Sylveco, Biolaven czy Vianek? Który płyn micelarny polubiłam najbardziej? / Which micellar water did I like the best?

Wiele razy już wspominałam, że powoli, małymi krokami, przestawiam się na bardziej naturalną pielęgnację. Słowo „bardziej” znalazło się tu nieprzypadkowo, bo wiem, że całkowicie naturalne czy roślinne produkty nie sprawdzają się u mnie, wolę takie dobrze zbalansowane kosmetyki, korzystające zarówno z dobroci natury, jak i zdobyczy nauki ;) Przy tym bardzo dużą sympatią darzę markę Sylveco, wraz z przyległościami w postaci linii Biolaven i Vianek, gdyż kosmetyki te charakteryzują się prostymi, uczciwymi składami. Zdarzają się produkty, które słabiej mi się sprawdzają, ale jednak z większości jestem zadowolona. Właśnie dlatego postanowiłam sprawdzić i porównać trzy płyny micelarne, po jednym z każdej linii Sylveco. Jeśli jesteście ciekawi, który skradł moje serce, to zachęcam do lektury!


I mentioned so many times that I am trying to introduce more natural products to my skincare routine. And “more” is a key word here, because fully natural cosmetics don’t really work for me. I prefer combining what nature provides with what the scientists invent ;) I like all Sylveco’s lines including Biolaven and Vianek, as they contain really nice and skin-friendly ingredients. There are some products that did not satisfy me, but I am pleased with most of them. That’s why I decided to try and compare three micellar waters, one from each Sylveco’s line. If you’re curious which one won my heart, check out my review!


Na pierwszy ogień poszedł lipowy płyn micelarny Sylveco. Troszkę bałam się zapachu, bo sporo osób wspominało, że im przeszkadzał. Dla mnie jednak jest on ledwie wyczuwalny i całkiem przyjemny, lekko ziołowo-słodkawy. Kosmetyk ma też bardzo delikatnie żółtawy kolor. Muszę przyznać, że płyn ten naprawdę mnie zachwycił. Świetnie radzi sobie z makijażem, zdecydowanie lepiej niż wychwalana różowa Bioderma. W mig zmywa tusz do rzęs, na czym najbardziej mi zależy. Poza tym nie podrażnia moich wrażliwych oczu, o co również w moim przypadku bardzo łatwo. Lipowy płyn micelarny Sylveco nie powoduje ściągnięcia skóry, ale z drugiej strony nie zostawia żadnej lepkiej warstwy. Moja twarz po jego użyciu jest po prostu miło nawilżona, ukojona i oczyszczona. Co więcej, mam wrażenie, że w pewnym sensie nawilża moje rzęsy, bo stały się wyraźnie bardziej miękkie, gdy go stosowałam. Na kolana powalił mnie również skład, w którym ekstrakt z lipy znalazł się już na drugim miejscu, po wodzie. Do tego łagodne detergenty, łagodzące pantenol i alantoina, proteiny owsa, ekstrakt z aloesu, kwas mlekowy oraz kwas fitowy, które pomagają utrzymać odpowiednie pH oraz bezpieczne konserwanty.




First I tried Sylveco lime tree micellar water. I was a bit afraid of the scent, as a lot of users said that it was disturbing. But for me, it is barely noticeable and fairly pleasant and a little herbal. The product has also a bit yellowish colour. I must admit that this micellar water really amazed me. It removes all makeup super effectively, much better than the popular pink Bioderma. It wipes my mascara very quickly, which is the most important for me. It also does not irritate my sensitive eyes, doesn’t cause the tight feeling and doesn’t leave any sticky layer. My face is just nicely moisturized, calmed and clean. What’s more, I feel it also made my lashes softer. The ingredients are absolutely amazing, we’ll find there, apart from water, lime extract, delicate detergents, soothing panthenol and allantoin, oat proteins, aloe extract, lactic and phytic acids that help keep the right pH and safe preservatives.




Później spróbowałam nawilżający płyn micelarny Vianek, który przeznaczony jest dla cery suchej i wrażliwej. Skład również budzi podziw. Mamy tu kolejno: wodę, łagodny detergent, glicerynę, ekstrakt z robinii akacjowej, pantenol, mocznik, proteiny owsa, mleczan sodu, hialuronian sodu, kompozycja zapachowa i minimalne ilości konserwantów. Jak widać, zawiera w większości substancje nawilżające. Zapach faktycznie jest wyraźniejszy, jakby owocowy, w każdym razie charakterystyczny dla całej linii nawilżającej Vianek. Płyn ten jest równie przyjemny w stosowaniu co poprzednik – nie podrażniał moich oczu ani twarzy, nie ściągał, nie lepił się i przyjemnie nawilżał. Mam jednak wrażenie, że słabiej radził sobie z makijażem oczu.



Then I reached for Vianek’s moisturizing micellar water which is designed for dry and sensitive skin. The ingredients are equally fine. We have here: water, a mild detergent, glycerin, Robinia Pseudoacacia flower extract, panthenol, Urea, oat proteins, Sodium Lactate, Sodium Hialuronate, parfum and minimal amount of preservatives. As you can see, these are mostly moisturizing substances. The scent is, in fact, more intense, fruity and characteristic of all products from the Vianek’s blue line. This micellar water is also very nice to use, just like the previous one – it didn’t irritate my eyes or face, wasn’t sticky and moisturized well. I only feel that it didn’t remove my eye makeup as effectively as the Sylveco one.




Na końcu wzięłam się za płyn micelarny Biolaven. Jeśli chodzi o skład, to znów jest świetnie i dość podobnie do Vianka. Na liście widnieje woda, delikatny środek myjący, gliceryna, pantenol, olej z pestek winogron, kwas mlekowy, mleczan sodu, olejek lawendowy, kilka łagodnych konserwantów oraz kompozycja zapachowa. Płyn pachnie mocno winogronowo, nutkę lawendy dość trudno wyczuć. A szkoda, bo ją bardzo lubię. Makijaż usuwa bardzo przyzwoicie, choć micela Sylveco nie pobił. I podobnie, jak w przypadku pozostałych płynów, zero podrażnień, dyskomfortu czy obciążenia skóry. Naprawdę fajny produkt.



My last try was Biolaven micellar water. When it comes to ingredients, they are again excellent and quite close to Vianek’s ones. In the list we can see water, a mild detergent, glycerin, panthenol, grape seed oil, lactic acid, Sodium Lactate, lavender essential oil, a couple of delicate preservatives and parfum. It smells strongly with grape juice, the lavender scent is barely noticeable. Too bad, I love lavender. It nicely removes makeup, even though it didn’t win over the Sylveco one. Nevertheless, it didn’t cause any problems – no irritations, no tightness, no stickiness. It’s a really nice product.


Co łączy te wszystkie płyny, to butelka, różniąca się tylko grafiką, zależnie od linii, a także pojemność 200 ml i stosunkowo krótka data ważności, wynikająca z naturalnego składu. Cena również jest zbliżona i wynosi od 16 do 20 zł. Mało to nie jest, zwłaszcza że płyny nie są wydajne, ale jak używam micela tylko do zmywania oczu, a resztę traktuję olejkiem, to wystarcza mi na dłużej. Cóż, moim zdaniem wszystkie płyny są świetne, ale moje serce totalnie skradł ten lipowy z Sylveco i to on jest moim aktualnym ulubieńcem. W linii Vianek dostępne są chyba jeszcze inne micele, myślę, że prędzej czy później się na nie też skuszę. Chociaż oczywiście mam ochotę jak najszybciej wrócić do tego lipowego :)


What these three micellar water have in common is the bottle which only differs in graphic design, the amount of the product, which is 200 ml and the short expiry date, which is determined by the natural formulation. The price is also similar, but it’s not really low, especially considering how inefficient micellar waters are. But if I use them only for removing my eye makeup and the rest I wash off with an oil, it lasts quite long. Well, I think that all three products are really good and worth trying, however, I am totally in love with the Sylveco one and it became my absolute favourite. I think that in the Vianek line there are more micellar waters to choose from, and I guess I’ll also try them someday, even though I would like to repurchase the lime one as soon as possible :)

Próbowałyście któregoś z tych płynów micelarnych? Co o nich sądzicie?

Have you tried any of these micellar waters? What are your thoughts on them?

Share this:

, , , , ,

CONVERSATION

26 komentarze:

  1. Chętnie bym wypróbowała lipowego ! Żadnego z nich nie miałam !!
    Obserwuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie są fajne, tylko ta wydajność mogłaby być lepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda... Przy tej cenie i wydajności zakup staje się mało opłacalny :( Ale z drugiej strony skład mnie zachęca...

      Usuń
  3. Uwielbiam wszystkie trzy firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. micel z Sylveco totalnie sie u mnie nie sprawdzil i przez to chyba nie mam ochoty sięgać ani po Vianka, ani po Biolaven.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Co się działo? Ja z kolei próbowałam niezliczone płyny micelarne i żaden nie sprawdził się tak świetnie jak Sylveco :)

      Usuń
  5. Miałam tylko sylveco i biolaven i nie byłam zadowolona ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, u mnie jak na razie spisują się najlepiej ze wszystkich, jakie miałam :)

      Usuń
  6. Miałam płyn micelarny Biolaven i byłam z niego bardzo zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze, muszę w końcu wypróbować tego z Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, jak się u Ciebie spisze, bo jak widzisz, zdania są podzielone :D

      Usuń
  8. Lipowy średnio sie u mnie sprawdzał...;(

    OdpowiedzUsuń
  9. produkt Sylveco znam i bardzo lubié natomiast pozostaych dwóch nie miałam okazji uzywać jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak fanek też ma sporo :)

      Usuń
  10. Używałam tylko tego z Sylveco i fajnie się u mnie spisywał. Kiedyś na pewno do niego wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście mam w sobie chęć próbowania nowości, ale mimo wszystko, aż czekam na moment, kiedy do niego wrócę :)

      Usuń
  11. Żadnego nie znam. Pewnie ciężko byłoby mi się zdecydować na jedną wersję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego postanowiłam wypróbować wszystkie trzy :)

      Usuń
  12. Niestety żadnego nie znam...ale chętnie wyprobowalabym ten lipowy :*

    Zapraszam: http://lexisslittleworld.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wszystkie, ale lipowy najbardziej :)

      Usuń

Zostaw swoje myśli, to dla mnie duża motywacja! Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam moich czytelników, ale proszę, nie spamuj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...