Rossmann Program Nowości #24 / Rossmann Testing Programme #24: Miya, Nivea, Cztery Pory Roku, No36, Michel Mercier

Jak co miesiąc, przychodzę z przeglądem pudełka nowości z Rossmanna. Tym razem paczka była wyjątkowa, bo jubileuszowa. Właśnie stuknęły dwa lata, od kiedy jestem w Programie Nowości. Nie ukrywam, że to świetna sprawa, gdyż dzięki niemu poznaję mnóstwo ciekawych produktów. Tym razem zalogowałam się bardzo późno i zostały mi tylko ostatki. Mimo wszystko, jestem z zestawu bardzo zadowolona. Jeśli jesteście ciekawi, co mi się trafiło, to zapraszam do lektury!

Just like every month, I am coming with a review of my Rossmann box. But this time this was a special box, as I can celebrate my second anniversary in the Testing Programme. I admit, it’s a great thing that I can get to know so many interesting products. This time I didn’t manage to log in right after the boxes had been made available and I didn’t have much choice. Anyway, I am really pleased with what I was testing. If you’re curious what it exactly was, just keep reading!




Miya Cosmetics myWONDERBALM, krem intensywnie nawilżający z olejkiem kokosowym I'm Coco Nuts
Miya Cosmetics myWONDERBALM, intensely moisturizing cream with coconut oil I'm Coco Nuts

Po raz pierwszy powstrzymam się od recenzji, ale tylko dlatego, że wcześniej kupiłam żółtą wersję myWONDERBALM Hello Yellow i przygotowuję wspólną recenzję tych dwóch kremów. Zdradzę tylko, że będą zarówno pochwały, jak i zarzuty :)


For the first time I won’t review the product now, but only because I previously bought the Hello Yellow version and I am preparing a separate review of these two creams. I’ll just tell you that I will say both positive and negative things about them :)



NIVEA Care, lekki krem łagodzący
NIVEA Care, light soothing cream

Nivea bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie tym kremem. Wreszcie jakaś propozycja z ciekawym składem bez parafiny i innych niepożądanych substancji. Podoba mi się, że kosmetyk bazuje na maśle shea, a dodatkowo zawiera także wyciąg z aloesu. Wciąż nie jest to skład marzeń, ale uważam, że marka idzie w bardzo dobrym kierunku. Fanki zapachu klasycznego kremu Nivea nie będą zawiedzione – ten produkt pachnie dokładnie tak samo. Ponadto faktycznie działa łagodząco, przy aplikacji odczuwam delikatne chłodzenie. Nie nazwałabym go jednak lekkim. Konsystencja jest moim zdaniem dość gęsta i bogata. Krem dobrze się wchłania i świetnie nawilża, ale pozostawia na twarzy ochronną warstewkę. Przez to u mnie sprawdza się jedynie na noc, jednak cery suche na pewno polubią go również na dzień. Rzadko zwracam uwagę na opakowanie, ale w tym przypadku muszę o nim wspomnieć, bo bardzo mi się podoba. Jest urocze, poręczne i schludne. Naprawdę miła niespodzianka!




Nivea suprised me with this cream, as the ingredients are really nice and there is no praffin or other undesired substances. I appreciate the fact that the product is based on shea butter and that contains also aloe extract. It is still nor my dream ingredient list, but I think that the brand moves in the right direction. Fans of the classic Nivea scent won’t be disappointed – this one smell exactly the same. And it really has soothing properties, I feel some cooling at the application. But I wouldn’t call this cream light. The consistency is for me rather rich and thick. The cream absorbs quickly and moisturizes very well, however, it leaves a protective layer over the skin. Therefore it works for me only as a night cream, but I think dry skin holders will be able to use it as a day cream, too. I don’t usually pay much attention to the packaging, but in this case I must say I really like it. The jar is cute, handy and neat. This product was a nice surprise!





NIVEA Creme OIL PEARLS, Ylang Ylang kremowy żel pod prysznic
NIVEA Creme OIL PEARLS, Ylang Ylang cream shower gel

Całkiem udana drogeryjna propozycja. Pięknie pachnie. Dla mnie to taki „czysty” zapach, typowy dla kosmetyków Nivea, z lekką nutką kwiatową. Żel ma kremową, aksamitną konsystencję i zawiera drobne olejkowe perełki, które pod wpływem ciepła roztapiają się i dodatkowo odżywiają skórę. Nie zauważyłam przesuszenia, choć wyjątkowego nawilżenia też nie odczułam. Na plus również zawartość w składzie olejów, i to wysoko na liście. Podsumowując, nie jest to produkt wybitny, ale spełnia swoją rolę i naprawdę przyjemnie się go używa.



That’s a decent drugstore shower gel. It smells really nice. For me it’s a scent of “cleanliness”, typical of Nivea products, but with a flowery note. The gel has a creamy, velvety consistency and contains small oil pearls that melt and give the skin a dose of nourishment. I don’t think the product is drying, however, I can’t say it is moisturizing. I also appreciate that it contains oil high in the list. Generally, it is not an outstanding product, but it works and I like it.





Cztery Pory Roku, krem do rąk intensywna regeneracja
Cztery Pory Roku, intensely regenerating hand cream

Szczerze mówiąc, nie przepadam za używaniem smarowideł do rąk, gdyż nie lubię uczucia tłustości na dłoniach. Dlatego cenię sobie te kosmetyki, które dobrze się wchłaniają i ten krem właśnie taki jest. Ma lekką konsystencję, nie pozostawia tłustej warstwy, przyjemnie nawilża i wygładza. Zapach ma trochę dziwny, nie do końca mi odpowiada. Ja używam go tylko na noc, grubą warstwą, ale sprawdzi się też w ciągu dnia. Do tego jest bardzo wydajny i ma całkiem niezły skład, w którym znajdziemy masło shea i różne oleje. Polecam!



To be honest, I don’t really like hand creams that much, because I don’t like the greasy feeling on my hands. That’s why I appreciate these cosmetics that absorb quickly and this one works like this. It has a lightweight consistency, doesn’t leave my hands greasy, nicely moisturizes and smoothens. The scent is strange, I am not its biggest fan. I use the cream at night and apply a thick coat, but if you use less, you can apply it during the day, too. It’s also very efficient and contains acceptable ingredients, including shea butter and various oils. It has my recommendation!




No36, chłodzący spray do stóp 3w1
No36, cooling foot sprawy 3in1

Przyjemny produkt, podejrzewam, że na lato będzie jak znalazł. Intensywnie chłodzi, a dzięki temu faktycznie przynosi ulgę zmęczonym czy opuchniętym stopom. Szkoda tylko, że efekt utrzymuje się tak krótko. Lepiej sprawdzają się u mnie żele, choć ten produkt wygrywa łatwością aplikacji. Spray pachnie mentolem, całkiem przyjemnie, choć dla mnie nieco zbyt intensywnie i dusząco. Nie jest to zły produkt, ale jednak według mnie to trochę zbędny gadżet.



It’s a nice product, I think it’ll be perfect during the summer. It definitely cools, and thanks to that it brings relief to tired and swollen feet. I just wish the effect lasted longer. Gels that you rub in works better for me in this respect, however, this one wins when it comes to comfort of application. The spray has minty scent, it’s nice, but for me a bit too intense. It is not a bad product, however, I think it’s not a must-have.




Michel Mercier Travel, profesjonalna szczotka do włosów normalnych
Michel Mercier Travel, professional hair brush for normal hair

Pomysł stworzenia małej, poręcznej, kompaktowej szczotki, którą możemy zabrać w podróż, lub wrzucić do torebki, jest godny pochwały. Plastikowa osłonka, zabezpieczająca ząbki przed zniszczeniem, też zasługuje na uznanie, chociaż mam wrażenie, że szybko się połamie. Przyjemny dla oka design również na plus. Niestety jednak na tym zalety się kończą. Szczotka nie rozczesuje włosów, szarpie je i ciągnie. Próbowałam na swoich normalnych włosach średniej długości i u mojej siostry, która ma krótką fryzurę. Za każdym razem klapa. Ząbki są jakby za sztywne i głaszczą włosy z wierzchu. Mam dwie szczotki Tangle Teezer, wersję Original i kompaktową i ta nie dorasta TT do pięt, a kosztuje tyle samo, jak nie więcej.




The idea of creating a handy small compact brush that we can take on a trip or put in a purse is indeed very good. The plastic cover that protects the brush from damage should also be appreciated, but I feel it might easily get broken. I like the design, too. But these are only advantages I see. The brush doesn’t detangle the hair, but causes pain. I tried it on my normal medium-length hair and on my sister who has shorter haircut. And it doesn’t work. The bristles are too stiff and they only stroke the hair on the surface. I own two Tangle Teezers, the Original and the Compact ones and they’re so much better and cost the same or even less.





W paczce znalazłam także płyn do płukania Silan w wersji Romance, który ładnie pachnie perfumami i przyjemnie zmiękcza ubrania. Testowałam też odświeżacz do tkanin w sprayu Ambi Pur – ciekawy wynalazek, który ma bardzo przyjemny zapach, ale odświeża na krótko. Stosowałam go do szalików, chustek i swetrów, które szkoda mi często prać, by nie zniszczyć delikatnych materiałów. Mój wniosek jest jeden – prania czy nawet odświeżenia w pralce nie zastąpi. A na osłodę otrzymałam pyszne wedlowskie Ptasie Mleczko.




In my box I also found Silan softener in the scent Romance that smells nicely like perfume and really makes clothes softer. I tested a clothes refreshing spray from Ambi Pur – it’s an interesting innovation that has a nice flowery scent, but it lasts too short in my opinion. I used it to refresh my scarfs and sweaters that I don’t like to wash too often, so that they wouldn’t get damaged. My conclusion is that this product won’t replace normal washing. And finally, I received some delicious chocolate sweets.




Najbardziej zawiodłam się tym razem na szczotce, a z kolei najbardziej zadowolona jestem z kremów do twarzy. Ciekawa jestem, co będziemy testować w marcu, nowe zestawy pojawią się już niedługo :) A Wam coś wpadło w oko?

The most disappointing was this time the brush and the products I liked the most are both face creams. I am very curious what we will test in March, new boxes should appear soon :) Did anything catch your attention?

Share this:

, , , , , , , , , , , , , ,

CONVERSATION

30 komentarze:

  1. chyba żaden produkt jakoś szczególnie nie przykuł mojej uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze dla Twojego portfela, przynajmniej nie będzie kusiło ;D

      Usuń
  2. ten krem do rąk ma urocze opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale trudno mu się robiło zdjęcia :D

      Usuń
  3. Silan ma przyjemną szatę graficzną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, fajnie to zgrali z charakterem całej linii :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Przyzwyczaiłam się, że Nivea to głównie parafina i inne zapychacze, a tu miła niespodzianka :)

      Usuń
  5. To czekam na recenzję Miya, jestem ciekawa tych za i przeciw :) Miło, że Nivea poszła po rozum do głowy w zakresie składów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się niedługo wrzucić recenzję Miya, stwierdziłam, że opiszę je razem, nie będę się rozdrabniać ;) A co do Nivea, to zdecydowany plus, wreszcie idą w dobrą stronę. To wciąż składy drogeryjne, ale fajnie, że jest lepiej :)

      Usuń
  6. Krem miya bardzo mnie kusi fajne że będą dostępne stacjonarnie w rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie fajnie, bo ja swój pierwszy wiozłam aż z Krakowa :D

      Usuń
  7. Na Niveę nadal mam uczulenie, a szkoda bo kocham sheę. W 4 pory roku nie wierz ale szczotka super kompaktowa!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na KONKURS!^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że szczotka okazała się trochę jednak niewypałem :(

      Usuń
  8. Nowy żel Nivea ? muszę powąchać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie przyjemnie, ciekawe, czy Ci się spodoba :)

      Usuń
  9. Nie lubię kremów do rąk Czterech Pór Roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żadnego wcześniej nie poznałam, ale ten jest całkiem fajny :)

      Usuń
  10. na temat MIYA przelała się na blogach fala zachwytów. poczekam na Twoje zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Cię nie rozczaruję :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Jednak moim zdaniem lepiej zainteresować się Tangle Teezerem ;)

      Usuń
  12. Ja na te szczotki nie mam już siły - mam dwa TT i prawie w ogóle ich nie używam, bo łamią mi włosy i przerzedzają końce ;/ teraz postawiłam na Paddle Brush i włosie dzika i jest o wiele lepiej! P kremach Miya wiele słyszałam, ale nie miałam okazji testować ich na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niedobrze z tymi szczotkami :( U mnie TT fajnie się sprawdzają, nie zauważyłam żadnych niepożądanych skutków ubocznych ;) Ale już drugi raz testowałam stosunkowo drogie szczotki z Rossmanna i kompletnie się u mnie nie sprawdzają. Fajnie, że jednak znalazłaś coś, co służy Twoim włosom :)

      Usuń
  13. sporo tych nowości :) choć chyba żadna z nich nie ma u mnie brania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, nie ma nic wyjątkowo spektakularnego :)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...