zwłaszcza zimą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, fajnie chroni przez mrozem czy wiatrem :)

      Usuń
  4. Eveline mam fajny jest, Ciekawi mnie Garnier

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś to tego Garniera nie mogę się przekonać...

      Usuń
  5. Mnie w ostatnim pudełku zachwyciła świeca Glade, trafiła mi się wersja o zapachu słodkiej pomarańczy - idealny zapach na czas grudnia i świąt. 3-etapowy program z Dermiki miałam w wersji z wit. C, zestaw przypadł mi do gustu. Mydełko z Carex też dobrze się u mnie sprawdza. Poza tym resztę produktów miałam inną, sporo chemii, płyn do prania, kulki na mole (okropnie pachną), płyn do czyszczenia pralki. Nie mogę się doczekać kolejnego pudełka, mam nadzieję, że pojawi się jeszcze przed świętami, ale zobaczymy... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja świeczka pachnie ślicznie, dopóki jej nie zapalę :( Nie wiem, dlaczego tak jest... A ciekawe, jak ten program z Dermiki z wit. C u mnie by się sprawdził, bo ten był w porządku, ale bez szału. Też mam nadzieję, że kolejne pudełko będzie jeszcze przed Świętami :)

      Usuń
  6. O! nowy LSS muszę go wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie pachnie - nie używałam, ale wąchałam :)

      Usuń
  7. W sumie to chyba tylko olejek mnie zaciekawił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że właśnie on zasługuje na najwięcej uwagi :)

      Usuń
  8. Miałam nadzieję, że Garnier okaże się lepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na mnie zrobił średnie wrażenie :( Płyn micelarny z tej serii za to lubiłam.

      Usuń
  9. żel micelarny Garniera mnie zainteresował :) zdecydowanie go wypróbję. Ciekawe czy pojawi się w UK :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Słodką suczkę kundelkę ze schroniska :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Zawsze fajnie przetestować coś nowego :)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...