Kneipp Bio-Olejek do ciała i garść kąpielowych gadżetów / Kneipp Body Bio-Oil and a bunch of bath products

Wiecie już dobrze, że bardzo lubię olejki do ciała Kneipp. Jeszcze żaden nie okazał się kiepski. Dlatego nie będę się w kółko powtarzać, większość już powiedziałam w poprzednich postach, zwłaszcza jeśli chodzi o opakowanie i inne formalne kwestie.

You surely know that I really like Kneipp body oils. Each one was really good. That’s why I won’t write again about all the formal things that I had already discussed before. I mean, the packaging and other things like this.


Bio-Olejek bardzo mnie ciekawił, jako flagowy produkt Kneipp. Należy do tych bardziej treściwych, bogatych olejków, które są tłuste w dotyku i pozostawiają na skórze delikatną warstwę ochronną. Znakomicie nawilża i natłuszcza, a dodatkowo ładnie pachnie, jakby lekko owocowo. Nie mam blizn ani świeżych rozstępów, aby ocenić jego działanie w tej kwestii, ale przyczynił się bez wątpienia do ujędrnienia i wygładzenia mojej skóry, wspomagając balsamy ujędrniające, których też obecnie używam.



Bio-Oil seemed really interesting to me, as Kneipp’s flag product. It is one of those richer and thicker oils that are very greasy to the touch and leave a protective layer on the skin. It nicely moisturizes and nourishes and also smells nice with a delicate fruity scent. I don’t have any scars and fresh stretch marks, so I can’t say whether it works in that respect, but it definitely helped me keep my skin firm and smooth along with my firming lotions that I have been currently using. 




Bardzo podoba mi się skład. Olej z krokosza barwierskiego znajduje się już na pierwszym miejscu na liście. Do tego mamy oliwę z oliwek, olejek eteryczny z grejpfruta, olej słonecznikowy i witaminę E. Krótko, konkretnie i uczciwie. Szczerze mówiąc, to nie jestem pewna, czy Bio-Olejek Kneipp nie wyprzedził w moim prywatnym rankingu mojego dotychczasowego ulubieńca, wersji Tajemnica Piękna (recenzja TUTAJ).

I love the ingredients. Safflower oil is at the very beginning of the list, which is really nice. Then there’s oilve oil, grapefruit essential oil, sunflower oil and vitamin E. The list is short yet very concrete. I am not sure but Kneipp’s Bio-Oil might be now my personal favourite. It replaced my earlier favourite the Secret of Beauty version (review HERE).



W moje ręce trafił ostatnio również świetny zestaw miniatur do kąpieli. Nie wiem, czy jest w regularnej sprzedaży, ale to świetna opcja, by spróbować te produkty – bo w wersji pełnowymiarowej też są dostępne. Esencję Głęboki Odpoczynek uwielbiam i pisałam o niej TUTAJ. Esencja Bez Stresu też okazała się bardzo przyjemna, bardziej owocowa, cytrusowa, orzeźwiająca. W zestawie był też olejek do kąpieli Kwiat Migdała, pachnący bardzo delikatnie, zupełnie jak olejek do masażu i do ciała w tej wersji.

I also got a nice bath miniature set. I have no idea if it’s possible to buy it on a regular basis, but it was a great opportunity to try out these products. They’re also available as full-size products. The Deep Rest essence is just amazing and I reviewed it HERE. The other essence, No Stress, turned out to be really nice, too. It just smells more refreshing and fruity. The set also included a bath oil Almond Blossom which smells really delicate, just like the body oil and the massage oil from the same line.




Do przetestowania otrzymałam też kilka miniaturek olejku do kąpieli Tajemnica Piękna, również ma zapach swojego odpowiednika z linii do ciała. Faktycznie, wlanie takiego specyfiku do wody sprawia, że staje się ona śliska i nie przesusza skóry. Osobiście jednak wolę esencje, ponieważ mocniej pachną i przez to dodatkowo zapewniają działanie aromaterapeutyczne.

I also received a few miniature bath oils Secret of Beauty, which smells like the body oil of the same name, too. I must say that pouring such an oil into your bathtub makes water more greasy and not so drying. But personally, I prefer essences, as their scent are more intense and can work more relaxing.



Kneipp, jak zwykle, mnie nie zawiódł, ten post podsumowuje to, za co tak cenię tę markę – olejki ze świetnym składem i produkty umilające kąpiel :) Na razie najsłabiej wypadły żele pod prysznic. Niemniej nie wiem, czy jakaś inna marka łatwo dostępna w drogerii zdoła kiedyś zdetronizować Kneipp

Kneipp, just like always, didn’t disappoint me. The post just summarizes what I like about this brand the most – body oils with great ingredients and bath products :) I am not sure if any other drugstore brand will manage to replace Kneipp as my favourite in these categories.

Znacie? Lubicie?

Do you know these products? Do you like them?


Produkty zostały przekazane mi nieodpłatnie do testów i recenzji, jednak fakt ten w żadnym stopniu nie wpłynął na moją opinię. / The products were provided to me for review but the fact didn’t affect my opinion in any way.

Share this:

, , ,

CONVERSATION

18 komentarze:

  1. Uwielbiam tę markę! Właściwie to mogłabym na palcach jednej ręki pokiczyć produkty, których nie polubiłam, i to tylko ze względu na zapach - czyli linii Totalny Relaks i kremu do rąk Kwiat Migdała. Całą resztę uwielbiam i regularnie kupuję! Żałuję, że mamy małą ofertę dostępną oficjalnie, głównie brakuje mi soli do kąpieli w słoiczkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też Totalny Relaks nie przypadł do gustu pod względem zapachu - miałam tylko esencję :) I jeden z żeli pod prysznic też mi nie podszedł. Również żałuję, że u nas oferta jest tak ograniczona, w porównaniu do Niemiec chociażby. Mam nadzieję, że to się zmieni, bo produkty są naprawdę fajne jak na swoją przystępną cenę i dostępność w drogeriach :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny jest, sama nie wiem, który lubię najbardziej, ale chyba właśnie ten :)

      Usuń
  3. Jakoś tak się złożyło, że jeszcze nie poznałam produktów tej marki i widzę że mam dużo do nadrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam, uczciwe i dobre składy w przystępnej cenie :)

      Usuń
  4. lubię tę markę, miałam olejek migdałowy i dodawałam go do kąpieli, koniecznie muszę zrobić mały zapas ich olejków :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam dobre relacje z tą marką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. znam ten olejek. bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Olejków do ciała nie miałam, ale mini wersje do kąpieli uwielbiam :) zwłaszcza złotą tajemnice piękna. Miałam też żel pod prysznic, był również dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele pod prysznic miałam dwa i obydwa były w porządku, ale nie zachwycił mnie zapach ;)

      Usuń
  8. Ja myślę, że detronizacja jest niemożliwa :D

    OdpowiedzUsuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...