Powiew lata w środku zimy! Morska pielęgnacja z Le Petit Marseillais / Summer breeze in the middle of winter! New Le Petit Marseillais skincare line

Przed Świętami Bożego Narodzenia w moje ręce trafiła miła niespodzianka, paczka ambasadorska Le Petit Marseillais, a w niej dwa produkty z nowej morskiej serii – pielęgnujący krem do mycia oraz balsam do ciała. Dzisiaj opowiem Wam o moich wrażeniach z użytkowania tych kosmetyków, zapraszam do lektury!

Right before Christmas I received a nice surprise, the ambassador box from Le Petit Marseillais, in which I found two products from the new sea line – shower cream and body lotion. Today I’ll tell you about my experience with these cosmetics, check it out!


Szata graficzna, biało-niebieskie opakowania oraz dość ciężki i intensywny, nawet nieco męski zapach faktycznie przywodzą na myśl morską bryzę. Tylko co podkusiło markę, aby wypuścić takie produkty kojarzące się z latem w środku zimy? Trudno stwierdzić, ale moim zdaniem ma to dwie strony. Na pewno znajdą się tacy, którym to zestawienie będzie zgrzytać i niechętnie teraz sięgną po te kosmetyki. Ale z drugiej strony, część osób pewnie z przyjemnością przywoła letnie wspomnienia, gdy za oknem zimno. Kwestia gustu :)

The graphic design with white-blue packagings as well as intense masculine scent do remind me of a summer breeze. But why did the brand decide to release such summer-related products in the middle of the winter? Hard to say, but that has both advantages and drawbacks. I am sure some people will not get the idea and won’t choose these cosmetics, but the other ones will appreciate that the fragrances will bring back some memories from holidays at the seaside. That’s just a matter of preferences :)


Nawilżający krem do mycia NAWILŻANIE z algami morskimi i białą glinką ma dość gęstą, kremową konsystencję i delikatniejszy zapach niż balsam. Bardzo intensywnie się pieni, wystarczy więc odrobina, by umyć całe ciało. W związku z tym na pewno będzie wydajny, po miesiącu używania mniej więcej co drugi dzień mam jeszcze trochę ponad pół butelki. Krem ma silne właściwości myjące, skóra po kąpieli niemalże skrzypi z czystości, chyba za sprawą białej glinki, dlatego nie sięgałam po ten kosmetyk codziennie, trochę obawiałam się przesuszenia. W takim trybie używania nic się nie działo, jednak zaznaczam, że ja po każdej kąpieli używam balsamu lub olejku. W każdym razie jest to przyjemny i skuteczny produkt, z całkiem przyzwoitym składem, zwłaszcza jak na standardy drogeryjne. Na początku listy znajdziemy łagodniejsze detergenty, glicerynę i ekstrakt z alg, dopiero dalej widnieje SLS, a oprócz tego glinka kaolinowa oraz akceptowalne konserwanty.



Hydrating shower cream HYDRATION with algae extract and white clay has a thick, creamy consistency and the scent is rather delicate. It foams intensely, which means it’ll be very efficient. After a month of using it every second day there’s more than half of the bottle still left. It washes very well, making my skin squeaky clean. I guess it’s the clay’s work, but this made me afraid that my skin will turn dry, that’s why I didn’t use the product every day. Used this way, it didn’t do any harm to my body, however, keep in mind I always use a body lotion after a shower or a bath. Well, it’s a nice and effective product with fairly good ingredients, regarding the fact it is a drugstore cosmetic. In the beginning of the list we’ll find milder detergents, glycerin and algae extract, further are placed SLS, white clay and quite friendly preservatives.



Balsam do ciała ODŻYWIANIE z algami morskimi i oligo-elementami znajduje się w wygodnej miękkiej tubie, co uważam za bardzo praktyczne rozwiązanie. Produkt ma gęstą, treściwą konsystencję i bardzo intensywny zapach. Wrażliwe osoby może on irytować, więc ostrzegam. Balsam łatwo się rozprowadza, jednak początkowo maże się i trzeba chwilę odczekać, zanim się wchłonie. Zostawia też delikatną warstwę, co na pewno docenią osoby z suchą i bardzo suchą skórą. Ja go bardzo polubiłam, zwłaszcza za dobre nawilżenie i sprawienie, że moja skóra staje się mięciutka i przyjemnie aksamitna w dotyku. Podobnie jak w przypadku kremu do mycia, skład przedstawia się bardzo przyzwoicie, z tym że oprócz ekstraktu z alg, masła shea, gliceryny i innych emolientów, na początku listy znajduje się parafina. Jeśli więc jej nie tolerujecie w kosmetykach, to radzę trzymać się od tego balsamu z daleka. Moja skóra ciała dobrze na nią reaguje, więc nie mam problemu.




Body lotion NOURISHING with algae and oligoelements comes in a handy soft tube, which is a very practical solution. The product has a thick, rich consistency and very intense scent. If you’re sensitive to fragrances, it might be too much for you. The lotion spreads easily, however, it tends to smudge and you need to wait a bit until it absorbs into the skin. It also leaves a layer on the skin – I think dry skin holders will appreciate it. I really like it, as it nicely hydrates and makes my skin soft and velvety to the touch. Just like it was with the shower cream, the ingredients here are very fine, however, apart from algae extracts, shea butter, glycerin and other emolients, it contains paraffin. So if you don’t like it in your cosmetics, keep away from this product. I don’t have any problem with it.



Obydwa produkty przypadły mi do gustu. Podtrzymuję moją opinię z recenzji żeli pod prysznic Le Petit Marseillais (do przeczytania TUTAJ), że marka oferuje bardzo przyzwoitej jakości kosmetyki, wyróżniające się na tle innych drogeryjnych propozycji. Generalnie, przestawiam się na bardziej naturalną pielęgnację, ale nie jestem fanatyczką i gdybym miała do wyboru tylko popularne marki z drogerii, to po Le Petit Marseillais byłabym skłonna sięgnąć :) Niebanalne zapachy, skuteczne działanie i uczciwe składy zasługują na rekomendację :)

I do like both products. I retain my opinion from the review of Le Petit Marseillais shower gels (you can read it HERE) that the brand offers good cosmetics that stand out among other drugstore cosmetics. Generally, I’m now reaching rather for more natural skincare products, however I’m not a fanatic and if I had to pick something from a drugstore, I’d reach for Le Petit Marseillais :) Interesting scents, effectiveness and fair ingredients deserve my recommendation :)


Miałyście już okazję poznać nową linię kosmetyków Le Petit Marseillais? Macie jakichś ulubieńców spośród oferty tej marki?

Have you already tried anything from the new Le Petit Marseillais line? Do you have any favourites from the brand’s offer?

Share this:

, , , , ,

CONVERSATION

18 komentarze:

  1. Czytałam bardzo dużo dobrych opinii o tych produktach. Niestety sama nie miałam okazji używać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są naprawdę w porządku, choć zapachy mają specyficzne i zapewne nie każdemu przypadną do gustu ;)

      Usuń
  2. Ja jeszcze jej nie poznałam, czekałam właśnie na jakieś opinie i co ważne na określenie zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest specyficzny, taki morsko-męski jak dla mnie i dość intensywny, zwłaszcza w przypadku balsamu do ciała :)

      Usuń
  3. Ogólnie ta edycja i poprzednia bardzo mi się podobała :) natomiast szczerze mówiąc to nie kupuję ich produktów i sama nie wiem czemu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie kupuję, ale wiem, dlaczego :D Bo mam za dużo zapasów, które najpierw muszę zużyć ;)

      Usuń
  4. Balsam ma wysoko w składzie parafinę więc nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego zwróciłam na to uwagę we wpisie, nie każdy będzie zadowolony ze składu. Ja akurat nie mam problemów z parafiną :)

      Usuń
  5. Ja również jestem zadowolona z tej paczki :) Bardziej do gustu przypadł mi krem do mycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja sama nie wiem, chyba jednak balsam do ciała :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Jak na drogeryjną półkę, to są naprawdę w porządku :)

      Usuń
  7. ja z tych, co by mi teraz zapach zgrzytał :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że nie jesteś jedyna :D U mnie tak pół na pół, ale jednak chyba wolę zimą te wszystkie imbiry, pomarańcze i pierniki niż morską świeżość :D

      Usuń
  8. Miałam kilka żeli i balsam do ciała tej firmy - generalnie bardzo fajne (poza jednym żelem, którego zapach przyprawiał mnie o mdłości :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie ma fajerwerków, ale to bardzo w porządku kosmetyki :) A z zapachami czasem tak jest, ja aktualnie mam podobny problem z żelem do mycia twarzy ;)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...