Początek mojej przygody z witaminą C: seria Sesderma C-VIT krem + serum / My first steps with vitamin C: Sesderma C-VIT moisturizing cream + serum

Już od dłuższego czasu myślałam o włączeniu do swojej pielęgnacji witaminy C. Postanowiłam zacząć swoją przygodę tej jesieni, ponieważ zrobiłam sobie przerwę od codziennego stosowania kwasu migdałowego oraz kwasów PHA i zamieniłam je na 10% kwas glikolowy (recenzja TUTAJ) raz lub dwa tygodniu. W pozostałe dni zdecydowałam się włączyć do mojej pielęgnacji właśnie kosmetyki z witaminą C. Przeglądałam różne produkty, porównywałam składy i już byłam prawie zdecydowana na jedno konkretne serum, gdy dostałam propozycję przetestowania duetu z odświeżonej serii C-VIT marki Sesderma w postaci serum liposomalnego i kremu nawilżającego. 


I have been thinking of introducing vitamin C to my skincare routine for a long time. I decided to do this now, because I took a break using PHA every day and replaced them with 10% glycolic acid (review HERE) once or twice a week. On other days I apply cosmetics that contain vitamin C. I was looking for something suitable, comparing ingredients and prices. I thought I had chosen the right serum when I got an offer to test two products from the refreshed C-VIT line from Sesderma, the liposomal serum and the moisturizing cream.


Moje pierwsze spotkanie z tą firmą nie było szczęśliwe, niestety krem Azelac (recenzja TUTAJ) nie sprawdził się u mnie. Uznałam jednak, że dam tym kosmetykom szansę, bo wiadomo jak to bywa, jeden nam służy, inny – nie. Jeśli jesteście zatem ciekawi, jakie są moje wrażenia, to zapraszam!

My first time with this brand wasn’t very fortunate, as the Azelac face cream (review HERE) did not work for me. But I thought I would give them the second chance, because, as we all know, our skin might like one cosmetic and the other one – not. If you want to know my thoughts, check out the rest of the post!



Witaminę C w formie kwasu L-askorbinowego zalicza się do łagodnie działających kwasów PHA. Jest silnym antyoksydantem, stymuluje syntezę kolagenu, rozjaśnia przebarwienia, uszczelnia naczynka i działa przeciwzapalnie. Dlatego nadaje się do pielęgnacji cery naczynkowej czy z trądzikiem różowatym, takiej jak moja. Podczas Secrets of Beauty Pani Anna z Dermofuture opowiadała nam co nieco o witaminie C w kosmetykach i wspomniała, że potrzeba stężenia co najmniej 10%, aby produkt miał szansę na efektywne działanie. Nie wiem, jak to naprawdę wygląda, ale próbowałam się dowiedzieć, ile składnika znajduje się w produktach Sesderma. Niestety, trudno mi było znaleźć tę informację, ale gdzieś przeczytałam, że serum zawiera 7% witaminy C, czyli niezbyt dużo.

Vitamin C as L-ascorbic acid is a milder PHA acid. It is a strong antioxidant, stimulates collagen production, brightens pigmentation marks, strengthens blood vessels and has anti-inflammatory properties. That’s why it is appropriate even for redness-prone skin or those who suffer from Rosacea, just like me. When I was at Secrets of Beauty, I have heard that there must be at least 10% of vitamin C in a cosmetic, so that it could work. I tried to find out how much of vitamin C there is in the Sesderma serum and I’ve read somewhere it’s only 7%.


Co nowego oferuje nam odświeżona linia C-Vit? Zerknijmy, co sugeruje producent:

Sesderma całkowicie odnowiła C-VIT, wprowadzając najnowszą, najbardziej stabilną formę witaminy C (3-O-etylowy kwas askorbinowy) oraz nanotechnologię do wszystkich produktów z linii. W C-VIT wykorzystano również nowy kompleks ANTIOX BOOSTER SYSTEM, który ma nawet do czterech razy silniejsze działanie antyoksydacyjne! Wszystko to sprawia, że C-VIT jeszcze skuteczniej niweluje wolne rodniki, przenika do głębokich warstw skóry, wspomaga produkcję cennego kolagenu i przede wszystkim – dodaje skórze blasku.

Witamina C rozpuszczona w tłuszczach bardzo szybko się utlenia pod wpływem światła, powietrza czy temperatury. Dlatego niestety kosmetyki z tym składnikiem są mocno nietrwałe i wymagają odpowiednich warunków przechowywania. Sugeruje się, że są skutecznie tylko około miesiąca, lub że w ogóle nie działają. Sesderma pod tym względem zaskakuje - w trakcie badań 3-O-etylowy kwas askorbinowy wykazywał stabilność i zachowywał swoje właściwości nawet podczas przechowywania w zamkniętym pojemniku, w temperaturze 20 stopni, przez 2 lata. Okazał się odporny na działanie zarówno niskich (-15 °C), jak i wysokich (+ 45 °C) temperatur. To bardzo duży krok naprzód. W skład serii C-vit wchodzą: serum, krem nawilżający, krem rozświetlający, krem pod oczy i ampułki. Jest w czym wybierać :)


What’s new about the refreshed C-VIT line? Let’s see what the producer says:

Sesderma entirely renewed the C-VIT line by introducing the most stable form of vitamin C (3-O-Ethyl Ascorbic Acid) and nanotechnology to all products. Also, a new ANTIOX BOOSTER SYSTEM that is 4 times stronger in terms of antioxidant properties than the previous version! This makes the product more effective, as it penetrate the skin deeper, stimulates collagen production and gives luminosity to the skin. 

Vitamin C dissolved in oils oxidizes very fast because of light, air or temperature. That’s why cosmetics with this ingredient expire quickly and require special storage conditions. They are said to be working for a month, or sometimes you can hear that they don’t work at all. And Sesderma surprises us in this respect – 3-O-Ethyl Ascorbic Acid turned out to be stay stable even when stored in a closed bottle, in 20 degrees for 2 years. It was fine in low (-15 °C) and high (+ 45 °C) temperatures. That’s a big step further. The C-VIT line includes: serum, moisturizing cream, radiance cream, eye cream and ampules. There are many cosmetics to choose from :)




Zacznijmy od serum liposomalnego, zamkniętego w kartoniku oraz porządnej, szklanej buteleczce z ciemnego szkła, wyposażonej w pipetkę do łatwego dozowania. Opakowania Sesdermy kojarzą mi się z laboratoryjnym profesjonalizmem, są proste i eleganckie, wręcz luksusowe. Serum ma postać gęstawej, mleczno-żółtej, lekko mokrej mazi. Pachnie delikatnie cytrynowo, jak olejek do ciasta. Błyskawicznie się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy i natychmiastowo nawilża i wygładza cerę. Jest bardzo przyjemne w użyciu, dawno nie miałam tak fajnego pod tym względem kosmetyku. Producent sugeruje, że zaraz po aplikacji można odczuwać mrowienie lub ciepło, ale ja niczego takiego nie doświadczyłam.


Let’s start with liposomal serum, closed in a cardboard box and a well-made dark glass bottle with a dropper that makes the application very easy. All Sesderma packagings are simple, elegant, even luxurious. They remind me of professional laboratories, literally. The serum is not very runny but a little wet and it’s milky yellow in terms of colour. It has a delicate lemon scent, like a cake flavour. It absorbs immediately, doesn’t leave any greasy layer, but moisturizes and smoothens the skin. The producer says you can sense some tangling for a moment after the application, but I didn’t feel anything like that.



Skład nie jest naturalny, ale Sesderma to marka bazująca na zdobyczach technologii laboratoryjnej a nie dobrach natury, więc nie ma co się dziwić. Podoba mi się to, że wszystkie składniki aktywne, o których jest mowa na opakowaniu, znajdują się w początkowej części listy. Z drugiej strony, nie do końca podobają mi się konserwanty oraz glikol propylenowy. Z tym że ten drugi stanowi tutaj rozpuszczalnik oraz przenikając przez warstwę rogową naskórka, umożliwia transport substancji aktywnych w głąb skóry. Jego obecność jest zatem jak najbardziej uzasadniona. Nie demonizuję tego składnika, ale staram się na niego uważać, bo może zapychać. Na szczęście jednak w przypadku serum Sesderma nic złego się nie stało. Moja cera była gładziutka i nie pojawił się na niej przez długi czas żaden pryszcz. Oznacza to, że niesłusznie posądzałam glikol propylenowy o zapchanie w przypadku mojej nieudanej przygody z kremem Azelac.


The ingredients are not natural, but Sesderma is a brand that bases its products on laboratory technology, so it’s totally understandable. I do appreciate that all active substances are present in the beginning of the list. On the other hand, I am not pleased with the used preservatives and Propylene Glycol. The latter is yet important here, because it enables vitamin C penetrate the skin barrier. I am not really afraid of this ingredient, but I try to avoid it, as it might block your pores. But when I was using the serum nothing bad happened. My face was smooth and I didn’t see any acne spot for a long time. This means I was wrong when I blamed Propylene Glycol for my problems with Azelac.


Drugi element mojej witaminowej pielęgnacji to krem nawilżający, który otrzymujemy w bardzo miłym dla oka, ciężkim słoiczku z mrożonego szkła. Kosmetyk ma taki sam cytrusowy zapach jak serum oraz gęstą konsystencję. Tutaj formuła jest już bogatsza i przy mojej tłustej cerze sprawdza się tylko na noc. Krem zostawia na twarzy delikatnie lepki, tłustawy film, więc w moim przypadku na dzień się nie nadaje. Niemniej bardzo fajnie nawilża, zmiękcza i uelastycznia skórę. Bardzo go polubiłam, chociaż początkowo obawiałam się reakcji mojej cery. Jeśli chodzi o skład, to mam podobne odczucia co w przypadku serum – na plus aktywne substancje, zgodnie z obietnicami producenta na początku listy, a na minus konserwanty.



The second element of my vitamin skincare was the moisturizing cream which comes in an eye-catching heavy glass jar. The cosmetic has the same lemon scent and thick consistency. The formula is richer and for my oily skin it works well only as a night cream. It leaves a slightly greasy sticky layer, so I can’t use it in the morning. But anyway, the cream moisturizes very well and softens my skin. I really liked it, even though I was afraid how my skin would react. In terms of ingredients, my feelings are quite similar as they were about the serum – active substances are, as the producer promises, at the beginning of the list, but I don’t like the preservatives.



Z działania duetu jestem naprawdę zadowolona, zużyłam już obydwa produkty do cna, więc moja opinia jest ugruntowana :) Kosmetyki delikatnie ujednoliciły koloryt cery, troszkę przyspieszyły znikanie przebarwień potrądzikowych, pozwalały utrzymać dobry poziom nawilżenia, a także odrobinkę zmniejszyły reaktywność mojej twarzy na działanie czynników zewnętrznych. Już tak dramatycznie nie czerwienię się po wejściu z zimna do ciepłego pomieszczenia. Problem oczywiście nie zniknął, ale nie robię się momentalnie czerwona jak burak ;) Niestety, zauważam dwa minusy – serum nie jest zbyt wydajne, jego konsystencja wymaga użycia na raz sporej ilości (krem wystarczył mi prawie na miesiąc dłużej), a poza tym obydwa kosmetyki są drogie, serum kosztuje 162,50 zł za 30 ml, a krem 154,70 zł za 50 ml. Prawdopodobnie można znaleźć dobre produkty z witaminą C w znacznie niższej cenie. Z tego powodu na razie do nich nie wrócę, chcę poza tym spróbować inne serum, najlepiej z większą zawartością witaminy C.


I am really pleased with how the duet worked for my skin. I have already used up both products, so my opinion is justified :) The cosmetics evened my skin tone delicately, brightened my acne marks, helped me keep my skin moisturized and reduced the sensitivity of my face. I don’t get so dramatically red when I enter a warm room after being outside in the cold. The problem didn’t disappear, but I see some difference :) Unfortunately, I have noticed two drawbacks – firstly, the serum is ineffective. I needed to apply a lot and the cream lasted a month longer than the serum. And secondly, both products are very expensive – the serum costs around 40€ for 30 ml and the cream 35€ for 50 ml. This is the reason why I won’t repurchase them for now. And I would also like to check something that contains more vitamin C.



Bez wątpienia seria Sesderma C-VIT znacznie lepiej spisała się u mnie niż Azelac. To udana, przemyślana linia, oparta na zdobyczach laboratoryjnej technologii, choć nie pozbawiona wad, zwłaszcza jeśli chodzi użyte konserwanty i ich ilość. Muszę przyznać, że bardzo przyjemnie używało mi się tych kosmetyków, w tej chwili stosuję inne serum, ale już nie jest takie fajne w użytkowaniu. O tym jednak innym razem, zapewne już niedługo. 

The C-VIT line worked for me undoubtedly better than Azelac. It’s a nice, well-thought line based on complex technology. However, it has some drawbacks, especially preservatives. I must admit that I really liked these products. Now I’ve been using another serum and it’s not that nice and pleasant to use. But I’ll tell you about it soon.


Znacie tę serię? Co sądzicie o produktach Sesderma?

Do you know this line? What do you think of Sesderma products?




Produkty zostały przekazane mi nieodpłatnie do testów i recenzji, jednak fakt ten w żadnym stopniu nie wpłynął na moją opinię. / I got the products from the company for review, but the fact didn’t affect my opinion in any way.

Share this:

, , , , ,

CONVERSATION

26 komentarze:

  1. Produkty z witaminą C lubię do tej pory najbardziej sprawdziło się serum z Ava :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie na Avę miałam ochotę, kiedy dostałam propozycję od Sesdermy :) Myślę, że kiedyś je sprawdzę :)

      Usuń
  2. Lubię kosmetyki w vit C, ale tu trochę cena zaporowa szczególnie, że w sklepach z półproduktami można kupić świetne kosmetyki dużo taniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, cena jest tutaj znaczną przeszkodą. Po tym serum miałam już jedno standardowe apteczne i jedno właśnie z półproduktów, i muszę przyznać, że to z Sesdermy było najprzyjemniejsze w użytkowaniu i nie zapychało mnie, a te pozostałe już tak, no ale różnica w cenie jest kolosalna...

      Usuń
  3. nie znam marki w ogole :)
    mam w domu serum z witamina c, ale czeka ona na wiosne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja postanowiłam teraz jesienią i zimą zrobić sobie kurację witaminą C i mocniejszym kwasem, a na wiosnę wrócę to delikatniejszych kwasów :)

      Usuń
  4. Nie miałam jeszcze styczności z tą marką, ale czytałam sporo przychylnych recenzji. Obecnie wykończyłam serum z kwasem hialuronowym i muszę postawić na coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po pierwszym spotkaniu byłam niezadowolona, ale te produkty bardzo dobrze się sprawdziły, naprawdę nie mam im nic do zarzucenia :)

      Usuń
  5. Bardzo lubię kosmetyki z witaminą C. Ale akurat tych przedstawionych przez Ciebie nie próbowałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybór jest teraz tak duży, że trudno wszystko przetestować :D

      Usuń
  6. Mnie właśnie odstrasza cena tych kosmetyków więc nie są one dla mnie, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, cena jest wysoka,to jedno z droższych serum z witaminą C, na jakie trafiłam. Ale pod względem dopracowania naprawdę się wyróżnia, te, których używam teraz nie są już takie fajne :(

      Usuń
  7. Bardzo lubię kosmetyki z witaminą C, a serum Sesderma jest u mnie bardzo wysoko w rankingu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne jest, nie da się ukryć ;) Niby stężenie małe jest, ale ja zauważyłam różnicę w stanie mojej cery :)

      Usuń
  8. Nie znam tych kosmetyków, ale kusi mnie ta nowa seria z wit. C od perfecty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chyba mam największą ochotę na Avę, chociaż Perfecta, Mincer Pharma i Dermofuture też mają ciekawe propozycje :)

      Usuń
  9. tej serii nie znam, ale ogólnie moja cera kocha witaminę C :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też się świetnie sprawdza :)

      Usuń
  10. Ja akurat wykańczam serum (jest to już moje drugie tej marki) i bardzo je cenię. Co prawda, przebarwień posłonecznych nie zlikwidowało, niemniej cera wygląda naprawdę dobrze i promiennie. Z kremem jeszcze muszę trochę poczekać, bo używam go głównie na noc (ach, te drobinki!), ale póki co, jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obydwa produkty stosowałam właśnie na noc :) Moja cera również wyglądała po nim promiennie, to dobre słowo :) W każdym razie u mnie nie ma przebarwień od słońca, ale za to po zmianach trądzikowych i one ewidentnie szybciej się goiły :)

      Usuń
  11. Koło kosmetyków sesdermy chodzę już od dłuższego czasu, mam wielką ochotę na serum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, no, fajne jest, naprawdę ;) Teraz mam inne, i czuję zmianę półki :P

      Usuń
  12. Wit C. ma bardzo dobre działanie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Teraz stosuję serum z witaminą E - LIQ Ce i jestem bardzo zadowolona, dlatego jeśli już to najpierw wypróbuję ofertę z witaminą C tej samej firmy. A może zostanę wierna wit E ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym się trochę obawiała, że witamina E mnie zapcha. Ale jeśli chodzi o witaminę C, to serum LIQ też mi chodzi po głowie obok Avy i Mincer Pharmy ;)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...