Dwie nowości z potencjałem od Fitomed: serum nawilżające Arnika Górska, krem pod oczy Aksamitka Wyniosła / Two new ins with a lot of potential from Fitomed: Mountain Arnica hydrating serum and Marigold eye cream

Miałam okazję wypróbować już kilka produktów Fitomed (recenzja TUTAJ i TUTAJ) i wszystkie oceniam bardzo wysoko. To naprawdę wysokiej jakości kosmetyki z dobrymi składami za wręcz śmieszną cenę. Tym razem dane mi było zapoznać się z dwiema nowościami – serum nawilżającym Arnika Górska oraz kremem pod oczy Aksamitka Wyniosła. Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak się u mnie sprawdziły, to zapraszam!

I have already tested a few Fitomed cosmetics (review HERE and HERE) and they were all high in my ranking. These are really good quality cosmetics with friendly ingredients for a ridiculously low price. This time I had the chance to test out two new products - Mountain Arnica hydrating serum and Marigold eye cream. If you want to know how they worked, check out my review!


Kosmetyki mają identyczne opakowanie, małą i poręczną plastikową buteleczkę z pompką. Jak już pewnie wiecie, bardzo lubię taki rodzaj aplikacji, bo jest wygodny i higieniczny. Poza tym szata graficzna prezentuje się estetycznie i schludnie, nawet jeśli nie zasługuje na miano cudu designu ;) Na szczęście wydajność rekompensuje małą pojemność. Fakt, 15 ml to niewiele, ale obydwa produkty wystarczyły mi na kilka ładnych miesięcy codziennego stosowania.

The cosmetics have identical packaging, which is a small and handy plastic bottle with a pump. As you probably know, I really like this form of application, as it is comfortable and hygienic. The graphic design is neat and nice, even though it is not a wonder of design ;) The bottles contain only 15 ml, however, both products were efficient and they lasted for a couple of months.


Serum nawilżające Arnika Górska dla cery naczynkowej jest bazzapachowe, ma wodnistą, lekko śliską konsystencję i szybko się wchłania. Mam jednak wrażenie, że jego formuła jest bogatsza niż serum nawilżającego Lukrecja Gładka, które recenzowałam jakiś czas temu, gdyż po jego aplikacji wyczuwam na twarzy delikatnie lepką warstwę. Nieźle się sprawdza pod makijaż zamiast kremu oraz jako dodatkowy krok nawilżający przed zastosowaniem kremu na noc. Dla cery suchej może być zbyt słabe, ale mnie w zupełności wystarczało.

Mountain Arnica hydrating serum for sensitive skin is scentless, has a runny and a little slick consistency and absorbs quickly. I have an impression that it has richer formula than the one with liquorice that I reviewed some time ago. After the application I can feel a slightly sticky layer on my face. It works fine as a makeup base and as an additional hydrating step before I use my night cream. For dry skin it might be too weak, but for me it was enough.


Bardzo podoba mi się skład tego serum, jest idealny dla osób zmagających się z cerą naczynkową. Zawiera liczne substancje, które wzmacniają naczynia krwionośne i działają prewencyjnie – ekstrakt z kasztanowca, arniki górskiej, witaminę C oraz rutynę, wszystko blisko początku listy. Do tego hydrolat z oczaru wirginijskiego, kilka emolientów i mało inwazyjne substancje pomocnicze, jak emulgatory. Trochę mnie martwi tylko wysoka pozycja konserwantu Phenoxyethanol, poza tym nie narzekam. Skład poprzedniego serum z lukrecją gładką nieco mniej mnie przekonywał.

I really like the serum’s ingredients, the formula is perfect for sensitive redness-prone skin. It contains various substances that strengthen blood vessels – chestnut extract, mountain arnica extrect, vitamin C and rutin, everything at the beginning of the list. Additionally, there are also some emolients, hammamelis virginiana water and a few other ingredients, such as emulgators. The only thing that worries me is the high position of one preservative, Phenoxyethanol. The rest is fine. I think that the liquorice serum wasn’t that good in this respect.


Jeśli chodzi o działanie, to nie zauważyłam spektakularnego zmniejszenia mojego rumienia, ale nie przypisuję kosmetykom możliwości zdziałania cudów. Stosuję produkty przeznaczone do cery naczynkowej, aby nie dopuścić do pogorszenia się stanu mojej cery. I muszę przyznać, że serum Fitomed skutecznie wspomagało moją skórę w trudnym okresie zimowym. Jestem bardzo z niego zadowolona i chociaż pod względem komfortu użytkowania chyba bardziej polubiłam wersje z lukrecją, to być może wrócę do niego przed kolejną zimą.

When it comes to properties, I can’t say I noticed reddness reduction, but I don’t believe that cosmetics may work wonders. I do use those designed for redness-prone skin, because I don’t want my condition to get worse. And I have to admit that this serum helped my skin in the harsh wintertime. I am really pleased with how it works and I guess I will repurchase it before the next winter, even though the liquorice one was a bit more comfortable, because it was lighter.


Krem pod oczy Aksamitka Wyniosła polubiłam jeszcze bardziej niż serum. Ma on ciekawą konsystencję – po wyciśnięciu z opakowania jest gęsta i przypomina masło, jednak w kontakcie z ciepłem skóry staje się olejowa. Przez chwilę widzimy na skórze taką świecącą, tłustą warstewkę, która po chwili całkowicie się wchłania. Naturalne kremy często są dla mnie zbyt tłuste, w tym wypadku formuła jest jednak naprawdę przyjemna.

Marigold eye cream I liked even more than the serum. It has an interesting consistency – after I squeeze it out of the bottle it is thick and butter-like, but when it touches the skin it turns oily. For a moment it stays on the skin as an oily layer, but after a few moments it gets absorbed. Natural creams are usually too oily for me but this one is really nice.


Dla mnie poziom nawilżenia, jakie zapewnia ten krem, jest wystarczające. Fajerwerków w postaci usunięcia zmarszczek nie ma, ale czy jeszcze ktoś w to wierzy? Skóra jest po prostu w dobrej kondycji, nawilżona, sprężysta i miękka. Używam tego kremu zarówno na dzień pod makijaż, jak również na noc. Myślę jednak, że dla wymagającej, przesuszonej pod oczami skóry będzie raczej dziennym wyborem. Do nocnej pielęgnacji może okazać się za słaby, ale na dzień jak najbardziej, bo jest na tyle lekki, że korektory się na nim nie warzą. Wspominałam już na blogu, że trudno mi znaleźć krem, który nie podrażnia moich oczu. Niestety ten nie jest w tej kwestii ideałem, ale wypada całkiem dobrze. Jeśli nałożę krem odpowiednio, to znaczy nie za blisko, to nie ma żadnego problemu. Pieczenie się pojawia, jak dotknę nim do spojówki. Jestem więc pod tym względem zadowolona.

For me the hydration it gives is enough. It didn’t remove my fine lines, but who believes a cream can do it? It keeps my under-eye skin in a good condition, hydrated, firm and soft. I use this cream both during the day under my makeup and at night. But I think it might be too lightweight for dry skin as a part of nighttime skincare. Then it’ll be better under makeup, as it doesn’t cause a concealer to get cakey. I have already mentioned on my blog that it is hard for me to find a good eye cream that won’t irritate me eyes. And unfortunately, this one isn’t perfect in this respect. But if I apply it properly, no too close to my eye, it doesn’t do any harm. It only causes burning when it gets into my eye. So, actually it’s really fine.


Skład zdecydowanie na plus. Znajdziemy w nim masło kakaowe, olej z awokado, masło shea, olej z pestek aronii, glicerynę, kwas hialuronowy oraz ekstrakt z borówki. Witaminy A, E i C oraz cynk również wchodzą w skład kremu, ale ich dodatek jest już nieco mniejszy, gdyż znajdziemy je pod koniec listy. I najciekawsze – luteina pozyskiwana z aksamitki wyniosłej, która ma za zadanie wspomagać nasz wzrok. Czy składnik z kremu może faktycznie coś zdziałać w tej kwestii? Nie wiem, mam wątpliwości. Doustne stosowanie luteiny bardziej mnie przekonuje, jednakże uważam, że jest to ciekawe rozwiązanie, jeśli chodzi o kosmetyki, bo tak czy inaczej, luteina jest antyoksydantem i wspomaga nawilżenie.

The ingredients are also very fine. In the list we’ll find cocoa butter, avocado oil, shea butter, chokeberry seed oil, glycerin, hialuronic acid and berry extract. It also contains vitamin A, E, C and zinc, but they’re placed more towards the end of the list. But what’s the most interesting, the cream contains lutein that comes from marigold. This ingredient is supposed to support our eyesight. But does it work like this in a cosmetic? I don’t know, I have doubts about it. But anyway, it is interesting and innovative and lutein works also as anti-oxidant and it has hydrating properties.


Muszę przyznać, że kosmetyki Fitomed znów mnie nie zawiodły. Zarówno serum nawilżające Arnika Górska, jak i krem pod oczy Aksamitka Wyniosła spełniły moje oczekiwania i nie wykluczam, że do nich wrócę. Przekonują mnie przede wszystkim dobre, konkretne i przyjazne składy. Można oczywiście przyczepić się, że kosmetyki Fitomed nie są w stu procentach naturalne, zawierają PEGi, Phenoxyethanol i niekiedy inne kontrowersyjne konserwanty, ale moim zdaniem nie ma co popadać w skrajności. Poza tym marka wciąż udoskonala formuły i wycofuje na przykład konserwanty uwalniające formaldehyd. Wśród produktów popularnych drogeryjnych marek nie znajdziemy tak porządnych składów.

I must say that Fitomed cosmetics did not disappoint me. Both serum and eye cream met my expectations and I think I’ll buy them in the future. They convince me mostly with their good ingredients. Of course, we can complain that Fitomed’s cosmetics are not fully natural, contain PEGs, Phenoxyethanol and some other controversial preservatives, but I don’t think it’s good to become a fanatic. And the brand works on their formulas constantly and improve them. I’ve noticed they use less formaldehyde donors. Actually, in popular drugstore brands we won’t find such good and friendly formulas.


Na razie nie trafiłam na lepszy krem pod oczy i nawet wybaczam mu szczypanie, bo nie stanowi ono problemu, gdy pilnuję, by produkt nie dostał się do oka. Mam ochotę jeszcze sprawdzić zachwalany krem pod oczy Nacomi i kremy Make Me Bio, ale póki co ten zyskuje u mnie miano ulubieńca. Serum natomiast najpewniej zakupię za jakiś czas, żeby stosować je prewencyjnie w celu wzmocnienia naczynek. Spodobało mi się używanie serum pod krem zamiast kremu nawilżającego :)

I haven’t come across a better eye cream so far and I even forgive it the irritation problems, because nothing happens when I apply the product properly. However, I’d like to test out the famous Nacomi argan eye cream and the ones from Make Me Bio, but currently this is my favourite. And I guess I will buy the serum in a few months in order to strengthen my blood vessels. I actually like to use a serum instead of a cream as a makeup base :)

Pozostaje mi tylko polecić obydwa produkty! Znacie już któryś z nich?

I can only recommend these two products! Do you know any of them?

Produkty zostały przekazane mi nieodpłatnie do testów i recenzji, jednak fakt ten w żadnym stopniu nie wpłynął na moją opinię. / The products were provided to me for review, but the fact didn’t affect my opinion in any way.



Share this:

, , , ,

CONVERSATION

34 komentarze:

  1. Ooo, dawno temu miałam kilka kosmetyków z Fitomedu, a tych nie znam ;) Kusisz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te wprowadzili niedawno, kilka miesięcy temu, i moim zdaniem naprawdę są warte wypróbowania :)

      Usuń
  2. Używałam produktów do włosów Fitomedu, szczególnie zadowolona byłam z odżywki regenerującej, tak więc firma pozytywnie mi się kojarzy :) Chciałabym w końcu sięgnąć po produkty do twarzy :) Po Twoim poście myślę, że na początek spróbuję arniki górskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nic do włosów nie miałam, ale też planuję spróbować :) Na razie tylko do twarzy produkty testowałam i wszystkie bardzo polecam, mam nadzieję, że będziesz zadowolona z arniki, fajnie wspomaga cerę naczynkową :)

      Usuń
  3. oba kosmetyki bardzo mnie zainteresowały. lubię tę markę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię Fitomed, przede wszystkim za jakość składów i stosunek jakości do ceny :)

      Usuń
  4. Żadnego nie znam, ale zaciekawiły mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przyjemne produkty, Fitomed idzie z duchem czasu :)

      Usuń
  5. Chętnie wypróbowałabym krem pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam, jest naprawdę fajny :)

      Usuń
  6. Kupiłam ten krem pod oczy niedawno w Jaśminie, mam nadzieje, że sprawdzi się u mnie równie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę :D Też mam nadzieję, że będziesz zadowolona, u mnie się spisuje bardzo dobrze :)

      Usuń
  7. Super, że Fitomed postawiło na pompki. Miałam ich krem pod oczy (chyba numer 10) i denerwował mnie słoiczek, widziałam że teraz już jest w pompce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie :) W ogóle mam wrażenie, że akurat Fitomed to firma, która wyciąga wnioski z opinii i śledzi tendencje na rynku :)

      Usuń
  8. Ja również lubię kiedy produkt jest w takim właśnie opakowaniu ;) Tych nie miałam, ale nie wykluczam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pompka jest wygodna i higieniczna, wcale się nie dziwię, że też lubisz takie rozwiązanie :)

      Usuń
  9. serum nawilżające mam na liście zakupowej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  10. Bardzo lubię markę Fitomed :) Jestem zadowolona z serum z lukrecją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum z lukrecją też mi bardzo przypadło do gustu :)

      Usuń
  11. Nie spotkałam się z nim jeszcze. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się zapoznać z tą marką :)

      Usuń
  12. Miałam niebieską i pomarańczową serię :-) Oba są świetne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebieskie serum też super się u mnie sprawdziło :)

      Usuń
  13. Serum z arniką górską bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko u mnie się sprawdza :)

      Usuń
  14. Hej Evelinn,

    pisze do Ciebie z pytaniem o krem nawilzajacy. Do tej pory bylam fanka HYDRATIA z Iwostinu i to byl prosukt, ktory najlepiej nawilzal moja sucha skore. Niestety, Iwostin go wycofal. Mam jeszcze ostatnia tubke HYDRATII, ktorej data przydatnosci konczy sie w maju...

    Moje pytanie - czy znalazlas moze jakis inny krem zastepczy, ktory nawilza w podobnym stopniu co HYDRATIA?

    Pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, Hydratia faktycznie bardzo fajnie nawilżała, też żałuję, że ją wycofali :( Ten krem miał sporo fanów, tym bardziej dziwi mnie decyzja firmy... Jeśli chodzi o krem zastępczy, który byłby równie dobrze nawilżający, to niestety żadnego nie mogę Ci polecić ze 100% pewnością, że będzie działał podobnie :( Mogę jednak podsunąć kilka pomysłów do rozważenia: Alantan Dermoline (wersja lekka lub półtłusta), Miya Call Me Later lub I Love Me, Resibo w wersji ultranawilżającej lub odżywczej, Fitomed ma też kilka fajnych nawilżających kremów. To są produkty z niezłym składem i dobrymi właściwościami nawilżającymi - w większości dostępne stacjonarnie. Może któryś z nich by się sprawdził? :)

      Usuń
    2. Dzeki za podpowiedzi. Poczytam, popatrze :) Myslalam, ze masz jakis zastepczy pewniak. Ja zauwazylam, ze u mnie dziala raczej pielegnacja apteczna. Jesli chodzi o kosmetyki tzw. naturalne, to z reguly sie u mnie nie sprawdzaja.

      Dziekuje i pozdrawiam.

      Usuń
    3. Niestety, takiego pewniaka nie mam, ale ja też od dłuższego czasu nie używam typowo aptecznych kosmetyków. Kremy naturalne są najczęściej napakowane olejami, a to i u mnie się nie sprawdza, potrzebuję czegoś pomiędzy. Te, które podałam tutaj w większości takie są. Tzn. Alantan jest typowo apteczny, Miya w zasadzie pod względem składu i formuły również. Bardziej naturalne są Resibo i Fitomed, chociaż według mnie też nie do końca. Hydrataia miała w składzie mocznik, na który moja skóra bardzo dobrze reaguje i niestety na dobry krem z tym składnikiem wciąż nie trafiłam :(

      Usuń
    4. Alantan sprawdze na pewno :) przy najblizszej wizycie w Polsce. Ze swojej strony, jesli lubisz mocznik, moge polecic bardzo przyjemny krem z 5% mocznika z Eucerin:

      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt,23362,eucerin-trockene-haut-5-urea-gesichtscreme.html

      Powinien byc dostepny w Polsce. Nie nawilza az tak dobrze jak hydratia, ale dostatecznie. Bardzo dobrze sie wchlania i nie cuchnie tak okropnie jak to kremy mocznikowe. Super pod makijaz.

      Powodzenia :)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...